Ocena brak

PROBLEMATYKA AKSJOLOGII

Autor /KiLLbiLL Dodano /07.07.2011

Wyodrębnienie teorii wartości (aksjologii) jako osobnego działu filozofii zaproponowano dopiero na przełomie XIX i XX w. w kręgu brentanistów i neokantystów. Propozycję tę przygotowało wprowadzenie rozziewu między opisem a oceną, między bytem a powinnością (Hume, Kant) oraz przeprowadzenie szeregu analiz z zakresu psychologii opisowej (F. Brentano, A. Meinong). Jako pierwszy traktat z  tego zakresu wymienia się System der Werttheorie (1893) brentanisty Ch. von Ehrenfelsa. Do brentanistów i neokantystów dołączyli brytyjscy analitycy, amerykańscy pragmatyści, przede wszystkim zaś fenomenologowie (M. Scheler, N. Hartmann i inni).  Terminaksjologia" (grec.  α£ΐα = wartość) wprowadzili P. Łapie (1902) i E. von Hartmann (1908). Równocześnie jednak ze strony neopozytywistów i myślicieli do nich zbliŜonych zakwestionowano naukowy charakter rozwaŜań o wartości i wartościowaniu, o ile te ostatnie nie mieszczą się bez reszty w naukach szcze-gółowych typu psychologii, socjologii, historii, ekonomii czy logicznej analizy wypowiedzi, dotyczących wartości (wartościujących).

Wcześniej jednak - jak to często bywa - niŜ rozpowszechniły się terminy „wartość" czy „aksjologia", podejmowano rozwaŜania na ten temat, posługując się inną szatą terminologiczną, mówiąc najczęściej o dobru zamiast o wartości (ten zwyczaj jeszcze starożytny i średniowieczny zachował się częściowo do dziś, np. w języku angielskim). Przedstawiając rozwój problematyki aksjologicznej trzeba by sięgać (m.in.) do Platona, Arystotelesa, Tomasza z Akwinu. Tomiści nie widzą potrzeby wyróŜnienia teorii wartości jako osobnej (trzeciej obok teorii bytu i teorii poznania) nauki filozoficznej: teoria wartości stanowi dział metafizyki, teoria wartościowania - dział metafizyki człowieka albo teorii poznania. Wartość nie jest czymś poza bytem czy spoza bytu, a wartościowanie, jeśli nie jest po prostu poznaniem wartości, to przynajmniej posiada swój współczynnik poznawczy.

Główne problemy aksjologii dotyczą:

1. charakteru (istoty) i rodzajów (typów) wartości,

2. ewentualnej hierarchii wartości,

3. sposobu ich istnienia,

4. sposobu poznawania wartości,

5. charakteru wypowiedzi o wartości,

6. pozycji wartości w bycie, w życiu człowieka i w jego kulturze.

Sprawa pierwsza wiąze się  ściśle z zagadnieniem sposobu istnienia wartości. Chodzi o to, czy wartość - o ile istnieje - jest samodzielnym przedmiotem (idealnym lub realnym), przedmiotem nadbudowanym na innym przedmiocie, cechą lub inną kwalifikacją przedmiotu „noszącego" daną wartość, albo czymś czysto intencjonalnym. Na ogół stwierdza się, iż pojęcie wartości jest czymś pierwotnym, niedefiniowalnym, próbuje się jednak róŜnych określeń. Według nich wartość to:

1. to, co cenne,

2. to, co zgodne z naturą (działającego lub wartościującego),

3. to, czego chcemy, przedmiot (aktualnego lub potencjalnego) dąŜenia, poŜądania, cel,

4. to, czego poŜądamy pożądać,

5. to, co zaspokaja (czyjeś) potrzeby, zainteresowania,

6. to, co dostarcza zadowolenia, przyjemności,

7. to, co (jakie) powinno być,

8. to, co lepiej,  żeby było niŜ nie było,

9. to, co obowiązuje, apeluje (do odbiorcy),

10. to, co domaga się istnienia (realizacji).

