Ocena brak

Przemiany gospodarcze i społeczne na ziemiach polskich w II polowie XIX wieku pod zaborem rosyjskim

Autor /Teofil7777 Dodano /01.11.2011

Likwidacja utrzymującej się od kongresu wiedeńskiego odrębności Królestwa, przeprowadzona po stłumieniu powstania styczniowego, pozostawała w ścisłym związku z procesem unifikacji imperium rosyjskiego oraz ograniczania tych zdobyczy, jakie stanowiły rezultat porażki caratu w wojnie krymskiej, a w szczególności ustępstw do okresu pierwszej sytuacji rewolucyjnej w Rosji. W warunkach Królestwa był to też niekiedy nawrót do metod z okresu paskiewiczowskiego. Równocześnie przeprowadzono w latach 1864-1870 w państwie rosyjskim reformy w dziedzinie samorządu terytorialnego, zarówno ziemskiego, jak i miejskiego, który w guberniach zachodnich istniał od roku 1876 nie objęły Królestwa.

Unifikację przeprowadzał powołany w roku 1864, jako instytucja tymczasowa, Komitet Urządzający, w którym obok namiestnika Berga oraz rosyjskich działaczy liberalnych Mikołaja Milutina i Władymira Czerkasskiego szczególną rolę odgrywał w rzeczywistości generał-policmajster Fiodor Trepow. Likwidacji uległy instytucje centralne, jak Sekretariat Stanu Królestwa Polskiego w Petersburgu, Rada Stanu, Rada Administracyjna, wreszcie komisje rządowe, których kompetencje przejęły władze petersburskie. Reorganizacji, na wzór rosyjski, uległa również administracja lokalna.

Królestwo zaczęto nazywać Krajem Nadwiślańskim. Podzielone na 10 guberni nadal stanowiło jednostkę administracyjną zarządzaną przez namiestnika, a po śmierci Berga w 1874 roku przez generał-gubernatorów, którymi byli kolejno: Paweł Kotzebue, od 1880 roku Piotr Albedyński i od roku 1883 Josif Hurko. Lansowane w latach popowstaniowych projekty podziału Królestwa na dwa generał-gubernatorstwa, z przeznaczeniem na szybszą rusyfikację części wschodniej, nie zostały przyjęte. Projekt wyłączenia z Królestwa Chełmszczyzny polegający na przyłączeniu jej do generał-gubernatorstwa kijowskiego odłożony został na blisko pół wieku. Nieco odmienna była tylko we wschodniej części Królestwa polityka wewnętrzna w polityce podatkowej, szkolnictwa i wyznaniowej. Generał-gubernatorzy mieli kompetencje szczuplejsze niż w okresie paskiewiczowskim.

Jednoczyli oni jednak władzę administracyjną, wojskową i policyjną, a mogli także wydawać doraźne zarządzenia w dziedzinie bezpieczeństwa publicznego. Od roku 1879 uzyskali prawo oddawania osób cywilnych za wykroczenia polityczne pod sąd wojskowy oraz zsyłania w głąb Rosji w trybie administracyjnym. W warunkach stanu wojennego podległa władzom petersburskim żandarmeria posiadała wpływ na administracje cywilną oraz informowała, w sposób dość bałamutny władze petersburskie o sytuacji politycznej w Królestwie, przesadzając szczególnie w ocenach ruchu niepodległościowego i rewolucyjnego. W roku 1876 przy unifikacji sądownictwa pominięto sędziów przysięgłych i samorząd adwokatury, istniejące w Cesarstwie. Zniesiono odrębność sądownictwa cywilnego i karnego, podważono niezawisłość sędziów, szeroko stosowano nominacje. Rosyjski kodeks karny z 1866 roku utożsamiał usiłowanie i dokonanie przestępstwa.

Administracja obsadzana była przez przybyłych z cesarstwa Rosjan. Tylko w niektórych jej dziełach, na podrzędnych stanowiskach, pozostali urzędnicy polscy. Wyjątek stanowiły warszawskie Teatry Rządowe, kolej warszawsko-wiedeńska i Towarzystwo Kredytowe Ziemskie, które zachowały polski personel. Język rosyjski wprowadzono w administracji wszelkich szczebli. Miasta zarządzane były przez pochodzące z nominacji magistraty, w Warszawie niezależność posiadał policmajster.

Nowa organizacja szkolnictwa na wsi oparta została na jedno- i dwuklasowych szkołach wiejskich i gminnych. Stopniowo ulegało ono rusyfikacji. Szczególne znaczenie miał tu rok 1885, gdy język rosyjski wprowadzony został w nauczaniu wszystkich przedmiotów z wyjątkiem polskiego i religii. Równocześnie gminom odebrano prawo decyzji w sprawie angażowania nauczycieli. Tych ostatnich kształcono w położonych w małych ośrodkach seminariach nauczycielskich, starając się odizolować ich od wpływu środowisk patriotycznych i uczynić z nich narzędzie polityki rusyfikacyjnej. Również i szkoła średnia była, zwłaszcza w latach 1868-1869, rusyfikowana. Oddziaływano na młodzież poprzez nauczanie, w szczególności historii i geografii, przedstawiając w tendencyjnym świetle dzieje narodu polskiego. Zlikwidowano polskie szkolnictwo wyższe, zamykając w roku 1869 Szkołę Główną oraz Instytut Politechniczny i Rolniczo-Leśny w Puławach. Na ich miejsce powstał rosyjski Uniwersytet oraz Instytut Gospodarstwa Wiejskiego i Leśnictwa. Uczelni technicznej Królestwo było pozbawione, młodzież musiała studiować w Rosji lub za granicą.

