Ocena brak

Półwysep Iberyjski: wiek złoty i katastrofa

Autor /Teofil7777 Dodano /31.10.2011

Wiek XVI rozpoczął wielką ekspansję języka hiszpańskiego, trwającą aż do końca następnego stulecia. Nie był to jedynie efekt obecności zamorskiej. Portugalczycy, którzy na dwa wieki dali Azji i Afryce swój język jako lingua franca, nie wywarli podobnego wpływu na kulturę światową. W języku hiszpańskim w sposób budzący uznanie wyrażano myśli o charakterze uniwersalnym. Wstępem do "złotego wieku" była twórczość poetycka i prozatorska mistyków: Ludwika z Granady, św. Jana od Krzyża, św. Teresy od Jezusa (z Avila), Ludwika z Leon. W tym nurcie tkwił też twórca Towarzystwa Jezusowego, św. Ignacy z Loyoli. Drugim nurtem oryginalnym stała się literatura pikarejska, anonimowy El lazarillo de Tormes (1554) i Guzman de Al-farache Mateo Alemana. Nową epokę otwarło genialne dzieło Cervantesa: pierwsza część Don Kichota wyszła w 1605 r. Po nim wielkie dzieła poezji i prozy dali Luis de Góngora (1561-1627) i Francisco de Quevedo y Villegas (1580-1645). Można je uznać za hiszpańską odpowiedź na twórczość Karte-zjusza. Był to zarazem okres wielkich osiągnięć nauk prawnych (Francisco de Victoria, Francisco de Suarez) i historycznych.

"Złoty wiek" literatury odznaczył się jeszcze wyraźniej w twórczości dramatycznej. Lope de Vega, Tirso de Molina (1584-1648) i Pedro Calderon de la Barca stworzyli dzieła ogromne rozmiarem, fundamentalne dla kultury hiszpańskiej i trwale obecne w kulturze europejskiej. Między zgonem Cer-vantesa i Calderona Hiszpania przeżywała upadek swej potęgi, wznosząc się na szczyty w zakresie kultury artystycznej.

Drugim bowiem obszarem, w którym Hiszpania dawała rzeczy o znaczeniu europejskim, było malarstwo. Przed wiekiem XVII poza El Grekiem i Luisem Moralesem malarstwo hiszpańskie miało cechy prowincjonalne. Teraz Jose Ribera, Francisco de Zurbaran (1596-1664), Juan de Valdes Leal (1622-1690), Bartolome Esteban Murillo (1618-1682) i największy z nich Diego Velazquez stali się wzorem. Może istotnie renesans nie wywarł decydującego wpływu na Hiszpanię, ale idee średniowieczne znalazły oryginalną kontynuację i rozwinięcie w hiszpańskim baroku. Potwierdza to ewolucja architektury. Pierwsza połowa XVI w. to optymizm specyficznego dla tej krainy stylu plateresco, po którym przychodzi mroczna i ciężka powaga Esco-rialu. Jakość budownictwa świeckiego i kościelnego jest w tym czasie pierwszorzędna. W wieku XVII pojawia się szaleństwo dekoracji, kryzys materialny ukrywa się pod coraz bogatszym, choć przeważnie tandetnym wystrojem. Estetyka baroku łączy w Hiszpanii oryginalną ideę z przeczuciem kryzysu.

Klęska Armady była początkiem kresu świetności floty hiszpańskiej. Proces ten rozciągnął się na dwa stulecia, a definitywnym końcem stał się dopiero Trafalgar (1805). W Europie rządy Filipa III (1598-1621) wydawały się podtrzymywać hiszpańską dominację opartą na znakomicie manewrujących czworobokach tercios (piechota). W rzeczywistości początek XVII w. to próba ułożenia stosunków pokojowych i rezygnacja z ambicji wpływania na stosunki wewnętrzne innych państw. Tę linię polityczną wprowadził książę Ler-ma, pierwszy z ministrów - faworytów (yalido), wyręczających monarchę. Starał się o pokój z Anglią (1604), rozejm ze Zjednoczonymi Prowincjami (1609) oraz zbliżenie z Francją po śmierci Henryka IV. Efektem tych posunięć były małżeństwa Filipa III z Izabelą de Bourbon, a Ludwika XIII z Anną Austriaczką. Ministrowi chodziło jednak przede wszystkim o stworzenie warunków do rozwiązania trudności wewnętrznych.

