Ocena brak

PSYCHOLOGICZNA DIAGNOZA ZDROWIA I ZABURZEŃ Z PERSPEKTYWY METODOLOGII BADAŃ PSYCHOLOGICZNYCH - Psychologiczny i społeczny kontekst badania diagnostycznego

Autor /Edgar Dodano /09.09.2011

Do podjęcia kontaktu diagnostycznego dochodzi na skutek różnych okoli­czności. Istnieje więc dla klinicysty coś, co nazwano prediagnostycznym etapem diagnozy.

W prediagnostycznym etapie diagnozy zakłada się istnienie ważnych faktów natury psychologicznej. Jest to historia życia klienta (pacjenta) i jego doświad­czenie, w tym także jego doświadczenie z kontaktów z lekarzem, terapeutą i psychologiem oraz jego przekonania, nastawienia, wartości, dążenia i potrze­by. Wśród tych potrzeb może powstać potrzeba kontaktu z psychologiem klinicznym w celu uzyskania profesjonalnej pomocy. Potrzeba ta może być w różnym stopniu uświadamiana i konkretyzowana. O tym, jakie dane wniesie człowiek do kontaktu diagnostycznego decyduje także stan i poziom zdrowia lub choroby, istniejący obiektywnie i spostrzegany przez klienta/pacjenta;

można to nazwać stanem psychofizycznym, w którym ważną rolę odgrywa motywacja do badania. Z motywacją do badania związane są oczekiwania i cele, jakie mniej lub bardziej jawnie przejawia podmiot diagnozowany.

W okresie prediagnostycznym oczywiście działają także podobne cechy w klinicyście. On także ma swoją historię życia i rozwoju, doświadczenie ogólne i przygotowanie zawodowe, na które składają się poziom wiedzy i umiejętności, preferencja określonych koncepcji psychologicznych czło­wieka i związanego z tym stylu postępowania diagnostycznego, dojrzałość osobowości, przekonania i uwewnętrznione normy etyki zawodowej. W interakcji diagnostycznej spotykają się więc dwie osoby (lub czasem więcej osób), które na siebie oddziałują i w toku tej interakcji wytwarza się pewien typ relacji.

Spotkanie to odbywa się w różnych kontekstach społeczno-zawodowych:

w poradni, szpitalu, prywatnym gabinecie, w szkole, ośrodku interwencji kryzysowej, ośrodku pomocy społecznej, w centrum pomocy rodzinie itp.

Przy omawianiu spraw związanych z diagnozą zakładamy najczęściej milcząco, że interakcja ta sprzyja postępowaniu diagnostycznemu, osiąganiu zrozumienia i wypracowania trafnego rozpoznania. Tymczasem, jak pokazują badania, społeczno-interpersonalny kontekst diagnozy może być obciążony działaniem czynników zakłócających proces diagnozowania.

Szczególnie ważną rolę odgrywa motywacja i nastawienie klienta/pac­jenta do diagnozy. Klient/pacjent może zgłaszać się do psychologa klinicz­nego całkowicie dobrowolnie lub podlegać różnym formom nacisku zewnęt­rznego.

Klient zgłaszający się dobrowolnie, może mieć różne potrzeby i cele kontaktu z psychologiem. Może chcieć rozpoznać swoje zasoby, ponieważ musi podjąć trudne, nowe zadania, może poszukiwać pomocy w przezwy­ciężeniu przejściowego kryzysu życiowego, może mieć potrzebę lepszego poznania swoich relacji z ważnymi osobami (np. z partnerem małżeńskim) i zrozumienia pojawiających się konfliktów, może mieć wątpliwości co do swojej normalności w zakresie rozwoju psychoseksualnego, może potrzebo­wać wsparcia profesjonalnego w sytuacji długotrwałego stresu (np. opieki nad ciężko chorym dzieckiem lub rodzicem). Dobrowolne zgłoszenie może także wynikać z pewnych oczekiwań społecznych, np. przy staraniu się o prawo posiadania broni konieczne jest orzeczenie psychologa co do pozio­mu zdrowia psychicznego. Podobne oczekiwania stawia się w niektórych zawodach. Osoba zgłaszająca się dobrowolnie do klinicysty przyjmuje na ogół postawę współdziałającą i podaje prawdziwe dane. Dobrowolność nie zapobiega jednak pojawieniu się lęku przed badaniem i oceną (obawa odkrycia intymnych treści, lęk nieświadomy przed odkryciem negatywnych cech, lęk przed ujawnieniem patologii). Problem ten był w polskiej literaturze przedmiotu wielokrotnie podejmowany przez Jerzego Brzezińskiego. Lęk przed oceną utrudnia powstanie relacji zaufania, zmniejsza tendencję do współpracy z diagnostą i jest z pew­nością przyczyną reakcji obronnych i tendencji zniekształcających, nasta­wionych na zachowanie samooceny.

