Ocena brak

Postawa i dążenia Ignacego Rzeckiego – romantyka, któremu przyszło żyć w pozytywizmie.

Autor /Stacy Dodano /06.04.2011

 

Ignacy Rzecki to jeden z najważniejszych bohaterów „Lalki” B. Prusa. Wyrósł w mieszczańskim domu o tradycjach patriotycznych. Pochodził z miejskiego proletariatu, był synem woźnego. Miał tylko ojca, gdyż matka zmarła mu wcześnie. Ojciec, entuzjasta wojskowości, wychowywał go w niemal wojskowym rygorze, musztrował go od dziecka, uczył karności, zdyscyplinowania i posłuszeństwa. Wpajał chłopcu cześć dla Napoleona Bonaparte i wiarę w to, że kiedyś pomogą Polsce jego potomkowie. Po śmierci ojca opiekowała się nim ciotka, która oddała dorastającego chłopca na praktykę do sklepu Minclów. Ignacy zżył się ze sklepem i rodziną właścicieli. Po pewnym czasie został subiektem. Nigdy nie opuszczał Warszawy, poza jednym wyjątkiem – jako bonapartysta uczestniczył w powstaniu na Węgrzech w czasie Wiosny Ludów w 1848 roku, służąc idei „za wolność naszą i waszą” oraz w powstaniu styczniowym w Polsce. Rzecki niczego nie chciał dla siebie, kochał swój naród i uważał to za posłannictwo. Po przegranej powrócił na stanowisko subiekta w magazynie Minclów. Po ożenku Wokulskiego z Małgorzatą Minclową, wdową po właścicielu, Rzecki zaprzyjaźnił się ze Stachem, wręcz go pokochał jak własnego syna. Cierpiał, gdy zerwała się nić porozumienia między nimi, pragnął, by Staś poślubił odpowiednią kobietę i był z nią szczęśliwy. Od chwili zaprzyjaźnienia marzy także, aby ten przejął jego ideały. Był bardzo skromny, dobrze czuł się w towarzystwie kilku warszawskich znajomych, natomiast w tłumie, np. w teatrze, był zagubiony i bezradny. Doskonale radził sobie z interesami Wokulskiego: prowadził jego sklep, nadzorował kamienicę kupiona przez Stacha. Kochał Warszawę, znał każdy zakątek tego miasta i był do niego bardzo przywiązany. Bywał naiwny, łatwowierny i bardzo prostoduszny. Oceniał ludzi na podstawie ich zalet, a nie pochodzenia. Nie mógł zrozumieć antypatii warszawiaków do Żydów, wśród których on sam miał przyjaciół. Był sumienny, obowiązkowy, sprawiedliwy, niespotykanie dobry, życzliwy i uczciwy. Jako stary kawaler całe swoje życie spędził w sklepie, do którego był przywiązany wręcz uczuciowo. Pełnił swoje obowiązki z wielką gorliwością, jakby pracował na swoim i dla siebie, jednak nie myślał o pomnażaniu swoich dochodów. Gdy Stach wysłał go na wczasy, aby wypoczął, jego podróż zakończyła się na warszawskim dworcu, z którego zawrócił. Nie umiał opuścić Warszawy i sklepu nawet na kilka dni. Wolne chwile spędzał w winiarni, gdzie rozmawiał z przyjaciółmi, głównie o polityce. Gdy Wokulski sprzedał sklep, Rzecki próbował nadal pracować w ten sam sposób dla nowego właściciela, ale ten szpiegował go i podejrzewał o kradzież. Jako romantyczny idealista, po ojcu odziedziczył bezkrytyczną wiarę w potęgę rodziny Bonaparte, dzięki której (jak sądził) Polska będzie mogła odzyskać niepodległość. Zagubiony w rzeczywistości XIX wieku, nie rozumiał motywów, jakie kierują ludźmi młodego pokolenia. Jak każdy romantyk, był nieszczęśliwy, gdyż jego marzenia nie przystawały do rzeczywistości. W tajemnicy przed wszystkimi pisał pamiętnik, powracając w nim do najpiękniejszych momentów swojego życia. Był to rodzaj obrony przed teraźniejszością, ucieczki przed nią. Żył przeszłością powstańczą i oczekiwał jakiejś wielkiej wojny ogólnoeuropejskiej, która przyniosłaby Polsce wolność. Samotność w dążeniach, niezrozumienie przez świat, zawód, jakiego doznał ze strony Wokulskiego nadają tej postaci piętno tragizmu. Ideały, które wyznawał i którym do końca służył, okazały się niepotrzebne nikomu. Musiał więc przegrać. Poprzez tę postać Prus wyraził swój stosunek do ideologii niepodległościowej. Kreując romantycznego dziwaka, chciał ocalić w zmaterializowanym świecie te wartości, które są najważniejsze w historii narodu i które nie powinny być odrzucane.

Do góry