Szkolnictwo w Królestwie podlegało Warszawskiemu Okręgowi Naukowemu. Na jego czele stał kurator, podporządkowany ministerstwu oświaty w Petersburgu. Rusyfikacja szkolnictwa przybrała szczególne rozmiary w okresie, gdy kuratorem był od roku 1879 Aleksander Apuchtin. Zasięg analfabetyzmu był w Królestwie, mimo dużych jego rozmiarów, mniejszy niż w cesarstwie. W latach popowstaniowych, w epoce szybkiego uprzemysłowienia, sieć szkolnictwa w Królestwie rosła, z wyjątkiem pierwszych lat, znacznie wolniej niż w Rosji centralnej, pogłębiając istniejące dysproporcje między różnymi dziedzinami życia. Ścisły nadzór nad młodzieżą, a w szczególności stosowane w tym zakresie metody, stanowiły zaprzeczenie wychowawczej roli szkoły.

Ograniczanie uprawnień kościoła podejmowały w owym okresie liczne kraje zachodnioeuropejskie, uważając przywileje kościelne za przeżytek minionej epoki. W państwie rosyjskim w klerze widziano element nieprawomyślny, nie bez wpływu był też fakt, że urzędową religią państwową było prawosławie. W roku 1866 zerwano konkordat. Hierarchia kościelna poddana została w roku 1867 władzy mianowanego przez cara Kolegium Rzymskokatolickiego w Petersburgu, nie uznawanego przez papieża. Nastąpiły liczne aresztowania i wywożenie w głąb Rosji nawet lojalnych wobec caratu biskupów. Uległy konfiskacie dobra kościelne. Zlikwidowano część klasztorów, zamykając nowicjaty w pozostałych, z wyjątkiem szarytek.

Zniesiono diecezję podlaską. Na Litwie próbowano wprowadzić w kościele język rosyjski. Likwidacji w Królestwie uległ, podobnie jak wcześniej już w cesarstwie, kościół unicki, oceniany w Królestwie na 260 tys. wyznawców. Powstał on w wyniku unii brzeskiej w końcu XVI wieku, gdy nastąpił rozłam w kościele prawosławnym w Rzeczypospolitej na unitów i sprzeciwiających się porozumieniu z Rzymem dyzunitów. Sprowadzono z Galicji wschodniej księży ukraińskich, rusyfikowano nabożeństwa. W roku 1874 próbowano doprowadzić do samorzutnego przechodzenia parafii unickich na prawosławie. Wywołało to opór ludności. W Drelowie i Pratulinie wojsko strzelało do chłopów. Pacyfikacje połączone z kontrybucjami i zsyłkami nie złamały "opornych", mimo formalnego włączenia w roku 1875 diecezji chełmskiej do kościoła prawosławnego.

W guberniach zachodnich wprowadzono ograniczenie nabywania ziemi egzekwowane ponownie w latach osiemdziesiątych. Utrudniono legitymowanie szlachty. Zakazano używania języka polskiego w miejscach publicznych. Aż do roku 1904 utrzymano zakaz druku w języku litewskim, zwalczając przemyt takich wydawnictw zza kordonu.

Stosunki na wsi uregulowane zostały na podstawie dekretów uwłaszczeniowych 2 marca 1864 roku. Wydane rok po powstańczym uwłaszczeniu, w warunkach nieukończonego jeszcze powstania, szły znacznie dalej na korzyść wsi niż reforma 1861 roku w cesarstwie, zbliżały się nieco do przepisów wydanych dla guberni litewskich i białoruskich w okresie tłumienia tam powstania. Chłopi otrzymali na własność, z niewielkimi wyjątkami, posiadane w chwili uwłaszczenia ziemie, jak również uzyskali prawo do rewindykacji części ziem utraconych wbrew ukazowi z 1846 roku zakazującemu zabierania ziem wpisanych wówczas do tzw. tabel prestacyjnych. Dla każdej wsi sporządzano tabelę likwidacyjną lub nadawczą, zawierającą wykaz gruntów przyznanych każdemu gospodarstwu, jego uprawnienia serwitutowe, grunta gromadzkie i wspólne z dworem, wreszcie wysokość odszkodowania (nazywanego wynagrodzeniem likwidacyjnym) dla właściciela majątku. Stosunkowo korzystniejsze były warunki uwłaszczenia w majątkach prywatnych aniżeli w rządowych i należących do rosyjskich właścicieli majoratach.

