Ocena brak

Przemoc wobec dziecka

Autor /zofia Dodano /16.03.2011

Najczęściej dzieci bite są w rodzinach uznawanych za patologiczne, ale też uznanych za „normalne”, gdzie dzieci bije się tak, by nie pozostawić śladów. Są prześladowane rzekomo dla ich „dobra”, żeby wyrosły na wartościowych ludzi. Dopóki są małe nie wiedzą, że mogłoby być inaczej, nie buntują się tylko cierpią; boją się ale nie protestują. Starsze domyślają się, że ich sytuacja nie jest normalna i cierpią z tego powodu często bardziej niż z zadanego bólu.

Za co rodzice najczęściej biją dzieci? Trudno jednoznacznie ustalić przyczyny przemocy fizycznej. Z wypowiedzi dzieci wynika, że najczęściej karane są za nieposłuszeństwo i złe oceny w szkole.

W świadomości wielu rodziców funkcjonuje przekonanie, że posłuszeństwo i podporządkowanie się ich wymaganiom jest ideałem wychowawczym. Za nieposłuszeństwo stosuje się kary tym dotkliwsze, im bardziej dziecko przekroczy nakazy i zakazy rodziców. Ślepe, czy bezkrytyczne posłuszeństwo, bez możliwości przedstawienia własnych racji przyzwyczaja do uległości w obawie przed karą, powoduje zamykanie się w sobie oraz traktowanie własnego losu jak zła, z którym nie da się walczyć.

Oprócz ocen szkolnych i nieposłuszeństwa wymienia się złe zachowanie. Dzieci karze się „jak coś przeskrobią”, za przewinienia, za „pyskówki”, za kłamstwo, bicie młodszego rodzeństwa, późny powrót do domu, brzydkie wyrazy. Otrzymują lanie za nieporządek, kiedy kręcą się po kuchni, przeszkadzają.

Zgoła inaczej wygląda znęcanie się w rodzinach patologicznych, gdzie bije się bez względu na to czy dziecko coś zrobiło. Wyładowuje się po prostu pijacką agresję. Kara stosowana w zamroczeniu alkoholowym jest najczęściej nieproporcjonalna do przewinienia. Świadczyć mogą o tym chociażby doniesienia w prasie, radio, telewizji. Często zdarza się, że matka w skutek upojenia bije dziecko dlatego, że płakało i nie chciało zasnąć.

Rodzice rezerwują sobie prawo racji. Najlepiej wiedzą na czym polega „dobro” ich dziecka i dlatego żądają całkowitego posłuszeństwa. Jakie formy bicia stosują rodzice, czyli po prostu czym biją? Najczęściej są to uderzenia ręką. Prawdopodobnie ma to miejsce wówczas, gdy nie mają pod ręką nic innego. Następnie pas, kabel, smycz, gumowa rurka, kij, parasol, but, trzepaczka, ścierka, rózga...

Brutalne kary fizyczne pozostawiają na ciele dziecka kompromitujące ślady w postaci sińców, obrzęków, często wywołują kalectwo. Szczególnie niebezpieczne jest uderzenie w główkę małego dziecka, gdyż może to spowodować urazy mózgu. Najtrudniejsze jednak do wyleczenia są urazy jakich doznaje psychika dziecka. Maltretowanie fizyczne dziecka jest zauważalne ewidentnie. Przemoc fizyczna zostawia ślady. Znęcanie się psychiczne nad dzieckiem nie pozostawia cielesnych symptomów, lecz wywołuje negatywne przeżycia: strach, obawę, poczucie niesprawiedliwości, świadomość braku miłości rodzicielskiej, bunt, chęć zemsty i inne dotkliwe przeżycia.

Straszenie dziecka jest tak rozpowszechnione, że mało kto domyśla się, że w ten sposób zadaje dziecku ból. Straszymy dzieci pająkami, wilkami, smokami, babą jagą itp. nie wiedząc co przeżywa dziecko. Niektórzy rodzice posługują się w wychowaniu krzykiem. Nie zwracają się do dziecka normalnie, o byle co podnoszą głos. Wrażliwe dziecko cierpi z tego powodu. Czasami widzi, że dorośli nie krzyczą na kota, czy psa tak, jak na nie. A przecież dziecko posiada swoją godność, ma prawo do szacunku, jest człowiekiem.

Godność dziecka poniżają wszelkiego rodzaju przezwiska, epitety piętnujące jego słabość. Obrzucane epitetami przez rodziców, odreagowuje swój żal, przezywając kolegów w piaskownicy, w przedszkolu, w szkole. Poniżanie godności dziecka jest ciężkim przewinieniem rodziców, nauczycieli w przedszkolu czy szkole. Maltretowanie psychiczne występuje również, gdy poniewiera się prawo dziecka do intymności, posiadania własnych tajemnic, doznań i przeżyć. Ma to miejsce zwłaszcza w okresie dorastania.

Inna formą psychicznego dręczenia dziecka może być moralizowanie. Dzieci często uskarżają się na długie „karanie”. Wiele woli dostać lanie od nie kończącego się gderania, umoralniania.

Częstsze znęcanie się nad dzieckiem ma związek z narastaniem konfliktów małżeńskich, z alkoholizmem i innymi patologiami rodzinnymi, przeżywanymi przez rodziców frustracjami, kiedy dziecko nie spełnia oczekiwań, błędami wychowawczymi, niską świadomością wychowawczą rodziców.

Dzieci maltretowane, czyli ofiary przemocy powinny znaleźć pomoc zarówno u państwa, jak i różnych organizacji społecznych, środków masowego przekazu i wszystkich obywateli. Jedynie powszechne zainteresowanie i troska o warunki życia najmłodszych obywateli kraju może zmienić istniejącą sytuację. Trzeba uświadomić ludziom dorosłym jak powinni przestrzegać praw dziecka, jak należy dbać o prawidłowy rozwój młodego pokolenia.

 

Podobne prace

Do góry