Ocena brak

Przesłuchanie anioła

Autor /abbyLEE Dodano /11.03.2011

Wstrząsający w swojej wymowie wiersz z tomu Napis z 1969 r. pokazuje kolejne etapy przesłuchiwania tytułowego anioła przez ano­nimowych oprawców wymienionych tylko przy pomocy zaimków w liczbie mnogiej. Zanim rozpocznie się krwawy seans, anioł jest jeszcze cały / z materii światła – jest sobą, to znaczy uosobieniem niewinności i prawości. Potem, stopniowo, po każdym pytaniu i zastosowaniu wymyślnych metod oddziaływania na podejrzanego, anioł przeistacza się w człowieka, który czuje, przeżywa, ulega pod wpływem tak drastycznych „argumentów”: policzki nabiegają krwią / [...] żelazem trzciną / wolnym ogniem / określa się granice jego dala / uderzenie w plecy / [...] skórzane gardło anioła / pełne jest lepkiej ugody. Niewinny poddaje się i zgadza się z zarzutami, upada na kolana, przyznaje się do tego, czego nie popełnił. Mogłoby się wydawać, że jest pokonany, że nie pozostaje w nim nic z anioła, nic z prawdomówności i niewinności. Powieszony głową w dół ocieka kroplami wosku, które tworzą na podłodze / prostą przepowiednię. Tajemnicze zakończenie wiersza pozwala jednak dostrzec, że anioł nie do końca dał się psychicznie podporządkować oprawcom, że owa przepowiednia wyznacza dalszy ciąg tego zdarzenia – może jest znakiem przyszłego wyrównania rachunków, może ogłasza powrót anioła – poprzez cierpienie i powieszenie głową w dół – do swojej w pełni duchowej, anielskiej postaci, do której nie mają dostępu narzędzia kaźni.

Tytuł wiersza i opis przesłuchania anioła jest nawiązaniem do rzeź­by Władysława Hasiora. Prostota przepowiedni wywróżonej z wosku kojarzy się jednak z „ubywaniem” anioła – degradacja w wymiarze cielesnym otwiera perspektywę na ocalenie duchowe. Skoro został tak okrutnie potraktowany (bicie, przypalanie ogniem, wybicie zębów, powieszenie głową w dół), zapewne nie poddał się całkowicie, zapanował przynajmniej w pewnym stopniu nad lękiem przed bólem, ocalił – mimo wszystko – swoją godność. Anioł dał „zamknąć” torturowane ciało, zrobić je człowiekiem, sam jednak w ostatniej chwili zmienił symboliczną postać jest nią wosk, układający się w zagad­kowy komunikat. Potwierdził więc swe nadrzędne duchowe istnienie: przemówił zrazu krwią, potem, śliną, a zatem – z pozoru – po myśli oprawców; nagle jednak raz jeszcze zmienił język, znów na irracjo­nalny i nierzeczywisty. Uciekł.16 W przywołanej interpretacji Andrzeja Kaliszewskiego świetlisty anioł zbliża się do ludzkiej postaci przez doświadczenie cierpienia, staje się nawet mniej odporną istotą niż człowiek, aby potem znów wrócić do swojej wartości duchowej, ujawnionej w tajemniczej przepowiedni.

Oprawców anioła można łatwo kojarzyć z gestapowcami, „opieku­nami” więźniów w obozach niemieckich i sowieckich łagrach, tajną milicją komunistyczną tłumiącą wszelkie przejawy niezależnej myśli przy pomocy wcześniej wypróbowanych tortur fizycznych i psychicznych. Wiersz Przesłuchanie anioła bywa przywoływany w kon­tekście utworów ukazujących bezwzględność i bezkarność przesłuchujących. Tu jednak akcent pada na sylwetkę podejrzanego poddanego katowaniu, na jego pozorną klęskę, która w istocie okazu­je się prawdziwym, choć trudnym, dojrzewaniem do duchowej wielkości.

 

Podobne prace

Do góry