Ocena brak

Ptaki wodne

Autor /Maksym44 Dodano /25.01.2012

Woda oferuje przestrzeń życiową zarówno w wymiarze małym jak i największym. Podobnie jak różnią się ziemie ubogie i żyzne, z mizerną bądź bujną roślinnością, istnieją także ubogie lub bogate w pożywienie wody słodkie i morza. Tylko w wodzie bogatej w sole mineralne i tlen, do tego dobrze naświetlonej, rośliny znajdują warunki niezbędne do wytwarzania substancji organicznej (biomasy). Ta produkcja zielonych roślin, zwana produkcją pierwotną, jest szczególnie wysoka tam, gdzie istnieje stały dopływ składników mineralnych. W przypadku mórz są to między innymi ujścia dużych rzek, a na lądzie na przykład obszary płycizn w słodkowodnych jeziorach. Z wytworzonej przez rośliny biomasy korzystają w mniej lub bardziej bezpośredni sposób wszystkie zwierzęta.

Piramida ekologiczna ma w wilgotnych, dobrze zaopatrzonych w sole mineralne biotopach szczególnie szeroką podstawę, czyli poziom roślin zielonych. Odpowiednio bogato reprezentowana jest w tych środowiskach awifauna. Że woda bez stałego dopływu mineralnych składników pożywienia nie jest wystarczającym warunkiem do tworzenia wielopoziomowych łańcuchów pokarmowych, widać na przykładzie torfowiska wysokiego.

Mimo wody, światła i ciepła żywi ono niewiele gatunków roślin, a w efekcie obserwuje się tam ubogi świat ptaków i w ogóle zwierząt. Przeciwieństwem tego środowiska jest bogate w gatunki torfowisko niskie z dostatkiem w glebie składników pokarmowych dla roślin. Prawie połowa wszystkich europejskich ptaków jest związana z mniej lub bardziej wilgotnymi biotopami. Tryb życia może się odbić w sposób widoczny na budowie ciała, jak to jest u kaczek i perkozów, które na lądzie poruszają się niezręcznie. Jednak wygląd ptaka nie zawsze zależy od środowiska. Na przykład na podstawie muzealnych preparatów tropikalnych zimorodków nie można wywnioskować, czy badany gatunek zdobywał pożywienie nurkując w wodzie, czy polował na owady na obszarach suchych.

Podobnie, porównując budowę ciała kulona i krwawodzioba, bielika i orła przedniego, bąka i trznadla, pliszki żółtej i pliszki górskiej nie można rozstrzygnąć, który z tych ptaków żyje nad wodą, a który z dala od niej. Zatem nie same właściwości budowy ciała, lecz także zachowanie sprawia, że dany ptak jest ptakiem wodnym. W przeciwieństwie do ptaków lądowych, ptaki wodne ciągnie do wody - nawet w czasie wędrówki, z dala od ojczyzny, z upodobaniem lądują przy wodzie, gdy chcą wypocząć lub szukać pożywienia. Ptak wodny kąpie się tylko w wodzie, natomiast niektóre ptaki lądowe tylko w piasku (np. kuraki). Ptaki wodne nie są jednorodną, blisko spokrewnioną grupą, jak na przykład wszystkie sowy i gołębie, które tworzą odrębne rzędy. Niektóre należą do rodzin lub podrodzin, których inni członkowie są ptakami wybitnie lądowymi. Na przykład w rzędzie sów znajdują się afrykańskie sowy (należące do rodzaju Scotopelia), które najchętniej odżywiają się rybami, sowa śnieżna tylko czasami łowi ryby, a przeważająca część sów nigdy nawet nie próbowała tego robić.

