Ocena brak

Powstanie Stanów Zjednoczonych

Autor /motorola Dodano /27.04.2012

Zwycięski bunt 13 brytyjskich kolonii w Ameryce Północnej był istotnym wydarzeniem historycznym. Wprawdzie tylko na chwilę zachwiał on potęgą brytyjskiego imperium} to jednak w jego wyniku postało nowe państwo - Stany Zjednoczone Ameryki.

Po zwycięstwie w wojnie siedmioletniej (1756-63), Wielka Brytania stała się dominującą siłą w Ameryce Północnej. Do 13 kolonii leżących wzdłuż wybrzeża Atlantyku dołączyły tereny odebrane Francuzom w Kanadzie. Jednak w bardzo krótkim czasie brytyjskie panowanie na tym kontynencie poddane zostało próbie przez samych kolonistów.

Pod koniec XVIII wieku w koloniach angielskich w Ameryce żyło prawie trzy miliony ludzi, w większości pochodzenia brytyjskiego. Miasta były nieduże, jednak dobrze prosperujące; największa Filadelfia miała 40000 mieszkańców, drugi w kolejności Nowy Jork - 25000. Tereny północne zamieszkiwali handlarze, rybacy i traperzy, południowe - plantatorzy. Jednak największą grupę społeczną stanowili niezależni farmerzy, własnymi rękami uprawiający swoją ziemię. To oni właśnie mieli odegrać istotną rolę w nadchodzącej wojnie o niepodległość.

Walka o prawa

Amerykanie, którzy zyskiwali coraz większe poczucie odrębności narodowej, byli przyzwyczajeni do samorządności. Bardzo często wybierane przez nich ciała pozostawały w konflikcie z władzami w Londynie. Brytyjski rząd był zbyt daleko od Ameryki, by móc zrozumieć potrzeby kolonistów, często zresztą nie przejawiał w tym względzie żadnych pozytywnych chęci. Tak jak inne mocarstwa europejskie, Anglia traktowała swoje kolonie jako tereny istniejące wyłącznie dla jej własnych korzyści. Brytyjczycy dali tego wyraz nakładając szereg restrykcji na handel z koloniami.

Amerykanie zmuszeni byli do importowania potrzebnych im dóbr wyłącznie z Wielkiej Brytanii bądź innych jej kolonii. W innym wypadku na towary nakładane było tak wysokie cło, że stawały się one o wiele droższe od brytyjskich. Kolonie uznawano wyłącznie za źródło surowców na potrzeby brytyjskiego przemysłu, dlatego próbowano zahamować na ich terenach rozwój rodzimego przemysłu, który mógłby stanowić konkurencję dla angielskich fabryk. Biorąc pod uwagę obfitość surowców naturalnych występujących w Ameryce oraz wzrastającą pewność siebie jej mieszkańców, nie trudno było się domyślić, że stan taki nie potrwa długo. Brytyjskie zwycięstwo w wojnie siedmioletniej przyspieszyło tylko rozwój wypadków. Żądnym nowych ziem Amerykanom trudno było pogodzić się z postanowieniami władz angielskich o nienaruszalności ziem posiadanych przez Indian. Chociaż intencje tego postanowienia wypływały z dobrej woli, to jednak próba zatrzymania ekspansji kolonistów na zachód z góry skazana była na niepowodzenie. Jeszcze większy wpływ na zmianę postawy Amerykanów miało pozbycie się ciągłego źródła zagrożenia, jakie stanowili Francuzi, co oznaczało, że obecność ochraniających wojsk angielskich nie była już dłużej niezbędna. Równocześnie, w obliczu ogromnych długów spowodowanych wojną, rząd angielski zdecydował, że w istotnym wymiarze musi wzrosnąć udział kolonii w ich spłacaniu.

