Ocena 1.0 1 głos

Polaków portret własny na podstawie Pieśni o spustoszeniu Podola J. Kochanowskiego

Autor /emilcia Dodano /07.03.2011

Wśród Pieśni Jana Kochanowskiego znajdują się utwory, w których pojawił się wizerunek „statecznego sługi” ojczyzny. Postawa patriotyczna, obywatelskie zaangażowanie i oddanie w służbie krajowi – „ku pożytku dobra spólnego” – otrzymały miejsce najwyższe. Kochanowski najwyższy hołd składał „Tym, co służą ojczyźnie”. Wyznaczył sobie również miejsce wyjątkowe – był sędzią i nauczycielem społeczeństwa, osądzał i upominał władców i poddanych. Był jednocześnie jednym z wielu, których oceniał i ganił. Dobra sława” staje się w pieśni obowiązkiem patriotycznym każdego Polaka, mającego na uwadze dobro ojczyzny. Każdy otrzymał jakiś talent i każdy może nim służyć krajowi. Patriotyzm, jak twierdzi Kochanowski, że się spełniać zarówno na polu bitwy, jak i w codziennej, żmudnej pracy. W każdym razie jest zaletą zarówno Polaka jak i chrześcijanina, dlatego poeta pisze :

„Przeto chciejmy wziąć przed się myśli godne siebie,

Myśli ważne na ziemi, myśli ważne w niebie”.

Z patriotycznych i dydaktycznych pieśni Kochanowskiego szczególnie ważne miejsce zajmuje Pieśń o spustoszeniu Podola, napisana pod wrażeniem najazdu Tatarów jesienią 1575 roku na ziemię podolską. Początek utworu stanowi opis straszliwych zniszczeń i nieszczęść, jakich dokonali Tatarzy :

„Wieczna sromota i nienagrodzona

Szkoda, Polaku! Ziemia spustoszona

Podolska leży, a pohaniec sprosny,

Nad Niestrem siedząc, dzieli łup żałosny!”.

Tatarzy nie tylko dokonali spustoszenia Podola, ale również uprowadzili wielu jeńców, wśród których znajdowały się kobiety i dzieci. Poeta boleje nad tym, iż nigdy już nie wrócą w rodzinne strony :

„Niewierny Turczyn psy zapuścił swoje,

Którzy zagnali piękne lanie twoje

Z dziećmi pospołu, a nie masz nadzieje,

By kiedyś miały nawiedzić swe knieje”.

Pieśń o spustoszeniu Podola powstała w latach bezkrólewia. Naród polski porównuje poeta do owiec pozbawionych opieki pasterza (aluzja do ucieczki z Polski Henryka Walezego), a Tatarzy to wilki atakujące bezbronne stado :

„Tak odbieżałe stado więc drapają

Rozbójce wilcy, gdy po woli mają,

Że ani pasterz nad owcami chodzi,

Ani ostrożnych psów ze sobą wodzi”.

Dalej Kochanowski wzywa Polaków do aktywności i do pomszczenia klęsk. Nawołuje do walki, starając się obudzić w społeczeństwie uczucia patriotyczne :

„Jakiego serca Turkowi dodamy,

Jeśli tak lekkim ludziom nie zdołamy?

Ledwieć nam i tak króla nie pochwa;

Kto się przypatrzy, mała nie dostawa”.

Stara się poeta wskrzesić w szlachcie dawne ideały rycerskie, uważa, iż należy walczyć, by nieprzyjaciel :

„Krwią swą nagrodził i omył tę zmazę,

Którą dziś niesiesz przez swe ziemie skazę”.

Kochanowski krytykuje egoizm szlachty, która nie chce opuścić swych domów, majątków. Przypomina, że gdy nieprzyjaciel wtargnie w granice Rzeczpospolitej, może być na obronę za późno :

„Wsiadamy? Czy nas półmiski trzymają?

Biedne półmiski, czego te czekają?

To pan, i jadać na śrebrze godniejszy,

Komu żelazny Mars będzie chętniejszy”.

Nawołuje tez poeta szlachtę, by ofiarowała na rzecz obrony kraju swoje bogactwa, kosztowności :

„Skujmy talerze na talery, skujmy,

A żołnierzowi pieniądze gotujmy”.

Jeśli staropolscy Sarmaci nie chcą „wstać od stołu” i sami walczyć w obronie ojczyzny, niech chociaż zgromadzą pieniądze dla najemnych żołnierzy. Ci będą walczyć tylko dla pieniędzy, a nie z miłości do ojczyzny i poczucia patriotyzmu. Ich siła leży w doskonałej znajomości wojennego rzemiosła, a nie w mocy uczucia. Kochanowski jest tego świadom, ale wie, że jeśli dzieci nie chcą bronić swej matki – trzeba wynająć płatnych obrońców. Krytyka skierowana do całego społeczeństwa nie jest pozbawiona oskarżeń i bolesnej ironii.

„Cieszy mię ten rym : „Polak mądry po szkodzie”;

Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,

Nowa przypowieść Polak sobie kupi,

Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi”.

Okazuje się, że nieszczęście, jakie spotkało naród, nie przemówiło do skłóconych Polaków, nie zjednoczyło ich. Walczyli dalej tylko przeciw sobie, o kawałek ziemi, o „kreskę” na sejmiku, z powodu kłótni o pozbawienie znaczenia sprawy, zamiast gromadzić siły przeciw ościennym wrogom, Tatarom i Turkom.

Pieśń o spustoszeniu Podola jest utworem patriotycznym i politycznym. Patriotycznym – bo poeta domaga się zwiększenia obronności kraju i wzywa do obrony ojczyzny przed najeźdźcą. Politycznym – bo żądania te skierowane są przede wszystkim do szlachty, na barkach której ciąży obowiązek obrony kraju.

 

Do góry