Ocena brak

Prometeizm i mesjanizm III części Dziadów A. Mickiewicza

Autor /Zenon Dodano /18.04.2011

III część Dziadów Adama Mickiewicza to monumentalny dramat historiozoficzny polskiego romantyzmu, w którym poeta ukazuje tragedię narodu po utracie niepodległości i jego szczególną rolę w dziejach świata. Wiele było dróg interpretacji niczym nie zawinionego cierpienia, wiele było rozmaitych stanowisk wobec narodowego dramatu. W III części Dziadów krystalizują się dwie postawy : nowożytnego Prometeusza – buntującego się przeciw obojętności i niesprawiedliwości Boga (Konrad), oraz pokornego sługi bożego, który doświadcza łaski poznania przyszłych losów Polski (Ksiądz Piotr).

Konrad – jeden z wielu młodych, prześladowanych przez carski aparat ludzi, jest przedstawicielem uciemiężonego narodu. Próbuje rozwiązać tajemnicę niesprawiedliwego cierpienia ojczyzny. Jest on jednocześnie jednostką wybitną, świadomą swego fenomenu i nieprzeciętności. Właśnie wiara w swój geniusz i boskie możliwości popchnie go do próby rywalizacji ze Stwórcą w kreacji nowego świata i nowego porządku. Konrad nie może pogodzić się z myślą, że Polska cierpi niewinnie, zarzuca Bogu obojętność wobec sytuacji ojczyzny i stworzenia niedoskonałego świata, w którym dominuje zło. Konrad odczuwa mękę całego narodu, uosabia się z gehenną ojczyzny :

„Ja i ojczyzna to jedno!

Nazywam się Milijon – bo za milijony

Kocham i cierpię katusze”.

Rozgoryczony niesprawiedliwością, jaka dotknęła Polskę, a także czując w sobie boską moc tworzenia, chce powołać do istnienia nowy, lepszy świat, w którym nie byłoby pierwiastków zła, w którym wszystkie narody cieszyłyby się wolnością. Konrad zdaje sobie sprawę, że byłoby to dzieło doskonalsze od dzieła Bożego :

„I większe niźli Ty zrobiłbym dziwo,

Zanuciłbym pieśń szczęśliwą!”.

„Ponury poeta” rzuca wyzwanie Stwórcy w imieniu wielu cierpiących ludzi. Nowy świat, który chce stworzyć Konrad, miałby służyć nie tylko umęczonej ojczyźnie, lecz także całej ludzkości. Jego misją jest uszczęśliwienie wszystkich ludzi, spełnienie ich pragnień. Czując się za nich odpowiedzialnym, uważając się za ich przedstawiciela i opiekuna, wzywa Boga na pojedynek :

„Milczysz – wszakżeś z Szatanem walczył osobiście?

Wyzywam Cię uroczyście”.

Dlaczego Konrad zwątpił w Boskie miłosierdzie? Dlaczego, tak jak Prometeusz, podejmuje samotną walkę o lepszy świat? Wydaje się, iż rozczarował się dziełem Najwyższego, nie pojmuje, jak mógł On dopuścić do tak tragicznej w skutkach niesprawiedliwości, jaka spotkała Polskę. Zarzuty swe kieruje pod adresem Boga, który stworzył pełną zła, niedoskonałą rzeczywistość, Boga, który w jego przekonaniu jest tylko „rozumem świata”, jego moralnym sędzią, który nie kocha stworzenia :

Kłamca, kto Ciebie nazwał miłością,

Ty jesteś tylko mądrością”.

Jest to oczywiście bluźnierstwo. Lecz bluźnierstwo to zostało wypowiedziane w apogeum żalu, bólu i bezsilności, spowodowanych określonymi warunkami historycznymi. Prometejski bunt Konrada przeciw Bogu jest w swej wymowie heroiczny i tragiczny, bowiem poeta w walce ze Stwórcą ponosi klęskę. Podobnie jak Prometeusz, który poświęciłby się dla ludzkości i, wykradając niezbędny ludziom ogień, naraził się na gniew i karę Zeusa, tak Konrad pragnąc uszczęśliwić swój naród zapomniał o pokorze, a swą bogoburczą postawą i bluźnierczymi słowami zaprzepaścił szansę na poznanie przyszłości Polski. Tak więc Wielka Improwizacja jest dramatem Konrada – Prometeusza, który w imię miłości do ojczyzny poświęca swoje życie, samotnie cierpi i walczy, i który ostatecznie przegrywa.