Ze względu na mniejsze zaawansowanie stosunków kapitalistycznych na uwłaszczeniu bardziej zyskali chłopi we wschodniej i południowej części Królestwa oraz bardziej w zacofanych majątkach. W ręce chłopów przeszło 7,8 mln mórg użytkowanej przeważnie przez nich ziem. Faktyczny przyrost ziem chłopskich wynosił 5-8%, przeważnie przydzielonych ludności bezrolnej. Otrzymała on głównie ziemie skonfiskowane kościołowi, zwłaszcza klasztorom, w mniejszym zaś stopniu rządowe, przeznaczone przeważnie na wynagrodzenie właścicieli majoratów za straty poniesione w rezultacie reformy oraz na drugą serię majoratów dla dygnitarzy rosyjskich zasłużonych w tłumieniu powstania styczniowego. Właściciele dóbr otrzymali wynagrodzenie likwidacyjne w wysokości 64 mln rubli w papierach wartościowych. Chłopski podatek gruntowy, który nie miał przekraczać 2/3 dotychczasowego czynszu lub okupu, do wojny światowej wyniósł ogółem około 110 mln rubli.

Chłopi z dóbr prywatnych utrzymali posiadane uprawnienia serwitutowe: 65 % gospodarstw serwituty pastwiskowe, 55% opałowe, 39 % budulcowe i 22 % ściółki. Użytkowanie serwitutów często wiązało się jednak z konfliktami i obustronnym naruszaniem obowiązujących przepisów. Uległy w zasadzie serwituty w dobrach rządowych, zawieszono je natomiast w majoratach. Uwłaszczenie rozciągnięte zostało na mieszczan, robotników górniczych i kolonistów z innych zaborów pod warunkiem przyjęcia obywatelstwa. Względy polityczne przesądziły o wyłączeniu z uwłaszczenia zagonowej szlachty. Ponad 300 miasteczek, przeważnie rolniczych, utraciło prawa miejskie.

Część osad miejskich utworzyła osobne gminy, inne włączono w atmosferze ostrych niekiedy zatargów do gmin wiejskich. Wraz z uwłaszczeniem powstał na wsi samorząd. Na czele jednowioskowej gromady stanął sołtys, na czele zbiorowej gminy założonej z wsi, folwarków, a niekiedy i miasteczek - wójt. Ludność bezrolną oraz posiadaczy karłowatych gospodarstw pozbawiono uprawnień związanych z udziałem w zebraniu gminnym. Powołano też sądy gminne, które zreorganizowano w roku 1876 w okresie reformy sądowej. Utworzono wówczas okręgi sądowe obejmujące kilka gmin, a władzę administracyjną oddzielono od sądowniczej. Wkrótce gminę zrusyfikowano. Samorząd gminny poddany został ścisłej kontroli naczelników powiatów, stawał się też stopniowo raczej ogniwem administracji niż reprezentacją wsi. Mimo tych ograniczeń wieś Królestwa uzyskała w wyniku powstania styczniowego korzystniejsze warunki uwłaszczenia aniżeli w innych zaborach oraz w cesarstwie.

Właściciela mniejszych majątków wyszli stosunkowo gorzej na uwłaszczeniu aniżeli latyfundyści. Trudniej im było znaleźć odpowiednie kapitały i przestawić gospodarkę na wolnonajemną. Majątki te wpadły w zadłużenie w Towarzystwie Kredytowym Ziemskim i niekiedy ulegały licytacji. Lepsze było położenie właścicieli dóbr w północno-zachodniej części Królestwa, bardziej zaawansowanej w rozwoju stosunków kapitalistycznych niż pozostałe rejony.

Do początku lat osiemdziesiątych koniunktura w rolnictwie była dobra. Rosły ceny zboża, zwiększała się, głównie kosztem lasów, powierzchnia gruntów ornych. Kryzys agrarny lat 1884-1895 związany był z napływem do Europy zboża amerykańskiego i australijskiej wełny. Nastąpił znaczny spadek cen zboża, załamanie się eksportu do Anglii, powstały utrudnienia w zbycie do Niemiec, którymi usiłowano przeciwdziałać zmieniając strukturę upraw. Równocześnie na wsi, wraz z dużym przyrostem ludności, pogłębiał się proces kapitalistycznego rozwarstwienia, w szczególności w północno-zachodniej części Królestwa. Odbywał się on drogą dokupywania ziemi i łączenia gospodarstw przy silnej równocześnie tendencji do podziałów rodzinnych, które - zwłaszcza we wschodniej części kraju - powodowały wzrost liczby gospodarstw średniorolnych. W podobnym kierunku oddziaływał też częściowo, w uboższych zwłaszcza rejonach, proces parcelacji. Następowała też szybka proletaryzacja uboższych rodzin małorolnych i średniorolnych oraz wzrost liczby ludności bezrolnej. Ta z kolei nie mogła znaleźć stałego zatrudnienia, a najem w gospodarstwach bogatych chłopów miał na terenie Królestwa stosunkowo mały zasięg.

Królestwo stanowiło jedną z najbardziej uprzemysłowionych części państwa rosyjskiego. Rozwijały się większe ośrodki miejskie, jak również rejony uprzemysłowione, a więc głównie Warszawa, okręg łódzki i rejony ciężkiego przemysłu w Zagłębiu Dąbrowskim i Staropolskim. Wśród 333 miejscowości pozbawionych w latach 1869-1870 praw miejskich znalazły się osady przemysłowe jak Aleksandrów, Konstantynów i Żarki. W przemyśle ciężkim powstały w końcu lat siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych wielkie piece hutnicze używające koksu, stalownie martenowskie i nowoczesne walcownie.