Uciążliwe ustawy

Wkrótce Anglicy wprowadzili w życie ustawy nakazujące władzom kolonii zakwaterowanie i aprowizację wojsk brytyjskich. Ustawy te były niepopularne, jednak oznaki otwartego niezadowolenia wywołała tak zwana ustawa stemplowa (1765 r.). Wprowadzała ona obowiązek stempli skarbowych na wszelkiego rodzaju materiały drukowane, w tym gazety, co uderzyło w niemal wszelkie grupy społeczne. Pojawiły się radykalne ugrupowania, takie jak „Sons of Liberty" („Synowie Wolności"), wybuchnęły pierwsze rozruchy, a amerykańscy handlarze zrewanżowali się odmową importu brytyjskich towarów. Także w samej Wielkiej Brytanii pojawiły się siły popierające interesy kolonistów. Wszystkie te czynniki wpłynęły na decyzję władz angielskich o zniesieniu ustawy stemplowej. Równocześnie jednak Parlament uchwalił deklarację, zgodnie z którą nadawał sobie prawo ustanawiania wszelkich praw z mocą obowiązywania w koloniach.

Okres względnego spokoju "nie trwał długo. Wkrótce Anglicy wprowadzili nowe cła na import wielu artykułów do kolonii. Stało się to przyczyną kolejnych niepokojów, w których na czoło wysunął się Boston, stolica Massachusetts. W marcu 1770 r. oddział brytyjskich żołnierzy, napastowany przez tłum mieszkańców miasta, stracił cierpliwość i otworzył ogień, zabijając kilku obywateli. Wieść o tym incydencie odbiła się szerokim echem po obydwu stronach Atlantyku, ponownie zwracając uwagę na sprzeczności interesów. W wyniku tego, rząd angielski zniósł cła na wszelkie towary, za wyjątkiem herbaty, która i tak była przez Amerykanów częściej przemycana niż kupowana. Jednak napięcie pomiędzy koloniami a władzami brytyjskimi spadło tylkc nieznacznie i już trzy lata później miał miejsce kolejny kryzys, po tym jak rząd podjął specjalne kroki w celu poparcia interesów Kompanii Wschodnioindyjskiej. Godziły one w interes) importerów i armatorów amerykańskich, co wywołało reakcję ze strony kolonistów, którzy w wielu portach stawiali opór przeciw wyładowywaniu herbaty. Kiedy w grudniu 1773 roku gubernator Bostonu próbował doprowadzić do rozładunku, grupa kolonistów, przebranych za Indian z plemienia Mohawk, wyrzuciła cały transport herbaty do morza.

Incydent ten, zwany „bostońską herbatką", wywołał szybką reakcję władz. Port w Bostonie został zamknięty do momentu, kiedy mieszkańcy miasta zapłacą za wyrzuconą herbatę, czego żaden z nich nie miał najmniejszej ochoty uczynić. Uprawnienia lokalnej izby reprezentantów zostały ograniczone, a gubernatorem kolonii został oficer brytyjski, generał Gage, który miał polecenie poskromienia samowoli jej obywateli.

Konfrontacja

W ten sposób przygotowany został teren do otwartej konfrontacji. Rząd angielski, pod wodzą lorda North, pod wieloma względami podległy był decyzjom króla Jerzego III, i od tego czasu polityka brytyjska w Ameryce była katastrofalna, na każdym kroku nosząc piętno krótkowzroczności i uporu tego monarchy. Równocześnie Amerykanie, jak nigdy przedtem, gotowi byli do konfliktu. Na Pierwszym Kongresie Kontynentalnym w Filadelfii we wrześniu 1774 roku reprezentanci 12 z 13 kolonii uchwalili wspólne plany dotyczące działania.

Decydujący moment nadszedł w kwietniu 1775 r., kiedy generał Gage wysłał z Bostonu oddział żołnierzy, który miał aresztować liderów radykalnych ugrupowań patriotycznych, a także zlikwidować magazyny z bronią, ulokowane przez Amerykanów w pobliżu miasta Concord. Chociaż operacja miała być tajna, koloniści szybko się o niej dowiedzieli i natychmiast wysłano ludzi mających ostrzec oddziały patriotów. Jeden z wysłanników, Paul Revere, dzięki swojej misji przeszedł do legendy.

