Ocena brak

Problem cierpienia w mitologii i w Biblii

Autor /emilcia Dodano /07.03.2011

Cierpienie dotyka wszystkich ludzi; czasem traktowane jest ono jako ogromne i niezawinione nieszczęście, a czasem jako nieodłączna cząstka ludzkiego losu. Człowiek wie, że życie składa się z dobrych i złych chwil. Radość przechodzi w cierpienie i odwrotnie. W każdą egzystencję są one wpisane i każdy musi ich doznać.

Temat ludzkiego cierpienia często podejmowany był w mitologii, m.in. w micie o Niobe. Była ona żoną Amfitriona, króla Teb i matką czternaściorga dzieci. Miała siedmiu synów i siedem córek. Szczęśliwa i dumna swego potomstwa Niobe pyszniła się, że jest lepsza od Latony, która miała tylko jednego syna i jedną córkę. Usłyszawszy to, bogini poczuła się znieważona i zażądała od swoich dzieci, Apollona i Artemidy, by ją pomścili. Rodzeństwo dokonało zemsty, zabijając strzałami dzieci Niobe; Artemida zabiła córki, zaś Apollon synów. Osierocona matka wróciła do swego ojczystego miasta, do Sipylos. Pogrążona w bólu dniami i nocami przesiadywała na podmiejskiej górze, dopóki bogowie nie zmienili jej w skałę. Lecz jej cierpienie nie skończyło się, z jej oczu wciąż płynęły łzy. Straszliwe było cierpienie matki patrzącej na śmierć swoich dzieci. Świat mitologii dopuszcza jednak takie tragedie. Bogowie są okrutni i pycha wobec nich ściąga na winowajczynię okrutną karę. Niobe płacze nawet zmieniona w skałę. Jest symbolem każdej matki, która straciła swoje dziecko. Trudno opisywać jej cierpienie, nie zrozumie go nikt, kto nie doznał podobnej straty. Z Niobe utożsamił się Jan Kochanowski pisząc w Trenie XI:

„Dziatek płacząc Niobe sama skamieniała

I stoi na Sypilu marmur nie przetrwała...”.

Cierpiał również Prometeusz – ukarany przez Zeusa za to, iż dał ludziom ogień, przykuty został do skat Kaukazu, gdzie orzeł wyjadał mu wciąż odrastającą wątrobę. Prometeusz cierpiał za miłość dla ludzi, za to, iż poświęcił się dla ich dobra. Cierpienie fizyczne łączy się w osobie Prometeusza z satysfakcją, że człowiek – jego podopieczny – żyje w dostatku, bezpieczny, zdrowy i syty. Prometeusz wie, że jest przez ludzi kochany i to staje się dla niego największą nagrodą, wobec której kara Zeusa, choć okrutna, nie unicestwia bohatera. Cieszy go szczęście człowieka, osiągnął swój cel. Cierpi, ale jest szczęśliwy. Jest to więc niewątpliwie zupełnie inny rodzaj cierpienia, niż rozpacz Niobe.

Z cierpieniem niezawinionym spotykamy się w micie o Edypie. Tutaj bohater, chcąc uciec przed okrutnym przeznaczeniem (miał zabić swego ojca i ożenić się z matką), dobrowolnie postanowił udać się na wygnanie, by ujść wyrokom losu. Jednak przeznaczenie musi się wypełnić. Edyp nie uniknął swego losu. W tym miejscu nie można nie wspomnieć o tragizmie, podstawowej kategorii antycznej tragedii. Cierpienie jest tu zawsze niezawinione i nieodłącznie towarzyszy egzystencji człowieka. Przychodzi nagle i może doprowadzić do obłędu (Edyp, Kreon), śmierci (Antygona, Hajmon, Eurydyka). Każdy jest narażony na cierpienie, ponieważ w każdej chwili życia podejmuje wybory, a nigdy nie jest pewien, czy wybierze właściwie. Cierpienie jest więc w mitologii jednym z podstawowych stanów człowieka.

Symbolem cierpienia w Biblii jest Hiob, bohater największego dramatu poetycko-filozoficznego Starego TestamentuKsięgi Hioba. Żył w dostatku i szczęściu, lecz dla wypróbowania jego pobożności Bóg pozwolił szatanowi poddać go próbie. Hiob pozbawiony został całego mienia i dzieci, a sam, dotknięty trądem, mimo szyderczej rady żony, „aby przeklął Boga i umarł”, znosił wszystko cierpliwie, nie tracąc wiary w sprawiedliwość boską. W nagrodę odzyskuje zdrowie i majątek i obdarzony zostaje nowym potomstwem.

Hiob nie znajduje wytłumaczenia dla sytuacji, w której się znalazł, stwierdza tylko jej istnienie. Ma jednak niewzruszoną pewność słuszności swojej sprawy i odważnie jej broni. Walczy z argumentami przyjaciół, którzy, wobec kolejnych spotykających go nieszczęść, radzili mu uznać własną winę. Męka zesłana przez Boga była okrutna, cierpienie tak straszliwe, że bohater wybucha skargami, posuwa się nawet do bluźnierstw. Wie, że Bóg zna wszystkie jego kroki, myśli, czyny, a jednocześnie pozostaje niewzruszony. Jednak ani przez chwilę Hiob nie wątpi w istnienie Boga: „I wstał Hiob i rozdarł swój płaszcz, i strzygł głowię i padł na ziemię, i złożył pokłon. I rzekł: nagi wyszedłem z łona matki i nagi tam wrócę. Pan dał, Pan wziął, niech będzie imię pańskie błogosławione”.

Hiob jest uosobieniem poddania się woli bożej, mimo najdotkliwszych nieszczęść. Jego cierpienie uświęca całe życie. Hiob jest wielki w cierpieniu, nie poddaje się, wierzy, ale jako człowiek właściwie oceniający swoją kondycję wobec Boga, nie buntuje się przeciw Jego woli.

Niewątpliwie największym cierpieniem przedstawionym w Biblii jest męka Chrystusa. Podobnie jak Prometeusz, cierpi za człowieka. Jest Bogiem, którego miłość do ludzi zaprowadziła na krzyż. Swoją ofiarą odkupił ludzkość pogrążoną w ciemnościach grzechu, stał się Zbawicielem ludzkości.

Cierpienie to kategoria opisywana zarówno w mitologii, jak i w Biblii. W mitologii często bywało wywoływane przez bogów i jego sens był dla człowieka tajemniczy. W Biblii cierpienie ma zawsze głęboki sens, dowodzi wielkości człowieka lub miłości Boga do człowieka. W obydwu księgach cierpienie jest nieodłącznie wpisane w ludzkie życie i, choć człowiekowi trudno to pojąć, widocznie jest potrzebne i uzasadnione.

 

 

Podobne prace

Do góry