Rozbudowie i modernizacji uległa Huta Bankowa wydzierżawiona przez kapitalistów francuskich, położone w Zagłębiu Staropolskim zakłady w Ostrowcu i Starachowicach, powstała wytwórnia szyn na Pradze. W górnictwie węglowym zmiany techniczne przypadają zwłaszcza na lata 1865-1875. Nastąpił napływ kapitału górnośląskiego oraz francuskiego do górnictwa. W przemyśle metalowym i budowy maszyn wysunęły się na czoło zakłady warszawskie. Największe znaczenie miały zakłady Lilpop, Rau, Loewenstein, Borman, Schwede i Ska oraz K. Rudzki i Ska. Nadal jednak przodował przemysł włókienniczy, zwłaszcza zaś bawełniany, skoncentrowany w okręgu łódzkim. Zasadniczy przełom w zastosowaniu maszyn parowych we włókiennictwie nastąpił w latach 1865-1875. W przędzalnictwie bawełnianym przewrót techniczny dokonał się w latach 1850-1880.

W 1880 roku nastąpiła też w przemyśle bawełnianym całkowita mechanizacja tkactwa. Znaczne ożywienie w tej gałęzi produkcji nastąpiło w końcu lat siedemdziesiątych i na początku lat osiemdziesiątych. Początkowo produkcja przeznaczona była na rynek wewnętrzny, od lat osiemdziesiątych rosła rola rynków rosyjskich. Obok wielkich łódzkich zakładów Scheiblera, konkurującego z nim Poznańskiego, a wreszcie Geyera, powstały duże zakłady w Zawierciu. Nastąpił też szybki rozwój przemysłu wełnianego. Jego ośrodkami obok Łodzi były: Zgierz i Tomaszów Mazowiecki, nieco później zaś Sosnowiec oraz Marki pod Warszawą. Zakłady te zaopatrywały głównie rynek krajowy. Przemysł wełniany, który najwcześniej zaczął rewolucję przemysłową, zakończył ją najpóźniej. Szybciej nieco nastąpiły zmiany w przędzalnictwie, dużej natomiast trwała mechanizacja tkactwa, w którym produkcja rękodzielnicza w pewnych formach utrzymała się do początków XX wieku. Poza granicami Królestwa ośrodek przemysłu wełnianego stanowiły Supraśl, Choroszcz i Białystok, w którym szybszy niż w okolicy był proces mechanizacji.

W przemyśle płóciennym monopolistyczną pozycję miały zakłady żyrardowskie. Przejście do produkcji wielkoprzemysłowej nastąpiło w tej dziedzinie w latach 1856-1876. W latach osiemdziesiątych Żyrardów był już największym zakładem przemysłowym Królestwa. Nastąpił przewrót techniczny w cukrownictwie, związany z przejściem z systemu prasowego na dyfuzyjny. Spółki akcyjne przyciągały szybko do tej dziedziny kapitały burżuazji, a w szczególności warszawskiej. Dużą rolę odgrywało warszawskie rzemiosło, biorące również udział w produkcji eksportowej. Poważny wpływ na rozwój rynku wewnętrznego miał postęp w zakresie komunikacji, w zwłaszcza budowa kolei. W latach 1859-1885 zbudowano w Królestwie 1540km linii kolejowych. W roku 1866 linia Łódź-Koluszki połączyła centrum przemysłu włókienniczego z koleją warszawsko - wiedeńską. Rok później powstała linia warszawsko - terespolska, która uzyskała wkrótce połączenie z centralną Rosją oraz Ukrainą (dzięki linii Kowel - Grajewo przez Brześć i Białystok.

W 1877 roku ukończono budowę kolei nadwiślańskiej Kowel - Mława przez Lublin i Warszawę, w 1885 roku linię Dęblin - Dąbrowa Górnicza przez Kielce oraz Koluszki - Ostrowiec przez Tomaszów Mazowiecki. Królestwo eksportowało na Zachód (najwięcej do Niemiec) głównie produkty rolne, w szczególności zboże i drewno. W imporcie przeważały surowce i półfabrykaty, jak bawełna i przędza bawełniana, wełna, jedwab, węgiel, maszyny, sól. Do Rosji wywożono artykuły przemysłowe, zwłaszcza bawełniane, przywożąc surowce i żywność. Na początku lat osiemdziesiątych zwiększyły się obroty z Rosją, stając się stopniowo czynnikiem decydującym o strukturze przemysłu Królestwa przy równoczesnym zahamowaniu tempa rozwoju rynku wewnętrznego. Reforma celna w 1877 roku stanowiła odejście od liberalnej polityki gospodarczej. Potrzeby gospodarki kapitalistycznej spowodowały zastąpienie dotychczasowych domów bankowych przez spółki akcyjne.

