Ocena brak

Posłowie - Kwestie metodologiczne: Przedmiot "filozofii średniowiecznej"

Autor /Malina1243 Dodano /05.01.2013

Pytanie o przedmiot 'filozofii średniowiecznej' każe zastanowić się nad tym, corozumiemy przez samo to pojęcie, a także, czy jest ono prawomocnie używane.W. Seńko pisze: „na postawione wyżej pytania odpowiadano w wieloraki sposóbi spór na temat charakteru filozofii tej epoki nie jest jeszcze bynajmniejzakończony". Zastrzeżenia, jakie wysuwano przeciwko pojęciu 'filozofiiśredniowiecznej', przypominają spór wokół 'filozofii chrześcijańskiej'. WedleC. Prantla używanie tego terminu jest bezzasadne, jako że w wiekach średnichw miejscu filozofii mamy do czynienia z komentarzami do logiki Arystotelesa.Zdaniem F. Picaveta myśl średniowiecza niewiele miała wspólnego z filozofią,będąc raczej refleksją teologiczną dotyczącą prawd objawionych. Opinię tępodziela K. Twardowski w przytoczonej przez Swieżawskiego wypowiedzi: „Czymożna tu w ogóle mówić o rozwoju myśli ludzkiej? Czy wieki średnie wniosływ skarbiec ducha ludzkiego jakieś nowe, trwałe zdobycze, czy wzbogaciły ludzkośćtreścią nową, zasługującą na dalsze pielęgnowanie i staranne przechowywanie?Na tak postawione pytania odpowiedź musi stanowczo wypaść przecząco".

Wyraźne złagodzenie postawy wobec problemu filozofii średniowiecznejznajdujemy w pracach Haurćau i Brćhiera. Nie deprecjonując dorobku wiekówśrednich, które zagadnienie to uważają za bardzo złożone, piszą jednak, iżhistoria tego okresu była zdominowana przez chrześcijaństwo i sparaliżowanaprzez autorytet Kościoła (Brćhier). Haurćau postrzegają nawet jako historię autentycznegowysiłku i walki rozumu o własne prawa i autonomię. W obroniepojęcia 'filozofii średniowiecznej' stanęli mediewiści z uniwersytetów w Rzymie,Louvain, Fryburgu. Chociaż prezentowane przez nich argumentacje byłybardzo różne (od obrony stanowiska o istnieniu niezależnej od wiary filozofii -Erhle, do podkreślenia nierozerwalności pojęcia 'filozofia chrześcijańska' - Gilson),to j e d n a k myśl o wielkiej wadze dorobku filozofii średniowiecznej byławspólna wszystkim.

Do tego nurtu zalicza się również Swieżawski. W Dziejach wyraża opinię,iż wiele nieporozumień wokół zagadnienia filozofii średniowiecznej wynika zasadniczo z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest niewłaściwe rozumienie terminu'teologia spekulatywna' jako sposobu uprawiania refleksji filozoficznejw wiekach średnich. Zjawisko to jest cechą wyłącznie tego jednego okresu,a polega na niemożności oddzielania problematyki filozoficznej od teologicznej:„Do teologii został wcielony nie tylko system filozoficzny, ale podobnie innenauki były w niej zawarte i podporządkowane. Dlatego trudno j e nieraz wydobyći poznać, ponieważ są przemieszane w jednej retorcie teologicznej. Tegozjawiska nie spotkamy w innych epokach i stąd wynikają trudnościw pojmowaniu istoty filozofii wieków średnich".

Drugim powodem niezrozumienia ducha filozofii średniowiecznej jestfakt, iż nowożytność od Kartezjusza po Kanta przyswoiła sobie pojęcie filozofiijako teorii poznania. Dominacja tak rozumianego idealizmu spowodowała, iżmyśl średniowiecza przesiąknięta realizmem została odrzucona jako niefilozoficzna:„Widzimy zatem, iż nowożytność utrwaliła sobie pewne pojęcie filozofiii jeśli jakiś system temu pojęciu nie odpowiada, to mówi się, że nie jest onfilozoficzny. W myśl idealizmu podstawą i zasadniczym problemem filozofii jestteoria poznania. Jeżeli w danym systemie myślowym nie występuje ona napierwszym miejscu, albo jeśli w ogóle jej nie ma, wtedy uważa się, że nie ma tami filozofii"3 0 . Swieżawski przytacza tu słowa wielkiego mediewisty M. de Wulfa,który uważa, iż badanie filozofii średniowiecznej powinno koncentrować się wokółproblemów metafizycznych, w innym razie myśl ta ulega deformacji.

