Ocena brak

POLSKA - działania wojenne 1939 r.

Autor /ala125 Dodano /28.02.2011

Do uderzenia na Polskę Niemcy skoncentrowali na podstawach wyjściowych 37 dywizji piechoty, 6 dywizji pancernych, 4 dywizje lekkie, 4 dywizje piechoty zmotory­zowanej, 1 dywizję górską, 1 bryga­dę kawalerii oraz inne oddziały o sile równej 9 dywizjom piechoty. Łącznie niemieckie wojska lądowe dysponowały 1,6 min żołnierzy, ponad 6 tys. dział i moździerzy, 4,5 tys. dział przeciwpancernych, 2700 czołgami. Ich działania miało wspierać 1290 samolotów bojo­wych oraz 250 transportowych. Si­ły morskie liczyły: 2 pancerniki szkolne (Schlesien i *Schleswig-Ho/stein), 3 krążowniki lekkie (Koln, Leipzig, Niimberg), 9 ni­szczycieli, 1 torpedowiec, 7 okrę­tów podwodnych, 9 ścigaczy torpe­dowych, 6 eskortowców, 19 trałow­ców, 4 kanonierki i 4 okręty bazy.

Plan agresji przewidywał, że roz­winięta w Prusach Wschodnich i na Pomorzu Zachodnim Grupa Armii „Północ" (Heeresgruppe „Nord") dowodzona przez gen. Fe­dora von *Bocka po zajęciu pol­skiego „korytarza" przejdzie do uderzenia wzdłuż Wisły na War­szawę i następnie, współdziałając z Grupą Armii „Południe" (Heer-segruppe „Siid", dowódca gen. Gerd von *Rundstedt), okrąży i zniszczy wojska polskie po za­chodniej stronie rzeki. Rozwinięte na Śląsku, w Czechach i Słowacji wojska Grupy Armii „Południe" miały uderzyć w kierunku Warsza­wy oraz dotrzeć do środkowej Wi­sły i Sanu.

Polska mogła wystawić do obrony w dniu 1 września: 22 dywizje pie­choty, 1 brygadę pancerno-motoro-wą, 8 brygad kawalerii, 3 brygady górskie oraz inne oddziały (m.in. Obrony Narodowej, Obrony Wy­brzeża, Korpusu Ochronu Pograni­cza).

Łącznie Wojsko Polskie dys­ponowało 1 050 000 żołnierzy, 2063 działami i moździerzami, 774 arma­tami przeciwpancernymi, 475 czoł­gami. Lotnictwo miało 392 samolo­ty gotowe do walki, w tym 158 sa­molotów myśliwskich (*PZL P 11, *PZL P.7), 114 rozpoznawczych i lekkich bombowych (*PZL.23 Ka­raś), 36 bombowych (*PZL.37 Łoś), 84 obserwacyjne {RWD 14 Czapla, R Xl'[), a ponadto 12 wod­nosamolotów, 12 samolotów trans­portowych Fokker F. VII(3m), 94 sa­moloty łącznikowe (RWD 8), 28 sa­molotów eskadry sztabowej oraz 4 samoloty plutonu łącznikowego Morskiego Dyonu Lotniczego. Od 23 sierpnia, gdy generalny inspektor sił zbrojnych ogłosił mobilizację alarmową lotnictwa, siły powietrzne zostały podzielone na lotnictwo dys­pozycyjne Naczelnego Wodza (Bry­gada Pościgowa, Brygada Bombo­wa i lotnictwo pomocnicze) oraz lotnictwo armijne oddane do dyspo­zycji dowódców armii lub grup ope­racyjnych.

Ten układ organizacyjny zmieniał się w czasie walk w miarę przegrupowywania wojsk i strat w sprzęcie (np. rozkazem naczelne­go dowódcy lotnictwa z 10 września wszystkie sprawne samoloty Pil włączono do Brygady Pościgowej). Plan niemiecki, którego autorzy oceniali polskie siły powietrzne na 315 samolotów myśliwskich, 150 bom­bowych i 325 rozpoznawczych, przewidywał zniszczenie wszyst­kich samolotów na lotniskach już pierwszego dnia wojny. W rzeczy­wistości na ziemi zniszczono tylko samoloty niesprawne (wg danych niemieckich 30) oraz szkolne. Marynarka wojenna (dowódca Obrony Wybrzeża kontradm. Józef *Unrug) dysponowała w chwili wy­buchu II wojny światowej 1 ni­szczycielem * Wicher (trzy pozosta­łe: ^Błyskawica, *Burza, *Grom, wykonując plan *„Pekin", wyszły 30 sierpnia do Wielkiej Brytanii), 5 okrętami podwodnymi (*Orzeł, *Sęp, *Ryś, *Wilk, *Żbik), 1 stawia-czem min *Gryf, 6 minowcami, 2 kanonierkami, 1 torpedowcem oraz jednostkami nie mającymi war­tości bojowej.

