Ocena brak

POTOP SZWEDZKI W SANDOMIERZU

Autor /Wirgiliusz Dodano /26.10.2011

W okolicy Sandomierza toczono liczne walki ze Szwedami. Jedna ze zwycięskich potyczek miała miejsce pod Opatowem, a pobliski zamek w Tudorowie został zdobyty przez Polaków. W Rudniku nad Sanem rośnie kilkusetletni dąb, pod którym w dniu ataku wojsk polskich na Szwedów wypoczywał szwedzki monarcha Karol X Gustaw. Ksiądz Augustyn Kordecki, znany z pełnej poświęcenia postawy w czasie obrony Jasnej Góry był także związany z Sandomierszczyzną. Pracował przy klasztorze Paulinów, położonym we wsi Beszowa niedaleko Połańca na trasie Sandomierz - Kraków. W wojnie ze Szwedami wielką odwagą i bohaterstwem odznaczył się chłop Nikisiółka spod Klimontowa.

W Rudniku nad Sanem w 1656 roku miała miejsce słynna potyczka jednego z oddziałów wojsk Stefana Czarnieckiego, dowodzonego przez rotmistrza Szandarowskiego z tylną strażą wojsk szwedzkich, podczas której o mało nie zginął król szwedzki Karol X Gustaw. Przy drodze z Rudnika do Niska przetrwała kapliczka zbudowana prawdopodobnie po potopie szwedzkim.

Z cegły zburzonego przez Szwedów zamku w Zawichoście zbudowano kościół św. Józefa w Sandomierzu.

W 1657 roku miasta Sandomierszczyzny spustoszyli żołnierze księcia Siedmiogrodu, Jerzego Rakoczego. W kościele św. Jakuba w Sandomierzu zamordowali księdza Augustyna Rogalę, który dołączył jako 50 męczennik do 49 dominikanów zamordowanych w czasach najazdów tatarskich.

Podobne prace

Do góry