Ocena brak

Przekaz tradycji jahwistycznej

Autor /Gienek88 Dodano /22.04.2011

W tym przekazie, chronologicznie pierwszym (w. X), zamysł Boga, co do ustanowienia małżeństwa i rodziny, zgodnie z ówczesną mentalnością, został poprzedzony powołaniem do istnienia mężczyzny (Rdz 2,7), któremu sprzyjały odpowiednie warunki (w. 8-17). Mimo to hagiograf biblijny stwierdza jego samotność: „Nie dobrze być mężczyźnie samemu" (w. l8a).

Nie wydaje się, aby mogło tu chodzić o zwykłą samotność. Sięga ona raczej samych korzeni ludzkiej natury. Sam bowiem Bóg podejmuje decyzję, mówiąc: „uczynię mu pomoc przed nim” (w. 18b). Występujący tu rzeczownik „ezer" - „pomoc”, choć w samym określeniu brzmi jakby nuta czegoś słabszego, to jednak rzeczownik ten ma tu o wiele głębszy sens: oznacza osobę. Tym terminem „ezer” zostaje też określony sam Bóg; np. Wj 18,4: „Bóg mojego ojca był dla mnie pomocą”: Ps 121,2: „Pomoc mi przyjdzie od Pana, co stworzył niebo i ziemie”. Ukaże to również tzw. „parada zwierząt”, wśród których mężczyzna nie znajdzie nikogo, kto by mu odpowiadał (w.20). Owszem, ta osoba będzie:

-„przed nim”, „kenegdo” to następne ważkie stwierdzenie wobec kobiety, którą Jahwista stawia nawet przed mężczyzną jako osobę. Oboje zatem mają równą naturę, a różnią się tylko daną im przez Boga (Rdz 1,27-28) funkcją w przekazywaniu tego samego życia. Wyraża to mężczyzna, po paradzie zwierząt (w. 19-20), ze specjalnym podkreśleniem (potrójne: „ta”), kiedy mówi: „ta jest kość z kości mojej i ciało z ciała mego, tę nazwał mężyną, bo z męża usunięta ta” (w.23). Jest to obrazowe uwypuklenie tego, co się rozpoznało jako właściwe.

Dla Jahwisty więc osoba kobiety ma być wobec mężczyzny pomocą etyczną i moralną, stanowiąc dopełnienie w ich wspólnym życiu. Dopiero zatem oboje - z ustanowienia Bożego - stanowią pełną wspólnotę osobową, wzajemnie się uzupełniając, tak pod względem psychiczno-duchowym, jak i fizycznym. „Dlatego opuści mężczyzna ojca swego i matkę swoją i łączy się z żoną swoją i będą ciałem jednym” (w.24). Przy tym wyrażenie „ciałem jednym” jest synekdochą, tzn. figurą literacką, w której się bierze część ("ciało") zamiast całości ("człowiek") [por. J 1,14]. Cały zaś zwrot ukazuje - wynikające z natury tych osób - dążenie do ich integracji, nawet wbrew najsilniejszym więzom rodzinnym, jakimi są więzy krwi. A integracja osób - to monogamia (awers). Taki właśnie monogamiczne małżeństwo ustanowił sam Bóg, które jest nierozerwalne (rewers).

Podobne prace

Do góry