Ocena brak

Proroctwa i przepowiednie - Prekognicja

Autor /Zenon Dodano /31.01.2012

Prekognicja - zdolność przewi­dywania przyszłych wydarzeń -jest niezwykle rzadkim darem. Ludzie nim obdarzeni nazywani są często „prorokami" i cieszą się popularnością. Te niezwykłe zdol­ności od dawna budziły mieszane uczucia, choć prawie każdy chciałby poznać swą przyszłość.
Według relacji francuskiego pisarza Jean-Francois de la Harpe ( 1739-1803) w roku 1788, w trakcie jednego z wystawnych obiadów wydanego dla osób należących do tak zwanej wyższej sfery miało miejsce następujące zdarzenie. Niejaki Jacques Cazotte wstał w pew­nym momencie i powiedział co następuje: „Tę rewolucję, o której z takim zapałem rozmawiacie, będziecie mieli okazję zobaczyć na własne oczy. Mam pewne zdolności..., jestem kimś w rodzaju proroka, i zapewniam was, że odczujecie tę rewo­lucję na własnej skórze."
Biesiadnicy roześmiali się, on jednak, niezrażony, kontynuował: „Pan, Monsieur de Concourt, aby ubiec kata, zażyje truciznę i umrze w mękach na kamiennej podłodze więziennej celi. A pan, Monsieur de Champfort, podetnie sobie żyły brzy­twą. Będzie pan miał dwadzieścia dwie rany, ale nie umrze pan od razu, dopiero po kilku miesią­cach. Co zaś do pana, Monsieur de Nicolai - pan umrze na szafocie. Pan również da głowę katu, pa­nie Bailly. Madame la Duchesse,jak wiele innych dam, zostanie zawieziona na szafot otwartym powozem ze skrępowanymi z tyłu rękoma. Zginie pani jak zwykły rzezimieszek... Nikt nie ocaleje, nawet król i królowa Francji!" Przewidywania Cazotte'a niestety sprawdziły się. Wszyscy obec­ni na przyjęciu zginęli w czasie rewolucji. Sam Cazotte również został zgilotynowany.
Prorocy.
W czasach starożytnych uważano, że prorocy prze­kazują wiadomości ze świata bogów, w przypadku zaś żydowskich proroków ze Starego Testamentu - od samego Boga. Samo słowoprorok" pochodzi z greki i oznacza kogoś, kto zna przyszłość.
W czasach nam bliższych wielkim uznaniem-cieszył się szkocki prorok Kenneth Mackenzie, znany pod pseudonimem Brahan Seer. Na 150 lat przed otwarciem Kanału Kaledońskiego (ukoń­czonego w 1822 roku łączącego Inverness na wschodnim wybrzeżu Szkocji z Fort William na zachodnim wybrzeżu) Brahan Seer przepowiadał: „Chociaż może się to wydawać dziwne przyjdzie taki czas, i to wcale nie tak odległy, kiedy pełno­morskie statki będą przepływały na wschód i na zachód tuż za Tomnahurich, niedaleko Inverness."
Brahan Seer potrafił też przepowiadać przysz­łość na żądanie. Kiedy przywódca rodu MacGilles ze Skye poprosił Brahana Seera o przepowiednię dotyczącą kolei losu jego rodu, Brahan z dużą dokładnością przewidział upadek rodziny MacGille'ow. Istotnie, w określonym przez szkoc­kiego proroka czasie głową klanu MacGille'ow został utracjusz i hazardzista, który musiał sprze­dać wszystkie rodowe posiadłości, by spłacić zacią­gnięte przez siebie długi.

