Ocena brak

Proces instytucjonalizacji w socjologii - Kariera innowacji

Autor /Rick Dodano /29.07.2011

Od epizodu innowacji, ktokolwiek byłby jego autorem, jakiekolwiek by były jego geneza i przebieg, długa droga prowadzi do momentu, kiedy innowacja się upowszechni, „przyjmie" w szerszej zbiorowości, stanie się właściwym, preferowanym, oczekiwanym sposobem postępowania - czyli inaczej, zanim uzyska walor akceptowanej normy. Droga ta da się podzielić na dalsze etapy. Etap drugi po zainicjowaniu innowacji to jej ujawnienie. Jest to moment, który dzieli innowację jeszcze „prywatną", od takiej, która staje się już „publiczną".

Są tu dwie możliwości. Po pierwsze, innowacja może pozostać zupełnie prywatną, utrzymaną w sekrecie, nie dotrzeć do innych ludzi. Janko Muzykant komponujący nowe melodie na pustym pastwisku, pisarz tworzący „do szuflady", natchniony moralista religijny, który skrywa swoje objawienie w tajemnicy, konstruktor pozostawiający prototyp nowego urządzenia w garażu, dama eksperymentująca z nowym typem makijażu czy uczesania we własnej łazience - oto przykłady takiej sytuacji. Taka innowacja nie może mieć żadnych konsekwencji społecznych. Warunkiem wstępnym społecznej recepcji jest udostępnienie innowacji innym, ogłoszenie wynalazku, wygłoszenie „kazania na górze", wyrycie przykazań moralnych na „kamiennych tablicach", nagranie nowej melodii w studio Sony, opublikowanie książki, pojawienie się na balu w nowym uczesaniu.

Ujawnienie innowacji nie oznacza jednak od razu jej sukcesu. Rozpoczyna się kolejny, trzeci etap, proces filtrowania innowacji, przez który przebijają się tylko niektóre. Taka selekcja jest niekiedy przeprowadzana spontanicznie, w zwykłym codziennym życiu. Np. konserwatywny nauczyciel karze wszelkie bardziej oryginalne idee czy pomysły uczniów, sąsiedzi piętnują nietypowy sposób prowadzenia się rodziny artystów, kierownik katedry zakazuje stosowania niepewnych metod badawczych, mistrz utrąca projekt racjonalizatorski. Kiedy indziej selekcja staje się zadaniem specjalnie tworzonych urzędów czy organów. Klasyczny przykład to cenzura, ale podobną rolę blokującą innowacje odgrywać mogą urzędy patentowe, krytycy artystyczni, recenzenci literaccy, komitety naukowe, rady redakcyjne, komisje wydawnicze. Wszyscy oni pilnują tych „wrót", poza którymi dopiero innowacje - nowatorskie idee, reguły, wzory - mogą dotrzeć do szerszej publiczności.

Mechanizmy filtrowania zależą istotnie od charakteru samej innowacji. W przypadku zmian inicjowanych w sferze prawa, regulaminów, zarządzeń administracyjnych itp., a więc „odgórnych", filtrowanie ma charakter spontanicznych reakcji społecznych w postaci ignorowania lub omijania nowych regulacji, co doprowadza do tego, że nowe prawo pozostaje w tym zakresie „martwą literą". Może też uformować się spontaniczny ruch społeczny organizujący opór przeciwko narzuconemu prawu i powstrzymujący przed jego przestrzeganiem za pomocą różnorodnych nacisków, presji, bojkotu, a nawet przymusu fizycznego wobec konformistów. Inaczej wygląda przebieg filtrowania innowacji zapoczątkowanych w sferze moralności czy zwyczajów, a więc „oddolnych". Funkcje blokujące przejmują wówczas zorganizowane agendy państwowe czy administracyjne (gdy chodzi o innowacje naruszające porządek prawny czy polityczny) lub inne typy organizacji, np. organizacje religijne (gdy chodzi o innowacje obyczajowe naruszające uznany przez Kościół porządek moralny).