Pierwsze strzały

Dzięki ostrzeżeniu, ścigani przywódcy zdołali zbiec. Jednak w Lexington, gdzie oddziały brytyjskie nakazały grupom lokalnej milicji rozproszenie się, padły strzały - pierwsze z nich zapewne przypadkowo - w wyniku których zginęło ośmiu Amerykanów.

Brytyjczycy dotarli do Concord, gdzie zniszczyli magazyny z bronią, jednak w drodze powrotnej cały czas nękani byli przez oddziały amerykańskie, stosujące taktykę partyzanckich najazdów. Anglicy stracili prawie 300 ludzi, a ci, którym udało się wrócić do miasta, musieli stawić czoła nieregularnej, lecz rosnącej w siłę, armii buntujących się kolonistów.

Wojna

Na zorganizowaną reakcję ze strony Amerykanów nie trzeba było długo czekać. Na Drugim Kongresie Kontynentalnym w maju 1775 roku do głosu doszły radykalne frakcje, które podjęły decyzję o utworzeniu niezależnego rządu.

Z rzeszy nieregularnych ochotników utworzono armię kontynentalną, na czele której stanął pochodzący z Wirginii George Washington. Rozpoczęła się rewolucja amerykańska, inaczej zwana amerykańską wojną o niepodległość.

Początkowo inicjatywa należała do Amerykanów, którzy z zaskoczenia wzięli dwa brytyjskie forty w okolicach granicy kanadyjskiej, zdobywając w ten sposób dużą ilość armat. Jednak atak na terytorium Kanady, jaki miał miejsce potem, został zatrzymany po nieudanej próbie zdobycia miasta Quebec. Rozwiało to nadzieje rebeliantów na błyskawiczne zwycięstwo. Przez całą wojnę Kanada pozostała w rękach Anglików, stanowiąc bazę dla operacji przeciwko 13 koloniom. W międzyczasie Brytyjczycy wzmocnili Boston, przeprowadzając kontratak na okupujące okoliczne wzgórza oddziały amerykańskie. Dowodzący wojskami angielskimi generał William Howe prowadził walkę w starym stylu, prowadząc oddziały tyralierą, i chociaż ostatecznie udało mu się wydobyć miasto z okrążenia, zostało to okupione stratą niemal połowy z jego liczącej 2200 żołnierzy armii. Bilans ten bardzo podniósł na duchu Amerykanów.

W obawie przed przybyciem armat, zdobytych w ich własnych fortach, Anglicy opuścili Boston w marcu 1776 roku. W międzyczasie niepowodzeniem zakończyła się próba pokojowego rozwiązania konfliktu. Idea całkowitego zerwania z Wielką Brytanią zaczęła przeważać, wzmocniona oddziaływaniem pamfletu Zdrowy rozsądek, napisanego przez urodzonego w Anglii radykała, Thomasa Paine'a.

Deklaracja Niepodległości

Ostatecznie, w lipcu 1776 r. Kongres Kontynentalny przegłosował decyzję o odłączeniu kolonii od Anglii, wydając równocześnie Deklarację Niepodległości, dokument napisany przez delegata z Wirginii, Thomasa Jeffersona. Deklaracja wyliczała niegodziwości króla Jerzego III i ogłaszała prawo wszystkich ludzi do „życia, wolności i dążenia do szczęścia". Trzynaście kolonii przemianowano na Stany Zjednoczone Ameryki.

Po nieudanym ataku na miasto Charleston w Południowej Karolinie Brytyjczycy skierowali się przeciwko środkowym stanom. Od lipca 1776 roku Howe zaczął odnosić sukcesy, zdobywając Nowy Jork i zadając serię dotkliwych porażek armii Washingtona, która wycofała się za rzekę Delaware. Washington nie był genialnym dowódcą, także armia rebeliantów nie mogła równać się z regularnymi oddziałami brytyjskimi. Jednak czas pracował na niekorzyść Anglików, uzależnionych od ciągłych dostaw, które często wpadały w ręce wroga.

