Ocena brak

Powstanie i rozwój teatru polskiego

Autor /kacper007 Dodano /12.04.2012

Polska wywodzi się z kręgu kultury chrześcijańskiej, dlatego początków naszego rodzimego teatru należy szukać w liturgii obrzędów kościelnych. Quem quaeritis? (Kogo szukacie?) Jesum Nasarenum (Jezusa Nazareńskiego) - od tych słówi na poły mówionych, na poły śpiewanych, zaczął się teatr chrześcijański.

Słowa te wypowiadane były po łacinie raz do roku w wielkanocny poranek. W kościele katedralnym lub klasztornym na osobnym miejscu znajdowała się scena z dekoracją - pustym grobem, przed którą gromadziła się publiczność - lud.

Misteria

W Polsce kolebką teatru liturgicznego był średniowieczny Kraków. Księga z tekstem Nawiedzenia grobu używana na Wawelu powstała przed .rokiem 1253 i zachowała się do dziś. W ciągu dwóch wieków udramatyzowano wszystkie ważniejsze epizody Starego i Nowego Testamentu. Nowe utwory, nazwane misteriami, pisane były codziennym językiem ludu. Na początku wystawiane w kościołach, później przeniosły się na przykościelne cmentarze. W okresie największego rozkwitu misteria przygotowywano na koszt miasta   i trwały one czasem wiele dni. Misteria wykonywane były przez ludzi świeckich. W najdostojniejszych rolach nosili oni strój kościelny i recytowali na sposób właściwy chrześcijańskiej liturgii. Figury pospolite zaś odtwarzali z duchem swojego czasu, często nie szczędząc im rysów karykaturalnych. Najbardziej znanym polskim misterium była Historyja o Chwalebnym Zmartwychwstaniu Pańskim, powstała prawdopodobnie w Krakowie około roku 1580.

Czasy nowożytne

Teatr renesansowy znalazł swojego mecenasa w osobie króla Zygmunta I. Większość przedstawień odegrano na Wawelu przed jego obliczem i na jego koszt. Były to głównie sztuki humanistyczne, mocno zakorzenione w antyku (tematyka homerycka). Na Wawelu pojawiła się wówczas para najsłynniejszych kochanków świata - Parys i Helena. Źródła historyczne podają, że obie postaci  grane były przez mężczyzn. W dawnej Polsce znano również inne rodzaje widowisk, przedstawianych przez wędrownych kuglarzy, śpiewaków i mimów. Improwizowane, czy recytowane przez nich krótkie scenki komiczne dały początek farsie. Wielkim wydarzeniem renesansowej Polski była inscenizacja Odprawy postów greckich Jana Kochanowskiego. Przedstawienie wystawione zostało 12 I 1578 r. w Jazdowie (obecnie Ujazdów - dzielnica Warszawy) z okazji ślubu Jana Zamoyskiego z Krystyną Radziwiłłówną. Widział je sam król Stefan Batory wraz z małżonką. Dzieło to torowało drogę polskiej tragedii. Dwadzieścia lat później pojawiła się komedia autorstwa Piotra Cieklińskiego pt. Potrójny. Wystawiono ją zapewne około 1595 roku na dworze Stanisława Tarnowskiego w Busku. Za panowania Władysława IV gośćmi na dworze królewskim bywali aktorży angielscy i włoscy.

W 1637 r. na zamku w Warszawie funkcjonował już teatr z widownią podzieloną na trzy sektory i dekoracjami. Modna wówczas była włoska opera, stąd niemal wszystkie przedstawienia grano w tym języku. Równocześnie z powstaniem teatru królewskiego rozwinęła się w naszym kraju komedia rybałtowska. Drukowana prawie bez wyjątku anonimowo od końca XVI do połowy XVII w. opiewała losy świeckich pracowników na wiejskich parafiach. Znany jest cykl sztuk, w których centralną postacią jest Albertus - nauczyciel i śpiewak w jednej osobie. Charakterystyczny był szelmowski ton tej komedii, jej żywość i humor. Mogła być wystawiana w każdej izbie do tego przystosowanej.

