Ocena brak

Przywrócenie jedności

Autor /Titussss Dodano /02.05.2013

Soborowy Dekret o ekumenizmie zaczyna się od słów Unitatis redintegratio (Przywrócenie jedności),stwierdzając: Jednym z zasadniczych zamierzeń Drugiego Watykańskiego Świętego Soboru Powszechnegojest wzmożenie wysiłku dla przywrócenia jedności wśród chrześcijan.

Jan XIII o przywróceniu jedności wypowiadał się wielokrotnie, a już w pierwszej encyklice Ad Petricathedram pozytywnie odniósł się do ruchu ekumenicznego braci odłączonych: Przyjęliśmy do wiadomości,że niemal wszyscy ci, którzy wprawdzie są od nas oddzieleni i podzieleni między sobą, lecz mimo tonoszą imię chrześcijan, odbywali częste zgromadzenia i spotkania, aby nawiązać między sobą łączność.W tym celu stworzyli trwałe instytucje. Inicjatywy te są wyrazem żywotnego pragnienia, by osiągnąćprzynajmniej pewien etap jedności. Papież i sobór sprawili, że w katolickim ruchu ekumenicznym dokonałosię przejście od monologu do dialogu, choć trzeba było pokonać wiele trudności i nie ulec zniechęceniu.

Ruch ekumeniczny katolików, pobudzony zapowiedzią soboru ukierunkowanego na jedność chrześcijan,osiągnął pewne korzyści, jak usunięcie uprzedzeń niektórych kół watykańskich, twierdzących, że zmierzado indyferentyzmu i relatywizmu. O ekumenizmie powstały prace teologów tej miary, co Y. Congar i G.H. Tavard, oraz tłumaczona na wiele języków publikacja (1960) Hansa Künga Sobór a zjednoczenie.

Dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, ogłoszony (21.11.1964) po długich dyskusjach, a nawetpolemikach w auli soborowej, był wynikiem nie tylko żmudnych prac Sekretariatu Jedności Chrześcijan,ale też ruchu ekumenicznego w Kościele katolickim przed soborem i podczas niego. Dekret, przedstawiającnajpierw katolickie zasady ekumenizmu, nie pominął skrótowo wyłożonej teologii jedności Kościoła.Omawiając wprowadzanie ekumenizmu w życie, zwrócił uwagę na dokonywaną reformę Kościołajako czynnik nieodzowny do osiągnięcia jedności. Mówiąc o Kościołach odłączonych nie taił, że międzynimi a Kościołem katolickim istnieją rozbieżności wielkiej wagi, nie tylko na podłożu historycznym, socjologicznym,psychologicznym i kulturowym, lecz głównie w interpretacji prawdy objawionej. Z tegowzględu uznał za konieczny dialog teologiczny.

Sobór więc otwarł ekumenizmowi jeszcze szerszą drogę niż dotychczasowa. Paweł VI uprawiał zaśekumenizm w najwyższym stopniu wówczas możliwym. Spotykał się z czołowymi osobistościami innychKościołów chrześcijańskich: patriarchą konstantynopolitańskim, patriarchą koptyjskim, arcybiskupem zCanterbury. Wspierał działalność Sekretariatu Jedności wraz z jego inicjatywami dialogu teologicznego.Posyłał obserwatorów na zgromadzenia Światowej Rady Kościołów, śledząc uważnie jej prace. Dokonałlegalizacji prawa kanonicznego co do małżeństw mieszanych, tak że strona niekatolicka nie musiała miećpoczucia niższości, jak poprzednio.

Były więc widoczne rezultaty katolickiego ekumenizmu. Tłumaczenieekumeniczne Biblii (1972) spotkało się z dużym aplauzem. W kilku krajach wypracowano wspólnedokumenty. Rada Episkopatu Francuskiego i Rada Federacji Protestantów Francuskich opublikowały(1973) wspólnie stanowisko w sprawie zagrożenia dla pokoju przez handel bronią. Grupa z Dombes wydałaserię dokumentów, które proponowały teologiczną ugodę między protestantami i katolikami w takichzagadnieniach, jak Eucharystia, Duch Święty, Kościół i sakramenty.

Rozwój ekumenizmu nie spełnił od razu wszystkich nadziei jego protagonistów, zwłaszcza opanowanychnadmiernym entuzjazmem. Wśród przyczyn było niewątpliwie to, co stwierdzono w Stanach Zjednoczonych:powściągliwość protestantów i pewna niechęć katolików. Niemniej, według teologa protestanckiegoAlberta C. Outlera, Kościół katolicki i tak stał się w działalności ekumenicznej jednym z najbardziejzainteresowanych i najaktywniej zaangażowanych Kościołów chrześcijańskich.

Do góry