Ocena brak

REID I SZKOŁA SZKOCKA

Autor /Grzes56 Dodano /31.05.2011

Anglia, która wyhodowała empiryzm, idealizm i sceptycyzm (dzięki Locke'owi, Hume'owi, Berkeleyowi i innym), zapoczątkowała również reakcję przeciw tym stanowiskom. Reakcja ta wystąpiła w imię zdrowego rozsądku i dlatego znana jest pod nazwą „filozofii zdrowego rozsądku". Była głoszona przez szkockich uczonych i poczynając od 1770 roku opanowała uniwersytety szkockie, toteż bywa nazywana także „szkołą szkocką".

ZAŁOŻYCIEL SZKOŁY. Początek szkole szkockiej dał Thomas Reid (1710- 1796), profesor najprzód w Aberdeen, a potem w Glasgow. Głównym jego dziełem było Inąuiry into the Human Mind on the Principles of Common Sense, 1764; uzupełniały je Essays on the Powers of the Human Mind, 1785-1788.

POPRZEDNICY. Filozofia szkocka, dość odosobniona w XVIII w., posiadała licznych poprzedników w epokach wcześniejszych. Nie była przede wszystkim nowym pomysłem jej myśl zasadnicza, iż istnieją prawdy pewne, choć nie posiadające dowodu. Arysto­teles już ją głosił, a za nim wielki prąd europejskiej filozofii: arystotelesowsko-scholastyczny. Ale filozofia nowożytna, i to zarówno empirystyczna, jak i racjonalistyczna, właśnie w tym punkcie zwalczała tradycję scholastyczną; rozwój jej zmierzał wyraźnie ku usunięciu poglą­du będącego niebezpiecznym źródłem dowolności w myśleniu. Szkoła szkocka natomiast powróciła do dawnego stanowiska.

Dopatrując się zaś w umyśle specjalnej władzy do poznawania prawdy, szkoła szkocka zbliżała się znów do angielskich estetyków i moralistów typu Hutchesona, którzy mniemali, iż w „smaku" i w „zmyśle moralnym" umysł posiada bezpośrednią zdolność poznawania piękna i dobra. Szkoła szkocka przyjęła analogiczną zdolność poznawania prawdy.

POGLĄDY. 1. prawdy oczywiste. Reid uważał sceptycyzm, który zaprzecza, jako-byśmy posiadali wiedzę o rzeczach, za pogląd niedorzeczny; to samo myślał o subiektyw­nym idealizmie, który zaprzecza, iżby rzeczy istniały poza umysłem. A jednocześnie przy­znawał, że Berkeley i Hume doszli do tych niedorzecznych poglądów rozumując prawidło­wo. Wyprowadził stąd wniosek, że fałszywe musiały być ich przesłanki, przede wszystkim główne założenie empiryzmu, iż umysł ludzki jest sam przez się pustą kartą, na której pisze tylko doświadczenie. Rzecz ma się przeciwnie: umysł zna sam z siebie różne prawdy, zanim go o nich pouczy doświadczenie, a nawet zna takie, o których doświadczenie nigdy pouczyć nie może. Wiemy np. z nieprzepartą pewnością, że istnieją rzeczy realne poza nami, choć o tym, jak to wykazali sami empiryści (Berkeley, Hume), doświadczenie nic nie mówi. Przy tym bezpośrednio znamy prawdy złożone, a nie elementarne, jak chcieli empiryści, dopiero przez analizę prawd złożonych znajdujemy prawdy elementarne.

Jakie względy skłoniły Reida do uznania niektórych prawd za bezpośrednio pewne? Najpierw to, iż stanowią nieodzowne przesłanki myślenia: żadne rozumowanie o rzeczy­wistości nie byłoby możliwe, gdybyśmy nie mieli takich przesłanek, jak np. że rzeczy istnieją realnie lub że między nimi zachodzą związki przyczynowe; sami empiryści wykazali, iż najprostsze doświadczenie nie może się obejść bez tych założeń. Po wtóre, prawdy te są powszechnie uznane, towarzyszy im wewnętrzne poczucie przymusu, nieodparta skłonność, by je uznawać za prawdy.

2. zdrowy rozsądek. Te oczywiste prawdy poznajemy przez bezpośrednią intuicję. Znane są wszystkim, a nie tylko tym, co prowadzą uczone badania; należą do „zdrowego rozsądku", common sense, właściwego każdemu człowiekowi. W przeciwieństwie do rozumu, który z każdego twierdzenia zdaje sprawę i popiera je argumentami, zdrowy rozsądek znajduje prawdę przez niewytłumaczony a nieprzeparty popęd. Istnienie takiego popędu stwierdził był już Hume. Nie w stwierdzeniu popędu, lecz w darzeniu go pełnym zaufaniem leżała odrębność szkoły szkockiej. Zaufanie to bardzo upraszczało program filozofii: wystarczy zestawić „zasady zdrowego rozsądku", by otrzymać zasób „prawd oczywistych".