Kolejne bankructwo państwa w 1607 r. skłoniło władcę do akceptowania radykalnej próby rozwiązania problemów gospodarczych w postaci wypędzenia morysków. Miało to przynieść znaczne korzyści finansowe dzięki przejęciu opuszczonych przez nich ziem. Usunięcie podstaw pomyślności miało zarazem osłabić pozycję możnych aragońskich i ułatwić politykę centralizacji, niezbędną dla wprowadzenia podwyższonych obciążeń. Korzyści okazały się mirażem, zrujnowano rolnictwo i rzemiosło królestwa Walencji, a żądania płacenia większych podatków stworzyły w Katalonii napięcia, które niebawem miały zagrozić całości monarchii. Ratowano skarb wzmagając inflację. Od 1599 r. wybijano pieniądz miedziany, zdewaluowany o 400% w ciągu stulecia. Szczyt fali inflacyjnej przypadnie w Hiszpanii na lata 1664-1680. Depresja gospodarcza początku stulecia odbiła się najdotkliwiej na Kastylii; podobnie zwyżka cen lat 1621-1630. Dotknęły ją także klęski elementarne, w rezultacie nastąpiło wyraźne załamanie demograficzne. Antonio Dommguez Ortiz ocenia, że tylko w okresie 1594-1623 ubyło w Kastylii milion mieszkańców. Teza Earla Hamiltona o spadku zaludnienia o 25% Jest kwestionowana, ale najoptymistyczniejsze oceny mówią o stabilizacji. Nie ulega wątpliwości, że doszło także do przesunięć ludności, która skupiła się w strefach peryferyjnych. Względnie i bezwzględnie zmniejszyła się liczba ludności zawodowo aktywnej. Ostrożnie trzeba natomiast traktować kryzys ekonomiczny, który nie dotknął wszystkich dziedzin i regionów w równej mierze. W dotkliwy sposób dał się odczuć wyraźny po 1630 r. spadek dostaw srebra amerykańskiego. Podjęte równocześnie wysiłki militarne pociągnęły za sobą podwyższenie ucisku podatkowego. Nie zdołał on zapobiec kolejnym bankructwom, które następowały w przyspieszonym rytmie (1627, 1647, 1656, 1664).

Udział w wojnie trzydziestoletniej poprzedziły walki o dolinę Valtellina, zapewniającą łączność hiszpańskiej Lombardii z posiadłościami austriackimi. W początkowej fazie Hiszpania popierała politykę Wiednia i wysłała swoje wojska pod Białą Górę (1620). Rychło jednak decydującego znaczenia nabrał wznowiony konflikt w Niderlandach. Po śmierci namiestnika, arcyksię-cia Alberta (1621), Południowe Niderlandy wróciły pod bezpośredni zarząd hiszpański. Wywołało to kontrakcję Zjednoczonych Prowincji i Francji.

Polityka międzynarodowa nie uległa zmianie po wstąpieniu na tron Filipa IV (1621-1665). Nowy minister, Gaspar de Guzman książę 01ivares (1587-1645), był zwolennikiem rozstrzygnięć militarnych. Wielki wysiłek finansowy i organizacyjny przyniósł sukcesy pod Fleurus, Juliers i zdobycie Bredy. Układ w Monzón w 1626 r. był dla Hiszpanii korzystny. Nastąpiła zmiana orientacji: wojska hiszpańskie w sojuszu z Francją walczyły przeciwko hugenotom z La Rochelle i wspierającemu ich Karolowi I angielskiemu.

Temu pomyślnemu obrotowi spraw zagroził głęboki kryzys, jaki rządy 01ivaresa sprowokowały w samej Hiszpanii. 01ivares dążył z przekonania, ale i ze względów fiskalnych do zapewnienia Filipowi rzeczywistej władzy nad całym państwem. Oznaczało to kroki w stronę reorganizacji wszystkich królestw na wzór kastylijski. Choć stanowiska administracyjne rezerwowano dla ludzi miejscowych, wszędzie wystąpił stanowczy opór. W Kraju Baskijskim projekty nowych podatków uznano za złamanie fueros i w latach 1631-1632 dokonano próby secesji. Także w Portugalii narastało niezadowolenie z nadużyć urzędników hiszpańskich: bunty wybuchły w Porto (1628) i w Santarem (1629).