O jakości interakcji diagnostycznej w znacznej mierze decyduje jednak profesjonalista - wnoszący do relacji diagnostycznej swoje cechy prediagnostyczne i te, które aktywizują się w sytuacji diagnostycznej, tj. są wynikiem interakcji z badanym. W licznych badaniach stwierdzono, że badacz diagnosta, w tym także klinicysta, może się charakteryzować wysokim lub niskim poziomem oczekiwań interpersonalnych. Ci z wysokim poziomem tych oczekiwań przyjmują nieświadomie

postawę pozytywną lub negatywną względem klienta, która działa jak samo-spełniająca się przepowiednia. Klinicysta cechujący się wysokim poziomem oczekiwań interpersonalnych jest bardziej autorytarny i ma dogmatyczny styl myślenia. Jest impulsywny i nieufny; posiada też mniej zróżnicowaną i mniej abstrakcyjną wiedzę. Ulega uprzedzeniom i sztywno poszukuje potwierdzenia raz przyjętych hipotez, zgodnych z efektem pozytywnym lub negatywnym.

Diagnosta cechujący się wysokim nasileniem oczekiwań powoduje więc artefakty, komunikując badanym w sposób nieświadomy, najczęściej za pomocą komunikatów niewerbalnych swoje oczekiwania co do wyniku.

Znajomość powyższych prawidłowości powinna skłonić każdego klinicys­tę, aby dążył do wyeliminowania tej niekorzystnej skłonności zarówno drogą doskonalenia umysłu, jak i kompetencji emocjonalnych, społecznych i samoregulacyjnych. Klinicysta o niższych wskaźnikach oczekiwań interper­sonalnych jest bowiem niezależny w sądach, plastyczny, otwarty wobec informacji, lepiej monitoruje swoje zachowania i w efekcie w znacznie mniejszym stopniu zniekształca proces diagnozowania i jego wynik. Diag­nosta o niskim poziomie dogmatycznego myślenia stawia wiele alternatyw­nych hipotez, trafniej ocenia dane, sprawniej integruje dane na różnych poziomach ogólności, łatwo przechodzi od konkretu do abstraktu i z po­wrotem. Potrafi interpretować konkretne kliniczne dane w języku abstrak­cyjnej teorii i przenieść wyniki tego procesu znów do konkretnej sytuacji, aby w sposób dostosowany do odbiorcy zakomunikować pacjentowi lub jego rodzinie wyniki badania diagnostycznego.

Przed rozpoczęciem właściwego badania - tj. stawiania i weryfikowania przypuszczeń co do poziomu zdrowia i patologii, kluczową rolę odgrywa nawiązanie wstępnego kontaktu, który w swojej zaawansowanej formie przyjmuje postać zaufania interpersonalnego. Tę właściwość relacji omawia się zwykle przy charakterystyce relacji pomagania, sądzimy jednak, że odgrywa ona także istotną rolę w procesie diagnozowania, który często jest początkiem relacji pomocy lub sam w sobie spełnia warunki pomocy.

Relacja zaufania interpersonalnego jest dynamiczna i zawiera w sobie cechy korzystne i niekorzystne w punktu widzenia klien­ta/pacjenta. Składa się z elementów ryzyka (kosztów) i zysków. Ryzyko osobiste, jakie podejmuje klient wynika z podjęcia decyzji o poddaniu się wpływowi innej osoby, zgody na ujawnienie intymnych treści, powierzenia kontroli innej osobie i zaufaniu jej. Korzyści wynikające z podjęcia tego ryzyka, to: wyjaśnienie problemów, zapowiedź zmniejszenia cierpień, po­czucie oparcia i bliskości, ale także zapowiedź wzrostu zdrowia, rozwoju własnego i poprawy kontaktów z ludźmi. Zaufanie interpersonalne zależy zarówno od cech klienta (tych prediagnostycznych i wzbudzanych w inter­akcji diagnozy), jak i diagnosty. Im większe jest (obiektywne i subiektywne) zagrożenie zdrowia, tym większe poczucie ryzyka występuje u klienta/pacjenta, ale też tym większa jest potrzeba nawiązania kontaktu z profesjonalistą. Osoba klinicysty wzbudza tym większe zaufanie (zmniejsza poczucie osobis­tego ryzyka) u badanego, im bardziej spostrzegana jest jako kompetentna, umiejąca przejawiać szacunek i bezwarunkowe pozytywne odniesienie do klienta, zapewnić poczucie bezpieczeństwa, poszanowanie praw człowieka (do wolności, intymności, niezależności) i gdy zachowaniem swoim gwaran­tuje dotrzymanie tajemnicy zawodowej.

Z tych analiz wynika, że normy etyczne, jakimi kieruje się diagnosta odgrywają niebywale ważną rolę niemal w każdym etapie postępowania diagnostycznego.

Relacji profesjonalnego zaufania interpersonalnego nie można uzyskać zapewnieniem ustnym, kształtuje się ona w toku wymiany informacji i na­wiązywania kontaktu. Szczególnie trudno jest ją uzyskać wówczas, gdy osoba badana została do psychologa zgłoszona przez rodzinę lub skierowana przez przedstawicieli instytucji, np. szkoły, zakładu pracy, wojska, policji, czy sądu. Taka osoba ma prawo do odmówienia współpracy z klinicystą. Szcze­gólnie trudno uzyskać lub odzyskać zaufanie klienta/pacjenta wówczas, gdy zostało ono z różnych powodów utracone, a tak dzieje się bardzo często, gdy psycholog klinicysta nie zachowa tajemnicy zawodowej. Umiejętność do­chowania tajemnicy przekazanych intymnych treści warto więc ćwiczyć jak najwcześniej, nawet z relacjach pozazawodowych.

Do góry