Ocena brak

Refleksja nad życiem i śmiercią we fraszkach i pieśniach Jana Kochanowskiego

Autor /emilcia Dodano /07.03.2011

Antropocentryzm i humanizm doby odrodzenia wyzwoliły w literaturze, a zwłaszcza w poezji, nurt autobiograficzny, nurt liryki osobistej o nastawieniu indywidualnym, nawet autentycznym. Podziw dla geniuszu ludzkiego, dla wszelkich talentów i działań twórczych, spowodował, że artyści czują się wyżsi nad przeciętność, a z drugiej strony upoważnieni do pouczania innych. Stąd rozwój w tym okresie literatury parenetycznej.

Wszystkie te tendencje obserwujemy w twórczości Jana Kochanowskiego, choć w indywidualnym, specyficznym dla niego wydaniu.

Fraszki i pieśni pisał Kochanowski przez całe swoje życie. Stworzył je właściwie w polskiej poezji, wykorzystując twórczo wzory antyczne. Fraszek napisał ponad trzysta, rozszerzając ramy gatunku i wzbogacając o najrozmaitszą tematykę. To samo dotyczy pieśni, które uczynił gatunkiem do czytania. Napisał ich ponad pięćdziesiąt, także o bardzo różnych tematach.

Niewątpliwie łączy te utwory, podkreślam, pisane przez całe życie poety, obecność podmiotu lirycznego, którym nie jest Jan Kochanowski, ale wrażliwy artysta i człowiek o specyficznym, mądrym spojrzeniu na świat, które oświetla różne aspekty egzystencji ludzkiej. Ten podmiot liryczny jest z jednej strony zwykłym człowiekiem, a więc najważniejszy dla niego problem to życie i śmierć, znalezienie sposobu na życie i oswojenie śmierci. Sporo refleksji na ten temat znajdziemy w utworach Jana Kochanowskiego. Z drugiej strony to twórca, a więc lepszy, wyższy, wiedzący lepiej, a zatem pouczający i mający szansę na nieśmiertelność. Autotematyzm to też częsty wątek fraszek i pieśni.

Refleksję o życiu znajdziemy w dwóch fraszkach o tym samym tytule : O żywocie ludzkim. Jedna z nich – Fraszki to wszystko, cokolwiek myślimy, podkreśla znikomość, nietrwałość rzeczy ziemskich. Są one fraszką, „polną trawą”. Tymi błahostkami są „zacność, uroda, moc, pieniądze, sława”. W zakończeniu pojawia się motyw życia – teatru :

„Naśmiawszy się nam i naszym porządkom,

Wemkną nas w mieszek, jako czynią łądkom”.

Śmieje się z naszych porządków Bóg – „Wieczna Myśl” z drugiej fraszki O żywocie ludzkim. Śmieje się, gdy widzi jak ludzie biją się o „rozmaite świata tego sprawy”, które muszą porzucić, gdy przyjdzie śmierć. Poeta chce się od Boga nauczyć lekceważenia spraw ziemskich, bo myśli o innych wartościach, bo pragnie, jak wyznaje we fraszce Ku Muzom :

„...niech ze mną za raz me rymy nie giną,

Ale kiedy ja umrę, ony niechaj słyną!”.

Tymczasem, ponieważ na świecie nie ma nic pewnego, trzeba z życia korzystać : śmiać się, bawić, kochać. Tematyce tej poświęca poeta wiele uwagi we fraszkach : Na swoje księgi, Do dziewki, O miłości i innych.

Fraszka Do snu jest oswajaniem się ze śmiercią. Sen wyzwala duszę z ciała, może ona wtedy znaleźć się wszędzie, gdzie zechce, jest wolna. Śmierć jest trwałym wyzwoleniem duszy z niewoli ciała, a śpiąc uczymy się umierać.

Swoją postawę życiową jeszcze dokładniej naświetlił poeta w pieśniach. Epikureizm, wezwanie do korzystania z życia, „kiedy czas po temu”, głosi w Pieśni IX. Każda z czterowersowych zwrotek pieśni składa się z dwóch wersów po siedem sylab i dwóch po trzynaście. Wersy krótsze zawierają sentencje pouczające jak żyć, dłuższe zaś przykłady ukonkretniające. O czymże poucza ta pieśń?

A więc należy się cieszyć, nie pogardzić dobrym winem, tańcem, muzyką. Dlaczego? Bo nie wiemy, co będzie jutro, tylko Bóg to wie,

„a śmieje się z nieba,

Kiedy się człowiek troszcze więcej, niźli trzeba”.

Znowu Bóg spogląda z góry na ludzką szamotaninę. Ale nawet radość życia jest radością śmiertelnych, z więc poucza podmiot liryczny wiersza „Szafuj gotowym bacznie”, uważnie, ostrożnie korzystaj z tego, co masz. Następnie pojawia się Fortuna (pisana dużą literą) los, przeznaczenie, które oczywiście kołem się toczy, jest kapryśne, zmienne, trudno je zrozumieć, nie warto nawet się starać.

Należy natomiast uzbroić się w cnotę, niewzruszoną, wyniosłą postawę mędrca, który umie szczęście i nieszczęście znosić”. Taką postawę zwiemy stoicyzmem i zaczerpnął ją polski poeta z pism starożytnych filozofów i pisarzy.

W Pieśni XXIII podmiot liryczny również radzi, by chwytać okazję, przygodę, bo nie zawsze

„człek będzie młody,

Ani tej, co dziś urody.

Czas ucieka jak woda...”.

W ostatniej zwrotce pieśni pojawia się porównanie życia ludzkiego do ładu panującego w przyrodzie. Natura odradza się co wiosnę, przeznaczeniem człowieka jest starość i śmierć. Z wezwaniem do korzystania z życia łączą się obrazy piękna świata. Świat jest dziełem sztuki. W Pieśni świętojańskiej o Sobótce, szczególnie w pieśniach Panny VI i XII, występuje pochwała życia na wsi. Jest to sielanka, tęsknota za Arkadią, w której poeta umiejętnie połączył elementy mitologiczne i folklor. Najważniejsze dla naszego tematu jest zespolenie człowieka z przyrodą, poczucie niezależności, jaką daje wieś, praca na roli i korzystanie z jej owoców. Życie na wsi łączy ludzi różnych płci i pokoleń w pracy i zabawie.

W takiej koncepcji życia, łączącej radość ze szczęśliwej chwili z męstwem w znoszeniu przeciwności losu, śmierć jest spodziewanym finałem, nie jest więc straszna, tym bardziej, że często przynosi nagrodę za cnoty w postaci sławy pośmiertnej, bo przecież :

„...jeśli komu droga otwarta do nieba,

Tym, co służą ojczyźnie.” (Pieśń XII)

Cnotliwy człowiek zostanie nagrodzony przez Boga, a na ziemi zostawi po sobie dobre imię (Pieśń XIX).

Dla poety nagrodą będzie sława literacka :

„O mnie Moskwa i będą wiedzieć Tatarowie,

I różnego mieszkańcy świata Anglikowie”.

Bardzo interesująca to postawa wobec życia i myślę, że przystająca do każdej epoki. Człowiek zastanawiający się nad sobą i swoim życiem może w niej znaleźć naukę, jak pogodzić się z sobą samym, a siebie z otaczającym światem. Ta harmonia między różnymi potrzebami człowieka, ład panujący w świecie i miejsce w nim dla każdej istoty – to mądra i dobra recepta na życie.

 

Podobne prace

Do góry