Ocena brak

POSTĘPOWANIE W KWESTIACH POUFNYCH

Autor /jolka Dodano /27.05.2014

Zasady poufności mogą zostać złamane, jeśli terapeuta uważa, że niepełnoletni pacjent jest narażony na poważne ryzyko. W pracy z nastolatkami i ich rodzicami nie zawsze jednak jest jasne, jaki poziom ryzyka jest dostatecznie poważny, żeby naruszyć zasady poufności. Oczywiście jeżeli terapeuta widzi, że niebezpieczeństwo popełnienia samobójstwa jest duże i bliskie jest zagrożenie życia, po prostu zawiadamia inne osoby (najczęściej rodziców). Czy jednak powinien złamać zasadę poufności, kiedy pacjent doświadcza nasilonych myśli samobójczych, ale nie ma konkretnego planu popełnienia samobójstwa? Lub kiedy pacjent ma nasilone myśli samobójcze i dostęp do środków pozwalających zadać sobie śmierć, a jednocześnie wypiera się zamiarów samobójczych? Jak terapeuta powinien traktować samouszkodzenie (np. nacięcie skóry bez zamiaru śmierci)? Czy każde samouszkodzenie, nawet najmniej poważne, oznacza, że pacjent może sobie wyrządzić krzywdę, skoro wiemy, że osoby podejmujące podobne zachowania częściej popełniają samobójstwo (np. Cooper i in., 2005)? Jak traktować inne ryzykowne zachowania, które także mogą mieć skutki śmiertelne, na przykład seks bez zabezpieczeń lub prowadzenie auta po pijanemu?

Nie są to proste decyzje, a przy ich podejmowaniu trzeba uwzględnić fakt, że przestrzeganie zasad poufności daje rezultaty w postaci większego otwarcia się pacjenta przed terapeutą. Dlatego w tabeli 9.4 podajemy listę wskazówek. Przede wszystkim najważniejszym elementem jest wyjaśnienie nastolatkowi i rodzicom ograniczeń w stosowaniu zasad poufności (np. gdy terapeuta wie lub podejrzewa, że pacjent zamierza popełnić samobójstwo albo dokonać zabójstwa bądź gdy terapeuta dowiaduje się o permanentnym wykorzystywaniu czy zaniedbywaniu dziecka) - i to od początku terapii, aby później nie pojawiło się poczucie bycia zdradzonym przez terapeutę. Poza tym klinicysta musi wyjaśnić, jak będzie traktować zasady poufności w odniesieniu do informacji wrażliwych (np. dotyczących samouszkodzeń, ryzykownych zachowań seksualnych, używania narkotyków). Terapeuta może podkreślić, że będzie z całej mocy starał się utrzymać poufność informacji wrażliwych, lecz jednocześnie nie może jej całkowicie zagwarantować - utrzymujące się poważne zachowania ryzykowne lub eskalacja zachowań podnoszących ryzyko samobójstwa nieletniego pacjenta oznaczają, że terapia nie działa, a wtedy terapeuta musi skontaktować się z rodzicami (Santisteban i in., 2003). Terapeuta powinien następnie dodać, że ukrywanie takich informacji przed rodzicami byłoby nie tylko nieodpowiedzialne, ale także podważałoby ich rolę opiekuńczą wobec dziecka. Na koniec jednak terapeuta musi powrócić do tego, że pragnie traktować prywatność nastolatka priorytetowo, że będzie ćwiczyć z nastolatkiem, jak mógłby sam ujawnić pewne informacje podczas kolejnej sesji, że postara się doprowadzić do tego, by interakcje rodzinne związane z daną kwestią były adaptacyjne, jeżeli trzeba będzie omawiać informacje wrażliwe (Santisteban i in., 2003). Zamiast informować rodziców telefonicznie o ryzykownym zachowaniu nastoladca po indywidualnej sesji z pacjentem, terapeuta może wykorzystać sesję, by nauczyć go, co i jak ma powiedzieć rodzicom w danej kwestii, albo podać tę informację podczas sesji rodzinnej (o ile nie traci się przez to czasu potrzebnego na inne zasadnicze sprawy). W interesie bezpieczeństwa naszych niepełnoletnich nastoletnich pacjentów zawsze wolimy być nadmiernie ostrożni, oceniając poziom zagrożenia pozwalający na naruszenie zasad poufności, szczególnie w początkowych etapach leczenia, kiedy dopiero zapoznajemy się z pacjentem. Równocześnie w interesie sojuszu terapeutycznego jest to, by traktować pacjenta z szacunkiem i kierować się regułą, że uczymy pacjenta, jak radzić sobie ze środowiskiem, a nie udzielamy konsultacji środowisku (zob. rozdział 3). Dlatego wolimy zachęcać pacjenta do tego, aby sam powiadamiał swoich opiekunów o określonej sprawie.

 

Podobne prace

Do góry