Ocena brak

Próby zapewnienia skuteczności regulacji międzynarodowej przez spójność polityki ekonomicznej

Autor /Lauren Dodano /20.04.2011

 

Globalizacja nie jest prostą kontynuacją internacjonalizacji gospodarki światowej, ponieważ tworzy zasadnicze zmiany w jej strukturze i sposobie funkcjonowania. Pojęcie internacjonalizacji zakła­dało, że gospodarki narodowe i podmioty gospodarcze działają w ramach wła­snego terytorium. Mimo rosnącej integracji możliwe było oddzielanie sfery krajowej od sfery międzynarodowej. Wpływ procesów międzynarodowych na gospodarkę krajową był modyfikowany przez istnienie skutecznych struktur, instytucji i polityk. Obecnie punktem odniesienia jest gospodarka globalna, o rosnącym stopniu autonomii, której ewolucja jest w mniejszym stopniu zależna od państwa niż od prywatnych podmiotów, czego dowiodły regionalne kryzysy finansowe.

Stały wzrost potęgi korporacji trans narodowych, ich wpływu na gospodarkę światową oraz siły przetargowej w relacjach z państwem narodowym rzutuje także na suwerenność państwa i musi zostać uwzględniony w zagranicznej po­lityce ekonomicznej. Zmiana układu sił miedzy nowymi aktorami sceny global­nej tworzy ponadnarodową rzeczywistość, która, zdaniem wielu, wymyka się spod kontroli. Coraz bardziej widoczna niesterowalność obecnego systemu wiąże się w zatraceniem przez wiele grup społecznych systemów wartości, które uprzednio zapewniały im spójność i zdolność dostosowawczą bez podwa­żania podstaw ładu społecznego.

Oceniając globalizację za pomocą takich czynników, jak: reakcje na nią, obawy społeczne, nieporadność rządów, inercja organizacji międzynarodo­wych, wielość wzajemnie znoszących się koncepcji końca dekady i ich stosun­kowo nikłe odbicie w praktyce międzynarodowej, można postawić tezę, że znajduje się ona we wczesnym etapie.

W integrującej się gospodarce światowej polityka handlowa, finansowa, gospodarcza, społeczna, ochrony środowiska i współpracy rozwojowej mają w coraz większym stopniu wymiar globalny i coraz silniej na siebie wzajemnie oddziałują w ramach tzw. współ­zależności problemów (interdependence of issues). Rosnąca „płynna autono­mia” wielu obszarów, ewoluujących w dużym stopniu niezależnie od siebie oraz odpowiadających za nie agend rządowych powoduje, że zachowania, a niekiedy nawet formalne zobowiązania państwa w stosunkach międzynarodo­wych w wielu dziedzinach nie są zbieżne, a problemy koordynacji coraz trud­niejsze.

Sporną kwestią jest często zapowiadany spadek znaczenia państwa narodo­wego w erze globalizmu, a co najmniej znacznie zmniejszony udział, w „cyberprzestrzeni”, będącej w coraz większym stopniu areną międzynarodowej kon­kurencji. Ma to nastąpić na skutek minimalizacji zaangażowania państwa w gospodarkę w wyniku dalszej liberalizacji, prywatyzacji, de regulacji i cięć bu­dżetowych oraz usuwania wszelkich ograniczeń dla wolnej gry sił rynkowych.

Zasadnicze pytanie brzmi, jak zapewnić efektywność nowych instytucji, zachowując jednocześnie spójność społeczną. Zdaniem Druckera właściwym rozwiązaniem, zwłaszcza w gospodarce opartej na wie­dzy, jest wyłonienie silnego i sprawnie funkcjonującego sektora społecznego.

Charakter współzależności między państwami określi przede wszystkim zmiana relacji między państwem a społeczeństwem, która powinna zaowocować zmianą sposobu organizacji wewnętrznej i zarządzania. O roli państwa w gospodarce przesądzać będzie, zatem nie tyle udział sektora publicz­nego, ile sposób organizacji stosunków między państwem, rynkiem i społeczeń­stwem obywatelskim. Wypływa stąd zasadniczy wniosek o potrzebie dalszego umacniania demokracji i praw człowieka oraz pełniejszego uwzględniania w polityce wewnętrznej i zagranicznej ekonomicznych i społecznych aspektów globalizacji. Oznacza to, że agencje i instytucje o podstawie narodowej będą ostatecznie musiały dojść do porozumienia z nowymi, coraz ważniejszymi siłami komer­cyjnymi, religijnymi i obywatelskimi o szerszym zasięgu, jeżeli nie chcą cał­kowicie utracić swego znaczenia lub być zastąpione nowymi instytucjami za­rządzania globalnego.

