Ocena brak

Polaków portret literacki— obiektywizm .Rozwiń temat na podstawie jednej lub wielu epok

Autor /gagatek Dodano /09.02.2011

Polaków portret literacki— obiektywizm .Rozwiń temat na podstawie jednej lub wielu epok

WSTĘP: Tak postawiony problem zmusza do zastanowienia czy rzeczywiście literatura każdej z epok zawiera zbiorowy portret literacki naszych przodków? Po drugie, o ile jest on rzeczywisty, obiektywny, o ile sprzyja pogłębieniu naszej wiedzy o epoce i żyjących w niej ludziach? Wreszcie nasuwa się myśl, iż jest on przecież kreacją artystyczną, służącą określonym celom twórcy, który może idealizować, mitologizować, przerysowywać obraz w kierunku pozytywnym, ale także negatywnym, groteskowym.

II. ROZWINIĘCIE: Portret Polaków w literaturze romantyzmu

Jednym z naczelnych pojęć występujących w literaturze romantycznej w Polsce jest pojęcie narodu. Było to związane z sytuacją polityczną i zadaniem stojącym przed zbiorowością, by odzyskać utraconą niepodległość. Dlatego pisarze, będący duchowymi przywódcami narodu, zwracają się do zbiorowości, kształtują ją, wskazują drogi działania. Często więc tworzą zbiorowe portrety narodu, oceniając go, krytykując i świadomie kreując. Ważną częścią narodu jest lud z jego tradycjami, kulturą, wierzeniami (ballady, II cz. Dziadów A. Mickiewicza). Warto zauważyć, że nie tylko Mickiewicz, ale i wszyscy poeci romantyczni w ludzie szukają żywego, wiecznie bijącego źródła polskości, którego żadne represje nie zdołają stłumić. Lud jest dla nich ostoją wartości moralnych, głębokich, płynących z doświadczenia i tradycyjnych prawd życiowych (II cz. Dziadów). Do tych wartości sięgają młodzi, na których barkach głównie spoczywa obowiązek walki o wolność. W ludzie widzą siłę, którą trzeba będzie wykorzystać w momencie wybuchu powstania narodowego (Dziady cz. II, Kordian). Ten portret ludu jest wyraźnie wyidealizowany. Wieś w balladach, romansach jest sielankowa - to raczej przyroda, natura, nie miejsce bytowania. Chłopi są mądrzy mądrością tradycji. Z taką koncepcją wsi i jej mieszkańców połączony został mit racławickiej kosy jako narzędzia, które użyte masowo, wyzwoli kraj.