W roku 1870 dom bankowy Leopolda Kronenberga przekształcony został w utworzony wówczas Bank Handlowy w Warszawie, z udziałem kapitałów arystokracji. Rok później bankier Mieczysław Epstein zakłada Bank Dyskontowy w Warszawie, wciągając do niego kapitały niemieckie, wreszcie w roku 1872 powstaje z inicjatywy Karola Scheiblera Bank Handlowy w Łodzi, służący łódzkim fabrykantom włókienniczym oraz udzielający zwłaszcza kredytu handlowego bez angażowania się w produkcji przemysłowej. Utrzymały jednak znaczenie domy bankowe Natansona, Blocha i Wawelberga. Banki na coraz szerszą skalę skupują akcje przedsiębiorstw przemysłowych. Następuje w tym czasie zmierzch Banku Polskiego, który najpierw traci prawo emisji biletów bankowych, a w roku 1885 po rusyfikacji, przekształcony zostaje w warszawski kantor Banku Państwa.

Kształtująca się burżuazja była zróżnicowana pod względem narodowym. Liczną grupę stanowili tu Żydzi, w których rękach znalazł się handel tak wewnętrzny, między miastem i wsią, jak i zewnętrzny, zwłaszcza zaś idący na rynki rosyjskie i bałkańskie. Pewne kręgi wielkiej i średniej burżuazji, szczególnie warszawskiej, uległy asymilacji.

W rejonie łódzkim wielka i średnia burżuazja była w dużej mierze pochodzenia niemieckiego, w Zagłębiu Dąbrowskim dużą rolę odgrywała burżuazja niemiecka z zaboru pruskiego. Najbardziej aktywnymi przedstawicielami tej warstwy społecznej stają się: Jan Bloch, Mieczysław Epstein oraz Leopold Kronenberg. Najbogatszą grupą stali się przedstawiciele obrotu pieniądza, powstał dystans w stosunku do średniej burżuazji, w znacznej mierze handlowej. Po roku 1864 to okres wzrostu liczebności klasy robotniczej. Najliczniejszą grupę stanowili włókniarze, dalej robotnicy przemysłu spożywczego. Rósł odsetek zatrudnionych kobiet i młodocianych. Około 90tys. osób zatrudnionych było w drobnej produkcji, przeważnie rzemieślniczej. We włókiennictwie rejonu łódzkiego i białostockiego oraz grabarstwie na szerszą skalę istniało chałupnictwo. Proces formowania się proletariatu przebiegał nieco odmiennie w różnych ośrodkach czy nawet gałęziach przemysłu.

Bazą rekrutacyjną było w znacznej mierze rzemiosło oraz środowisko wyrobnicze w miastach. Coraz większą rolę odgrywała migracja ze wsi, początkowo często bez całkowitego zerwania związków z ziemią. Adaptacja nowych przybyszów do środowiska robotniczego nie była łatwa, następowała niekiedy poprzez etapy pośrednie, zwłaszcza wyrobnictwo. Pewną grupę wykwalifikowanych robotników stanowiła wreszcie sproletaryzowana drobna szlachta, której możliwości wejścia do szczupłych jeszcze środowisk inteligenckich były ograniczone. W przemyśle rolnym, zresztą w dużej mierze sezonowym, pracowali bezrolni i małorolni chłopi. W większych miastach odrębne grupy stanowili robotnicy komunalni, komunikacji miejskiej, wreszcie kolejarze. Zróżnicowanie było duże, zarówno branżowe, jak i narodowe. Część robotników niemieckich, zwłaszcza włókniarze, uległa polonizacji, część zachowała odrębność i niechętny stosunek do podległych im niejednokrotnie Polaków.

Robotnicy żydowscy stanowili spory odsetek we włókiennictwie łódzkim, białostockim, a potem Zagłębia Dąbrowskiego i wreszcie w przemyśle warszawskim, zwłaszcza w wytwórniach galanterii metalowej, włókienniczym, skórzanym. Dzień pracy trwał 11-13 godzin. Płace w Królestwie były przeważnie wyższe niż w Rosji, silnie zróżnicowane zależnie od gałęzi produkcji. Drukarze, tkacze, grabarze i pracownicy niektórych gałęzi przemysłu metalowego - to grupy o stosunkowo wyższych zarobkach, niewiele płacono w przemyśle spożywczym i przędzalnictwie. Szczególnie dotkliwy był system potrąceń z wypłat. Lata popowstaniowe przynoszą szybki wzrost szeregów inteligencji. Rośnie ona przez dopływ zdeklasowanej szlachty i młodzieży mieszczańskiej. Największym jej skupiskiem staje się Warszawa. Rekrutuje się zarówno z absolwentów Szkoły Głównej, rosyjskich wyższych uczelni, w większej jednak mierze z osób nie posiadających wyższego wykształcenia.

W Szkole Głównej wraz z Akademią Medyko - Chirurgiczną studiowało 3tys. młodzieży, dyplom uzyskało 20 %. Liczba pracowników umysłowych w samej Warszawie wzrastała z 5,7tys. w roku 1870 do 12tys. w 1882 roku. Wobec braku możliwości pracy w administracji, sądownictwie i państwowym szkolnictwie, inteligencja szukała zatrudnienia w wolnych zawodach, przemyśle i handlu, wreszcie w literaturze i dziennikarstwie. Ta zwłaszcza grupa inteligencji wyraźnie odcina się od klas posiadających. Wytwarza się poczucie jej społecznej odrębności połączone z przeświadczeniem o szczególnej roli w warunkach niewoli narodowej. Z tego środowiska rekrutują się przyszli ideolodzy różnych kierunków politycznych. Wykrystalizowanie i równocześnie zróżnicowane ich postaw nastąpi w nieco późniejszym okresie.

