Ocena brak

„Przemoc wobec dziecka”

Autor /zofia Dodano /16.03.2011

Prawa dziecka są również odbiciem praw człowieka i podobnie jak one są ustalane poprzez parlamenty poszczególnych państw. Są ściśle związane z funkcjonowaniem państwa, stanowią ogólne normy regulujące zachowanie jednostek, a także umożliwiają kontrolę państwa nad lojalnością obywateli.

Prawa i podstawowe obowiązki obywateli zawierają konstytucje poszczególnych państw a dotyczą najbardziej żywotnych interesów zarówno obywateli, jak i państwa.

Dzieci są najmłodszymi obywatelami kraju, a ich prawa mieszczą się również w prawach obowiązujących wszystkich członków społeczeństwa.

Rodzina jest podstawowa komórką społeczna, od której jakości zależy wartość społeczeństwa, jak również los jednostki. Człowiek przeżywa w niej najważniejszy okres, kształtujący między innymi jego styl życia, osobowość, poglądy na świat. Środowisko szkolne, rówieśnicy, wywierają tylko wtórny wpływ na jednostkę i mogą umacniać wpływ rodziny lub modyfikować i uzupełniać go. Dobrej rodziny nie jest w stanie zastąpić żadna instytucja.

Często zdarza się, że rodzice nie zawsze właściwie pojmują własne posłannictwo wychowawcze. Przy planowaniu rodziny przede wszystkim uwagę zwracają na względy materialne, mieszkaniowe, rzadziej uzgadniają stanowisko dotyczące posiadania dzieci i tworzenia im jak najlepszego środowiska, zacisznego domu.

Potrzeba bezpieczeństwa, czyli posiadania „bezpiecznego domu”, w którym człowiek jest akceptowany i znajduje zrozumienie jest równie ważne, jak codzienne pożywienie. Dziecko przeświadczone o miłości rodzicielskiej, kochane przez rodziców czuje się bezpieczne. Wartość wychowawcza środowiska rodzinnego jest zdominowana przez kulturę ogólną i kulturę pedagogiczną obojga rodziców, wyrażona we wzajemnym odnoszeniu się do siebie małżonków, w ich zainteresowaniach, sposobie spędzania czasu wolnego, urządzaniu mieszkania, akceptowaniu dziecka takim jakie jest dawanie mu odpowiedniego zakresu swobody dostrzegania jego walorów.

Kultura pedagogiczna rodziców wyraża się także przez stosowanie metod wychowawczych – nagrody i kary. Sukcesy wychowawcze wobec własnych dzieci odnoszą rodzice cieszący się autorytetem. Ze zdaniem matki czy ojca mający autorytet dziecko liczy się bez zastrzeżeń, pragnie naśladować ich postępowanie, a w trudnych chwilach zastanawia się jakiej udzieliłyby rady, jak postąpiłyby w podobnej sytuacji. Autorytet nie jest właściwością wrodzoną lecz zdobytą usilną pracą nad sobą opanowaniem, dobrocią i mądrością. W zdobyciu uznania i szacunku u dziecka pomaga konsekwencja w postępowaniu rodziców, dotrzymywania danego dzieciom słowa czy obietnicy.

W wielu rodzinach taka idylla nie jest zjawiskiem tak częstym, jak byśmy tego chcieli, często domownicy przeżywają koszmar wzajemnych pretensji, nieporozumień, napięć, nawarstwiających się konfliktów. Wówczas następuje refleksja, próba ratowania, ale często jest już za późno.

Znęcanie się fizyczne nad człowiekiem jest praktyką stosowaną od najdawniejszych czasów jako kara za przekroczenie ustalonych praw obyczajowych lub nawet za przekonania niezgodne z ideologią. Z czasem niesiono karę chłosty wobec ludzi dorosłych, chociaż przemoc fizyczna bywa czasem stosowana w zakładach karnych czy grupach przestępczych. Ludzie dorośli boją się cierpienia fizycznego.

W niektórych rodzinach ma miejsce barbarzyński sposób traktowania przez mężczyzn swoich żon, występujący najczęściej w chwilach zamroczenia alkoholowego, ale nie tylko. Fakty takie są kompromitujące, wstydliwe, niezgodne z naszą kulturą, etyką dlatego są starannie ukrywane. Agresja wobec dorosłych budzi społeczną dezaprobatę, potępienie, oburzenie. Jednak jakże rzadko oburzamy się tak samo gwałtownie na widok lub świadomość, że rodzice biją swoje dzieci i to zarówno po pijanemu, jak i na trzeźwo.

 

 

 

 

„Rodzicom przyznaje się prawo do rodzonego dziecka, skoro więc jest to własność, mogą z nim robić, co im się podoba”.1

Żadna ustawa ani kodeks nie mówią, że za bicie dziecka grozi kara do utraty wolności włącznie. Zaznacza się wprawdzie, że za znęcanie się moralne i fizyczne nad dzieckiem grozi kara, ale dotyczy to raczej osób obcych, a nie rodziców. Jedynie w przypadku ciężkiego pobicia lub zabicia dziecka rodzice stają przed sądem. Obcy człowiek nie ma w zasadzie prawa interweniować nawet wtedy, gdy słyszy za ścianą najbardziej rozpaczliwy krzyk bitego dziecka. Okrucieństwo człowieka dorosłego bijącego dziecko bywa przerażające: „Porównaj własną wielką, twardą rękę z małą rączką dziecka, porównaj zgrubiałą skórę z jego gładką i cienką. Przyjrzyj mu się , małemu beznadziejnie zależnemu od ciebie. Ani sił bronić, ani prawa. Nie znajduję porównania w życiu dorosłego człowieka. Już nie najsilniejsze w pasji wyrżniecie, ale każde uderzenie przypomina notowanego w więzieniu skazańca. Pamiętać należy, że to niesilne uderzenie jest również karą brutalną – bijemy bezbronnego”.1

Dorośli dopuszczają się swoistego paradoksu – zabraniają dzieciom tego, co robią sami. Mówią, że nie wolno znęcać się nad słabszym, zwierzętami, młodszym rodzeństwem, a sami biją właśnie słabszych od siebie, bezbronnych. Czasem nawet zabraniają by w czasie bicia dziecko krzykiem wyrażało swój protest, innym razem oczekują tego protestu, ale dziecko potrafi zacisnąć zęby i cierpieć w milczeniu.

Bite są dzieci w różnym wieku, nawet te najmłodsze. Rzadziej kary fizyczne stosowane są wobec dzieci starszych, młodsze bije się częściej. Te najmłodsze ofiary brutalności rodzicielskiej często zostają kalekami, nierzadko dochodzi do zgonu z powodu pobicia.

Częściowym rozwiązaniem problemu byłoby informowanie ich np. w szkole, że nie muszą biernie znosić rodzicielskiej tyranii, że mogą uzyskać pomoc i gdzie jej szukać. Tylko, że w szkole dziecko stara się ukryć swoją sytuację, bojąc się ośmieszenia wobec kolegów, że nauczyciel nie będzie wstanie im pomóc, wreszcie, że rodzice zaprzeczą a następnie wymierzą dziecku nową karę.

 

 

Podobne prace

Do góry