Na Helu stacjonował batalion piechoty Korpusu Ochrony Pogranicza oraz dwa dywizjony ar­tylerii (Dywizjon Artylerii Nad­brzeżnej i II Morski Dywizjon Arty­lerii Przeciwlotniczej) z 32 działami stałymi i półstałymi kal. od 40 do 152 mm (wzmocnione później dzia­łami zdemontowanymi z zatopio­nych lub uszkodzonych okrętów i znalezionymi w strefie wolnocło­wej w Gdyni - łącznie w toku dzia­łań wojennych: 50 dział). Siły lądo­we Obrony Wybrzeża obejmowały 13 batalionów piechoty, dwa dywi­zjony artylerii, baterię nadbrzeżną „Canet" oraz kilka baterii i pluto­nów wchodzących w skład innych jednostek; łącznie 50 dział kal. od 37 do 105 mm. Lotnictwo morskie, wyposażone w stare samoloty, nie przedstawiało wartości bojowej i nie odegrało żadnej roli w działaniach wojennych. Plan obrony, nad którym prace nie zostały zakończone do września 1939 r., przewidywał rozciągnięcie sił polskich niemal wzdłuż całej dłu­gości granicy z Niemcami i Słowa­cją (1905 km).

W związku z niepomyślnym rozwojem sytuacji Naczelny Wódz marsz. Edward *Śmigły-Rydz 6 września wydał roz­kaz wycofania głównych sił na linię Wisły i Sanu. 8 września niemieckie wojska pancerne podeszły pod War­szawę, ale uderzenie 4 dywizji pancernej zostało zatrzymane, a dalsze natarcia odparte. W tym czasie cofa­jące się armie „Pomorze" (dowódca gen. Władysław Bortnowski) i „Po­znań" (gen. Tadeusz *Kutrzeba) do­tarły do rejonu Kutna i 9 września podjęły manewr zaczepny nad * Bzu­rą, wiążąc znaczne siły niemieckie. Mimo szybkich postępów Niemcom nie udało się w pełni zrealizować planu zakładającego zniszczenie głównych sił polskich na zachód od Wisły. 8 września Naczelny Wódz podjął decyzję o wycofaniu jak naj­większych sił polskich na wschód, a później do Małopolski Wscho­dniej, gdzie chciał zorganizować obronę na tzw. przedmościu rumuń­skim.

Natomiast dowództwo nie­mieckie postanowiło okrążyć woj­ska polskie na Lubelszczyźnie po­przez obejście od południa (przez Tarnów i Tomaszów Lubelski) i od północy (przez Brześć). 12 września oddziały niemieckie doszły do Lwo­wa, do 16 września okrążyły Lubel­szczyznę. 17 września rząd radziec­ki przedstawił ambasadorowi pol­skiemu w Moskwie Wacławowi Grzybowskiemu notę informującą, że „państwo polskie przestało ist­nieć i Armia Czerwona otrzymała rozkaz przekroczenia granicy pol­skiej, by wziąć pod swą opiekę ży­cie i mienie ludności Ukrainy Za­chodniej i Białorusi Zachodniej". Stwierdzenie, że „państwo polskie przestało istnieć", było kłamstwem chociażby z tego powodu, że w tym czasie rząd i Naczelny Wódz pozo­stawali na terytorium Rzeczypospo­litej i opuścili je dopiero w nocy z 17 na 18 września.

