Ocena brak

Postęp społeczny

Autor /Rick Dodano /29.07.2011

Pojęciem jeszcze bogatszym znaczeniowo jest postęp społeczny. Chodzi tu o taki proces rozwojowy, którego kierunek jest wartościowany, oceniany pozytywnie. Postęp przybliża nas nieustannie do takiego stanu społeczeństwa, który realizuje jakieś ważne społeczne wartości; jest uważany za dobry, sprawiedliwy, szczęśliwy, godny itp. Przeciwieństwem postępu jest regres, oddalanie się od takich wysoko cenionych wartości, i tym samym zbliżanie się do wartości przeciwnych.

Żadna zmiana nie jest postępem (ani regresem) sama w sobie; może natomiast uzyskać kwalifikację postępu, gdy stanie się przedmiotem rozpowszechnionej w jakiejś zbiorowości pozytywnej oceny, dokonanej w myśl pewnych kryteriów aksjologicznych. Postępem jest to, co za postęp jest przez społeczeństwo uważane (podobnie z regresem). Tak więc postępowość (regresywność) jest zawsze zrelatywizowana. Po pierwsze, do jakiejś zbiorowości, która takie oceny formułuje.

To, co za postępowe uważa jedna grupa, klasa, naród, może nie być uważane za takie przez inną zbiorowość, a nawet stanowić w jej odczuciu regres. Odebranie ziemi wielkim właścicielom i uwłaszczenie chłopów było z pewnością postępowe z punktu widzenia mas wiejskich, ale nie z perspektywy arystokracji. Wprowadzenie progresywnych podatków i zmniejszenie tym samym różnic majątkowych jest postępowe z perspektywy najniżej zarabiających, ale nie z punktu widzenia dynamicznych przedsiębiorców. Po drugie, postępowość jest zrelatywizowana historycznie - to, co za postęp jest uważane dziś, mogło wcale nie być traktowane jako postępowe wczoraj, a nawet mogło uchodzić za regresywne.

Nowe wynalazki i urządzenia techniczne, upowszechnienie edukacji, swoboda obyczajów, odformalizowanie stosunków międzyludzkich, równouprawnienie kobiet - te zmiany społeczne, z naszej perspektywy oczywiście postępowe, wcale nie wydawały się takimi, kiedy je wprowadzano. Najlepszy dowód, ile wysiłków i walki wymagało przełamanie oporów przeciwko nim. Po trzecie, postępowość (i regresywność) jest zrelatywizowana do przyjętych kryteriów postępu (uznawanych wartości) - to, co postępowe w myśl jednego kryterium, może nie być postępowe w myśl kryterium konkurencyjnego, a nawet może z tej perspektywy stanowić regres.

I tak np. uprzemysłowienie jest postępem, gdy za kryterium przyjmujemy wzrost produkcji, ale nie jest postępem, gdy za kryterium uznamy przetrwanie naturalnego środowiska; urbanizacja jest postępem, jeśli za kryterium przyjmiemy bogate możliwości zatrudnienia, rozrywki, konsumpcji kulturalnej spotykane w miastach, ale jest regresem, jeśli za kryterium uznamy tradycyjne, wspólnotowe więzi międzyludzkie typowe dla środowiska wiejskiego. Nad zanikiem takich więzi ubolewał już w XIX wieku Ferdinand Toennies, dla którego przejście od tradycyjnej lokalnej wspólnoty (Getneinschaft) do nowoczesnej, uprzemysłowionej i zurbanizowanej społeczności (Gesellschaft) oznaczało zatratę jakości życia i sprzeniewierzenie się naturze ludzkiej.

Oczywiście nie oznacza to całkowitej dowolności na temat tego, czym jest postęp. Już samo wytworzenie się społecznego konsensu wokół pewnych kryteriów postępu (wybór pewnych wartości jako podstawowych przez większość członków społeczeństwa) stanowi swoiste sito czy filtr eliminujący kryteria oderwane czy przypadkowe. A ponadto są pewne dziedziny, gdzie kryteria narzucają się same i trudno je kwestionować. Gdy zmniejsza się umieralność niemowląt, gdy zwiększa się średnia długość życia ludzkiego, gdy wyeliminowana zostaje gruźlica, gdy znika groźba głodu, gdy zwiększa się szybkość transportu, gdy rozbudowuje się sieć telekomunikacyjna, gdy bogaci się wiedza przyrodnicza, gdy zmniejsza się groźba wojny - w tych i podobnych przypadkach trudno by było zaprzeczyć, że mamy do czynienia z procesami postępowymi.

Chodzi tu bowiem o sprawy, które są w interesie uniwersalnym, wszystkich ludzi, i które są podobnie przez ludzi odczuwane, niezależnie od ich grupowych przynależności. Gorzej jednak, gdy kryteria postępu dotyczą interesów partykularnych, grupowych, klasowych, narodowych itp. Wtedy brak powszechnej zgody co do tego, co jest postępowe. Np. to, co jedni uznają za sprawiedliwe, inni odrzucą jako niesłuszne; to, co jedni uznają za równość szans, inni potraktują jako niezasłużone przywileje; to, co jedni akceptują jako demokrację, inni nazwą tyranią motłochu itp.

Łatwiej też na ogół zgodzić się na postępowość pewnych procesów, gdy kryteria postępu zdefiniowane są cząstkowo, jednowymiarowe (jak w przykładach powyżej), a znacznie trudniej, gdy są określone kompleksowo, wielowymiarowo. Ten drugi przypadek jest bardzo częsty w historii myśli społecznej; formułowane tu są różne „utopie społeczne", a więc wizje dobrego, szczęśliwego, doskonałego społeczeństwa przyszłości, ujmowane na tyle skrajnie, że aż nierealistycznie (Państwo Słońca i Arkadia, millenium i komunizm - to tylko niektóre przykłady). Wokół nich toczyły się zawsze (i toczą) wielkie spory, a nawet społeczne konflikty. A to właśnie dlatego, że wielość kryteriów uwzględnionych łącznie stawiać może jedne z nich w sprzeczności z drugimi. Np. dla kogoś ważniejsze jest, aby być bogatym, dla kogo innego - aby być szlachetnym; ktoś może chcieć żyć dostatnio, kto inny - twórczo; jak powiadał filozof Erich Fromm, jeden chce „mieć", a drugi chce „być". A to są rzeczy trudne nieraz do pogodzenia w jednym społecznym ustroju.

Bardzo nam się dzisiaj pomieszały kierunki i kryteria. Gdzie lewica, a gdzie prawica, gdzie rewolucja, a gdzie kontrrewolucja, gdzie awangarda, a gdzie ariergarda? Co jest postępowe, a co wsteczne? Czy w ogóle istnieje jeszcze sensowna miara pozwalająca określić jakieś społeczeństwo jako postępowe, jakichś ludzi jako reprezentantów postępu, jakąś teorię, ideologię czy doktrynę jako myślowy wyraz postępu? Wbrew dość powszechnym wątpliwościom sądzę, że pojęcie postępu zachowuje swój walor najważniejszego drogowskazu dla ludzkich działań. Tyle że na przełomie stuleci musi zostać radykalnie prze-formułowane, na miarę dwudziestego pierwszego wieku. Podejmę próbę takiego przeformułowania; zaproponuję nowe rozumienie idei postępu społecznego. Wymaga to jednak najpierw przypomnienia i uporządkowania dotychczasowych dziejów tego pojęcia.

Podobne prace

Do góry