Można się zastanawiać, jak to się dzieje, że pewne innowacje normatywne przedzierają się przez to złożone sito selekcjonujące, a inne zostają odrzucone a limine, nie mając szans upowszechnienia się. Na dłuższą metę, jeśli wierzyć teorii ewolucji społecznej, podstawowym selektorem są zapewne obiektywne, funkcjonalne potrzeby społeczeństwa, wobec których dana innowacja jest funkcjonalna lub przeciwnie - dysfunkcjonalna. Niestety jednak na krótszą metę selekcja może dokonywać się w oparciu o rozpowszechnione w społeczeństwie zmistyfikowane przekonania na temat społecznych interesów („fałszywą świadomość") lub, co gorsza, według kryterium interesów bardzo partykularnych, afirmowanych przez grupy usytuowane na wysokich szczeblach hierarchii władzy, posiadania czy prestiżu - i dzięki temu zdolnych powstrzymywać wszelkie innowacje z tymi interesami sprzeczne, a popierać tylko takie, które są wobec nich służebne.

Tak czy inaczej, dopiero kiedy innowacja nie zostanie już na wstępie odrzucona, może rozpocząć się czwarta faza procesu - dyfuzja innowacji w społeczeństwie. Jeszcze i tu losy innowacji mogą się jednak potoczyć różnie. Może ona np. wywołać opór sił konserwatywnych, zmobilizować ich postawy obronne i ulec pod zmasowanym atakiem tradycji.

Może zostać skutecznie odgraniczona i zamknięta w jakichś małych społecznych kręgach, uzyskujących z góry licencje na „dziwactwa", „dewiacje" i inne „wariactwa" (np. cyganeria artystyczna, awangarda literacka, środowisko muzyków rockowych, świat teatralny, podkultura młodzieżowa). Niekiedy jednak innowacja zapoczątkowuje lawinowy proces rozprzestrzeniania się, ogarnia całe społeczeństwo, wywołuje reperkusje w różnych sferach życia. Zobaczmy na przykład, jak wynalazek samochodu zmienił całe życie społeczne w XX wieku, jak telewizja przekształciła kulturę, edukację, rozrywkę, jak komputer rewolucjonizuje pracę i życie codzienne na przełomie stuleci. Zobaczmy ekspansję wielkich koncepcji religijnych, chrześcijaństwa, islamu, buddyzmu, trwającą tysiąclecia. Zobaczmy, jak styl muzyczny zapoczątkowany przez Elvisa Presleya i potem czwórkę Beatlesów z Liverpoolu zdobył miliony zwolenników i zdumiewającą trwałość przez kilka już pokoleń. To tylko pierwsze z brzegu przykłady skutecznej dyfuzji.

Ogólnie da się wskazać pięć rozmaitych form, w jakich przebiegać może proces dyfuzji. Po pierwsze przybrać może formę kompensacji, kiedy innowacja normatywna wyzwala łańcuch sprzężeń zwrotnych negatywnych, prowadzących do zmniejszenia jej wpływu, ograniczenia zasięgu reperkusji czy nawet całkowitego wyeliminowania i przywrócenia status quo w drodze kontrreformy. Zbliżony wariant drugi to nadkompensacja, kiedy opór przeciwko wprowadzonej innowacji jest tak silny, że reakcja mechanizmów kompensacyjnych „przelewa się" niejako poza obszar zainicjowanych zmian, nie tylko przywracając status quo, ale zmieniając szerszą strukturę w kierunku dokładnie przeciwnym.

Częstym w historii przykładem jest ultrakonserwatywna reakcja na zmiany radykalne. Trzecia możliwość to amplifikacja oparta na działaniu pozytywnych sprzężeń zwrotnych i uruchamiająca procesy samowzmacniające się. Zmiana początkowa wyzwala tu łańcuch kolejnych zmian w innych obszarach struktury normatywnej, prowadząc do mnożenia innowacji, a w skrajnych przypadkach do fundamentalnego przekształcenia całej struktury normatywnej. Dobry przykład historyczny to lawinowy przebieg rewolucji społecznych. Czwarta możliwa odmiana procesu dyfuzji to dyspersja, czyli rozproszenie innowacji początkowych. W tym przypadku innowacja prowadzi do przypadkowych przekształceń pewnej ograniczonej liczby innych norm, wartości, ról czy instytucji, pozostawiając w efekcie chaotyczną mozaikę niepowiązanych ze sobą reform, w niczym nie naruszających fundamentów dawnej struktury normatywnej.