Najsłynniejsza przepowiednia Brahana Seera miała dla niego samego fatalne skutki. Pod koniec lat sześćdziesiątych XVII stulecia książę Seaforth udał się w interesach do Paryża. Kiedy przez kilka mie­sięcy nie dawał znaku życia, zaniepokojona żona księcia wezwała do siebie Seera i nakazała mu powiedzieć, co się dzieje z jej zaginionym mał­żonkiem. Początkowo Seer nie chciał się tego pod­jąć, zgodził się dopiero wtedy, gdy księżna zagro­ziła, że rozkaże go uwięzić. Kiedy przyznał, że widzi księcia klęczącego przed jakąś piękną damą, jego ręce obejmują jej kibić, a dłoń kobiety spo­czywa na jego ustach - księżna wpadła w srogi gniew. Kiedy się uspokoiła, Seer mówił dalej: „Widzę ostatniego pana tego domu, jest głucho­niemy. Będzie miał czterech synów, jednak prze­żyje ich wszystkich. Po jego śmierci, jego dobra przejmie dziewczyna, która przybędzie ze Wschodu w białym kapturze. Dziewczyna ta zabije swoją siostrę. W czasach, kiedy ostatnią głową rodu Seaforthów będzie wspomniany głuchoniemy, naj­większymi szkockimi panami będą: Gairloch, Chisholm, Grant i Raasay. Jeden z nich będzie miał wystające zęby, drugi będzie miał zajęczą wargę, trzeci będzie półgłówkiem, a czwarty jąkałą." Prze­rażona księżna oskarżyła go o czary i kazała wrzu­cić do beczki z płonącą smołą.
Spełnienie przepowiedni.
Ostatni książę Seaforth urodził się w 1754 roku i jeszcze w dzieciństwie, po przebytej szkarlaty­nie, ogłuchł. Pod koniec życia zaniemówił. Zmarł w 1815 r; zgodnie z przepowiednią Seera, czterej synowie księcia zmarli wcześniej od niego, a czte­rej pozostali arystokraci byli dokładnie tacy, jak ich opisał sto lat wcześniej szkocki jasnowidz.
Spadkobierczynią księcia Seafortha została jego najstarsza córka, wdowa po admirale Samuelu Hoodzie, która po powrocie ze Wschodu nosiła obowiązujące tam tradycyjne, białe szaty żałobne. Córka księcia Seafortha ponownie wyszła za mąż, za Stewarta - w ten sposób ostatecznie wygasła męska linia Seaforthów. Pewnego dnia, kiedy pani Stewart podróżowała karetą z młodszą siostrą, konie nagle poniosły i siostra zginęła pod kołami.
Nostradamus.
Wciąż niesłabnącym powodzeniem cieszą się pro­roctwa XVI-wiecznego francuskiego astrologa, lekarza nadwornego Karola IX, Michela de Nostre-Dame (1503-1566), znanego jako Nostradamus. Zdobył popularność dzięki wydanym w roku 1550 kalendarzom astrologicznym.
Około roku 1555 ukazało się jego dzieło zatytu­łowane Centuries astrologiques — zbiór ujętych w czterowiersze przepowiedni spisanych niezwy­kłą mieszanką starej francuszczyzny i dziwnie zaszyfrowanych informacji. Nostradamus stał się słynny, kiedy spełniła się jedna z jego przepowiedni - przypadkowa śmierć króla Henryka II w 1559 r.

W XX wieku liczne grono zwolenników i komen­tatorów Nostradamusa usiłowało wykazać, że wiele najważniejszych wydarzeń naszego wieku zostało przepowiedzianych w księdze Nostradamusa. Krytyczna analiza jego dzieła wykazała jednak, że wiele ustępów rzekomo odnoszących się do wyda­rzeń nam współczesnych, w rzeczywistości doty­czyło zdarzeń z czasów Nostradamusa. Przemawia za tym fakt, iż Nostradamus nie określał dokład­nie czasu, ani miejsca przyszłych wydarzeń - wyra­żał się na ten temat bardzo enigmatycznie - pozwa­lając na dowolną interpretację.
Chociaż niektóre przepowiednie z przeszłości niemal idealnie pasują do obecnych wydarzeń, sceptycy wskazują na fakt, że wielka rzesza pro­roków pozostawiła po sobie niezliczone ilości prze­powiedni, ludzie natomiast zauważają tyko te, które w pewien sposób się sprawdziły. Najprawdopodob­niej więc tajemnicza zdolność przewidywania przy­szłości opiera się na statystyce - jeśli zapowie się odpowiednio dużo, często nawzajem sprzecznych wydarzeń, to w końcu kiedyś któraś z przepowiedni musi się spełnić.

Podobne prace

Do góry