Ocena brak

Psychodydaktyczne konsekwencje zaburzeń mowy

Autor /kuba123 Dodano /27.07.2011

Zapobieganie i korekcja wad wymowy w prostej zależności jest zapobieganiem trudnościom i niepowodzeniom szkolnym, gdyż dziecko źle mówiące zwykle pisze z błędami, słabo czyta, przejawia zahamowania w swobodnym wypowiadaniu się (E. Spałek,  C. Piechowicz – Kułakowska, 1996, s.5).  Obok właściwego poziomu funkcji intelektualnych, percepcyjnych i motorycznych – prawidłowy rozwój mowy stanowi istotny element dojrzałości szkolnej dziecka. Badacze problemu stwierdzają,  że uczniowie przejawiający zaburzenia wymowy natrafiają  na różnorodne trudności w opanowaniu umiejętności szkolnych. Dlatego też częściej  od swoich rówieśników doznają niepowodzeń w nauce.

 „Zaburzenia rozwoju mowy stanowią częste, choć zmieniające się z wiekiem zjawisko wśród uczniów szkół podstawowych, a jego statystycznie znacząco większa częstość występowania wśród uczniów z niepowodzeniami szkolnymi, przede wszystkim zaś wśród uczniów doznających trudności w nauce czytania i pisania, sugeruje istnienie związku przyczynowego między tymi zjawiskami” (H. Spionek, 1985, s.155). Zależność przyczynowo – skutkowa między trudnościami uczniów w nauce a zaburzeniami ich mowy jest zależnością dwukierunkową. „Z jednej strony bowiem zaburzenia mowy utrudniają sytuację szkolną dziecka, z drugiej jednak – nie przezwyciężone w porę trudności w nauce (głównie zaś  w nauce czytania i pisania) i dłużej trwające niepowodzenia szkolne dziecka stają się przyczyną licznych napięć nerwicogennych i prowadzą do wtórnych zaburzeń rozwoju mowy” (H. Spionek, 1985, s.185).

Mowa determinuje całokształt rozwoju dziecka i jego powodzenie szkolne. Jest ona decydująca w nawiązywaniu kontaktów społecznych, gdyż umożliwia precyzyjną komunikację, jest narzędziem zdobywania informacji, przede wszystkim zaś – pozwala na wyrażanie własnych sądów, uczuć i upodobań. Z badań wynika,  że zaburzenia wymowy negatywnie wpływają na kształtowanie się osobowości dziecka, na rozwój jego kontaktów społecznych i poznanie świata. Stopień rozwoju mowy jest jednym z istotniejszych kryteriów dojrzałości szkolnej dziecka. To jak dziecko mówi wpływa na jego postępy w nauce, jego pozycję w klasie szkolnej, a więc na to, czym jest powodzenie szkolne. Wpływ zaburzeń mowy na trudności  w nauce przejawia się głównie w przedmiotach wymagających od dziecka poprawnego pisania, czytania i wypowiadania się.

Dzieci z wadami artykulacyjnymi „popełniają nie tylko w czytaniu, ale i w piśmie te same błędy, które wykazują w mowie spontanicznej” (E. Spałek, C. Piechowicz – Kułakowska, 1996, s.27). Praktyka pedagogiczna oraz przeprowadzone badania ujawniają, iż niektóre dzieci  w wieku szkolnym przejawiają różnego typu zaburzenia mowy. Występują one u 19,2% uczniów szkół podstawowych. Ten odsetek jest znacznie wyższy wśród uczniów z różnego typu niepowodzeniami w nauce, do 38% w różnych klasach (H. Spionek, 1985, s.155).  U uczniów klas początkowych dominują wady wymowy o charakterze dyslalicznym. Ma również miejsce dyslalia połączona z jąkaniem. Natomiast w klasach wyższych wyraźnie wzrasta procent dzieci jąkających się w stosunku do dzieci z innymi zaburzeniami mowy. Odsetek dzieci dyslalicznych spada z 18% w klasie I do 8,9% w klasie III i 4,6% w klasie IV  i V (H. Spionek, 1985, s.157).

Bardzo często nieprawidłowy rozwój mowy występuje z innymi zaburzeniami rozwoju, co nie pozostaje bez wpływu na karierę szkolną dziecka. Dlatego też – dla potrzeb terapii – trzeba ustalić, czy zaburzenie mowy jest u danego dziecka defektem izolowanym, czy też jest sprzężone. „Wśród uczniów z normą intelektualną stwierdza się 6% przypadków zaburzeń mowy, wśród dzieci ociężałych umysłowo – 22%, a wśród umysłowo upośledzonych aż 75%” (H. Spionek, 1985, s.173). Zgodnie z tym w populacji uczniów  z zaburzeniami mowy znajduje się więcej przypadków z ogólnym opóźnieniem rozwoju niż  w populacji normalnej. Ma miejsce prosta zależność – im większe upośledzenie, tym wyższy wskaźnik pojawiających się zaburzeń. Zaburzenie rozwoju mowy może być jednym  z objawów ogólnego opóźnienia rozwoju, spowodowanego przyczynami biologicznymi lub społecznymi.