Doskonałym przykładem są reformy pozorne, wprowadzane w peryferycznych obszarach struktury normatywnej, mające za zadanie skanalizowanie presji innowacyjnej, odwrócenie uwagi społeczeństwa od spraw zasadniczej wagi i tym samym umocnienie jeszcze istniejącego porządku normatywnego. Wreszcie wariant ostatni to insulacja, czyli swoiste zamrożenie zmiany w jej kształcie początkowym, z powstrzymaniem jakichkolwiek szerszych konsekwencji. Innowacja nie powoduje tu żadnych reperkusji ani o charakterze kompensacji, ani amplifikacji, lecz ogranicza się do przekształcenia pojedynczej wartości, roli czy instytucji. Możliwe to jest albo wtedy, gdy struktura normatywna jest szczególnie zdezintegrowana, amorficzna, pozbawiona wewnętrznych powiązań, albo wtedy, gdy innowacja dotyczy najbardziej peryferycznych składników struktury. Wprowadzenie nowego typu munduru wojskowego nie będzie na przykład miało większego znaczenia dla reguł postępowania obowiązujących w armii. A wzniesienie kolejnego pomnika - na poziom świadomości historycznej społeczeństwa.

Faza piąta i ostatnia procesu innowacji normatywnych to adaptacja zmiany, trwałe zakorzenienie się innowacji w systemie normatywnym, przerodzenie się tego, co kiedyś było zerwaniem z konwencją, w nową konwencję, tego, co było odrzuceniem tradycji, w nową tradycję, tego, co było aktem nonkonformizmu, w obowiązującą regułę postępowania.

W rezultacie całej opisanej sekwencji procesu instytucjonalizacji zrealizować się może sześć końcowych efektów. Pierwszy to zachowanie status quo, czyli brak zmiany, gdy mechanizmy filtrujące albo kompensacyjne okazały się skuteczne. Drugi to zmiana przeciwna do zamierzonej, gdy mechanizmy kompensacyjne zareagowały zbyt gwałtownie. Po trzecie - możliwa jest zmiana marginalna, gdy tylko pojedynczy, peryferycznie usytuowany składnik struktury uległ zmianie bez żadnych dalszych reperkusji.

Wariant czwarty to zmiana radykalna, kiedy przekształceniu uległy centralne, fundamentalne składniki struktury, np. podstawowy system wartości, czy to w efekcie innowacji wprost uderzających w te fundamenty, czy to w wyniku dyfuzji zmian dokonanych w innych obszarach. Po piąte, wyróżnić można zmianę fragmentaryczną, opor-tunistyczną (korektę w systemie), gdy innowacje normatywne wprowadzone zostały w przypadkowy, wzajemnie nieskoordynowany sposób w celu złagodzenia jakichś szczególnie nasilonych napięć społecznych. Szósty wariant to zmiana totalna, rewolucyjna („zmiana systemu"), gdy wszystkie istotne komponenty i segmenty struktury normatywnej uległy modyfikacjom, bądź w wyniku szczególnie szerokiej zamierzonej reformy, bądź w wyniku eskalacji ł amplifikacji zmian wprowadzonych w węższym zakresie.

Gdy innowacja ostatecznie instytucjonalizowała się, odtąd tak właśnie „robi się", tak się komponuje, tak się pisze książki, tak się maluje, tak się uprawia naukę, tak się trzeba ubierać, czesać, wyrażać. Oczywiście do czasu, aż pojawi się nowy innowator, i cały cykl zacznie się od nowa.

Jak widać, opisany proces innowacji normatywnych ma charakter sekwencji kumulacyjnej; może zostać zahamowany na każdym z etapów, a podlega kontynuacji, przechodząc w następny etap, tylko o tyle, o ile na etapie poprzedzającym powstaną określone warunki. W całości proces realizuje się tylko wtedy, gdy na każdym z kolejnych etapów wystąpią okoliczności, będące z osobna niezbędnymi warunkami kontynuacji procesu, a w koniunkcji dopiero warunkiem wystarczającym jego kompletnego przebiegu. Można to przedstawić na schemacie:

UPOWSZECHNIENIE INNOWACJI

KOMPENSACJA

DYSPERSJA

INSULACIA

Podobne prace

Do góry