Tak na przykład do rzędu bla-szkodziobych zalicza się rzadki gatunek - berniklę hawajską, która żyje z dala od wody na polanach leśnych i na kamienistych zboczach wulkanicznych gór na Hawajach. Wśród ptaków wodno-bło-tnych tworzących rząd siewkowych znajduje się kilka gatunków, które żyją na pustyniach i półpustyniach. Derkacz jest chruścielem, który - przeciwnie niż inne związane z wodą gatunki tej rodziny - czuje się dobrze na nie zagospodarowanych łąkach, także z dala od wody.

Wśród rodziny czaplowatych czapla złotawa stała się wiernym towarzyszem trzód bydła i stad dzikich zwierząt (słoni, bawołów) na afrykańskich sawannach, a pośród zwykle związanych z wodą ptaków brodzących znajdują się marabuty, żerujące także na afrykańskich i wschodnioindyjskich wysypiskach śmieci, pełniąc rolę czyścicieli miast. Ptaki wodne istnieją na Ziemi już od bardzo dawna. Nie licząc praptaka (Ar-cheopteryx), żyjącego przed 140 min lat, który prawdopodobnie był przedstawicielem innej linii ewolucyjnej niż współczesne ptaki, najstarsze ptaki pochodzą od ptaków wodnych. Jeszcze za czasów jurajskich gadów latających (Pterosauria) żyły wysoko wyspecjalizowane ptaki wodne, jak hesperornisy. Hesperomis prowadził tryb życia podobny do dzisiejszych nurów, które przypominał również sylwetką. Jego stopy przekształcone były w płetwy, nogi osadzone w tyle tułowia, a skrzydła tak uwstecznione, że ptak nie mógł już latać. Jednocześnie istniały już wtedy ptaki podobne do rybitw będące prawdopodobnie, jak one, doskonałymi lotnikami. Z kolei kopalne flamingi i kormorany zostały znalezione w pokładach z okresu kredowego, który skończył się około 60 min lat temu.

Stopnie przystosowania

W sąsiedztwie wody tworzą się różne wodne środowiska, w których odpowiednio do warunków bytują różne ptaki wodne. Gdy zbliżamy się do leżącego gdzieś w Europie Środkowej naturalnego jeziora idziemy najpierw przez wilgotne łąki z charakterystyczną roślinnością, wśród której zauważymy turzyce o trójgraniastej łodydze.

Tu żyją zapewne czajka i kulik wielki, jeżeli nie wypędziło ich nowoczesne rolnictwo. Ptaki te to mieszkańcy lądu, dlatego omówiliśmy je w tomie o ptakach lądowych. Bliżej brzegu jeziora, wśród traw i turzyc, pojawiają się sitowie i trzcina, na samym brzegu rośnie już tylko trzcina i sitowie,z reguły nie wykorzystywane rolniczo. Las trzcin i sitowia rośnie zarówno na grząskim gruncie, jak i w wodzie tak, że żyjące tu ptaki mogą być zaliczane już do ptactwa wodnego. Są to ptaki-a kro ba ci, bardzo lekkie i zwinne, które przeskakują ze źdźbła na źdźbło i muszą umieć utrzymać się na prawie pionowych łodygach. Tu znajdziemy na przykład potrzosa, różne trzciniaki i świerszczaka; zdarza się także wąsatka i bączek, który jest znacznie większy od nich i w czasie „wspinaczki" po łodygach oczeretów obejmuje swoimi długimi palcami kilka źdźbeł naraz.

Spośród ptaków śpiewających nad wodą żyje na przykład pluszcz, z ptaków drapieżnych bielik i rybołów. W innych grupach znajduje się dużo więcej ptakówokresie kredowym: byt przystosowany do łowienia zwierząt wodnych. Później przedstawiciele ptaków zajęli środowisko olbrzymich latających dinozaurów.

