Ocena brak

Powstanie kościuszkowskie (1794)

Autor /Fidelis Dodano /11.05.2012

 

Po sejmie grodzieńskim wśród patriotycznie nastawionego społeczeństwa zrodziło się poczucie niezawinionej krzywdy. O zdradę obwiniano targowiczan i Stanisława Augusta od chwili jego przystąpienia do przeciwników konstytucji. Wśród szlachty i czynnych politycznie od czasu Sejmu Wielkiego mieszczan powszechne było przekonanie o konieczności czynnego oporu — wywołania powstania przeciw zaborcom.

Przygotowywali je na emigracji radykalni działacze związani w czasie Sejmu Wielkiego z Kołłątajem, a w kraju spiskowcy: wojskowi, ziemianie, rzemieślnicy warszawscy. Przywódcę insurekcji widziano w Tadeuszu Kościuszce, wychowanku Szkoły Rycerskiej, bohaterze amerykańskiej wojnyniepodległość i wojny rosyjsko-polskiej 1792 r.

Wybuch powstania przyspieszyło zarządzone przez Radę Nieustającą zmniejszenie liczby wojsk Rzeczypospolitej. Brygada kawalerii gen. Antoniego Madalińskiego wbrew rozkazowi dowództwa wyruszyła z koszar w Ostrołęce pod Kraków. Gdy garnizon rosyjski opuścił miasto, aby stoczyć walkę z oddziałami Madalińskiego, do Krakowa wkroczył Kościuszko i uroczyście ogłosił 24 marca 1794 r. akt powstania.

Objął władzę dyktatorską naczelnika powstania, wypowiadając jednocześnie słowa: „przysięgam w obliczu Boga całemu Narodowi Polskiemu, iż powierzonej mi władzy na niczyj prywatny ucisk nie użyję, lecz jedynie jej dla obrony całości granic, odzyskania samowładności Narodu i ugruntowania powszechnej wolności używać będę”.

Kościuszko powołał pod broń ok. 2 tys. chłopów, po czym podjął próbę przebicia się do Warszawy. W bitwie pod Racławicami oddziały Kościuszki pokonały wojska rosyjskie, ale nadejście przeważających sił wroga uniemożliwiło dalszy marsz.

Zwycięstwo pod Racławicami miało jednak ogromne znaczenie — było pierwszym zwycięstwem powstania. Kościuszko starał się wykorzystać fakt, że do tego sukcesu przyczynili się chłopi uzbrojeni w kosy i piki. Planował powołanie kolejnych oddziałów chłopskich. Mianował oficerem Bartosza Głowackiego, chłopa z podkrakowskiej wsi, który odznaczył się pod Racławicami w ataku na armaty.

W Warszawie żołnierze, rzemieślnicy i lud stolicy pod wodzą szewca Jana Kilińskiego uderzyli na ambasadę i garnizon rosyjski — po dwóch dniach niedobitki wojsk rosyjskich opuściły miasto. Wilno zostało opanowane przez powstańców pod wodzą płk. Jakuba Jasińskiego.

Pod wpływem zwycięstw i w przewidywaniu następnych walk Kościuszko pragnął mocniej związać z ideą insurekcji chłopów. Ogłosił więc w obozie pod Połańcem uniwersał (uniwersał połaniecki), który stanowił, że chłopi otrzymują wolność osobistą i prawo nieusuwalności z użytkowanego gruntu, należącego do właścicieli wsi, obniżał także pańszczyznę.

Władzę administracyjną sprawowała w czasie powstania Rada Najwyższa Narodowa. Zasiadali w niej działacze stronnictwa patriotycznego z czasów Sejmu Wielkiego.

Przeciw powstaniu wystąpiły zdecydowanie Prusy i zaatakowały Rzeczpospolitą. Wojska polskie gromadziły się wokół Warszawy — przygotowywano się do obrony miasta. W sierpniu doszło do wybuchu walk na ziemiach zaboru pruskiego i wojska Fryderyka Wilhelma wycofały się za granicę.

Mimo widocznych osiągnięć pogarszała się sytuacja powstania: padło Wilno, zostały pokonane oddziały broniące Bugu. Dnia 10 października w bitwie pod Maciejowicami wojska rosyjskie rozbiły polskie oddziały, a ranny naczelnik dostał się do niewoli.

Klęska maciejowicka wstrząsnęła społeczeństwem i podcięła wiarę w możliwość zwycięstwa. W listopadzie wojska rosyjskie zdobyły Pragę (dziś dzielnica Warszawy) i krwawo rozprawiły się z jej obrońcami i bezbronną ludnością cywilną (rzeź Pragi). Stolica poddała się. Powstanie upadło. Oficerowie udali się na emigrację lub — wypuszczeni na słowo honoru — do swoich dóbr. Żołnierzy karano zesłaniem na Syberię, wcieleniem do wojsk rosyjskich lub chłostą. Cywilnych przywódców powstania osadzono w więzieniach.

Rzeczpospolita okazała się za słaba, aby militarnie pokonać potężnych wrogów. Powstanie kościuszkowskie było jednak zdecydowaną odpowiedzią na bezprawie drugiego rozbioru, było też świadectwem, że w społeczeństwie polskim i litewskim tkwią olbrzymie rezerwy sił, trzeba je tylko umiejętnie poruszyć i wykorzystać.

Podobne prace

Do góry