Reid odróżniał dwa rodzaje prawd oczywistych: opierając się na znanym podziale prawd na konieczne i faktyczne, przyjmował w obu grupach prawdy oczywiste; jedne stanowią pewniki wiedzy koniecznej, drugie zaś faktycznej. Do pierwszej grupy należą aksjomaty matematyki, prawa logiczne, zasady w rodzaju prawa przyczynowości i w ogóle wszelkie prawdy stanowiące podstawę poznania matematycznego, logicznego, gramatycz­nego, etycznego, estetycznego. Ale pewniki drugiej grupy były dla Szkotów jeszcze bodaj donioślejsze, i one to stanowiły odrębność ich filozofii.

3. realizm zdrowego rozsądku. Dwie mianowicie prawdy oczywiste stanowią pewniki wiedzy faktycznej: a) że istnieje jaźń i b) że istnieją rzeczy realne poza jaźnią. Każdy akt myślenia czyni zdrowemu rozsądkowi oczywistym istnienie jaźni, a każde postrzeżenie skłania go do uznania realności rzeczy.

Te dwie prawdy, które Reid miał za oczywiste i niezawodne, rozstrzygały mu najbardziej

zasadnicze kwestie metafizyczne: pierwsza usuwała od razu materializm, druga zaś - ide­alizm. Co więcej, prawdy te wyjaśniały naturę poznania. Reid zauważył, że filozofowie od Platona do Hume'a zgodni są co do tego, iż nie poznajemy bezpośrednio zewnętrznych przedmiotów, lecz tylko ich odbicie w umyśle. Ale to właśnie uważał za wspólny błąd filozofów: zdrowy rozsądek przemawia przeciw wszelkiemu idealizmowi; mówi nam, że poznajemy rzeczy, a nie przedstawienia rzeczy, że widzimy ciała, a nie nasze stany psy­chiczne; zmysły postrzegają rzeczy realne i, odwrotnie, rzeczy istniejące realnie, to te same, które postrzegamy.

4. introspekcyjną metoda filozofii. Prawdy oczywiste Reid ustalał na drodze introspekcji: są nieodłączne od naszego umysłu i w nim możemy je obserwować. Odwoływał się więc do doświadczenia wewnętrznego. Przez to szkoła szkocka miała pewną łączność z empiryzmem i wspólny front przeciw filozofii spekulacyjnej. Kładąc nacisk na metodę introspekcyjną, szkoła szkocka położyła pewne zasługi dla psychologii. (Natomiast przeciw­stawiała się fizjologicznemu traktowaniu psychologii, które właśnie w drugiej połowie XVIII wieku wchodziło w użycie).

Psychologia, mająca odrębną empiryczną metodę, była dla szkoły drugą obok przyrodoznawstwa dziedziną nauki empirycznej. Ale rzecz w tym, że Szkoci stosowali introspekcję nie tylko w psychologii, mieli ją za metodę filozofii w ogóle; przez nią bowiem poznajemy nie tylko własny umysł, ale i prawdy w umyśle zawarte. Przypomnieli naukę Locke'a o doświadczeniu wewnętrznym, ale dali jej zwrot metafizyczny. Była to właśnie słaba strona doktryny Reida: iż od introspekcji, tak cennej dla stwierdzania faktów psy­chicznych, żądał rzeczy niesłychanie przekraczającej jej kompetencje, mianowicie stwier­dzania prawd metafizycznych.

5. programowy dogmatyzm. Doktryna Szkotów przyjmowała bezapelacyjną władzę umysłu i prawdy nie uzasadnione a niezawodne. I z tego dogmatyzmu uczyniła zasadę i jądro filozofii. Niedowiedzione założenia, które inni dogmatycy starali się zredukować do minimum i przyjmowali tylko jako przykrą konieczność, Szkoci manifestacyjnie wysu­wali na pierwszy plan, jako najdonioślejszą zdobycz naukową.

Jeśli cechą filozofa jest, że niełatwo zadowala się wyjaśnieniem i w każdej odpowiedzi widzi nowe zagadnienie, to Szkoci posiadali mało ducha filozoficznego. Zatrzymywali się tam, gdzie inni myśliciele rozpoczynali dopiero swe właściwe dochodzenia: nieprze­parta skłonność do uznawania pewnych prawd jest rzeczywiście faktem, ale nie można unik­nąć pytania, czy jest to skłonność słuszna.