Tak jak las trzcin stanowi strefę przejściową między lądem i wodą, tak i żyjące tu ptaki nie dadzą się ściśle rozgraniczyć na ptaki lądowe i wodne. Bliżej lustra wody, wśród połamanych i rozkładających się zeszłorocznych trzcin rozciąga się ukryte królestwo chruścieli. Nie wspinają się one po łodygach, lecz przemykają zręcznie wśród nieprzeniknionego z pozoru gąszczu roślin. Wnętrze lasu trzcin i oczeretów stanowi ukryty przed wzrokiem ludzkim ulubiony teren lęgów wielu ptaków, które tu zakładają swoje gniazda, często pożywienie zdobywając w wodzie. Są to ptaki z rodziny czapli oraz wiele gatunków kaczek i perkozów. Trzcinowiska żywią także ptaki drapieżne - błotniaki, które przystosowały się do tego środowiska.

Akrobatów wśród ptaków trzcinowisk nie można uznać za ptaki wodne tylko na podstawie budowy ciała. U chruścieli i bąków rzucają się jednak w oczy bardzo długie palce, które rozkładają ciężar ciała na tak dużą powierzchnię, że ptaki te mogą chodzić po pływających roślinach wodnych.

Na jeziorach zasolonych, w strefie przypływów i odpływów mórz oraz w szybko płynących rzekach nie mogą się zakorzenić ani trzciny, ani inna roślinność nadbrzeżna. Mało zarośnięte lub gołe brzegi pokryte są - w zależności od biegu fal lub nurtu wody, położenia geograficznego lub budowy geologicznej - otoczakami, żwirem, piaskiem lub mułem.

Na brzegu, dokąd docierają fale, gromadzą się wyrzucane przez nie wszelkie żywe i martwe organizmy, tworząc swoistą „stołówkę" dla ptaków. Ptaki, które tu szukają pożywienia, a także te, które się tu lęgną, mają zwykle upierzenie koloru piaskowego. Są dobrymi piechurami: biegają od rana do wieczora wzdłuż brzegu i dziobią tu i tam wszystko, co nadaje się do zjedzenia. Ptaki, które szukają pożywienia przy brzegach obmywanych wodą, nazwano biegusami. Krótkimi nogami i długimi dziobami charakteryzują się bekasy. Wybierają z mułu przybrzeżnego żyjące tam robaki i larwy owadów. Nieco dalej od brzegu żyją ptaki z długimi nogami, długą szyją i długim dziobem. Brodzą one, często po brzuch, w płytkiej wodzie i zbierają pożywienie, które często pływa na powierzchni, lub też zanurzają głowę w wodę i wyławiają z dna małe zwierzęta wodne.

Niektórzy „specjaliści" rozgarniają muł stopami, aby wypłoszyć łup z kryjówek. Na głębszej wodzie zaczyna się strefa ptaków pływających. Wprawdzie wymienione już chruściele i inne ptaki wodno-błotne potrafią także trochę pływać, ale ich palce nie są połączone błonami pławnymi. U ptaków pływających wygląda to inaczej: ich nogi umieszczone są daleko w tyle tułowia, a między palcami znajduje się błona pławna. Gdy ptaki te przesuwają nogę do przodu, wówczas błona składa się i stopa przecina wodę swoim wąskim kantem. Przy ruchu przeciwnym błona rozciąga się i ptak może jak wiosłem mocno odbić się do przodu. Ponieważ ptakami pływającymi stały się ptaki różnego pochodzenia, różnie rozwinęły się też błony pławne. Dlatego stopy kaczek, perkozów i łyski wyglądają inaczej.

Część ptaków pływających szuka pożywienia na powierzchni wody. Niektóre zanurzają swoje krótsze lub dłuższe szyje pod powierzchnię, czasami sięgając dna i przeczesują wierzchnie warstwy mułu dennego odfiltrowując żyjące tam zwierzęta i rośliny. Różnica między tą grupą ptaków a ptakami nurkującymi, które swoje pożywienie zdobywają przeważnie lub wyłącznie podczas nurkowania, nie jest wyraźna. Niektóre gatunki ptaków nurkujących czują się równie dobrze w wodzie słodkiej, jak i słonej. Im więcej swego życia ptak poświęca na nurkowanie, tym gorszym jest lotnikiem. Pingwiny są końcowym elementem tej zależności.