Postawie prometejskiej przeciwstawił Mickiewicz zawartą w Widzeniu Księdza Piotra ideę mesjanizmu, będącą wyjaśnieniem sensu cierpienia ojczyzny. Otóż Polska, jako Mesjasz narodów, była krajem wybranym przez Boga do spełnienia misji odkupienia grzechów ludzkości. Jej cierpienie było zadośćuczynieniem za winy całego świata, miało zbawić wszystkie narody. Tworząc profetyczne wizje Księdza Piotra Mickiewicz odrzuca męczeństwo Polaków jako bezsensowne i niesprawiedliwe, wskazuje, iż dzięki niemu Polska stała się narodem uświęconym przez Boga. Wiara w zbawczy sens ofiary narodu polskiego dodawała cierpieniu świętości, sprawiła, iż miało ono znaczenie decydujące o losach ludzkości. W stylizowanej na apokaliptyczne proroctwo scenie Widzenia poeta odsłania w trzech obrazach przyszłość Polski.

Przed Księdzem Piotrem Bóg roztacza najpierw wizję prześladowań narodu, wywożonej na Syberię młodzieży. Cierpienie młodych ludzi, gnębionych przez cara – Heroda zostało przyrównane do rzezi niewiniątek, zaś drogi wygnańców – do drogi krzyżowej Chrystusa. W drugim obrazie pokorny sługa widzi sądzoną ojczyznę, jej mękę, identyczną z męką Zbawiciela. Śmierć Polski została ukazana w szczegółach analogicznych do śmierci ukrzyżowanego Jezusa. Scena kończy się radosnym Alleluja towarzyszącym zmartwychwstaniu ojczyzny. Ksiądz Piotr widzi ją jako odkupicielkę świata, która wypełnia swe dziejowe, mesjanistyczne posłannictwo. W ostatnim, trzecim obrazie autor ukazuje tajemniczego wybawcę narodu :

Patrz! – ha! – to dziecię uszło – rośnie – to obrońca!

Wskrzesiciel narodu

Z matki obcej; krew jego dawne bohatery,

A imię jego będzie czterdzieści i cztery”.

Scenę Widzenia wypełnia nadzieja na nadejście nowej, lepszej epoki, odzyskanie przez ojczyznę niepodległości. Zawarte w niej przekonanie o roli Polski jako zbawiciela narodów wskazuje na odkupicielską wartość męczeństwa narodu. Idea mesjanizmu nadała cierpieniu sens, przypisała Polsce szczególną misję zbawienia świata, prowadziła do zmartwychwstania. Mickiewicz wykorzystując analogie między ofiarą Chrystusa a ofiara ojczyzny, przedstawił nowe spojrzenie na narodową tragedię. Polska nie była już zapomniana i nie liczącą się ofiarą niesprawiedliwości, przypisano jej jakże ważną rolę nowego zbawiciela.

Myśl o przyszłej wolności nadawała sens teraźniejszemu poświęceniu, sakralizowała cierpienie Polaków. Mesjanistyczna wiara w dziejowa misję ojczyzny stawiała ją ponad innymi państwami, sprawiała, iż Polska stała się duchowym przywódcą wszystkich zniewolonych narodów. Jej droga ku wyzwoleniu była współczesnym przykładem drogi krzyżowej. Mesjanistyczne pojmowanie historii dawało nadzieję na nadejście nowych czasów i nowego porządku świata, zapowiadało przełom w dziejach ludzkości, dlatego też wiara w boskie, odkupicielskie posłannictwo kraju podtrzymywała Polaków na duchu, pozwalała ufać w przyszłe zmartwychwstanie.

Mesjanistyczna wiara była o wiele bardziej budująca od prometejskiego buntu, który obracając żal przeciwko Bogu, pogłębiał tylko poczucie okrutnej niesprawiedliwości, bezsensu istnienia i walki. Mickiewicz zasugerował, że czas narodowowyzwoleńczych zrywów już upłynął, gdyż nie dały one pożądanych rezultatów. Pozostało jedynie ufać, że cierpienie Polski nie pójdzie na marne, że jest jedną szansą dla ludzkości na lepszy świat.

Podobne prace

Do góry