Ocena brak

PSYCHOLOGICZNA DIAGNOZA ZDROWIA I ZABURZEŃ Z PERSPEKTYWY METODOLOGII BADAŃ PSYCHOLOGICZNYCH - Sytuacja badania a problem diagnostyczny

Autor /Edgar Dodano /09.09.2011

Punktem wyjścia badania diagnostycznego jest sformułowanie problemu klinicznego. Konkretne sytuacje badania pokazują, że start badania diagnos­tycznego może być bardzo różny.

Problem w postaci pytania może zostać psychologowi przekazany z ze­wnątrz, np. przez instytucję zlecającą badanie. Szkoła stwierdziwszy po­wtarzające się akty przemocy może zapytać, jaka jest przyczyna takich zachowań. Jest to pytanie o czynniki etiopatogenetyczne przemocy, ale psycholog najpierw musi sobie sam zadać pytanie, czy ma do czynienia z reakcjami przemocy i jakiego rodzaju, a w dalszej kolejności odpowiada na konkretne pytania instytucji.

Gdy do badania psychologicznego zostaje skierowana osoba, co do której np. sąd ma wątpliwości odnośnie do jej poczytalności, wówczas psycholog kliniczny otrzymuje problem w postaci skodyfikowanego pytania, czy w czasie dokonania zarzucanych czynów człowiek ten miał obniżoną lub zniesioną zdolność rozeznania czynu i kierowania swoim postępowaniem. Jest to pytanie, do którego wiedzie psychologa zwykle długa droga formułowania własnych, częściowych problemów, by mógł w końcu odnieść się do problemu, jaki stawia sąd.

Pytania może także stawiać współpracujący z psychologiem lekarz. Gdy psycholog pracuje w zespole z lekarzami różnych specjalności, na ogół sam ustala problem diagnostyczny lub dokonuje jego redefinicji: np. „Czy w cho­robie nadciśnieniowej występują psychologiczne czynniki ryzyka, jakie one są i jaki jest mechanizm ich działania?". Jest to problem z grupy przyczyn zaburzeń psychosomatycznych. Neurolog może postawić problem o zakres zaburzenia pamięci lub mowy u człowieka z określoną lokalizacją zaburzeń wskutek ogniskowego uszkodzenia OUN (problem z neuropsychologii). We wszystkich tych wypadkach psycholog jest wprawdzie członkiem zespołu, ale działa niezależnie jako specjalista, najczęściej występuje w roli konsul­tanta. Sprawy się komplikują, gdy psycholog jest współpracownikiem psy­chiatry, gdyż w tym wypadku zakres i przedmiot badań jest ten sam i wspólny cel - zrozumienie i pomoc cierpiącemu człowiekowi.

Diagnoza psychiat­ryczna i psychologiczna są względem siebie znacznie mniej autonomiczne. Więcej, powinny one stanowić w miarę jednolitą całość lub się wzajemnie uzupełniać. Z pewnością jest jednak tak, że badanie psychologiczne nie jest rutynowym badaniem dodatkowym, żeby nie powiedzieć laboratoryjnym i nie ma potrzeby wykonywać go w odniesieniu do każdego pacjenta. Badania psychologiczne mają znacznie bardziej złożony charakter niż laboratoryjne. Gdy psychiatra zleci np. badanie poziomu inteligencji - co należy do kom­petencji psychologa i tylko on dysponuje specjalistycznymi metodami badań - psycholog ma prawo zapytać, jakie znaczenie dla całościowej diagnozy będzie miał wynik tego badania. Jest to bowiem badanie czasochłonne i takie, którego nie można zbyt często powtarzać. Dlatego też celowość i przydatność diagnozy psychologicznej w psychiatrii zależy w pierwszym rzędzie od komunikowania i porozumiewania się obu specjalistów, a to z kolei widać najwyraźniej na etapie stawiania i formułowania problemów diagnostycznych. Dobrze jest, gdy problemy te mogą być negocjowane w zespole.

Lepiej oczywiście jest, gdy psycholog podejmuje problemy diagnozy całościowej. Wykorzystuje wówczas swoją wiedzę z zakresu psychopatologii i psychologicznych koncepcji zaburzeń i do współpracy diagnostycznej wnosi swoje specjalistyczne przygotowanie, tj. wiedzę o normie, o osobowoś­ciowych potencjałach człowieka i jego zasobach. Zwracali na to uwagę zarówno Antoni Kępiński (1966), Andrzej Lewicki, jak i Tadeusz Tomaszewski podczas pierwszego Sympozjum w Modinicy koło Krakowa, na którym spotkali się psychiatrzy i psychologowie, by przedys­kutować problemy diagnozy psychologicznej.

Psycholog może i powinien oczywiście także odpowiadać na pytania szczegółowe i wąskie, zwłaszcza wówczas, gdy -tylko on ma trafne narzędzia do weryfikacji hipotez związanych z tymi problemami, np. gdy chodzi o ocenę poziomu deterioracji poznawczej wskutek rozwoju choroby OUN lub innej przewlekłej choroby wpływającej pośrednio na obniżenie sprawnoś­ci poznawczych (np. choroby przemiany materii).

Najważniejszą umiejętnością psychologa-klinicysty jest umiejętność prze-formułowania problemu w duchu nowoczesnej wiedzy i istniejących metod badania. W badaniu jednostkowym przydaje się także umiejętność formuło­wania problemu i hipotez w postaci zoperacjonalizowanej. Jeżeli należy np. ocenić, czy skłonność do zapadania na choroby psychosomatyczne wynika z przewlekłego działania obciążenia psychicznego i czy wydarzenia życiowe są istotną determinantą skłonności do chorób, psycholog wyposażony w no­woczesną wiedzę o stresie jako czynniku współwarunkującym wystąpienie zaburzeń psychosomatycznych stawia pytania: „Czy u badanego stwierdza się nagromadzenie w ostatnim czasie stresowych (krytycznych) wydarzeń?", „Jaki jest poziom subiektywnego obciążenia psychicznego?", „Czy cechuje badanego obniżony poziom zasobów odpornościowych?". Może wówczas wybrać dostępne i ściśle dopasowane do tej problematyki - a nie rutynowe - metody badań.

Powyższy przykład unaocznił równocześnie, że na starcie badania diag­nostycznego często stawiamy niejedno, ale pewną grupę komplementarnych, czy też alternatywnych pytań, co pociąga za sobą także inny sposób stawiania hipotez.

Do góry