W zaborze tym narodził się kierunek zwany warszawskim pozytywizmem. Zrodził się on z krytyki zacofania społeczno-gospodarczego i szlacheckiego konserwatyzmu. Odrzucał całkowicie założenia romantyzmu w warunkach wytworzonych przez klęskę powstania styczniowego. Praca organiczna miała służyć rozwojowi polskiej kultury. Nawiązywano do poglądów filozoficznych Augusta Comte'a czy Johna Stuarta Milla, socjologicznych Roberta Spencera, historycznych Henry Buckle'a, przyrodniczych Karola Darwina i Erwina Haeckla oraz estetycznych Hipolita Taine'a. Stosunkowo wcześnie doszło do ideowego zróżnicowania warszawskiego pozytywizmu. Z jednej strony był to nurt inteligencki o wyraźnych cechach krytycyzmu wobec szlachty, z nadziejami na przeobrażenie społeczeństwa, z drugiej pochwała dochodzącej do głosu nowej warstwy - burżuazji, pomnażającej dobytek, co stanowić miało najlepszą drogę służby ojczyźnie, uzasadnienie społecznego awansu i osiągniętej pozycji. Tego typu popularyzacja pozytywizmu, oznaczającego światopogląd i styl kultury jako ideologii dla masowego odbiorcy, w praktyce głównie drobnomieszczaństwa, odbiegała znacznie od założeń twórców tego kierunku.

Grupa wychowanków Szkoły Głównej, która rozpoczęła współpracę z pierwszym późniejszym organem warszawskiego pozytywizmu "Przeglądem Tygodniowym", rozpoczynała od podkreślenia wagi problematyki współczesnej i utylitarystycznych funkcji literatury, przeciwstawiała się romantyzmowi. Artykuł Aleksandra Świętochowskiego "My i wy", ogłoszony w roku 1871, stanowiący manifest młodych, był już podsumowaniem pierwszego etapu dyskusji, jaka rozgorzała na łamach ówczesnej prasy warszawskiej. Atak na starsze pokolenie dziennikarzy, reprezentujących tzw. starszą prasę, był uderzeniem w obóz konserwatywny i przywileje stanowe. W pierwszej połowie lat siedemdziesiątych wyodrębnia się kierunek umiarkowany zarówno w zakresie społecznym, stosunku do szlachty, jak i dorobku kulturalnego poprzedniej epoki, reprezentowany głównie przez filozofa Juliana Ochorowicza, krytyka i historyka literatury Piotra Chmielowskiego, wreszcie felietonistę i pisarza Aleksandra Głowackiego.

Pozytywiści w początkach lat osiemdziesiątych, w warunkach wzrostu ucisku narodowego, nie wierząc w możliwość poruszenia sprawy polskiej na arenie międzynarodowej, nie utożsamiając legalizmu z ugodą ani lojalizmem, zaczęli kłaść nacisk na rozwój gospodarczy i kulturalny, połączony z demokratyzacją społeczeństwa. Poważną rolę przyznawali w tym zakresie rozwojowi oświaty. Adolf Dygasiński postulował powszechne nauczanie w języku ojczystym. Bolesław Prus likwidację analfabetyzmu wiązał jednak nie tylko z rozwojem oświaty, ale ze wzrostem spożycia i poprawa warunków mieszkaniowych. W roku 1887 z inicjatywy Jana Karłowicza powstało nielegalne Towarzystwo Literackie, podejmujące konspiracyjną działalność publicystyczną z udziałem m.in. Świętochowskiego i Władysława Smoleńskiego. W połowie lat siedemdziesiątych Konrad Prószyński wydaje pierwszy elementarz dla samouków, a w roku 1881 zaczyna redagować tygodnik "Gazeta Świąteczna", przeznaczony głównie dla chłopów.

Pismo to odegrało ogromną rolę w rozszerzaniu horyzontów swych czytelników, przeobrażeniu ich świadomości i wychowaniu, mimo trudności cenzuralnych, w duchu patriotycznym. Rozwinęła się akcja tajnego nauczania zarówno na wsi w zakresie nauki czytania i pisania po polsku, jak i w mieście na wyższych szczeblach, aż do działających od roku 1885 tajnych kursów naukowych dla kobiet Jadwigi Szczawińskiej-Dawidowej, zwanych później "Uniwersytetem Latającym". Postulaty reformatorskie pozytywistów mieściły się w ramach pojęcia pracy organicznej, rozumianej jednak jako stworzenie warunków wszechstronnego rozwoju społeczeństwa mimo niewoli narodowej. Organem pozytywistycznym była w tym czasie przede wszystkim "Prawda". Obóz pozytywistyczny prowadził walkę na dwa fronty.