Nie należy także zapominać o scenie szkolnej. Do najpopularniejszych należały teatry jezuickie. Pierwszy polski afisz teatralny, o jakim wiemy, wydrukowali jezuici w 1618 roku w Gdańsku. Wiele utworów powstawało również na użytek dworów szlacheckich, głównie komedie. Był to teatr amatorski, dość nowoczesny, nie stroniący od intrygi miłosnej. Grywali w nim głównie dworzanie.

W XVII w. w Polsce prawdziwy rozkwit przeżywały misteria, w krajach Zachodu już poniechane, a nawet zwalczane. Za czasów saskich prawdziwe triumfy święciły teatry magnackie. Znane były sceny Branickich, Radziwiłłów, Lubomirskich, Rzewuskich czy Czartoryskich. Repertuar ich to utwory obce grywane w oryginale, obce w przekładzie polskim czy też polskie, pisane najczęściej przez gospodarza na użytek własnego teatru.

Teatr Narodowy

Wielkim sukcesem okazało się utworzenie w 1742 roku elitarnej sceny teatralnej przy pijarskim Collegium Nobilium. Tam po raz pierwszy światło dzienne ujrzała Tragedia Epaminondy Stanisława Konarskiego, napisana po polsku. W odróżnieniu od pijarów jezuici postawili na komedię. W konkurencyjnym Collegium Nobilium przy ul. Jezuickiej w Warszawie utwory swoje prezentował „ojciec" polskiej komedii - Franciszek Bohomolec.

Jednak o powstaniu największej sceny narodowej zadecydował dopiero wielki mecenas i wielbiciel sztuki teatru - król Stanisław August. Od premiery Natrętów Józefa Bielawskiego 19 XI 1765 r. datuje się powstanie Teatru Narodowego. Początkowo mieścił się on w Operalni w Ogrodzie Saskim, potem przy pałacu Radziwiłłów na Krakowskim Przedmieściu, a od 1779 roku w budynku specjalnie na ten cel zbudowanym na placu Krasińskich. Dużą popularnością cieszyły się wówczas komedie Franciszka Zabłockiego i Juliana Ursyna Niemcewicza. Ale największą indywidualnością tamtych czasów był niewątpliwie dramaturg i aktor - Wojciech Bogusławski. Dyrekcję Teatru Narodowego objął w 1783 roku. Olbrzymią popularność przyniosła mu komedioopera Krakowiacy i górale.

Ostatni rozbiór w znacznym stopniu przyczynił się do rozprężenia życia teatralnego w kraju. Najbardziej ustabilizowane po 1795 roku teatry funkcjonowały we Lwowie, Krakowie, Warszawie i Wilnie. Na początku XIX stulecia Teatr Narodowy dostał się pod opiekuńcze skrzydła mecenatu. O jego utrzymanie dbała Dyrekcja Rządowa, na czele której stał Niemcewicz. Dyrekcja przetrwała aż do 1915 roku. W tym okresie polska publiczność zapoznała się z jednym z największych dramaturgów świata - Szekspirem. Wystawiono min. Romeo i Julię (Lwów 1796), Hamleta (Lwów 1798), Króla Lira (Warszawa 1805) i Makbeta (Lwów 1809). Jedynym mankamentem tych przedstawień były stare adaptacje: Hamlet np. nie umierał, lecz obejmował rządy w państwie duńskim. W latach trzydziestych XIX wieku narodził się nowy prąd - romantyzm. Wraz z nim wytwarzało się inne myślenie o teatrze. Dramaty poetów romantycznych - Słowackiego i Mickiewicza - wydawały się zbyt „niesceniczne". Najlepszeukłady" ż teatrem (szczególnie Narodowym) miał Aleksander Fredro. Przyjaźnił się on z aktorami i niejedną rolę napisał specjalnie dla swych ulubieńców. Wystawiono wtedy wiele komedii tego autora. Powoli zaczęła rozwijać się recenzja teatralna. Począwszy od 1802 r. była już pewną formą nacisku na teatr.