Przyjmując, że międzynarodowa współzależność relatywnie zmniejszyła możliwości państwa, a przede wszystkim skuteczność tradycyjnych krajowych instytucji i narzędzi polityki, niezbędne jest poszerzenie horyzontów pojmowania interesu narodowego w warunkach globalizacji i regionalizacji oraz wbudowania wymiaru międzynarodowego do przekształcanych instytucji państwo­wych. Wymogiem chwili jest też potrzeba podnoszenia jakości instytucji międzynarodowych, zwiększenia ich wiarygodności oraz przejrzystości decyzji i działań. Powinny one prowadzić do takich regulacji międzynarodowych, które nie przekroczyłyby zdolności słabszych partnerów do ich realizacji, zapewniały rzeczywistą wzajemność korzyści, przejrzystość zasad, instytucji i polityki oraz uwzględniały w większym stopniu społeczne konsekwencje globalizacji.

Umiędzynarodowienie regulacji i umocnienie instytucji współpracy wielo­stronnej pozostają nadal ważnymi dziedzinami działalności rządów w obliczu problemów globalnych, takich jak ochrona środowiska, zwalczanie przestęp­czości, migracje, zapobieganie epidemiom, ochrona praw człowieka, bezpie­czeństwo żywnościowe. Skuteczność tej współpracy zależy jednak od tego czy uda się wypracować nowy sposób utrzymania rozsądnej równowagi między państwami, firmami i konsumentami.

Ponieważ międzynarodowa współzależność relatywnie zmniejszyła możli­wości państwa, a przede wszystkim skuteczność tradycyjnych krajowych in­stytucji i narzędzi polityki, niezbędne jest poszerzenie horyzontów pojmowania interesu narodowego w warunkach globalizacji i regionalizacji oraz wbudowa­nia wymiaru międzynarodowego do przekształcanych instytucji państwowych. Zasada suwerenności musi być dostosowana do świata o większych powiązaniach, do świata w stanie globalizacji. Wymogiem chwili jest też potrzeba podnoszenia jakości instytucji międzynarodowych, zwiększenia ich wiarygod­ności oraz przejrzystości decyzji i działań. Powinny one prowadzić do takich regulacji międzynarodowych, które nie przekraczałyby zdolności słabszych partnerów do ich realizacji, zapewniały rzeczywistą wzajemność korzyści, przejrzystość zasad, instytucji i polityki oraz uwzględniały w większym stopniu społeczne konsekwencje globalizacji.

Podstawą nowego podejścia jest większa determinacja w walce z ubóstwem, poszukiwanie spójności polityki oraz uzgodnienie regulacji międzynarodowych, możliwych do realizacji przez słabszych partnerów, za­pewniających wzajemne korzyści, przejrzyste zasady, instytucje i polityki oraz uwzględniających w większym stopniu społeczne konsekwencje globalizacji. Podejście to zakłada, że globalizacja może być dobrem wspólnym, pozbawio­nym elementów autodestrukcji, którą mogłaby ludzkości przynieść ekstrapola­cja negatywnych trendów w powstającym systemie światowym, jeżeli nie byłby on zdolny do samoregulacji.

Coraz częściej, również w kołach rządowych, akcentuje się potrzebę stero­wania siłami globalizacji, aby utrzymać jej, w sumie pozytywny, bilans dla rozwoju ludzkości. W dokumentach programowych Unii Europejskiej uznano, że globalizacja otwiera nowe możliwości rozszerzenia i dywersyfikacji wymiany handlowej, wzrostu inwestycji i rozwoju nowych technologii, co przyniosło już znaczący wzrost gospodarczy wielu krajów i rosnącą zamożność ich społeczeństw. Jed­nocześnie proces globalizacji zaczął w coraz szerszym stopniu nabierać cha­rakteru wyłączającego, pogłębiając jeszcze bardziej istniejące nierówności pomiędzy państwami, regionami i grupami społecznymi. Zauważalna, zdaniem Komisji Europejskiej, erozja podstawowych mechanizmów demokratycznych, nierównomierność w podziale korzyści wynikających z globalizacji, marginali­zacja ekonomiczna i społeczna wielu krajów, zwłaszcza najbardziej zacofa­nych, oraz rosnące zagrożenia dla procesu zrównoważonego rozwoju postawiły społeczność świata i Unię wobec wyzwań, którym sprostanie wymaga zmian strategii działania.

