Ocena brak

Poznanie społeczne

Autor /Kate Dodano /09.04.2011

Mianem poznania społecznego określa się dziedzinę badań nad tym, w jaki sposób ludzie selekcjonują, zapa­miętują i wykorzystują informację w wydawaniu sądów i w podejmowaniu decyzji dotyczących rzeczywistości społecznej. Świat społeczny zawiera za dużo informacji, byśmy mogli w całości ją ogarnąć, zinterpretować i uwzglę­dnić w swoim zachowaniu. Radzimy sobie z tym nadmia­rem, stosując metodę oszczędności poznawczej: wy­korzystujemy schematy i heurystyki wydawania sądów, które pomagają nam zinterpretować zachowania ludzi i sytuacje oraz odpowiednio zareagować. Schematy to struktury poznawcze, które organizują informację według pewnych tematów. Schematy wywierają silny wpływ na to, co z otrzymanej informacji zauważamy, o czym myś­limy i co później pamiętamy. Kiedy spotykamy sytuację niejednoznaczną, interpretujemy ją zgodnie z naszym schematem. Zwykle łatwiej zauważamy i zapamiętujemy informację odpowiadającą naszym schematom, a lekcewa­żymy i zapominamy informację niezgodną z nimi. Ponie­waż ludzka pamięć ma charakter rekonstrukcyjny, “przy­pominamy sobie" informację zgodną z naszymi schema­tami nawet wtedy, gdy nigdy się z nią nie zetknęliśmy. Konsekwencją takiego zniekształcania tego, co spostrzega­my, może być zjawisko wrogich mediów. Polega ono na tym, że każda z antagonistycznych, silnie zaangażowa­nych w coś grup, spostrzega neutralne, zrównoważone przekazy mediów jako sobie wrogie. Ponieważ media nie przedstawiły faktów w jednostronnym ujęciu, które anta­goniści spostrzegają jako prawdziwe, każda z grup jest przekonana, że są wobec niej negatywnie nastawione.

Niekiedy do jednej sytuacji ma zastosowanie wiele schematów; to, którym z nich rzeczywiście się posługu­jemy, może zależeć od dostępności i od wzbudzenia schematu pod wpływem zdarzeń poprzedzających. Schemat może stać się bardziej dostępny w pamięci za sprawą ostatnich myśli i doświadczeń. Te niedawne zda­rzenia mogą zatem wzbudzić określony schemat i spra­wić, że będziemy myśleli o rzeczywistości w sposób z nim zgodny. Poleganie na schematach jest do pewnego stopnia przystosowawcze i funkcjonalne, ale ludzie mogą być nadgorliwymi teoretykami. Na przykład, jak dowo­dzą badania nad efektem uporczywości, niekiedy upar­cie trzymamy się swoich przekonań nawet wtedy, kiedy została wykazana ich bezpodstawność. Niekiedy znie­kształcamy informację w taki sposób, by pasowała do na­szych schematów. Przykładem tego jest efekt pierwszeń­stwa: nasze pierwsze wrażenie dotyczące innej osoby wpływa na interpretację jej dalszego zachowania, które spostrzegamy w sposób zgodny ze schematem. Wreszcie schematy wpływają również na nasze postepoy podstawą naszego działania. Najbardziej fascynującym tego przykładem jest samo spełniające się proroctwa sprawiamy, iż nasze schematy stają się prawdą, nieudolnie odnosząc się do innych w taki sposób, że akcja stanowi dla nas potwierdzenie trafności schematu

Poza schematami wykorzystujemy też heurystyki! dawania sądów, by poradzić sobie z wielką ilością imaginacji społecznej, z którą mamy do czynienia. Heurys są nieformalnymi regułami stosowanymi przez ludzi wydawać sądy w sposób szybki i efektywny. Heurys dostępności dotyczy tego, jak łatwo możemy coś przy lać na myśl. Ma to istotny wpływ na spostrzeganie p:

nas świata. Heurystyka reprezentatywności pomaga i rozstrzygnąć, jak podobna jest jedna rzecz do innej; poszukujemy się nią, klasyfikując ludzi bądź sytuacje na podstawie ich podobieństwa do przypadków typowych. Gdy wykorzystujemy tę heurystykę, mamy tendencję do ignorowania informacji o proporcji podstawowej, to znacz' o apriorycznym prawdopodobieństwie tego, że ktoś lii' coś należy do tej kategorii. Ludzie posługują się równie heurystyką zakotwiczenia dostosowania- Polega ona n tym, że jakaś informacja odgrywa rolę punktu zakotwiczenia czy punktu wyjściowego dla następnych ocen danego! zjawiska. Choć wszystkie trzy heurystyki są użyteczne,! mogą one także prowadzić do błędnych wniosków, .j

Rozważyliśmy również stosowanie przez ludzi umysłowych uproszczeń w wydawaniu sądów dwóch specy-1 fizycznych rodzajów. Po pierwsze, ludzie często popełniają ' błąd polegający na wnioskowaniu z prób niereprezen-tatywnych, kiedy to dokonują uogólnień na podstawie próbek informacji, o których wiedzą, że są tendencyjne bądź nietypowe. Po drugie, często nietrafne są również nasze oceny związane z przewidywaniem jednej zmien­nej na podstawie innej, czyli inaczej z szacowaniem współzmienności. Jeśli spodziewamy się, że pomiędzy dwiema zmiennymi występuje korelacja w świecie spo­łecznym, mamy skłonność do znajdowania świadectw ją potwierdzających, co w efekcie daje korelację pozorną.

Schematy i heurystyki wydawania sądów istnieją, po­nieważ w większości wypadków są przystosowawcze i funkcjonalne. Jednak posługiwanie się nimi jest zwią­zane z pewnym ryzykiem — niekiedy prowadzą do wysoce nietrafnych wniosków. Dalej, ludzie muszą po­radzić sobie z barierą nadmiernej ufności: są zbyt silnie przeświadczeni o trafności własnych sądów. Na szczęście ostatnie badania pokazują, że niektóre z tych niedostat­ków ludzkiego wnioskowania mogą być skorygowane, zwłaszcza przez kształcenie w zakresie statystyki.

Do góry