Dla Swieżawskiego, podobnie jak dla Gilsona, pojęcie 'filozofii średniowiecznej'niesie ze sobą zagadnienie harmonii wiary i rozumu. Te elementymożna traktować albo w ścisłym wzajemnym powiązaniu (poznawać to, w co sięwierzy), albo poddać je radykalnemu rozróżnieniu. Ujawnia się w tym miejscudwojaka perspektywa w spojrzeniu na zagadnienie filozofii średniowiecza,która wedle Gilsona opiera się na osi filozoficznej bądź teologicznej. Nastawieniefilozoficzne kładzie nacisk na absolutną separację teologii od filozofii,dlatego dopiero w XIII w., kiedy powstaje czysto rozumowa koncepcja świata,można mówić o początku historii filozofii średniowiecznej. Postawę tę prezentowałVan Steenberghen, który konsekwentnie zaprzeczał istnieniu 'filozofiichrześcijańskiej' w średniowieczu. Filozofię bowiem określił jako wiedzę metodycznąi krytyczną, posługującą się doświadczeniem i dowodzeniem, opartąwyłącznie na racjonalnych przesłankach. Takim koherentnym systemem myślowymjest dla niego filozofia św. Tomasza, również doktryna św. Bonawenturyw zbliżonym stopniu spełnia wymogi filozoficzności.

Gilson w swych studiach nad średniowieczem opiera się na osi teologicznej.Stanowisko to uzasadnia twierdzeniem, iż „wszelki oryginalny wkład wniesiony przez średniowiecze do wspólnego skarbca wiedzy filozoficznej byłdziełem teologów"3 3 . Mogło się to stać dzięki swoistemu pojmowaniu teologii,w którym oparcie doktryny na wyłącznie rozumowych przesłankach nie wykluczajej teologiczności czy chrześcijańskości. Gilson pisze: „Augustyn, Dionizy,Anzelm, Tomasz z Akwinu, Duns Szkot i Ockham byli teologami; jeśli nawetpisali traktaty filozoficzne, to i t ak najgłębszy wyraz ich filozoficznej myśli znajdujesię w pracach teologicznych".

Rozważania Swieżawskiego dotyczące problemu filozofii średniowiecznejwydają się godzić te dwie sprzeczne postawy. Mają one źródło w poglądachdotyczących filozofii chrześcijańskiej, gdzie twierdzi, iż refleksja staje się filozofiąchrześcijańską wyłącznie z racji uprawiania jej przez chrześcijan. Nie powodujeto j e d n a k utraty jej autonomii: „Jest to innego typu chrześcijańskość.Jeśli filozofia ma być filozofią, to nie może w niej być żadnych przesłanek, żadnychzałożeń, które byłyby prawdami wiary". Za taką właśnie uważa doktrynęśw. Tomasza, w której jak podkreśla, żadna teza nie wynika z Objawienia.Wiara stanowi impuls dla zagadnień filozoficznych (np. istnienie Boga), ale nieoznacza to, by Tomasz opierał się na jej przesłankach.

To pogodzenie rozbieżnych opinii Van Steenberghena i Gilsona stało sięmożliwe dzięki zdefiniowaniu i określeniu wzajemnej relacji takich pojęć jak:filozofia chrześcijańska - teologia, filozofia średniowieczna - teologia (Gilson jeściśle łączy) chrześcijaństwo - filozofia średniowieczna (dla Van Steenberghenato zestawienie jest wewnętrznie sprzeczne). Wedle Swieżawskiego mamy doczynienia ze zjawiskiem chrześcijańskiej filozofii średniowiecznej, którą rozumiejako uprawianie refleksji filozoficznej przez chrześcijan.

Podobne prace

Do góry