Ocena brak

Program ideowy polskiego romantyzmu na przykładzie wybranych ballad A. Mickiewicza.

Autor /Stacy Dodano /06.04.2011

 

Ballady i romanse” A. Mickiewicza są uważane za manifest polskiego romantyzmu i określenie się ideowe i artystyczne poety. Są także dowodem jednoznacznego przekonania Mickiewicza o wyższości poznania pozarozumowego, romantycznego, nad poznaniem naukowym i doświadczalnym. Drogowskazem literackim i ideowym dla całych rzesz romantyków stała się ballada „Romantyczność”, uznana za wykładnię poglądów Mickiewicza na literaturę. Została napisana w 1821 roku i wyrażała istotę romantycznej postawy pisarza. Stała się romantycznym manifestem, odpowiadała bowiem na pytanie, czym jest romantyzm i wskazywała kierunek pozostałym polskim poetom. Wprowadzała czytelnika w poezję gminu, pełną widm i duchów. Bohaterka ballady, Karusia, sprawiająca wrażenie obłąkanej, spotyka się ze swoim zmarłym ukochanym. Jest wczesny ranek. Karusia zachowuje się nienormalnie. Ma rozbiegane spojrzenie, płacze i śmieje się jednocześnie, coś łapie, z kimś rozmawia, mimo, że nie ma przy niej żywego ducha. Zebrani ludzie wierzą jednak, że w pobliżu Karusi znajduje się dusza zmarłego Jasieńka. Lud intuicyjnie wyczuwa istnienie innego, pozazmysłowego świata. Starzec, który wychodzi z tłumu, reprezentuje stare pokolenie klasyków. Jako racjonalista, uważa słowa Karusi i ludu za brednie, wynikające z ciemnoty. Próbuje naukowo udowodnić, że duchów i zjaw nie ma. Powołuje się na „szkiełko i oko” – symbole naukowej wiedzy. Głos zabiera także poetanarrator, który staje po stronie dziewczyny, ponieważ widzi, że „dziewczyna czuje”. Silniej przemawia do niego uczucie niż naukowa wiedza. Należy zauważyć, że narrator jest osobą postronną, człowiekiem z zewnątrz, dlatego jego wypowiedź nabiera szczególnego znaczenia. Jest zresztą człowiekiem wykształconym, ale wiedza go nie ogranicza. Przyznaje, że istnieje inna rzeczywistość, wobec której rozum i doświadczenie pozostają bezradne. Utwór kończy się wezwaniem: „Miej serce i patrzaj w serce!”, w którym Mickiewicz przedstawia romantyczny program pojmowania rzeczywistości. Ballada „Świteź” opowiada o powstaniu jeziora Świteź. Gdy car Rusi oblegał znajdujące się tam dawniej miasto, bezbronne kobiety, pragnąc uchronić się przed hańbą, błagają Boga o śmierć. Bóg zamienia je w kwiatki, które – zerwane przez żołnierzy – powodują ich śmierć. Na tych, którzy postępują niegodnie, nieuchronnie spada kara. Jest to wynik przekonania, że nie ma winy bez kary. Realizacja programu ideowego romantyzmu w tej balladzie przejawia się w fantastyce zaczerpniętej z wierzeń ludowych (przemienienie miasta w jezioro, a ludzi w kwiaty, pojawienie się nieżyjącej córki Tuhana wśród żywych); w charakterystycznym opisie przyrody, wprowadzającym w klimat niesamowitości i grozy; w odwołaniu się do historii, w nawiązaniu do ludowego pojmowania sprawiedliwości, według której nie ma zbrodni bez kary; we współistnieniu obok siebie świata fantastycznego i realnego; w odwoływaniu się do ludowych wierzeń i podań. Podobny program zawiera ballada „Lilie”. Żona, czekająca na męża powracającego z długiej wyprawy wojennej, boi się kary za zdradę. Ze strachu przed karą za niewierność zabija męża. Po roku planuje wyjść za jednego z jego braci, wówczas pojawia się widmo zamordowanego pana i dokonuje sprawiedliwego ukarania zbrodniarzy. Cała kaplica zapada się pod ziemię. Główny wątek utworu zaczerpnięty został z ludowej pieśni, a kara za cudzołóstwo jest wynikiem ludowego spojrzenia na problem winy i kary. W utworze zawarty został także historyczny wątek wyprawy zbrojnej. Akcja rozgrywa się w nastroju niesamowitości i grozy, w ponurej, nocnej scenerii. Winowajców – niewierną żonę i braci zamordowanego pana spotyka straszliwa, zasłużona kara, którą wymierza sama ofiara morderstwa, a raczej jej widmo. O przełomowym znaczeniu ballad Mickiewicza decyduje obecność bohatera ludowego, wiara w zjawiska nadprzyrodzone, ludowe poczucie sprawiedliwości, głoszenie wyższości prostych uczuć nad rozumem, wykorzystanie groźnej, tajemniczej natury, historyzm.

Do góry