Swoją „rybią" zręczność w wodzie okupiły całkowitą niezdolnością do latania. Na wybrzeżu północnego Atlantyku żyła alka olbrzymia - „pingwin północy". Ten ciężki, również niezdolny do lotu ptak został bezmyślnie wybity przez łowców fok w ubiegłym stuleciu. Jeszcze dzisiaj metrowej grubości warstwa kości, skorup jaj, piór i resztek pożywienia pokrywa wyspy lęgowe tego ptaka i świadczy o jego wspaniałości, ale również o niszczycielskiej działalności człowieka. Niezdolny do lotu gatunek kormorana przeżył na odległych wyspach Galapagos; jest to jeden z najrzadszych gatunków ptaków w ogóle.

Prawie wszystkie ptaki nurkujące mają spód ciała biały, a wierzch ciemniejszy, często czarny. Takie kontrastowe rozłożenie kolorów sprawia, że ptak, który z góry widziany jest na ciemnym tle, a od spodu na jasnym, w swoim środowisku mniej rzuca się w oczy. Przestrzeń ponad wodą jest także ożywiona. Tu latają niezmordowane rybit-wy; machając skrzydłami powoli, ale mocno, wypatrują swoich ofiar i chwytają je w locie nurkującym. Wyjątkowy i niezapomniany dla każdego, kto to widział, jest lot nawałników poszukujących pokarmu: ptaki te w tanecznym locie, tuż nad falami, wyglądają, jakby po nich biegły. Starzy marynarze nazwali je pet-relami, co być może pochodzi od imienia Piotr (Peter), na pamiątkę opowieści biblijnej o św. Piotrze, który także miał przejść po wodzie.

Tak więc środowisko wodne, jak każde inne, ma rozmaite nisze ekologiczne wykorzystywane przez wyspecjalizowane grupy ptaków. Różnorodność tych nisz umożliwia i warunkuje bogactwo ptasiego świata. Obok wymienionych już gatunków, ściśle związanych z określonym źródłem pożywienia, istnieją także bardziej wszechstronne, a więc mniej wyspecjalizowane ptaki wodne: mewy. Latają po mistrzowsku, pływają lekko jak korek, a także doskonale biegają. Ponieważ w zmieniających się warunkach tacy wszechstronni „zawodnicy" czują się najlepiej, to właśnie mewy często zwyciężają w „zawodach o przetrwanie" w środowiskach przekształcanych przez człowieka. Na niektórych terenach rozmnożyły się tak bardzo, że stały się plagą i zagrożeniem dla innych ptaków lęgnących się na tym samym obszarze.

Mówiąc ogólnie bogactwo gatunków i liczebność osobników ptaków wód słodkich zmniejsza się od stref umiarkowanych w kierunku biegunów; natomiast liczba gatunków ptaków morskich wzrasta od tropików w kierunku biegunów. Zależność ta jest wynikiem ilości i dostępności pożywienia. Im bardziej na północ leży jezioro śródlądowe, tym mniejsza jest jego produkcja pierwotna w ciągu roku. Jeziora często zamarzają zimą na całe miesiące. Ptaki wodne są wówczas odcięte od źródła pożywienia, muszą wycofać się na wybrzeża morskie lub wędrować na południe, w cieplejsze okolice.

