Ocena brak

Reforma Kościoła łacińskiego

Autor /vvv Dodano /14.03.2011

Kościół łaciński doznał w olbrzymiej mierze skutków tego odrodzenia umysłowego. Nastąpił w nim rozłam; a część, która ocalała od rozłamu, uległa głębokiej przemianie. Mówiliśmy, jak w XI i XII w. Kościół był bliski władzy absolutnej nad całym chrześcijaństwem i jak w XIV i XV władza jego nad umysłami i sprawami ludzkimi zaczęła upadać. Opisaliśmy, jak religijny zapał u ludu, który przedtem stanowił podstawę i siłę Kościoła, zwrócił się przeciw niemu, na skutek jego dumy, prześladowań i centralizacji, i jak zdradziecki sceptycyzm Fryderyka II zachęcił książąt do nieposłuszeństwa. Wielka Schizma obniżyła do ostateczności religijną i polityczną powagę Kościoła. Teraz zaś z dwóch stron uderzyły nań siły powstańcze. Nauka Wiklifa rozeszła się szeroko po Europie. W r. 1398 pewien uczony Czech, Jan Hus, wygłosił w uniwersytecie Praskim szereg wykładów o naukach Wiklifa.

Te nauki rozeszły się szybko poza krąg ludzi wykształconych i obudziły wielki entuzjazm u ludu. Od 1414—1418 obradował sobór powszechny w Konstanc p, który miał na celu likwidację Wielkiej Schizmy. Hus dostał zaproszenie na sobór, dokąd udał się opatrzony listem żelaznym od cesarza. List żelazny nic nie pomógł schwytano go, postawiono przed sąd jako heretyka i spalono żywcem (1415). To wywołało powstanie husytów w Czechach, pierwszą z szeregu wojen religijnych, które poprzedziły rozłam w Kościele  łacińskim. Papież Marcin V, wybrany w Konstancji, jako głowa zjednoczonego chrześcijaństwa, ogłosił przeciw temu powstaniu krucjatą. Ogółem pięć krucjat urządzono przeciw temu zawziętemu, małemu narodowi i wszystkie skończyły się niepowodzeniem. Wszystkie szumowiny europejskie zwrócono przeciw Czechom, podobnie jak w XIII w. przeciw waldensom. Ale Czesi, w przeciwieństwie do waldensów, pokładali ufność w sile oręża. Krucjata czeska rozproszyła się i uciekała na samo skrzypienie wozów husyckich i na dalekie echo ich  śpiewów; nie doczekała się nawet bitwy (pod Domarlicami 1431). W r. 1436 sobór bazylejski zawarł z husytami układ, przyjmując szereg zarzutów czynionych Kościołowi łacińskiemu.

W XV w. wielka zaraza wywołała ogólną dezorganizację społeczną w całej Europie. Wśród ludu panowała okropna nędza i rozgoryczenie, a w Anglii i Francji chłopi buntowali się przeciw panom. Po wojnach husyckich te powstania chłopskie przybrały w Niemczech poważne rozmiary i miały charakter religijny. Druk książek wywarł niemały wpływ na rozwój tego ruchu. W połowie XV w. drukarnie pracowały w Holandii i Nadrenii, skąd sztuka ta przeszła do Włoch i Anglii. Bezpośrednim tego następstwem była wielka ilość biblii, które chętnie nabywano, co znów ożywiło dyskusje religijne.