Niektóre z tych określeń są wyraźnie tautologiczne, niektóre są między sobą niezgodne; przy ich rozpatrywaniu nie naleŜy mieszać definicji wartości z kryterium wartości. Wśród aksjologów dominuje pluralizm, głoszący istnienie zarówno wielu wartości, jak i wielu rodzajów wartości. WyróŜnia się wartości witalne, utylitarne (gospodarczo-techniczne), przyjemnościowe, obyczajowe, poznawcze, estetyczne, moralne, religijne; niektórzy mówią jeszcze o wartościach osobowych, egzystencjalnych, ogólnokulturowych. Wartościom tym mają odpowiadać rozmaite typy przeŜyć, w których one bezpośrednio (źródłowo) są dane (np. przeŜycia estetyczne, moralne, religijne).

Są jednak i tacy (moniści), którzy mówią po prostu o wartości, traktując np. dobro (moralne) i piękno jako dwa różne aspekty wartości (H. Elzenberg). Na gruncie pluralizmu istnieje problem, czy wszystkie (rodzaje) wartości istnieją w ten sam sposób, czy zachodzi wśród nich zróŜnicowanie pod względem pozycji bytowej. RozwaŜania na temat sposobu poznawania wartości (uzasadnienia ocen, sądów o wartości) przedstawia się często na kanwie dwu sporów: między naturalizmem i antynaturalizmem oraz kognicjonizmem i antykognicjonizmem. Naturalizm głosi:

1) wartość jest cechą przedmiotu wartościoweg

2) wartość jest empiryczną (tzn. tego samego typu, co np. barwa czy kształt) cechą przedmiotu wartościowego 

3) istnieje logicznie poprawne przejście od zdań opisowych o przedmiocie i jego cechach do zdań wartościujących (ocen, norm).

Antynaturalizm jest odpowiednio negacją którejś z tych tez. Kognicjonizm głosi,  że wartość jest przedmiotem poznania, jest poznawana (jako wartość) bądź intuicyjnie (w jakimś typie poznania bezpośredniego), bądź dyskursywnie (pośrednio). Według antykognicjonizmu wartość jest wyznaczona (lub współ-wyznaczona) przez niepoznawczy (emocjonalny lub wolitywny) stosunek pod-miotu wartościującego względem przedmiotu wartościowego; jest sposobem (lub wytworem) reakcji na przedmiot albo sposobem (wytworem) projekcji, przypisy-wania czegoś przedmiotowi. Kognicjonizm intuicyjny przyjmuje, iż wartość dana nam jest bezpośrednio i naocznie w przeŜyciu „aksjologicznym" (np. w przeżyciu estetycznym lub moralnym), które moŜe być wielofazowe i składać się z róŜnorodnych elementów lub czynników (poznawczych, emocjonalnych, wolitywnych); przeżycie to kończy się z reguły odpowiedzią na dojrzaną w nim wartość, która (odpowiedź) może być pozytywną aprobatą lub negatywną dezaprobatą różnego typu. Na podstawie przeżycia „aksjologicznego" (zwanego te doświadczeniem wartości) wydać możemy sąd o wartości (sąd wartościujący), przybierający językową postać zdania.

Oceną nazywane bywają: bezpośrednia odpowiedź na wartość, sąd wartościujący lub sąd stosujący do danego przedmiotu jakieś kryterium (normę) wartości, zestawiający (porównujący) przedmiot ze wzorem. Według niektórych przeŜywamy wprawdzie coś w rodzaju percepcji wartości, jednakŜe akty te nie pełnią funkcji poznawczych, a w kaŜdym razie nie pełnią ich w sposób analogiczny do spostrzeŜeń zmysłowych. Podobne uwagi odnoszą się do powinności i jej poznania (jeśli ktoś odrębnie traktuje powinności i wartości).

Podobne prace

Do góry