Ocena brak

PSYCHICZNOŚĆ A ŚWIADOMOŚĆ

Autor /Ed123 Dodano /08.07.2011

Czy świadomość jest konieczną, konstytutywną cechą tego, co psychiczne? Czy istnieją czynności i stany psy-chiczne nieświadome? To, co psychiczne i nieświadome, musiałoby być czymś, czego wprost nie przeŜywamy.

A więc przy rozważaniu istnienia tego rodzaju przedmiotu musimy dokonać pewnej interpretacji tego, co bezpośrednio dane (co uświadomione), musimy wywnioskować istnienie lub nieistnienie (lub zbyteczność przyjęcia istnienia) czynności lub stanów psychicznych nieświadomych. Zaznaczmy krót-ko, iż przeciwnicy istnienia tego rodzaju przedmiotów uważają, że 1° przyjęcie czegoś zarazem psychicznego i nieświadomego zaciera pierwotnie daną róŜnicę między tym, co psychiczne, a tym, co niepsychiczne (np. fizjologiczne), 2° przyjęcie czegoś zarazem psychicznego i nieświadomego wydaje się zbyteczne, skoro wszystkie dane, które mają o jego istnieniu  świadczyć, moŜna wyjaśnić bądź odwołując się do peryferyjnych zjawisk świadomościowych (istnieją stop-nie  świadomości), bądź wprowadzając interpretację fizjologiczną tych danych. Zdaniem tych badaczy tak jak kamień moŜe być mniej lub bardziej cięŜki, lecz nie moŜe nie posiadać jakiegokolwiek cięŜaru, tak to, co psychiczne, nie moŜe być zasadniczo pozbawione świadomości.

Zwolennicy istnienia czegoś psychicz-nego nieświadomego (czy podświadomego) podkreślają natomiast, iż moŜna stwierdzić istnienie pewnych nieświadomych procesów i czynników, które pod-legają prawidłowościom charakterystycznym dla tego, co psychiczne i uświado-mione (świadome), i pozostają w związku ze  świadomością. Zwraca się uwagę na zjawiska selektywngo zapominania, nieświadomego rozróŜniania i uczenia się, nieświadomych nastawień czy dąŜeń do czegoś. Tylko przy przyjęciu istnie-nia nieświadomej aktywności psychicznej moŜna wyjaśnić zjawiska psychicz-nych automatyzacji, instynktownego działania, nagłego olśnienia, wpadnięcia na rozwiązanie dręczącego problemu (zjawisko niejednokrotnie opisywane przez uczonych). Trzymając się tego, co bezpośrednio dane, zauwaŜmy, iŜ świadomość przerw w strumieniu  świadomości nie przekreśla  świadomości toŜsamości i trwałości „ja".

Poza tym analiza danych doświadczenia wewnętrznego pozwala stwierdzić, iŜ „ja" w naszych przeŜyciach nie występuje jako coś pozbawionego własnych kwalifikacji, jako coś „gołego", pełniącego jedynie formalną funkcję podmiotu strumienia  świadomości, korelatu przeŜyć. „Ja" odznacza się aktywnością, sprawstwem, wiedzie ze sobą w krąg przeŜyć pewne siły i dąŜenia, dyspozycje i uzdolnienia, pewne względnie trwałe właściwości. Zarazem - biorąc pod uwagę całość danych doświadczenia wewnętrznego, a zwłaszcza korzystając z pamięci - stwierdzamy, iż „ja" bierze udział w przemianach: niekiedy jego aktywność słabnie czy maleje, tendencje się zmieniają, nabywa pewnych sprawności lub je traci, pewne czynności przychodzą mu łatwiej, inne trudniej.

W każdym razie „ja" wzięte tak, jak przejawia się wprost w przeŜyciach, w zawartości i przebiegu strumienia świadomości, jest czymś nieobojętnym, zaangaŜowanym w to, co się przeŜywa, co o n o przeŜywa (moje „ja"). PoniewaŜ zarazem „ja" jako podmiot przeŜyć jest (przynajmniej w pewnym zakresie, w swym bytowym „jądrze") czymś niezmiennym, ściśle toŜsamym, to w takim razie trzeba przyjąć, Ŝe w nim - lub raczej w tym, co mu przysługuje, w czym tkwi „ja" jako w swym bezpośrednim otoczeniu! - istnieje sfera zmienności, zachodzą pewne procesy i zdarzenia. Te rozwaŜania wskazywałyby na koniecz-ność istnienia czegoś psychicznego nieświadomego (wprost nie uświadomione-go). Psychicznego, gdyŜ wszystkie wchodzące tu w grę własności, sprawności i tendencje pozbawione są określeń cielesnych, fizycznych. Nieświadomego, gdyŜ owe siły, sprawności i władze dane są nie wprost, ale poprzez ich działanie, ich przejawy w  świadomym  życiu.

Z tego np.,  Ŝe coś łatwo nam przychodzi, wnosimy,  Ŝe posiadamy (dokładniej: że posiada nasze „ja") odpowiednie uzdolnienia. Uzdolnienia te wprost nie są czymś  świadomym (np. przeŜywa-nym). Wydaje się, że nawet podczas głębokiego snu  świadomość zupełnie nie wygasa. Nawet przyjmując istnienie czegoś psychicznego i nieświadomego (podświa-domego) zarazem, trzeba uznać, Ŝe to, co nieświadome, ulega działaniu tego, co świadome. Dopiero w  świetle  świadomości to, co psychiczne, ujawnia swój charakter i nabiera swojego sensu, nowej roli. NaleŜy pamiętać, że według przytoczonych tu danych jedynie „ja" - podmiot i oś świadomego życia -ujawnia się wprost jako coś trwałego i niezmiennego. Drugim przedmiotem trwającym w czasie (podobnie jak inne ciała i organizmy  Ŝywe) - zdaje się -jest nasze ciało, tak ściśle związane z „ja". „Ja" okazuje się:

1) uświadomionym w przeżywaniu (świadomym siebie w przeŜywaniu), jednostkowym, stałym podmiotem przeżyć,

2) zachowującym swoją identyczność mimo przerw w strumieniu świadomości,

3) spełniaczem, a niekiedy sprawcą przeŜyć, ośrodkiem własnego działania,

4) pozostającym w szczególnym związku z przedmiotem będącym „jego ciałem",

5) przeciwstawiającym się temu, co jest „jego", a nie jest „nim".

Podobne prace

Do góry