Sytuacja zmieniła się jeszcze przed przystąpieniem Francji do wojny trzydziestoletniej. Odniósłszy sukces w walkach o sukcesję mantuańską, Francja przecięła komunikację Mediolanu z Cesarstwem. Z kolei oddziały hiszpańskie, dowodzone przez kardynała-infanta Ferdynanda austriackiego, wniosły zaszczytny wkład w zwycięstwo pod Nórdlingen. Sukcesy militarne Hiszpanów w tej tazie wojny nie dały trwałych korzyści, natomiast końcowy etap wojny przyniósł im klęski brzemienne w następstwa. Najpierw, w 1639 r., ich flota została rozgromiona koło Downs na kanale La Manche przez Holendrów, potem Francuzi złamali hiszpańskie tercios pod Rocroi (1643). Oba wydarzenia kończyły epokę wojskowej hegemonii Hiszpanów. Mimo to nie decydowano się na ustępstwa. W rezultacie przyszły dalsze porażki (pod Lens w 1647). Odrębny pokój z Północnymi Niderlandami zawarty w Munster (1648) oddawał im Bredę, Maastricht i ujście Skaldy, ale Hiszpanie nie tracili nadziei na ostateczne zwycięstwo nad Francją. Pokój westfalski nie zamykał więc sprawy, aczkolwiek przekreślał dotychczasową pozycję Hiszpanii w Europie. Definitywnie pogrzebano też ideę europejskiej monarchii chrześcijańskiej. W systemie równowagi europejskiej Hiszpania stawała się państwem drugorzędnym, uznawanym za leżące w strefie zainteresowań Francji. Przypieczętować to miał traktat pirenejski (1659).

Taki obrót wydarzeń ściśle wiązał się z rozwojem konfliktów wewnętrznych. Francja w końcu lat trzydziestych XVII w. interweniowała stale w Ro-ussillon i w Katalonii. Katalończycy początkowo stawiali Francuzom opór, ale naciski 01ivaresa, by ponosili oni proporcjonalne wydatki wojskowe, stały się przyczyną wybuchu (7 czerwca 1640). Niezadowolenie bardzo rychło przekształciło się w projekt samodzielności politycznej, gorąco popierany przez Francję. Ogłoszono republikę, a Ludwik XIII przyjął tytuł hrabiego Barcelony. Wojna trwała aż do 1652 r., gdy Barcelona skapitulowana, a oddziały francuskie wycofały się do Roussillon. Filip IV starał się teraz pozyskać mieszczaństwo, m^c fueros katalońskie zostały zachowane.

Inaczej potoczyły się wydarzenia w Portugalii, gdzie właściwie wszystkie grupy społeczne straciły zainteresowanie związkiem z Hiszpanią. W czasach Filipa II istniały, bez wątpienia, przesłanki nie tylko zintegrowania Portugalii w monarchii "ogólnohiszpańskieJ", ale wręcz przesunięcia centrum nowego tworu politycznego do Lizbony. Byłoby to rozwiązanie zgodne z logiką imperium atlantyckiego. Dalsze angażowanie się Hiszpanii w politykę europejską, aczkolwiek uzasadnione także interesami imperium, na dłuższą metę prowadziło do nadmiernych obciążeń. Portugalia, jak i inne królestwa, zareagowała gwałtownie na wprowadzenie w 1636 r. kastylijskiego systemu podatkowego.

Kortezy zebrane w Lizbonie obwołały 12 października 1640 królem księcia de Braganza jako Jana IV. Dzięki powszechnemu uczestnictwu ludności powstanie powiodło się, podczas gdy w tym samym czasie w Galicji i Andaluzji arystokratyczne konspiracje załamały się. Portugalczycy byli też zainteresowani w pokojowym ułożeniu stosunków z Holendrami, którzy od 1621 r. poczynili kolosalne spustoszenia w ich posiadłościach zamorskich. Pokój w 1641 r. zawarto na warunkach status quo, ale potem udało się usunąć Holendrów z Brazylii (1654). Natomiast w 1663 r. Alfons VI (1656- 1668) uzna utratę większości posiadłości azjatyckich.