„Z drugiej jednak strony zaburzenie rozwoju mowy spowodowane przyczynami specyficznymi może wtórnie prowadzić do opóźnienia słowno – pojęciowego rozwoju dziecka przez sam fakt utrudnienia słownego kontaktu z otoczeniem” (H. Spionek, 1985, s.173).  Sprzężenie zaburzeń mowy z innymi nieprawidłowościami rozwojowymi powoduje niepowodzenia szkolne. Dziecko dyslaliczne posiada mniejsze możliwości „wykazania swojej wiedzy podczas odpowiedzi w szkole (...)”, jego „słownik jest ubogi, a konstrukcja zdań gramatycznie wadliwa”, wówczas „ natrafia na trudności we wszystkich tych sytuacjach, kiedy wymaga się od niego prac pisemnych czy ustnych wypowiedzi bardziej złożonych pod względem językowym” (H. Spionek, 1985, s.179-180). Ponadto dzieci z wadami artykulacyjnymi w czytaniu i piśmie popełniają te same błędy, które wykazują w mowie spontanicznej.

Z reguły taki stan rzeczy wiąże się z seplenieniem i reraniem oraz mową bezdźwięczną. Prowadzi to zwykle do zmiany znaczeń wyrazów. Może mieć również miejsce trudność w odpoznaniu sensu zarówno i czytanego, jak i pisanego słowa. Zmiana znaczenia poszczególnych słów utrudnia niejednokrotnie dziecku „uchwycenie sensu całego czytanego tekstu, co ma zrozumiałe negatywne konsekwencje dla procesu uczenia się” (H. Spionek, 1985, s.180). Pojawiające się nieprawidłowości powodują też pojawianie się błędów odzwierciedlających wadliwą wymowę w pisaniu wypracowań i pisaniu ze słuchu (E. Spałek, C. Piechowicz – Kułakowska, 1996, s.27). W różnych klasach i na różnych etapach nauczania zmienia się rola zaburzeń  w powstawaniu trudności szkolnych. Jednakże trudności, na które dziecko napotyka  w klasach początkowych rzutują w istotny sposób na dalszą jego naukę. Wpływają niekorzystnie na jego postawę wobec nauki i szkoły. Są też przyczyną wielu zaburzeń wtórnych (H. Spionek, 1985, s.186). W miarę dalszej nauki szkolnej powstaje coraz większa różnica w zasobie pojęciowym między dziećmi z wadami wymowy a ich rówieśnikami.

„Obniża się poziom rozwoju słowno – pojęciowego u tych dzieci, a przecież już od dziecka rozpoczynającego naukę szkolną oczekuje się swobodnego wypowiadania się na bliskie mu życiowo tematy, umiejętności powtórzenia usłyszanego opowiadania czy też słów piosenki” (E. Spałek, C. Piechowicz – Kułakowska, 1996, s.29). Badania G. Nowak – Starz dowiodły, iż uczniowie z zaburzeniami mowy osiągają niższe oceny szkolne niż pozostali uczniowie. Dotyczy to częściej chłopców niż dziewcząt. Wykazują mniejszą motywację do nauki, niższy stopień uspołecznienia i znaczne przyhamowanie w kontaktach społecznych. Także sytuacja społeczna uczniów  z zaburzeniami mowy jest trudna. Są oni częściej odrzucani i izolowani przez rówieśników niż inni uczniowie. „Niskie pozycje społeczne tych uczniów w klasie, niższe oceny szkolne, mała aktywność w szkole przypuszczalnie powodują,  że  źle się czują wśród rówieśników i w szkole. Stan niepokoju i napięcia nie opuszcza ich przez cały czas pobytu w szkole, utrudniając im koncentrację uwagi i naukę. Często staje się to przyczyną wzrostu zagrożenia rozwoju osobowości ucznia, w konsekwencji prowadząc do powstania nerwicy z typowymi reakcjami obronnymi” (G. Nowak – Starz, 1996, s.319), do zaniżania samooceny. Wadliwie też układają się relacje z otoczeniem.

Szkoła staje się nosicielem permanentnego zagrożenia, potęgując nastawienia lękowe. Wzmożona lękliwość zaś zaczyna dezintegrować funkcjonowanie dziecka do tego stopnia, iż w sytuacjach próby weryfikacji wiadomości  i umiejętności na terenie szkoły zapomina ono nawet te treści, które przy ogromnym nakładzie pracy w domu były dobrze wyuczone i opanowane” (E. Górniewicz, 1996, s.65). Niepowodzenia ukryte przechodzą w niepowodzenia jawne. Dziecko z zaburzeniem mowy trafia na coraz to większe i bardziej rozległe niepowodzenia, którym to coraz trudniej sprostać.

Podobne prace

Do góry