Ocena brak

Problem zaburzeń mowy w literaturze

Autor /kuba123 Dodano /27.07.2011

Objawy zaburzeń mowy były od dawna znane i opisywane. Natomiast przyczyny  i patomechanizmy owych nieprawidłowości były odkrywane w miarę postępu wielu dziedzin naukowych, w tym: medycyny, psychologii, neurofizjologii. Dlatego też w literaturze specjalistycznej spotyka się różnorodne sposoby charakteryzowania, jak też rozmaite kryteria podziału zaburzeń mowy. Pojęcie zaburzenie mowy najczęściej stosowane jest zamiennie z takimi synonimami, jak: deficyty mowy, defekty mowy, odchylenia mowne, patologie mowy, zaburzenia komunikacji werbalnej oraz zniekształcenia mowy (Logopedyczny słownik terminologii diagnostycznej, 1996, s.294).

Określa się je mianem pojęcia najszerszego, obejmującego swoim zasięgiem nieprawidłowości mowy o różnej etiologii, które prowadzą do zakłóceń procesu porozumiewania się. Tego terminu używa się dla określenia wszelkich patologicznych zjawisk występujących w procesie nadawania i odbioru, począwszy  od prostych wad wymowy, aż do całkowitej niemożności mówienia włącznie  (G. Jastrzębowska, 1996, s.30). Najogólniej, więc pojęcie zaburzenia mowy obejmuje zaburzenia procesu mówienia (wypowiadania się), jak i rozumienia cudzej wypowiedzi, czyli zaburzenie procesu porozumiewania się słownego. Zaburzenia tego procesu powstają na skutek dysfunkcji narządów mowy, zarówno nadawczych jak i odbiorczych, które dotyczą zniekształceń całej wypowiedzi lub jej części (Logopedyczny słownik terminologii diagnostycznej, 1996, s.294). W literaturze specjalistycznej spotyka się wiele propozycji pojmowania zaburzeń mowy. W zależności od charakteru pojmowania zaburzeń wyróżnia się klasyfikacje przyczynowe (etiologiczne), objawowe (symptomatologiczne), językoznawcze oraz neurofizjologiczne.

Tę różnorodność systemów klasyfikacyjnych tłumaczy się tym,  iż „niezwykle trudno stworzyć jedną, uniwersalną – uwzględniającą wszystkie aspekty zaburzeń i wszelkie kryteria podziałów – kategoryzację. Utrudnia to również pewien chaos terminologiczny obserwowany w literaturze przedmiotu oraz nieznajomość przyczyn niektórych zaburzeń mowy” (G. Jastrzębowska, 1996, s.33). Dosyć częstym zjawiskiem w polskiej logopedii jest określanie treści i rodzajów zaburzeń tym samym terminem lub stosowanie różnych terminów dla tego samego zaburzenia. Wynika to najczęściej z przyjętego kryterium objawowego lub przyczynowego. „W praktyce jednak okazuje się,  że podobne objawy wywołują różne przyczyny, a te same przyczyny mogą prowadzić do różnych objawów. Złożone przyczyny o charakterze endogennym i egzogennym oraz ich różne kombinacje utrudniają stworzenie przejrzystych i jednoznacznych klasyfikacji” (G. Jastrzębowska, 1996, s.63-64).

Do najczęściej stosowanych należy  klasyfikacja etiologiczna I. Styczek. Uwzględnia ona „jedną izolowaną przyczynę lub zespół przyczyn leżących u podstaw zaburzeń mowy” (E. M. Minczakiewicz, 1997, s.76). Wyróżnia ona dwie kategorie przyczyn wywołujących zaburzenia mowy – endogenne (wewnątrzpochodne) oraz egzogenne (środowiskowe, zewnątrzpochodne). Celem kategoryzacji opartych na kryterium etiologicznym  i mechanizmach prowadzących do zaburzeń mowy jest ustalenie, jakie jest  źródło owych nieprawidłowości. Zgodnie z tym podziałem  dyslalię  wywołują przyczyny endogenne.  I. Styczek określa dane zaburzenie mianem opóźnienia funkcji pewnych struktur mózgowych, które może „powodować trudności w opanowaniu języka, opóźnienia w jego przyswajaniu” (E.M. Minczakiewicz, 1997, s.77), wynikające z uszkodzenia struktur korowych lub wolniejszego wykształcenia się pewnych struktur mózgowych (G. Jastrzębowska, 1996, s.35).

Z kolei najbardziej reprezentatywną dla  klasyfikacji symptomatologicznych jest podział L. Kaczmarka, wyróżniającego w każdej wypowiedzi trzy części składowe: treść, formę językową oraz substancję foniczną. Dane składniki wypowiedzi warunkują trzy rodzaje zaburzeń mowy, a więc adekwatnie: zaburzenia treści, językowe oraz substancji fonicznej  (E. M. Minczakiewicz, 1997, s.78-79). Są one wywołane różnorodnymi przyczynami, zaś każda z nich może wywołać dyslalię (G. Jastrzębowska, 1996, s.37). Językoznawcza klasyfikacja zaburzeń mowy – skonstruowana przez J. Kanię – wyróżnia zakłócenia o charakterze segmentalnym (głoski) i suprasegmentalnym (melodia, akcent, rytm). Owe typy zaburzeń mogą występować łącznie. W niektórych zaś przypadkach pojawia się wyłącznie jeden typ zaburzeń.

I tak „w  dyslalii występuje jedynie zaburzenie substancji fonicznej w płaszczyźnie segmentalnej” (E. M. Minczakiewicz, 1997, s.97). W neurofizjologicznej klasyfikacji zaburzeń mowy zaproponowanej przez J. Szumską zostały wyodrębnione zaburzenia mowy pochodzenia mózgowego, obwodowego oraz  o trudnej do ustalenia etiopatogenezie.

Do góry