Ocena brak

PSYCHOLOGIA PRZEMOCY - Problem mitów o przemocy

Autor /Placyd77 Dodano /09.09.2011

Nie będziemy dokładnie omawiać mitów, gdyż mogłoby to także służyć ich wzmocnieniu. Przedstawię tylko ogólne reguły niektórych mitycznych przekonań, które utrudniają przeciwdziałanie zjawiskom przemocy i pomoc sprawcom oraz osobom poszkodowanym.

(1) W społecznych strukturach o cechach hierarchicznych, totalitarnych przemilcza się i blokuje informacje o zjawisku przemocy, czemu służyć mają błędne przekonania, że różne formy przemocy są sprawą marginalną (podobnie jak narkomania) i „nie dotyczą nas i naszego społeczeństwa". Gwałty, nadużycia seksualne, także w rodzinie, liczba bitych kobiet i maltretowanych dzieci, to niewielki, znikomy procent populacji. Prze­moc jest wynikiem zaburzeń psychicznych i dotyczy ludzi z marginesu społecznego.

(2) Bite i zniewalane osoby, zwłaszcza kobiety i przedstawiciele grup mniej­szościowych, mają potrzebę konfrontacji z przemocą, wyróżniają się swym wyglądem i sposobem bycia, który prowokuje do przemocy.

(3) Przemoc właściwie przemocą nie jest. Należy do reguł funkcjonowania społecznego, stylu wychowania, utrzymywania karności, dobrej organi­zacji instytucji.

(4) Sytuacja życiowa osób i grup, w których zachodzi przemoc jest tak trudna, że ludzie nie mają innego wyjścia, są skazani na walkę i przemoc i tego procesu nie da się skontrolować ani też zmienić, w związku z tym trzeba zakwestionować osobistą odpowiedzialność za akty przemocy.

(5) To, co się nazywa przemocą, jest jedynie wzorem kulturowym, tradycją; ten mit funkcjonuje silnie w niektórych kulturach.

(6) Szkody, które powstają wskutek przemocy są zdecydowanie przesadzone i nie tak wielkie; przemoc w rodzinie często jest rozpoznawana, także w sądzie, jako czyn o niewielkiej szkodliwości społecznej.

(7) Osoby poszkodowane w zasadzie nie są ofiarami, są współsprawcami, przez swoje lekkomyślne postępowanie (ofiary gwałtu, napadów, kra­dzieży), czasem też prowokują przemoc. Chodzi tu też często o nad-generalizacje pochodzące z ustaleń wiktymologii.

Te tendencje do zniekształcania poznawczego i racjonalizacji stanów faktycznych są też konkretyzowane w odniesieniu do różnych form przemocy, np. gwałtów, przemocy małżeńskiej czy zjawiska „fali" w wojsku. Gdy w społeczeństwie z różnych powodów zawodzą procedury demokratyczne, gdy z powodu napięć między partiami i ugrupowaniami społecznymi trudno o otwarte dyskusje i gdy występują trudności w przestrzeganiu praw czło­wieka - zachodzi jeszcze bardziej ogólny proces, mianowicie deprecjonuje się, a czasem potępia działania na rzecz zmniejszenia zjawisk przemocy. Sądzę, że spotkało to także akcje i badania nad przemocą w szkole i przemocą rodzinną. Zjawisko to jest jednak rozpoznane i dzięki temu akcje społeczne, takie jak np. kampania przeciwko krzywdzeniu, zaniedbywaniu dzieci „Dzie­ciństwo bez Przemocy", są coraz skuteczniejsze i bliższe dziecku. Z prac specjalistów wynika też, że funkcjonuje jeszcze jedna pułapka w stosunku do przemocy, związana z tym, iż niektórzy sądzą, że zrozumieć przemoc oznacza usprawiedliwiać ją.

Podobne prace

Do góry