Ocena brak

Problem granic w latach formowania się II RP

Autor /Wladek Dodano /03.06.2011

Pierwsza ordynacja wyborcza w wolnej Polsce miała zadecydować o podziale terytorialnym Polski. Za podstawę wytyczenia okręgów wyborczych przyjęto zasadę Polski etnograficznej. Jej zwolennikami była duża cześć opinii publicznej z socjalistami i ludowcami na czele. Nie zrezygnowano jednakże z idei federacyjnej Polski. Załączony do ordynacji wykaz okręgów wyborczych obejmował: Galicję, część Spisza, Orawy i Śląska Cieszyńskiego, Górny Śląsk, Poznańskie, Pomorze, Prusy wschodnie, Królestwo kongresowe bez Suwalszczyzny.

Najbardziej zgodne stanowisko ośrodków myśli politycznej stanowiła granica polsko- niemiecka i polsko- czeska. Jeden ze współpracowników J. Piłsudskiego Leon Wasilewski proponował rozgraniczenie obszarów polsko niemieckich na zasadzie etnograficznej. Do tych postulatów wytyczenia granicy polsko- niemieckiej nawiązał M. Niedziałkowski w ustawie wyborczej do Konstytuanty. Różnice zdań pojawiły się dopiero w kwestii sposobu zabezpieczenia polskich interesów narodowo- państwowych w bezpośrednim sąsiedztwie z Niemcami. Jednakże większość ugrupowań z narodowa demokracją i obozem belwederskim na czele akceptowała rolę Ententy w rozstrzyganiu sporów polsko- niemieckich i ustalaniu granicy miedzy obu państwami. Jedyną niechęć wyrażali socjaliści i ludowcy., Uważali oni, że wytyczona granica zachodnia pozbawi prawa Polski do Gdańska, decyzji o plebiscytach na Górnym Śląsku, Powiślu, Warmii i Mazurach.

Jednomyślność polityki polskiej była również widoczna w kwestii granicy polsko- czechosłowackiej, zwłaszcza, jeżeli chodzi o przyłączenie Śląska Cieszyńskiego. W tej kwestii socjaliści i ludowcy wysuwali nawet propozycje zbrojnej akcji na rzecz przyłączenia Śląska Cieszyńskiego do Polski oraz do zlikwidowania federacji czechosłowackiej. Narodowi demokraci ostro zareagowali na zajęcie Śląska cieszyńskiego, ale mimo wszystko dążyli do porozumienia z Czechami w obliczu wspólnego zagrożenia ze strony Niemiec.

Natomiast sprawy związane z Granicą wschodnią i polityką wschodnia Polski były bardziej skomplikowane. Społeczeństwo podzieliło się na dwa obozy:

Jedni chcieli uregulować stosunki graniczne i ułożyć politykę wschodnią państwa na zasadach federacyjnych

Drudzy byli za programem inkorporacyjnym, czyli włączenia do RP obszarów zamieszkałych przynajmniej w 60% przez ludność polską. Twórca tego programu był Roman Dmowski.

Uważano, że celem polityki polskiej na wschodzie powinno być ukształtowanie granicy w ten sposób, by Polska bezpośrednio sąsiadowała z Rosją. Wg Dmowskiego nie można dążyć do rozbicia terytorialnego Rosji, gdyż powstaną na jej gruzach nowe kraje, które mogą szukać porozumienia z Niemcami- wrogiem. Dmowski i jego zwolennicy nie uznawali realnego odbudowania Polski w granicach historycznych, ze względu na niemożliwość spolonizowania licznych mniejszości narodowych. Wg nich program federacyjny był także niemożliwy do osiągnięcia, ponieważ twierdzono, iż jego realizacja osłabi państwo polskie. To stanowisko popierała jedynie Chrześcijańska Demokracja, natomiast większość ugrupowań było za koncepcją federacyjną.

Federaliści ostro zwalczali argumenty oponentów. Socjaliści zarzucali Dmowskiemu sprzeczność programu inkorporacyjnego z zasadą samostanowienia narodów oraz zwracali uwagę na niebezpieczeństwo związane z włączeniem dużej liczby ludności niepolskiej w granice państwa. Koncepcja federacyjna była bardzo ważna po 1919 proklamowały ją prawie wszystkie obozy, z wyjątkiem narodowodemokratycznego i chrzescijańskodemokratycznego. Podstawowym założeniem tej koncepcji było to, że należy rozbić mocarstwo rosyjskie na mniejsze państwa i wejść z nimi w odpowiednie układy federacyjne. Zwolennicy federalizmu obawiali się, utworzenia sojuszu niemiecko – rosyjskiego, który zagrażałby Polsce. Uważali, więc, że powinniśmy zdobyć poparcie ze strony państw powstałych na gruzach Rosji. Utworzenie sojuszu z tymi państwami dałoby Polsce możliwość uzupełniania się gospodarek tych państw. Nie wszyscy jednak federaliści podzielali te argumenty. Przeciwnikami był obóz belwederski, który uważał, że na gruzach carskiej Rosji należy utworzyć blok państw połączonych układami sojuszniczymi z Polską. W skład tego bloku powinny wejść kraje kaukaskie i państwa nadbałtyckie.

Natomiast ludowcy i konserwatyści ograniczali terytorium przyszłej federacji do ziem b. Wielkiego Księstwa Litewskiego. Zaś socjaliści byli bliscy koncepcjom obozu belwederskiego. Postulowali utworzenie z partii socjalistycznych tzw. Małej Międzynarodówki, która równoważyłaby wpływy partii anglosaskich. Prezentowali oni demokratyczną odmianę idei federacyjnej.

Dlatego przeciwni byli interwencji bolszewickiej i próbom wciągnięcia Polski w plany odbudowy starego porządku w Rosji. Domagali się zaprzestania działań wojennych i zawarcia demokratycznego pokoju. Narodowi Demokraci również byli przeciwko kontynuowaniu wojny z Rosja bolszewicką, uważali te działania wojenne jako przejaw polityki awanturniczej i sprzecznej z polską racją stanu.W momencie, gdy wojska radzieckie wkroczyły na ziemie etnicznie polskie to zarówno zwolennicy federalizmu i inkorporacjonizmu zjednoczyli się tworząc Radę Obrony Narodowej i rząd obrony narodowej. Jedynie komuniści nie stanęli w obronie niepodległości, gdyż uważali, że Rosjanie walczą o pokój. Komuniści wiązali także nadzieję na utworzenie Polskiej Socjalistycznej Republiki Rad po wkroczeniu Armii Czerwonej.

Z realizacją polskiej polityki zagranicznej wiązał się problem miejsca polski w powojennym układzie sił: Inkorporacjoniści z wszechpolakami byli za utworzeniem profrancuskiego układu państw w Europie Środkowej

Konserwatyści i umiarkowani ludowcy szukali oparcia w sojuszu z Francją i poprawa stosunków z UK i Niemcami

Komuniści zaś reprezentowali orientację proradziecką

Ostatecznie terytorium państwa polskiego ukształtowało się zgodnie z oczekiwaniami narodowych demokratów, ale poza granicami państwa pozostała duża liczba Polaków. W jego obrębie znalazły się wielomilionowe grupy mniejszości

Podobne prace

Do góry