Równolegle powstawały teatry muzyczne. Pierwszego stycznia 1858 roku Warszawę podbiła Halka Moniuszki. Życie teatralne zamarło jednak gwałtownie po wybuchu powstania styczniowego. Zaczęła się wędrówka bezdomnych aktorów po Polsce. Powstawały sceny ogródkowe (pierwszy taki teatrzyk otwarto w Warszawie w 1868 r.).

 Rewolucyjne w owym czasie stało się oświetlenie gazowe. Jeden ruch kurka pozwalał na rozjaśnienie światła na scenie i przyciemnienie widowni. W dziejach obyczaju teatralnego oznaczało to nową epokę. Dużym ośrodkiem fermentu sztuki teatralnej była Galicja. Tam działalność swą rozwijał Stanisław Koźmian - jedna z najciekawszych indywidualności w historii polskiego teatru. Kładł on nacisk przede wszystkim na repertuar, w którym centralne miejsce przypadło klasykom. Wystawił 18 utworów Szekspira (przekłady wyłącznie z oryginałów), wybrane dramaty Słowackiego i komedie Fredry. U Koźmiana grali Helena Modrzejewska i Wincenty Rapacki. Stworzył on nowy styl, ograniczając tak właściwą wówczas dla Polaków skłonność do afektacji i przesady. W Koźmianie widziano twórcę odrębnej „szkoły krakowskiej".

Lata siedemdziesiąte XIX wieku to teatr aktora. Najwyżej ceniono słowo jako środek wyrazu. Aktorzy dokonywali morderczych wysiłków, aby dykcja ich była bez zarzutu. Powoli zbliżał się czas wielkiej polskiej sceny. W Krakowie pod dyrekcją Tadeusza Pawlikowskiego grano Ibsena, pojawiły się sztuki Hauptmanna i Maeterlincka. Jednocześnie prezentowano utwory polskich twórców: Gabrieli Zapolskiej (Tamten 1898), Jana Augusta Kisielewskiego {W sieci 1899), Stanisława Przybyszewskiego (Dla szczęścia 1899) oraz Stanisława Wyspiańskiego, debiutującego sztuką Warszawianka w 1898 roku. Do największych aktorów tamtego okresu zaliczali się Kazimierz Kamiński, Ludwik Solski, wybitny talent - Karol Adwentowicz i Stanisława Wysocka, uznana za najlepszą aktorkę tragiczną swego pokolenia. Większość sławnych poetów pisywała sztuki (Tetmajer, Rydel, Wyspiański, Kasprowicz, Staff). Znani malarze bywali doradcami reżyserów (Wyspiański, Frycz, Mehoffer, Siedlecki).

Początek XX wieku

Na początku naszego stulecia - w latach 1903-1908 - na scenę weszły utwory Gorkiego, Czechowa, Shawa i Strindberga. W roku 1912 Warszawa doczekała się najnowocześniejszego budynku teatralnego, z wielokondygnacyjną widownią dla 1000 osób, talerzem obrotowym i nową instalacją elektryczną. Bardzo dobry był także zespół aktorski w składzie: Stanisława Wysocka, Maria Dulęba, Kazimierz Junosza-Stępowski, Józef Węgrzyn, Jerzy Leszczyński i Aleksander Zelwerowicz. Po pierwszej wojnie światowej i wielkim kryzysie gospodarczym, który w 1929 roku nawiedził cały świat, w Polsce powstało Towarzystwo Krzewienia Kultury Teatralnej - mecenat jednoczący kapitał państwowy z miejskim i prywatnym. W tym okresie rozwijał się także pod okiem Juliusza Osterwy najsławniejszy chyba teatr Polski międzywojennej - Reduta. Kilka sztuk opracował dla niego sam Leon Schiller. Działalność tej placówki stanowiła wielki przełom w życiu teatralnym narodu. Do sfery anegdot przeszło nawet słynne zdanie Osterwy: .„Teatr stworzył Bóg dla tych, którym nie wystarcza Kościół". Bez tych słów trudno zrozumieć znaczenie Reduty w naszej kulturze.

Podobne prace

Do góry