Niemniej Szkoci mają swe wyraźne miejsce w dziejach filozofii. Rzecz w tym, że filozofia wcześnie odbiegła od naturalnego poglądu na świat i niewiele zwykła się liczyć z potocznym sposobem myślenia i ze zdrowym rozsądkiem. Szkoła szkocka była reakcją przeciw temu i wyrazicielką filozoficzną naturalnego poglądu na świat.

WŁAŚCIWOŚCIĄ SZKOŁY SZKOCKIEJ było: 1) zaufanie do zdrowego rozsądku i naturalnego poglądu na świat, 2) dogmatyczne uznanie prawd niedowiedzionych a pew­nych, w szczególności istnienia jaźni i realnych rzeczy, 3) uznanie introspekcji za właściwą metodę filozofii.

ROZWÓJ. Filozofia szkocka miała dwa punkty oparcia: zdrowy rozsądek i introspekcję; Reid kładł nacisk na pierwszy, jego zaś następcy - na drugi. Rozwinęli oni doktrynę

szkoły w kierunku niezupełnie zgodnym z intencją jej twórcy. Niektórzy jego uczniowie (jak Stewart) wręcz zrezygnowali z twierdzenia, jakoby istnienie jaźni i rzeczy realnych było bezpośrednio pewne; postrzeżenie wprawdzie nasuwa myśl o istnieniu rzeczy, ale nie gwarantuje ich realności. Wobec takiego ustępstwa późniejszych wyznawców doktryna szkocka z dogmatycznej filozofii przekształciła się w empiryczną psychologię.

NASTĘPCY. Szkoła szkocka panowała w Anglii blisko przez pół stulecia, przez ostatnie ćwierćwiecze XVIII i przez pierwsze XIX wieku. Z licznych uczniów Reida naj­wybitniejszy był Dugald Stewart (1753- 1828), profesor w Edynburgu; był właściwym filarem szkoły, dał jej doktrynie najbardziej systematyczną (ale też i kompromisową) po­stać. Poglądy szkoły w zakresie estetyki rozwinął James Beattie (1735- 1803); w zakresie etyki Adam Ferguson (1724-1816); na polu psychologii największe zasługi położył Thomas Brown (1778-1820), profesor w Edynburgu. Aż do połowy XIX wieku uczył w tymże Uniwersytecie Edynburskim filozof dużej miary, zbliżony do szkoły szkockiej, William Hamilton (1788-1856).

Dużą rolę szkoła szkocka odegrała również we Francji. Dostała się tam dopiero z początkiem XIX wieku, wypierając doktrynę tzw. ideologów. Zaszczepił ją P. P. Royer-Collard (1763- 1845), zwłaszcza podczas krótkiej (1811 - 1813), ale owocnej działalności akademickiej. Za nim poszedł Theodore Jouffroy (1796- 1842), profesor w Ecole Normale w latach 1819- 1822, a poniekąd Yictor Cousin, najruchliwszy wśród francuskich filozofów pierwszej połowy XIX wieku. Liczne przekłady - Reida przez Royer-Collarda i Garniera, Stewarta przez Jouffroy - zapoznały Francję z doktryną szkoły. Charles de Remusat, mąż stanu, publicysta i historyk, usiłował wywieść filozofię szkocką ze szkół wyższych do szerszych kół społeczeństwa. Zamierzenia jego spełniły się całkowicie: nowy program nauczania średniego, ułożony po rewolucji 1830 roku przez Cousina wespół z Jouffroy i z Laromiguiere'em, oparty był na filozofii szkockiej. I od 1832 r. stała się ona na lat przynajmniej dwadzieścia oficjalną filozofią Francji.

W dwóch tedy wielkich krajach Europy o najbogatszej tradycji filozoficznej filozofia zdrowego rozsądku panowała przez pół wieku; panowała tam w tym samym czasie, w którym w Niemczech powstał krytycyzm i idealizm.

OPOZYCJA. Doktryny, które filozofia Szkotów zdołała wyprzeć, po pewnym czasie wzmocniły się na tyle, że ją z kolei wyparły. Spotkała się z potrójnym sprzeciwem: a) jej uznawaniu prawd intuicyjnych sprzeciwiał się empiryzm, b) dogmatycznemu przyjmowaniu prawd oczywistych - krytycyzm, c) jej introspekcyjnej metodzie - filozofia spekulacyjna. Niektórzy członkowie szkoły próbowali pojednania z przeciwnikami: Brown, a nawet Stewart z empiryzmem, Hamilton z krytycyzmem, Cousin z filozofią spekulacyjną. Ale ostatecznie szkoła uległa: w Niemczech krytycyzmowi i spekulacyjnym systemom, a we Francji i w Anglii wracającemu na nowo empiryzmowi.

Podobne prace

Do góry