Z powodu dużej zawartości soli woda morska zamarza całkowicie dopiero w pobliżu bieguna. Masy wód w morzach działają dodatkowo jak zbiorniki ciepła: łagodząco i wyrównujące Podczas gdy produkcja pierwotna jezior śródlądowych zmniejsza się w kierunku biegunów, w zimnych morzach - dzięki przemieszczaniu się bogatych w sole mineralne głębinowych warstw wody do przesyconych światłem warst powierzchniowych - może być wyższa niż w ciepłych morzach. Łańcuchy pokarmowe, na końcach których często stoją ptaki lądowe i wodne, zaczynają się w morzu od roślinnego planktonu. Składa się on z pływających blisko powierzchni wody jedno- lub wielokomórkowych roślin, których biomasa żywi plankton zwierzęcy. Ten z kolei zjadany jest przez ryby i inne zwierzęta morskie, które następnie stanowią pożywienie dla ptaków morskich. Morskie ptaki-rabusie tworzą ostatnie ogniwo łańcucha pokarmowego na dalekim morzu.

Przeważająca część ptaków lądowych wyprowadza lęgi osobno, ptaki wodne natomiast zazwyczaj w okresie lęgowym gromadzą się tworząc kolonie. Ta prawidłowość potwierdza się u większości rodzajów. W przypadku kaczek i gęsi nie zawsze jest to regułą, natomiast prawie zawsze u czaplowatych, kormoranów, pelikanów, rybitw, mew, alk i wielu innych.

Często ptaki morskie tworzą kolonie mieszane, w których wiele gatunków wyprowadza lęgi wspólnie i jednocześnie. Na wybrzeżach mórz bogatych w ryby kolonie ptaków morskich mogą liczyć setki tysięcy, a nawet miliony par. Gwar i ruch w takich ptasich „metropoliach", zwanych często ptasimi bazarami, to jedno z tych widowisk świata ożywionego, które wywiera niezapomniane wrażenie. Po lęgach kolonie zostają opuszczone. Ptaki niektórych morskich gatunków odbywają potem wędrówki pokonując niewyobrażalnie dalekie trasy. Albatrosy na przykład latają nad wodami oceanów tak nieprzerwanie, że bez trudu mogłyby okrążyć kulę ziemską. Niektóre gatunki pozostają raczej w pobliżu wybrzeży; dawniej stanowiły one dla żeglarzy forpocztę niewidocznego jeszcze lądu.

Woda wydaje się zwykle „zimna", ponieważ jako dobry przewodnik ciepła szybko odbiera je z organizmu o wyższej temperaturze ciała. Przyroda ożywiona oszczędnie wykorzystuje energię. Zwierzęta, które zadowalają się mniejszą ilością pożywienia, mają większe szanse na przeżycie niż te o dużych apetytach. Mogą one docierać do środowisk uboższych w pożywienie, nie muszą tak często oddawać się niebezpiecznemu szukaniu pokarmu, mogą wychować więcej potomstwa i łatwiej im przetrwać okresy głodu.

Aby zmniejszyć utratę ciepła pływające i nurkujące ptaki rozwinęły różne skuteczne zabezpieczenia. Ptaki te są przeciętnie znacznie większe od lądowych; nie ma wśród nich ptaków wielkości strzyżyka czy mysikrólika. Stopy ich są słabo ukrwione i stanowią one jakby zmiennocieplną część ciała w stałocieplnym organizmie. Dodatkowo ta ciepła krew, która dopływa do nóg, przedtem jest oziębiana przez coś w rodzaju wymiennika ciepła. Ptaki żyjące na wodzie mają bardzo gęste i puszyste upierzenie wodoodporne. Wększość ptaków wodnych namaszcza swoje pióra specjalnym tłuszczem wydzielanym przez gruczoł kuprowy, zużywając na tę czynność wiele godzin dziennie. U innych, na przykład czaplowatych, pióra pudrowe rozpadają się na wodoodporny puder. Rozprowadzony dziobem po całym upierzeniu doskonale je impregnuje.

Chyba najbardziej zadziwiające możliwości adaptacyjne do bezkresnych przestrzeni oceanicznych wykazują rur-konose. Ptaki z tego rzędu spędzają większą część swego życia na otwartym morzu. Mają one zdolność „odsalania" wody: nadmiar soli zostaje wydalony z organizmu przez nozdrza.

Podobne prace

Do góry