Washington odbudował morale Amerykanów, przekraczając Delaware i uderzając z zaskoczenia w noc Bożego Narodzenia 1776 roku na składający się z 1000 żołnierzy garnizon angielski. Jednak w nadchodzącym roku został on ponownie pobity przez Howe'a, który zajął Filadelfię. Armia Washingtona z trudem przetrwała zimę, starając się zreorganizować swoje szeregi.

Nieszczęśliwie dla Brytyjczyków, działania ich armii zaczęły być zupełnie nieskoordynowane. Kiedy Howe zdobywał Filadelfię, inny angielski dowódca, generał John Burgoyne, wyprowadził swoje oddziały i rozpoczął marsz na południe, mając nadzieję na połączenie z Howem w Albany, na północ od Nowego Jorku. Zamiast tego, jego oddziały nieustannie nękane były przez rebeliantów i wreszcie w październiku zostały i otoczone, zdziesiątkowane i zmuszone do poddania się pod Saratogą.

Miało to katastrafalne konsekwencje dl; Anglików, ponieważ spowodowało włączenie się Francuzów do wojny po stronie amerykańskiej Także Hiszpanie i Holendrzy stanęli po stronie rebeliantów, w wyniku czego Anglia zmuszona została do wojny na wielu frontach, tracąc swoją dominującą pozycję na morzu. Jerzy III był w tym czasie gotowy pójść na daleko posunięte ustępstwa, jednak było już za późno - Amerykanów interesowała wyłącznie niepodległość.

Nowa strategia

Bez względu na sytuację Brytyjczycy kontynuowali walkę. Brytyjskie oddziały opuściły Filadelfię, jednak Nowy Jork pozostał w ich rękach Sytuacja na froncie północnym stanęła w martwym punkcie. Wreszcie, w 1778 roku, Anglicy zmienili strategię i skierowali się na południe mając nadzieję na zdobycie terenów cennych ze względu na uprawy tytoniu, ryżu i indygo.

Z początku wszystko szło po ich myśli. Zdoby ta została Georgia, amerykańsko-francuski atak na Savannah zakończył się niepowodzeniem amerykańska armia została pokonana w Charleston i zmuszona do poddania się, natomias generał Gates, zwycięzca spod Saratogi, doznał sromotnej porażki pod Camden. Jednak poten brytyjski dowódca, generał Cornwallis, popełni błąd atakując Północną Karolinę.

Amerykanie, pod dowództwem Nathaniela Greene'a, rozpoczęli odwrót, przegrywając bitwy, jednak równocześnie osłabiając siły wroga Cornwallis zabłądził na terytorium Wirginii ostatecznie znalazł schronienie w Yorktown niedaleko Zatoki Chesapeake.

Amerykanie i Francuzi, których sojusz do te pory nie układał się najlepiej, zdołali skoordynować plany i zanim Brytyjczycy zdążyli się spostrzec, armia Cornwallisa została otoczona i zaatakowana, a jej ewentualny odwrót zablokowany przez francuską flotę.

Uznanie niepodległości

Złożenie broni przez armię Cornwallisa 19 października 1781 r. faktycznie zakończyło amerykańską wojnę o niepodległość. Jeszcze przez najbliższe 2 lata Brytyjczycy okupowali Nowy Jork jednak większość ich operacji militarnych skierowana była przeciw Francuzom w Karaibach. We wrześniu 1783 r. podpisany został Pokój Paryski oficjalnie uznający amerykańską niepodległość.

Powstanie Stanów Zjednoczonych - WAŻNIEJSZE DATY

1773

Herbatka bostońska

1775

Bitwy pod Lexington i Concord; początek wojny, bitwa o Boston

1775/6

Koloniści atakują Kanadę

1776

Deklaracja niepodległości; Brytyjczycy zdobywają Nowy Jork

1777

Brytyjczycy zdobywają Filadelfię; brytyjska klęska pod Saratogą

1778

Francja włącza się do wojny po stronie Amerykanów, brytyjska ofensywa na południe

1781

Cornwallis poddaje się pod Yorktown

1783

Pokój Paryski; Wielka Brytania uznaje niepodległość Ameryki

Podobne prace

Do góry