O godz. 6.00 rano 17 września Armia Czerwona uderzyła w sile ok. 600 tys. żołnie­rzy (wg najnowszych danych ra­dzieckich 466 tys.) i ok. 4,5 tys. czołgów oraz samochodów pancer­nych. Opór stawiły głównie oddzia­ły Korpusu Ochrony Pogranicza (dowódca gen. Wilhelm Riicke-mann-Orlik) i niektóre inne jednost­ki; armia polska otrzymała rozkaz unikania walki i wycofywania się w stronę granicy rumuńskiej. 22 września padło Grodno, 23 wrze­śnia walkę przerwał Lwów, 28 września skapitulowała Warsza­wa, dzień później - Modlin, 2 paź­dziernika poddał się Hel. Ostatnią bitwę stoczyła pod *Kockiem Sa­modzielna Grupa Operacyjna „Pole­sie" gen. Franciszka *Kleeberga. Polskie lotnictwo miało za mało sa­molotów, aby sprostać Luftwaffe; ponadto ustępowały one pod wzglę­dem prędkości, pułapu i uzbrojenia samolotom niemieckim, a niewła­ściwe użycie bombowców PZL.37 Łoś i liniowych PZL.23 Karaś do zwalczania kolumn pancernych spo­wodowało ciężkie straty.

Polskie lotnictwo (z obroną przeciwlotni­czą) zniszczyło prawdopodobnie 258 samolotów niemieckich i 263 uszkodziło; piloci myśliwscy zgłosi­li zestrzelenie 147 samolotów nie­mieckich (52 samoloty - Brygada Pościgowa, 95 - lotnictwo amiijne), w tym 23 myśliwskich. Do Rumunii Polacy ewakuowali 97 samolotów, w tym 46 myśliwskich. Zginęło 61 lotników, 110 zaginęło, 63 odnio­sło rany. Na morzu wobec ogromnej przewa­gi niemieckich sił morskich i powie­trznych polskie okręty nie mogły odnieść sukcesów. Największym osiągnięciem było uszkodzenie dwóch niszczycieli w pojedynku ar­tyleryjskim stoczonym przez dwa stojące w porcie na Helu okręty Gryf i Wicher oraz baterię im. He-liodora Laskowskiego. Ponadto 1 października zatonął trałowiec M 85 po wejściu na minę postawio­ną przez okręt podwodny Żbik. 3 września największe polskie okrę­ty Wicher i Gryf zostały zatopione w wyniku ataków lotnictwa.

Okręty podwodne nie odniosły żadnych sukcesów, a w następstwie uszko­dzeń od detonacji bomb głębino­wych musiały odejść do portów szwedzkich, gdzie zostały interno­wane (Sęp, Ryś, Żbik), lub przedo­stały się do Wielkiej Brytanii (Wilk oraz Orzeł po ucieczce z Tallina). Wojska lądowe broniące Gdyni po stoczeniu ciężkich walk z przeważa­jącymi siłami niemieckimi (mający­mi trzykrotną przewagę liczebną i czterdziestokrotną w artylerii) mu­siały wycofać się 8 września na Kę­pę Oksywską, której broniły od 12 września.

Po siedmiu dniach za­ciekłej obrony, wobec beznadziejnej sytuacji, płk Stanisław Dąbek naka­zał zaprzestać walki i popełnił sa­mobójstwo. Od 9 września broniła się załoga Helu, odpierając ataki z lądu, morza i powietrza; obrońcy zniszczyli 36 samolotów wroga, a bateria im. Heliodora Laskowskie­go uszkodziła 25 września pancer­nik Schleswig-Holstein. Załoga He­lu skapitulowała 2 października. Ogółem w walkach z Niemcami zginęło ok. 70 tys. żołnierzy pols­kich, prawdopodobnie ok. 150 tys. zostało rannych. Ok. 580 tys. żołnie­rzy dostało się do niewoli, z których 420 tys. wywieziono do obozów w Rzeszy.

Straty niemieckie: 10 572 zabitych, 30 322 rannych i 3409 zaginionych (wg przemówienia Hitlera z 30 wrze­śnia 1939 r.), ok. tysiąca czołgów i samochodów pancernych, 370 dział i moździerzy oraz ok. 600 samo­lotów. W walkach z Armią Czerwoną pole­gło lub zaginęło 996 żołnierzy, ok. 2 tys. odniosło rany, do niewoli do­stało się ok. 240-250 tys. żołnierzy, w tym 16 723 oficerów. Według oficjalnych danych Rosjanie stracili 2,3 tys. ludzi w tym 643 zabitych i zaginionych. (*Wojsko Polskie)

Podobne prace

Do góry