Ocena brak

Relacja dziecko – dorosły sprzyjająca rozwojowi dziecka

Autor /Max123 Dodano /02.07.2011

Dziecko to nie “kawałek gliny”, jak kiedyś określili to psychologowie behawiorystyczni, to nie “biała karta”, którą można w dowolny sposób zapisać. Dziecko jest aktywne od urodzenia. Wyposażone przez naturę w różne “narzędzia” umożliwiające mu nawiązanie kontaktu czeka na wrażliwego i także gotowego do kontaktu dorosłego. Dziecko jest więc z jednej strony inicjatorem zmian i jego plan rozwojowy wyznacza zachowania dorosłego, ale z drugiej reaguje ono na to, jak zachowuje się względem niego dorosły i zmienia swoje reakcje dostosowując się do niego. Obie strony więc są aktywne w tym procesie wzajemnego dopasowywania się.

Rozwój dziecka i rozwój dorosłego są wzajemnie uwarunkowane, każdy z nich wnosi coś innego do sytuacji, w której się kontaktują i coś innego zyskuje. Jak powiedział H. R. Schaffer rozwój to wspólne przedsięwzięcie, trudne i dla dziecka i dla dorosłego. Wrażliwość dorosłego, jego czujność, gotowość nie tyle do reagowania na zachowania dziecka, co do odczytywania intencji tego zachowania i odpowiadania na te intencje, umiejętność wchodzenia w interakcje oparte na wzajemności i wymianie, umiejętność dostosowywania swojego sposobu mówienia do dziecka, wchodzenie z nim w pseudodialogi, wrażliwość na aktualne potrzeby dziecka i domyślanie się “o co chodzi” – to wszystko są warunki pomyślnego rozwoju dziecka w okresie wczesnego dzieciństwa.

Oznacza to, iż ważniejsze dla dziecka jest, z kim i jaki ma kontakt, niż to, w jakim zewnętrznym kontekście żyje i podejmuje różne działania. To dorosły podaje przedmioty i nadaje im znaczenia, to dorosły ze szmatki robi ludzika, a z drewnianej łyżki i garnuszka bębenek. To od wrażliwości, wyobraźni i intuicji dorosłego zależy, czy dziecko będzie ciekawe świata i jakie samodzielne próby podejmie, by go poznać.

Do góry