Filip IV z równym zacięciem walczył o Portugalię, co przeciwko hegemonii francuskiej. Ostatecznym ciosem w jego ambicje była klęska pod Dun kierką (1658). Traktat pirenejski przyznawał Francji Roussillon, część Cer-danii w Pirenejach, Artois i potwierdzał jej hegemonię europejską. Filip postarał się wyłączyć z postanowień traktatu Portugalię, ale nie przyniosło to skutków poza zbliżeniem portugalsko-angielskim w 1661 r. Zaangażowanie w walki z Francją nie pozwalało na mobilizację sił hiszpańskich, wojna z Portugalczykami wlokła się aż do czasu, gdy interwencja została rozgromiona pod Ameixial (1663) i Monteclaros (1665). W 1668 r. Madryt musiał uznać niepodległość Portugalii, zatrzymując jednak Ceutę. Od tej pory odrębność Portugalczyków nie była kwestionowana.

Siedemnastowieczne porażki w wojnie z Francją wzmogły ataki, które od dawna kierowano przeciwko Hiszpanii jako ostoi sojuszu katolickiego. Gwałtowna propaganda antyhiszpańska rozpaliła się w drugiej połowie XVI w. w następstwie opinii ukształtowanej postępowaniem żołnierstwa w Italii i Niemczech. Do zawiści o zdobyte bogactwa dołączyły się lęk przed dominacją i niechęć wobec pełnego dumy sposobu bycia Hiszpanów. W wieku XVII funkcjonowała w Europie czarna legenda, negatywny obraz Hiszpanii i Hiszpanów wykraczający poza stereotyp etnocentryczny. Po 1635 r. toczono w Hiszpanii zdecydowaną walkę z tym obrazem, rozpowszechniając apologe-tyczne traktaty i druki ulotne. Angażowali się w nią wybitni twórcy, jak Quevedo czy Diego Saavedra Fajardo (1584-1648). Poczucie zagrożenia i odrzucenia wpływało na Hiszpanów integrujące.

Śmierć Filipa IV oddała tron jego nienormalnemu synowi Karolowi II (1665-1700). Początkowo jako regentka rządziła królowa-matka Maria Anna, potem jej faworytów obalił Juan Jose d^Austria (regencja 1671- 1679). Resztę panowania zdominowała rywalizacja stronnictwa francuskiego i austriackiego. Tymczasem Hiszpania ponosiła dalsze straty w wojnach prowadzonych przeciwko Ludwikowi XIV. Jeszcze w latach 1667-1668 były to działania obronne, ale potem Hiszpania stała się bezwolnym obiektem rozgrywek. Traktaty w Akwizgranie, Nimwegen i Ratyzbonie przyniosły straty terytorialne, m.in. Franche-Comte. Spowodowało to zwycięstwo orientacji austriackiej i uczestnictwo w Lidze Augsburskiej. Traktat w Ryswick (1697) oddawał Hiszpanii utraconą przejściowo Katalonię i Luksemburg oraz miał przechylić szansę sukcesji na stronę francuską. W istocie śmierć Karola II rozpętała wojnę o tron hiszpański.

Tymczasem w Portugalii regencję w 1668 r. przejął Dom Pedro, który w 1683 r. objął tron jako Piotr II. Zdołał on utrzymać kraj poza zasięgiem wojen Ludwika XIV. Polityka protekcyjna ministra Ericeiry ułatwiła odbudowę kraju, który Jednak stawał się coraz bardziej uzależniony od Anglii Nową sytuację stworzyły w końcu stulecia odkrycia złóż złota w Brazylii.

W Hiszpanii po katastrofie epidemii lat 1648-1654 przyszedł szczyt inflacji w latach sześćdziesiątych i osiemdziesiątych. Potem zaczęła się powolna odbudowa. W Andaluzji rozwinęła się znowu produkcja win, w rejonie kantabryjsko-baskijskim odżyła metalurgia. Upadało znaczenie Sewilli, ale pomyślnie rozwijała się Barcelona. Meseta Centralna wyludniła się, pod upadło pasterstwo, a z nim eksport wełny i wytwórczość tekstylna. Ożywienie w regionach nadmorskich nie zrekompensowało upadku kastylijskich ośrodków miejskich i wyludnienia wiosek. Odbudowa demograficzna po 1680 r. pozwoliła jednak na ożywienie gospodarcze w następnym stuleciu.

Podobne prace

Do góry