Ocena brak

Przyczyny rozbiorów Polski - BEZPOŚREDNIE PRZYCZYNY I - go ROZBIORU

Autor /Teofil7777 Dodano /01.11.2011

Poparcie Rosji, Austrii i Prus zyskał elektor saski Fryderyk August I, przedstawiciel luterańskiej dynastii Wettinów. Ponieważ katolicyzm stanowił warunek otrzymania korony polskiej, elektor przeszedł na wyznanie rzymskokatolickie, czym dodatkowo zjednał sobie poparcie papieża. Tuż po koronacji August II rozpoczął realizację powziętego pierwotnie planu zdobycia Mołdawi na Turkach. Zawiodło niestety współdziałanie między wojskami polskimi i saskimi. Udało się jedynie odzyskać Ukrainę oraz Podole z Kamieńcem. Pokój w Karłowicach, zawarty w styczniu 1699r. pomiędzy państwami św. Ligi i Turcją, ustalił ostatecznie granicę polsko - turecką.

W 1699r. August II zawarł sojusz z Danią, Rosją i Branderburgią przeciwko Szwecji. Inicjując w ten sposób powstanie Ligi Północnej włączył się do trwającego od połowy XVI w. konfliktu o panowanie nad Bałtykiem. Król miał na widoku dwa cele: korzyści terytorialne w Inflantach oraz budowę absolutnej monarchii w Saksonii i w Polsce. August II uderzył na Inflanty bez zgody sejmu, zatem Rzeczpospolita nie wzięła w wojnie udziału - teoretycznie.

Karol XII, król Szwecji wkroczył do Polski i spowodował detronizację Augusta II (1704r.) przez konfederację wielkopolską. Królem ogłoszono wojewodę poznańskiego Stanisława Leszczyńskiego. Wierni Augustowi zawiązali konfederację sandomierską uzyskując w Nawie traktat sojuszniczy z Rosją Piotra I. W praktyce oznaczało to początek ingerencji rosyjskiej w sprawy polskie. Zgodnie z intencją Karola XII powiększyło to panujący w kraju chaos polityczny. Zwycięstwo cara Piotra I pod Połtawą (1709r.) przesądziło o ucieczce Leszczyńskiego i powrocie Wettina na tron. Wojnę domową króla saskiego z konfederatami przerwało wkroczenie armii Piotra I w roli mediatora, na życzenie Augusta II. Obie strony zawarły pokój. Zniszczona wojnami Polska nic nie zyskała na klęsce i podziale Szwecji w wyniku wojny północnej.

. Inflanty przeszły pod Rosję, podobnie stało się z polskim lennem w Kurlandii.

. Rosyjska interpretacja podpisów posłów carskich pod polskimi konstytucjami sejmowymi sprawiła też, że Rosja zaczęła się uważać za gwarantkę ustroju Rzeczpospolitej.

Pozycja Rosji w Polsce wywołała zaniepokojenie Francji. Ludwig XV zdecydował się utworzyć stronnictwo profrancuskie w Rzeczpospolitej, działające na rzecz powtórnej elekcji Stanisława Leszczyńskiego. Sam "Las" otrzymał rękę córki Ludwika XV. Z kolei posunięcia francuskie spowodowały powstanie sojuszu Rosji, Austrii i Prus zawartego za pośrednictwem rosyjskiego dyplomaty Karola Gustawa von Lowenwolda w 1732r. Do układu tego Rosja i Austria wciągnęły Prusy, by w ten sposób odwieść je od popierania kandydata francuskiego. Sojusz trzech dworów (13.XII.1732r.) zwany traktatem Lowenwolda lub traktatem "trzech czarnych orłów", nie miał jednak na celu długotrwałego współdziałania w sprawach polskich. Jego podstawę tworzyła niezgoda Rosji i Austrii na elekcję faworyta Francji - Leszczyńskiego, a także chęć rozciągnięcia kontroli nad działaniami Prus.