Z jednej strony występował nadal przeciw feudalnym przeżytkom i niektórym objawom systemu kapitalistycznego, przeciwstawiał się naciskowi klerykalizmu i konserwatystów, którzy po okresie początkowych sukcesów pozytywistów zwiększyli zasięg swego oddziaływania. Z drugiej strony podtrzymując koncepcję społeczeństwa jako organizmu, w którym różne klasy spełniają funkcje analogiczne do różnych narządów organizmów istot żyjących, przeciwstawiał się socjalistom, zwłaszcza emigracji genewskiej, jako rzecznikom zniesienia nierówności społecznej. Obóz pozytywistyczny stanowił jednak mniejszość. Poważne wpływy zachowali stojący na prawo od niego dawni zwolennicy Wielopolskiego i Zamoyskiego. Obóz ugodowy, nie zrażony polityką represyjną i likwidowaniem odrębności Królestwa, drogę wyjścia z ówczesnej sytuacji widział jedynie w porozumieniu z caratem, mając zwłaszcza złudzenia w stosunku do namiestnika Berga.

Broszura Kazimierza Krzywickiego "Polska i Rosja w 1872 roku" kładła nacisk na solidarność słowiańską, z czym łączyła wyrzeczenie się myśli o jakichkolwiek formach odrębności narodowej łącznie z odrębnością języka. Kolejne deklaracje nastąpiły w czasie wojny rosyjsko-tureckiej. Syn Aleksandra Wielopolskiego, Zygmunt, akcentował zagrażające Rosji i Polsce niebezpieczeństwo rewolucji. Gwarancję widział w nieograniczonej władzy monarchy, z którym - pod warunkiem decentralizacji - gotowe były współpracować polskie klasy posiadające. Organem tej grupy było od roku 1882 "Słowo", redagowane początkowo przez dawnego pozytywistę, potem przedstawiciela młodych konserwatystów Henryka Sienkiewicza. W 1882 roku Włodzimierz Spasowicz i Erazm Piltz założyli w Petersburgu tygodnik "Kraj", który uzyskał dużą poczytność na ziemiach wschodnich. Z pozycji liberalno - burżuazyjnej "Kraj" ewoluował w kierunku bezwarunkowej ugody. Idea stopniowego gospodarczego i kulturalnego zrastania się Rosji była wyrazem interesów wielkoprzemysłowej i handlowej burżuazji, angażującej się w rosyjskich rynkach zbytu.

Ostrą krytykę pozytywizmu podjął dawny przedstawiciel tego kierunku, Teodor Jeske-Choiński, ewoluujący na pozycje skrajnie konserwatywne i klerykalne. Zwalczał on pozytywizm za jego program społeczny i oświatowy, negował rolę, jaką odegrał on poczynając od połowy lat siedemdziesiątych.

Stosunkowo niewielki zasięg miała działająca w latach 1877-1878 na Uniwersytecie Warszawskim, związana z powstałym w czasie wojny rosyjsko- tureckiej Rządem Narodowym, grupa Adama Szymańskiego, rozbita szybko przez aresztowania. Nawiązywał jednak później do jej tradycji kierunek, który wyrośnie z "Głosu". Tygodnik "Głos" zaczął ukazywać się w roku 1886. Czołową rolę odgrywali w nim Józef Karol Potocki oraz Jan Ludwik Popławski. "Głos" krytykował klasy posiadające, biorąc w obronę chłopów, propagował parcelację. Odcinał się wyraźnie od programu pracy organicznej oraz od obozu konserwatywnego. W pierwszych latach istnienia przyczynił się poważnie do ożywienia umysłowego społeczeństwa, wpłynął też znacznie na drukujące na jego łamach młodsze pokolenie pisarzy. Początkowo współpracowali z nim lewicowi publicyści Ludwik Krzywicki, Wacław Nałkowski i Zygmunt Heryng. Organizacyjnie dużą rolę w powstaniu "Głosu" odegrał Aleksander Więckowski. Potem "Głos: związany był z Ligą Polską i wraz z nią stopniowo odbywał ewolucję na prawo.

Emigracja po upadku powstania styczniowego różniła się swym charakterem od Wielkiej Emigracji. Była mniej liczna, słabiej zorganizowana i niemal natychmiast uległa rozproszeniu się po krajach europejskich i Stanach Zjednoczonych. Na obczyźnie pozostało 7tys. uczestników powstania. Zwolennicy powrotu do kraju i kontynuowania walki wywodzili się z grona najzdolniejszych dowódców powstańczych, takich jak: Józef Hauke-Bosak, Jarosław Dąbrowski, Walery Wróblewski i Michał Kruk-Heydenreich. Wszyscy posiadali wysokie stopnie oficerskie, duże doświadczenie wojskowe i kontakty z demokratami na Zachodzie. Na obczyźnie starano się utrzymać fikcję Rządu Narodowego jako czynnika łączącego starą i nową emigrację. Próby takiego zjednoczenia zakończyły się całkowitym fiaskiem. W dodatku udział Polaków w Komunie paryskiej, wyolbrzymiany przez konserwatywną propagandę francuską, zadał cios polskim nadziejom na pomoc Zachodu. Aktywność polityczna emigracji zaczęła w tym czasie ustępować działalności kulturalnej.

