Ocena brak

Ptaki wodne - O wędrówkach ptaków

Autor /Maksym44 Dodano /25.01.2012

Wędrówki ptaków kryją wiele niebezpieczeństw: około połowa wędrowników nie wraca z nich. Często ptaki wodne muszą pokonywać ogromne przestrzenie nad lądami, na których nie znajdują pożywienia. Z drugiej strony wiele ptaków lasów i zagajników, jak na przykład słowik, przemierza morza i pustynie. Ptak, któremu braknie sił do dalszej wędrówki, ginie. Wdziałem kiedyś, jak żuraw nie nadążał za swoim kluczem, starał się go dogonić, wreszcie zachwiał się i wyczerpany runął na ziemię.

Taki kilkuminutowy dramat z tragicznym zakończeniem unaocznia, że nie są to żadne wakacje, lecz bezwzględna próba, której mogą sprostać jedynie ptaki prawidłowo zbudowane, zdrowe i dobrze odżywione. Znaczna część ptaków wędrownych pada ofiarą myśliwych w środkowej, ale przede wszystkim południowej Europie. W samych tylko Włoszech czai się prawie dwa miliony myśliwych ze strzelbami wycelowanymi w niebo. Także w Hiszpanii, we Francji, w Libanie i gdzie indziej mieszkańcy i przyjezdni myśliwi otwierają ogień do ptaków każdego gatunku i każdej wielkości. Dzisiaj, w okresie masowo rozwiniętej turystyki, chmary myśliwych europejskich dopadają ptaki przelotne w miejscu ich zimowisk, aby tam kontynuować bestialskie zabijanie. Jeszcze gorsze od tego ołowianego gradu, którego dzisiaj nie da się usprawiedliwić, jest dla wielu gatunków ptaków osuszanie podmokłych terenów, które krok po kroku pozbawia ptaki wodne ich pradawnych miejsc wypoczynkowych i zimowisk.

Dzieje się tak nie tylko w Europie Środkowej i w Turcji, ale także - z katastrofalnymi skutkami - w krajach Trzeciego Świata, jak Nigeria, Senegal i wiele innych. Nie można już dzisiaj pisać o żadnej grupie ptaków, aby nie natknąć się na przykłady coraz bardziej postępującego niszczenia przyrody przez człowieka. Popęd wędrówkowy jest u ptaków wrodzony i objawia się z instynktowną siłą także u dzikich ptaków zamkniętych w klatkach, mimo że są one chronione przed zmianami pogody i dobrze odżywiane. Zaczyna się to przyrostem wagi ciała; potem wybucha niepokój wędrówkowy: wiele ptaków trzepocze się w klatkach aż do wyczerpania, często mocno uszkadzając upierzenie. Orientacja ptaków podczas wędrówek zawsze zadziwiała ornitologów.

Na przykład jaskółki po zimie spędzonej w Afryce Centralnej wracają często do swoich zeszłorocznych gniazd. Do miejsc zimowania ptaki również dolatują z najwyższą precyzją. Siewka złota z Alaski kieruje się na wyspę Hawaii, która jest drobnym punkcikiem na oceanie liczącym wiele tysięcy kilometrów kwadratowych. Także inne samotne wyspy na południowych oceanach mają swoich stałych gości z dalekiej północy. Jak daleko sięgają świadectwa ludzi interesujących się przyrodą, wędrówki ptaków, spostrzegane były przez nich jako zadziwiające zjawisko. Od dawna próbowano znakować ptaki przeróżnymi obrączkami przed ich odlotem, w nadziei, że w ten sposób zdobędzie się informacje o losie wędrujących ptaków. Mimo to aż do XVIII wieku utrzymywał się mylny pogląd, że wiele ptaków przesypia północne zimy w jakichś kryjówkach, albo że w zimie przybierają postać innych ptaków.

To przypuszczenie wynikało z obserwacji, że jesienią niektóre gatunki ptaków znikały, a na ich miejsce pojawiały się inne, mianowicie te, które jako zimowi goście tu spędzały zimną porę roku. Im więcej dowiadywano się o przelotach ptaków, tym więcej pojawiało się pytań. Dzisiaj coraz częściej słyszy się opinię, że nie istnieje jedna tylko odpowiedź na pytanie: dlaczego ptaki wędrują? Niektóre odlatują na południe, gdy zmusi je do tego pogoda, a wiosną wracają na północ, gdy tylko się ociepli. Inne nie zważając na pogodę odlatują zawsze o tej samej porze i wracają także z punktualnością co do kilku dni. Przypuszcza się, że ptaki te wyczuwają różnicę w położeniu słońca.

Większość gatunków, zwłaszcza drobnych ptaków śpiewających, ciągnie szerokim frontem na południe lub południowy zachód, inne lecą utartymi trasami, które wyznaczone są właściwymi dla gatunku znakami czy punktami odniesienia. Jedne lecą wzdłuż wybrzeży morskich, dla innych drogowskazem będzie linia szerokiej rzeki czy pas wzgórz. I tak w słoneczne i bezwietrzne dni jesienne nad polskim wybrzeżem Bałtyku można zobaczyć nieraz ogromne stada wędrujących na zachód ptaków, podczas gdy w głębi kraju ten przelot jest mniej widoczny. Bociany białe z Europy Środkowej i Zachodniej lecą do Afryki przez Hiszpanię i Cieśninę Gibraltarską, wschodnioeuropejskie bociany przelatują nad Bosforem, a następnie wzdłuż wybrzeży Morza Czerwonego.

W końcu wędrowcy z obu oddalonych od siebie dróg spotykają się w południowej Afryce. Wększość ptaków wędruje nocą zostawiając na czułych ekranach radarów strzegących nieba nad Europą ślad zwany aniołem. Zwykle lecą one nisko, czasem jednak wysoko ponad chmurami, zarówno pojedynczo, jak i w większych grupach. Najchętniej lecą przy sprzyjającym wietrze, a odpoczywają i intensywnie żerują w czasie złej pogody. Zdarza się, że nawet duże stada ptaków spychane są z trasy przez silne, boczne wiatry na odległość wielu setek kilometrów. Czasem są jeszcze w stanie odnaleźć cel wędrówki, jeżeli nie padną z wyczerpania.

Kierunek wędrówki ptaki wybierają według położenia gwiazd, księżyca i słońca; niektórzy badacze przypuszczają, że ptaki mają specjalny zmysł wędrówkowy lub wrodzoną „wiedzę" o kierunku, dzięki czemu potrafią położenie gwiazd czy słońca wykorzystać w instynktownej nawigacji. Trudno bowiem wytłumaczyć, w jaki sposób osiągają zimowiska młode ptaki niektórych gatunków, które wyruszają na swą pierwszą wędrówkę przed ptakami dorosłymi. Przypuszcza się też, że niektóre gatunki ptaków w zagadkowy sposób zdobywają informacje o natężeniu pola magnetycznego Ziemi i wykorzystują je w czasie swoich przelotów między północą i południem kuli ziemskiej.

Wędrują nie tylko ptaki ze stref chłodnych i umiarkowanych. Na obszarach tropikalnych także istnieje zjawisko masowego przemieszczenia się ptaków na duże odległości. Ptaki uciekają tu jednak nie przed zimnem, lecz częściej przed suszą, a więc i brakiem pożywienia, poszukując takich terenów, na których właśnie trwa pora deszczowa. Jeśli ktoś odwiedzi tę samą okolicę tropikalną w czasie pory deszczowej, a potem w suchej, napotka za każdym razem inną awifaunę.

Podobne prace

Do góry