Komisja zwraca szczególną uwagę na konieczność aktywnego uczestnictwa Unii w procesie reformowania międzynarodowej architektury finansowej, kon­sekwentnego integrowania z nią państw rozwijających się oraz tworzenia wa­runków zrównoważonego rozwoju. Ważnym zadaniem w tej mierze jest, w opinii autorów programu Unii, praca nad określeniem podstawowych zasad (ground rules), których stosowanie umożliwiałoby rzetelny podział korzyści płynących z procesu globalizacji. Dotyczy to zwłaszcza takich obszarów, jak: konkurencja, standardy o charakterze społecznym i ekologicznym oraz inwe­stycje.

 

Należy zmierzyć z trzema głównymi problema­mi o skali globalnej:

 

  • wyrwaniem około jednej piątej ludności świata z absolutnego ubóstwa

  • umocnieniem i rozszerzeniem systemu międzynarodowego handlu i fi­nansów oraz zwiększaniem jego odporności na zakłócenia

  • utrzymaniem zrównoważonego charakteru rozwoju .

 

Ugruntowuje się przekonanie, że należy odejść od ano­nimowych pojęć interesów państwa i sektora publicznego i przetłumaczyć je na język gwarantujący ich dobry odbiór w społeczeństwie obywatelskim, organi­zacjach międzynarodowych i społeczeństwie jako całości. Państwo musi jednak zagwarantować stabilność, ład i porządek niezbędne dla zapewnienia przewidywalności, a nawet tej dozy pewności, jaką umożliwiają reguły demokracji. Musi, zatem stawić czoła nieuchronnym napięciom i sprzecznościom, jakie po­wstają na wszystkich szczeblach w wyniku reform strukturalnych i postępują­cego procesu globalizacji, co zakłada konieczność dobrego zarządzania, za­pewnienia ważnych dla społeczeństwa dóbr publicznych oraz ducha solidarno­ści, bazującego na poczuciu moralnej sprawiedliwości.

Przyjęcie tych założeń pozwala na osiągnięcie „wzrostu gospodarczego o wyso­kich cechach jakościowych”, który:

 

  1. daje się utrzymać w czasie bez napięć wewnętrznych i naruszania rów­nowagi zewnętrznej;

  2. jest ukierunkowany na potrzeby społeczne, towarzyszą mu należyte in­westycje w rozwój potencjału ludzkiego oraz stałe wysiłki na rzecz zapewnie­nia większej sprawiedliwości, redukcji ubóstwa i wspomagania biednych,

  3. idzie w parze z ochroną środowiska, promuje poszanowanie narodowych i lokalnych wartości oraz tradycji kulturowych.

 

W dłuższym okresie czynnikiem decydującym o powodzeniu rządów i or­ganizacji międzynarodowych w konfrontacji z dylematami globalizacji będzie, jak się wydaje, spójność polityki i strategii pomocowej na rzecz krajów roz­wijających się.

 

Owa spójność polityki może być rozumiana jako:

 

  • przekazywanie jednolitego przesłania w węzłowych kwestiach międzyna­rodowych stosunków gospodarczych

  • zgodność polityki zewnętrznej i wewnętrznej krajów rozwiniętych, które promują liberalizację we współpracy międzynarodowej, ograniczając jednocze­śnie dostęp do własnych rynków;

  • wzajemne dostosowania oraz lepsza koordynacja działalności międzyna­rodowych organizacji gospodarczych;

  • pełniejsze uwzględnienie w analizie i polityce ekonomicznej licznych płaszczyzn “współzależności problemów" (takich jak np. handel a rozwój, han­del a środowisko itp.) i, generalnie, szerszych interakcji między procesami go­spodarczymi i społecznymi w skali krajowej, regionalnej i globalnej;