W 1870 roku z inicjatywy Władysława Platera na zamku Rapperswil w Szwajcarii powstało Muzeum Narodowe Polskie. Przez długi czas było ono najważniejszym ośrodkiem badań naukowych na wychodźstwie. Do stałych współpracowników placówki należeli Agaton Giller, Józef Ignacy Kraszewski i Władysław Tarnowski. Gromadzone zbiory miały ogromną wartość poznawczą, a Muzeum w dużej mierze kształtowało poglądy humanistyki zachodniej na sprawy polskie. Dbano o zachowanie polskości przez młode pokolenie emigrantów, w czym wielkie zasługi położyli Aleksander Chodźko i Jan Działyński. W Paryżu działało liceum polskie na Batignolles oraz Wyższa Szkoła Polska o charakterze uniwersyteckim na Montparnasse, zlikwidowana po upadku Komuny paryskiej. Dużą rolę w życiu emigracji odgrywało Towarzystwo Historyczno-Literackie w Paryżu. Jego filia w Londynie działała pod nazwą Towarzystwo Literackie Przyjaciół Polski.

W epoce porozbiorowej nastąpił intensywny rozwój kultury i również rozszerzenie kręgu jej odbiorców i wzbogacenie treści kultury rozwijanej lub przyswajanej przez różne grupy społeczne. Wieś zachowała w poważnym stopniu odrębną kulturę, choć już podatna na wpływ miejskiej; wyraźna była specyfika różnych regionów. Równocześnie kultura ludowa oddziaływała na narodową, wchłaniającą liczne elementy stylizowanego folkloru już od epoki romantycznej. Poszczególne klasy społeczne różniła znacznie treść i zakres życia kulturalnego, ale niektóre z przyswajanych przez nie elementów były wspólne. Głównym twórcą kultury stała się inteligencja, a podstawowymi ośrodkami życia i twórczości kulturalnej - miasta (zwłaszcza Warszawa i Kraków, później także Wilno. Szczególny rozkwit przeżywała literatura, oddziaływująca bezpośrednio na postawę społeczeństwa.

Twórczość wielkich romantyków ściśle wiązała się z epoką powstań narodowych i stanowiła ich ważny element. Zachęcała młode pokolenie do bezkompromisowej walki o wolność, nie bacząc na poniesione ofiary. Ona też za fundamentalny cel twórczości uznawała kształtowanie osobowości ludzkiej i podniosła społeczną rolę artysty, który winien być wzorem osobowości romantycznej. Spośród różnych dziedzin sztuki najlepiej rozwijała się muzyka i malarstwo. W 1854 roku założono Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, a w 1860 roku Towarzystwa zachęty sztuk pięknych w Warszawie. Mimo trudnych warunków rozwijała się nauka. Sprzyjała temu działalność różnych organizacji naukowych, a szczególnie Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Warszawie, Towarzystwa Naukowego Krakowskiego, Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie, Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Poznaniu, a zwłaszcza Akademii Umiejętności w Krakowie.

Powstały też duże zbiory biblioteczne. Wielkimi osiągnięciami szczyciła się nauka historyczna, filologia i badania kultury ludowej. Poważne sukcesy odnotować można również w zakresie szeroko rozumianej filozofii, nauk matematyczno-fizycznych, prawnych, geologicznych, chemii i medycyny. Pod względem kultury naród polski dotrzymywał kroku innym narodom europejskim. Nauki doświadczalne rozwijały się znacznie słabiej. Niektórzy artyści, uczeni a nawet pisarze stopniowo tracili kontakt ze społeczeństwem polskim, a ich twórczość i osiągnięcia wzbogacały dorobek innych krajów. Słaby rozwój szkolnictwa nie mógł w sposób radykalny rozszerzać kręgu odbiorców kultury.

Niektóre działy kultury, a zwłaszcza literatury wpływały na inne dziedziny świadomości społeczeństwa. Pozwalały dostrzegać czy rozumieć elementy konfliktów wewnątrz społeczeństwa, uczyły walki z różnorakim złem spotykanym w życiu społecznym, propagowały określony światopogląd czy postawę moralną.. wszystkie powyżej przedstawione przemiany i elementy dziejów determinowały oblicze polskiego społeczeństwa. W jego świadomości i kulturze pozostało wiele rysów mentalności szlacheckiej. Równolegle z narastaniem świadomości narodowej dokonywały się skomplikowane procesy głębokich przemian świadomości i mentalności społecznej. Wszystkie te zmiany określiły w dużym stopniu etapy walki o społeczny, polityczny i gospodarczy kształt niepodległego państwa polskiego w ciągu następnych dziesięcioleci.

W XIX stuleciu dokonały się na naszych ziemiach głębokie przeobrażenia gospodarcze i społeczne, w wyniku których w drugiej połowie ubiegłego wieku ustrój feudalny ustąpił miejsca kapitalistycznemu. Przemiany gospodarcze oddziaływały na przekształcenie struktury społeczeństwa polskiego. Szlachta nadal odgrywała dominującą rolę w społeczeństwie, a zwłaszcza w życiu politycznym. Arystokracja oraz bogata i średnia szlachta weszły w skład warstwy kapitalistycznego ziemiaństwa - obszarników. Najbardziej radykalnie zmieniła się sytuacja drobnej i nieposiadającej szlachty; straciła ona swe podstawowe przywileje. Ugruntowanie ustroju kapitalistycznego w drugiej połowie XIX wieku spowodowało wytworzenie się nowej klasy uprzywilejowanej - burżuazji, obejmującej właścicieli fabryk, majątków ziemskich czy kapitałów.

Do góry