Europa stała się społeczeństwem czytającym w takim stopniu, jakiego nie osiągnęło dotychczas  żadne społeczeństwo ludzkie. To nagłe użyźnienie umysłów, które napełniły się jaśniejszymi poglądami i bardziej dostępnymi wiadomościami, przypadło właśnie w chwili, gdy Kościół był podzielony i pogrążony w chaosie, niezdolny do skutecznej obrony; jednocześnie książęta patrzyli pożądliwym okiem na bogactwa kleru panoszącego się na ich ziemiach. W Niemczech walka z Kościołem skupiła się dookoła osoby eks-mnicha, Marcina Lutra (1483—1546), który wystąpił w r. 1517 w Wittenberdze, proponując dysputę na temat rozmaitych ortodoksyjnych doktryn i zwyczajów. Z początku dyskutował po łacinie na modłę scholastyków. Po czym porwał za nową broń, jaką było słowo drukowane, i rozszerzał swe poglądy po całych Niemczech, zwracając się do prostego ludu. Były próby unieszkodliwienia go w taki sam sposób jak Husa, lecz dzięki prasie drukarskiej panowały teraz inne stosunki i Luter posiadał zbyt wielu otwartych i ukrytych przyjaciół między książętami niemieckimi.

W tym wieku wybujałych idei i zachwianej wiary istniało wielu władców, którzy widzieli swą korzyść w zerwaniu więzów religijnych między ich ludem a Rzymem. Chcieli sami stać się głową bardziej unarodowionej religii. AngliaSzkocja, Szwecja, Norwegia, Dania, północne Niemcy i Czechy, jeden kraj po drugim odrywał się od Społeczności Rzymskiej, aby już nigdy do niej nie wrócić.

Książęta, którzy brali w tym udział, niewiele troszczyli się o moralną i intelektualną wolność swych poddanych. Wątpliwości religijne i powstania ludu były im potrzebne do wzmocnienia ich stanowiska wobec Rzymu, z chwilą więc gdy rozłam był dokonany i gdy ustanowiono Kościół Narodowy pod władzą korony, zabrali się natychmiast do stłumienia ruchów powstańczych. Ale w nauce Jezusa była zawsze jakaś osobliwa żywotność, rozbudzająca poczucie sprawiedliwości i samoposzanowania wbrew wszelkiej lojalności i subordynacji, czy to  świeckiej, czy kościelnej. Każdy taki kościół książęcy miał jednocześnie w swym  łonie kilka sekt, które nie dopuszczały interwencji ani księcia, ani papieża między człowiekiem a Bogiem. Np. w Anglii i w Szkocji istniały sekty, które uważały Biblię  za jedyną przewodniczkę  życia i wiary. Odrzucały one przepisy państwowego Kościoła.

W Anglii tymi dysydentami byli niekonformiści, którzy odegrali wielką rolę w polityce krajowej w XVII i XVIII w. W swej opozycji przeciw książęcej głowie Kościoła poszli tak daleko,  że  ścięli Karola I (1649) i przez jedenaście szczęśliwych lat Anglia była republiką pod rządami niekonformistów. Oderwanie się tej sporej części północnej Europy od  łacińskiego chrześcijaństwa nazywa się zwyczajnie Reformacją. Były to straty tak niespodziane i poważne, że musiały wywołać głębokie zmiany w samym Kościele rzymskim. Kościół zreorganizowano i nowy duch wstąpił w jego życie. Jednym z głównych twórców tego odrodzenia był młody żołnierz hiszpański, Iñigo López de Recalde, bardziej znany jako  św. Ignacy Loyola. Po szeregu romantycznych przygód, został księdzem (1538); pozwolono mu założyć Towarzystwo Jezusowe, gdzie usiłował zaszczepić szlachetne i rycerskie tradycje dyscypliny wojskowej i oddać je na usługi religii. Jezuici stworzyli największe dotychczas znane towarzystwa propagandowo-misjonarskie.

Ponieśli chrześcijaństwo do Indii, Chin i Ameryki. Powstrzymali gwałtowny rozkład Kościoła rzymskiego. W całym świecie katolickim podnieśli stopień oświaty; podnieśli poziom inteligencji katolickiej i wszędzie rozbudzili i odświeżyli katolickie sumienie; popchnęli Europę protestancką do podobnych wysiłków oświatowych. Silny i zaborczy Kościół rzymsko-katolicki, jaki dziś znamy, jest w wielkiej mierze owocem tego odrodzenia jezuickiego.

Podobne prace

Do góry