Ocena brak

"Przywiozłem wam pokój..." (N. Chamberlain) polityka Appeasementu a mocarstwowe plany Adolfa Hitlera

Autor /Dryshjj Dodano /22.08.2006

Przywiozłem wam pokój!" - obwieścił Brytyjczykom wracający z Monachium w 1938 r. premier Neville Chamberlain. Naprawdę wiózł tchórzliwą i haniebną zgodę na zbrodnię. Żydzi znacznie lepiej niż inni Europejczycy pamiętają, jaką cenę zapłacili za niezdecydowanie polityków wobec widocznego już wówczas gołym okiem zagrożenia. Europa "walczyła o pokój". Polegało to głównie na ustępstwach wobec "śmiesznego człowieczka z Monachium" w nadziei, że w końcu zostawi on w spokoju sąsiadów. Prawie nikt nie chciał dostrzec dymiących już wtedy kominów krematoriów, a "Mein Kampf" nie był przecież tajnym dokumentem wewnętrznym NSDAP. Co pozostało z bolesnej lekcji historii? Niewiele.
Pół wieku później z silnej, sytej i zadowolonej z siebie Europy zakpił "mocny człowiek z Belgradu". Nikt z możnych naszego kontynentu nie psuł dobrego samopoczucia Milosevicia nawet wówczas, gdy zapełniły się bałkańskie obozy koncentracyjne i cmentarze. Europejczycy radzili, "podejmowali inicjatywy", ogłaszali rezolucje, posyłali do Sarajewa dyplomatów i pomoc humanitarną. Holenderscy oficerowie popijali rakiję z serbskimi kolegami, podczas gdy podwładni tych ostatnich mordowali Bośniaków pod Srebrenicą. Wszystko w imię pokoju, a raczej spokoju. Świętego spokoju.
Na szczęście dla Europy znaleźli się tacy, którzy o pokoju mają inne wyobrażenie. Jak wyglądałaby Europa, gdyby Amerykanie uznali, że wojna z Hitlerem to nie ich sprawa? A gdyby stwierdzili, że europejskie państwa NATO same powinny rozwiązać problem bałkański? Może oblężenie Sarajewa trwałoby do dziś, a kolejny szczyt UE apelowałby o "sprawiedliwy pokój". Wniosek z tych niedawnych doświadczeń płynie prosty: jedyne, co użytecznego mogą zrobić dziś Europejczycy na Bliskim Wschodzie, to nie przeszkadzać Amerykanom.

Zdaniem Niemiec traktat wersalski zawarty 28 czerwca 1919 r., był niesprawiedliwy i zbyt je ograniczający. Państwu odebrano kolonie, zmniejszono armię i zmuszono do zapłacenia olbrzymich odszkodowań. Nic więc dziwnego, iż po pewnym czasie rząd niemiecki, na którego czele od 1933r. stał Adolf Hitler, odrzucił postanowienia traktatu.

16 marca 1935r. w Niemczech została wydana ustawa o powszechnej służbie wojskowej. Było to sprzeczne z zobowiązaniami, których dotrzymania wcześniej się podjęły. Pokazało to jednoznacznie stosunek tego państwa do traktatu wersalskiego. Jedyną reakcją ze strony Ligii Narodów było potępienie działań III Rzeszy.

Kolejnym krokiem do odbudowy armii było angielsko-niemieckie porozumienie morskie zawarte 18 czerwca 1935r. Mówiło ono o stworzeniu floty niemieckiej, łącznie z możliwością posiadania przez Niemcy równych Anglii sił okrętów podwodnych. Zgoda Anglii na podpisanie dobrowolnego układu w miejsce traktatu wersalskiego pozwoliła Rzeszy na ponowne zbrojenia, tym samym nie mogły być one więcej oskarżane o łamanie warunków rozbrojeniowych traktatu wersalskiego.

7 marca 1936r.

Podobne prace

Do góry