  • pełniejsze uwzględnienie w tejże analizie i polityce opinii i ocen prezen­towanych przez organizacje pozarządowe i innych przedstawicieli społeczeń­stwa obywatelskiego;

  • zgodność różnych obszarów polityki danego kraju wobec krajów rozwi­jających się, na przykład odnoszącej się do handlu, ochrony środowiska, sprze­daży broni itp.;

  • zgodność pomiędzy dwustronną a wielostronną polityką współpracy roz­wojowej poszczególnych krajów świadczących pomoc rozwojową;

  • zgodność celów polityki dawcy i beneficjanta pomocy oraz odwrócenie spadkowej tendencji oficjalnej pomocy rozwojowej;

  • zapewnienie właściwej korelacji między charakterem i siłą a dostosowa­niem w polityce ekonomicznej.

Osiągnięcie większej spójności polityki ekonomicznej w skali międzynaro­dowej zależy nie tylko od skoordynowania jej zewnętrznego wymiaru, ale przede wszystkim od dostosowań wewnętrznych, w tym zwłaszcza od kierunku dalszych reform w krajach rozwiniętych. Przemawia za tym również częste przypisywanie globalizacji zagrożeń, w tym relacji między pracą a rynkiem, które wynikają ze stanu reform gospodarczych w poszczególnych krajach.

Uruchomienie trwałego procesu dynamicznego wzrostu wymaga, więc racjonalnej, rynkowo zorientowanej polityki gospodarczej, wła­ściwych ram polityki społecznej, włącznie ze znacznymi inwestycjami w kapi­tał ludzki i zapewnianiem bezpieczeństwa socjalnego, a także dobrego zarządzania. Należy sprostać wymogom globalizacji w sposób, który wzmacnia, a nie osłabia, spójność społeczną. Wy­maga to zapewnienia szerokiego dostępu, zarówno w skali krajowej, jak i mię­dzynarodowej, do korzyści, jakie dzięki wzrostowi wydajności pracy są wyni­kiem globalizacji. Dlatego też również kraje rozwinięte muszą dokonać poważ­nych wysiłków dostosowawczych, bez uciekania się w polityce gospodarczej do środków o neoprotekcjonistycznym charakterze i zniekształcania warunków konkurencji.

Wciąż aktualne pozostaje pytanie, na ile wzrost współzależności gospodarki światowej wymusza „nowe reguły gry” zarówno w polityce wewnętrznej, jak i w stosunkach międzynarodowych. Globalizacja, postrzegana przez pryzmat zagrożeń i negatywnych efektów kolejnych kryzysów, wywołuje, zwłaszcza w krajach bardziej na nie podatnych, wątpliwości, co do zasadności kontynuowania w niezmienionej formie polityki otwierania ich gospodarek. Zastrzeżenia te dotyczą także doktryny, która rów­nież podlega poważnym przewartościowaniom. Spór dotyczy istoty, efektów, zdolności adaptacyjnej systemu międzynarodowego, jego podstawowych zasad, or­ganizacji współpracy wielostronnej, a przede wszystkim perspektyw i form kontynuacji polityki liberalizacji w skali globalnej. Sfera ekonomiczna nie może być oddzielona od tkanki społecznej i poli­tycznej, a gospodarka globalna musi opierać się na trwałej podstawie wspól­nych wartości pozwalających na osiąganie szerszych celów społecznych.

Podejście to widoczne jest w komunikacie ogłoszonym po spotkaniu w Berlinie, 3 czerwca 2000 r., przywódców 14 krajów rządzących przez centro­lewicę. Uczestnicy Konferencji „Nowoczesne zarządzanie w XXI wieku”, pod­kreślili, że są świadomi szans, jakie niesie globalizacja, ale równocześnie do­strzegają zagrożenia. Globalizacja jest gospodarczym, społecznym i kultural­nym faktem, ale nie powinna być pozostawiona samej sobie, lecz poddana zbio­rowej kontroli. Uczestnicy spotkania wyrazili również przekonanie, że gospo­darkę rynkową trzeba łączyć ze społeczną odpowiedzialnością, w interesie dłu­gofalowego wzrostu, stabilności i pełnego zatrudnienia, wspierania sprawiedli­wości społecznej i ochrony środowiska.

Podobne prace

Do góry