Wolna elekcja po śmierci Augusta II (1733r.) przekreśliła rachuby ościennych mocarstw. Szlachta nie chciała cudzoziemca na tronie. W tej sytuacji doszło do podwójnego wyboru: Stanisława Leszczyńskiego, kandydata Francji, oraz Augusta II, popieranego przez Rosję i Austrię. Udzieliły mu pomocy militarnej i doprowadziły do jego elekcji, zmuszając Leszczyńskiego do opuszczenia Polski. Na wieść, że Rosja i Austria występują zbrojnie przeciw Leszczyńskiemu, Francja wypowiedziała im wojnę. Nazwano ją "wojną sukcesyjną polską" (1733-1735r.), ale prawidłowym celem Francji była nie tyle obrona praw Leszczyńskiego, co chęć zdobycia terytoriów w Rzeszy Niemieckiej i Włoszech.

W 1736r. sejm pacyfikacyjny uznał elektora saskiego, Augusta II, za króla Polski. Po raz pierwszy w dziejach Rzeczpospolitej doszło do narzucenia siłą osoby władcy - wbrew większości szlacheckiego społeczeństwa. Cechą charakterystyczną polityki prowadzonej przez mocarstwa decydujące o losach Europy Środkowej było to, że pomimo dzielących je interesów panowała między nimi zgodność w kwestii polskiej. Dążyły one do utrzymania wewnętrznej i międzynarodowej słabości Rzeczpospolitej. Równoważące się na terenie Rzeczpospolitej wpływy Rosji i Prus z jednej oraz Francji i Austrii z drugiej strony gwarantowały stabilność międzynarodowego położenia państwa. Zarazem jednak uniemożliwiały jego wewnętrzną reformę, umacniały rywalizację i zatargi pomiędzy dworami magnackimi i kierowanymi przez nie "partiami".

Rosja odtworzyła w Polsce własne stronnictwo złożone z najwybitniejszych przedstawicieli magnaterii. Jego trzon tworzyli: Stanisław Poniatowski, Michał i August Czartoryscy oraz biskup Andrzej Załuski. Familia - bo tak nazwano tę frakcję magnacką - wiązała się z Rosją w nadziei na odzyskanie wpływów i urzędów, utraconych w wyniku elekcji Augusta II. Jej zadaniem nie było tylko dbać o interesy Petersburga, ale również nie dopuścić do jedynej reformy, do której parła ówcześnie polska szlachta - do aukcji, czyli powiększenia armii.

Na wieść o śmierci Augusta II w październiku 1763r. Czartoryscy zdecydowali się wezwać na pomoc wojska Katarzyny II. Familia z ciężkim sercem przyjmowała warunki cesarzowej: m.in. jej sprzeciw wobec zamiaru radykalnej naprawy i wzmocnienia sejmu Rzeczpospolitej. Rozczarowani byli również faktem, iż wybór Rosji padł nie na Adama Kazimierza Czartoryskiego, lecz na Stanisława Poniatowskiego. Poniatowski, wierny sojuszowi z Rosją aż do końca swojego panowania w Rzeczpospolitej, popełnił jednak zasadniczy błąd u jego progu.

Pewien protekcji Katarzyny usiłował przeprowadzić wewnętrzne reformy. Cesarzowa zaniepokoiła się zbyt samodzielną polityką króla. Dała temu wyraz przy okazji zwołanego na 1766r. sejmu w Warszawie. Rozwój sytuacji międzynarodowej w Polsce uzmysłowił Katarzynie, że nie zdoła utrzymać Rzeczpospolitej jedynie w rosyjskich rękach. W 1772r. Rosja zgodziła się na pruski plan rozbioru Polski. Wprawdzie największy przydział ziem otrzymała Rosja, ale najbardziej cenne nabytki zyskały Prusy i Austria.

Podobne prace

Do góry