Jak już było wspomniane, bardzo ważną częścią narodu są dla romantyków młodzi, przedstawiani w wyraźnej opozycji do starych. Portrety młodych filomatów stworzył A. Mickiewicz w III cz. Dziadów, zbiorowy portret młodych zawiera też Oda do młodości. J. Słowacki w Kordianie ukazał młodych spiskowców. Młodzi romantycy są wyjątkowo wrażliwi, głęboko odczuwają, są pełni entuzjazmu, zapału, wiary. Pragną zmieniać świat, burzyć stare porządki, układy. Czują w sobie siłę równą Boskiej, by stworzyć świat na nowo. Symbolem ich postawy jest mityczny Ikar, „wznoszący się nad poziomy". Ten ikaryjski zapal jest jednak powodem ich słabości. Mierżą „siły na zamiary", porywają się na czyny niezwykłe, bohaterskie (np. zabicie cara przez Kordiana), przerastające ich możliwości. Prześladowani, więzieni, zsyłani na katorgę, giną, składają życie w ofierze na ołtarzu ojczyzny. Z grona młodzieży wyróżniają się romantyczne wybitne jednostki, kreowane przez poetów jako wzory do naśladowania, jako ideały, takie jak np. Konrad Wallenrod czy K-onrad z III cz. Dziadów. Tacy mieli być młodzi Polacy. Mieli „ze słabością łamać się za młodu", dla ojczyzny chwytać się każdego sposobu walki, być lisem i lwem", zapominać o domu i rodzinie, gdy ojczyzna w potrzebie, nawet „wadzić się z Bogiem " dla ojczyzny i narodu. Piękne to ideały, ale niestety tylko ideały. Nie można tych postaci potraktować jako obiektywnego portretu Polaków. Żyli z pewnością bohaterowie powstań podobni do nich, były świetlane postacie rewolucjonistów, spiskowców, ale było ich niewielu. Dowodem jest przebieg powstań polskich i źródła ich klęski. Przyczyną niepowodzeń bohaterów romantycznych jest nie tylko brutalna przemoc zaborców, ale i osamotnienie, opuszczenie przez innych, zwłaszcza przez dojrzałych przywódców. Właśnie taką sytuację ukazał Mickiewicz w III cz. Dziadów, a także jeszcze dobitniej Słowacki w Kordianie. A więc były i inne grupy narodu, byli i jawni zdrajcy, współpracujący z zaborcami w dziele ciemiężenia narodu polskiego, byli też liczni ludzie słabi, tchórzliwi, konformiści, układający się z zaborcami, chcący jakoś żyć i przeżyć w zaistniałej sytuacji. I tę część „lawy" ukazują poeci. Tym razem z pewnością bardziej obiektywnie. Portret arystokracji polskiej stworzył A. Mickiewicz w scenach III cz. Dziadów: Salon warszawski i Pan Senator. J. Słowacki w Kordianie ukazał przywódców powstania listopadowego w Przygotowaniu i w scenie Spisek koronacyjny. Z. Krasiński w Nie-Boskiej Komedii namalował najbardziej krytyczny i obiektywny portret arystokracji jako warstwy ginącej, przeżytej.

W okresie romantyzmu powstaje jeszcze jeden obraz narodu, tym razem już wybitnie zmitologizowany. Jest to obraz Polski jako narodu wybranego, Chrystusa narodów, który przez swe cierpienie zbawi ludzkość. Idea mesjanizmu znalazła odbicie w dziełach Mickiewicza (Dziady cz. III, Księgi narodu polskiego i pielgrzyma twa polskiego) i Słowackiego (Król Duch, Genezis z Ducha). Celem kreatorów tej koncepcji, zwłaszcza Mickiewicza, było wytłumaczenie męki, a także nadanie sensu cierpieniom Polski. Miała także budzić wiarę i nadzieję, gasnące w narodzie. Miała wreszcie skłaniać do przetrwania, przemiany duchowej, wyzwolenia się z wad narodowych (Pan Tadeusz). Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na mitologizacyjną funkcję naszej epopei narodowej. Zawiera ona wyidealizowany portret szlachty polskiej i to stworzony w okresie, gdy warstwa ta schodziła już z sceny dziejowej. Poeta pięknie ją pożegnał, przekształcił w urokliwy mit, z którego następne pokolenia miały czerpać siłę.

Wnioski:

l. Twórcy literatury romantycznej stworzyli kilka narodowych mitów:

- mit ludu jako „ostoi polskości", tradycji, siły, na której trzeba oprzeć walkę o wolność, - mit narodu wybranego, - mit szlacheckiej narodowej przeszłości. 2. Portret Polaków w tej literaturze jest raczej intencjonalny. Pisarze tworzą postulaty, ideały - bohatera narodowego (Konrada, Kordiana), dzielnej młodzieży, ludu - które rodacy winni naśladować. 3. Tworzą też obrazy obiektywne, zwłaszcza gdy krytykują (A. Mickiewicz w Dziadach, J. Słowacki w Kordianie i Grobie Agamemnona, Z. Krasiński w Nie-Bo-skiej Komedii).

2. Literacki portret Polaków okresu pozytywizmu

Zbiorowy portret Polaków, który wyłania się z literatury pozytywizmu, jest zdecydowanie bardziej obiektywny od romantycznego. Wynikało to z założeń programowych prądu, którego twórcy postulowali realizm w portretowaniu rzeczywistości. W powieściach, opowiadaniach realistycznych stwarzano iluzję, że zdarzenia przedstawione miały miejsce, a bohaterowie są odbiciem autentycznych postaci. Pisarze polskiego pozytywizmu ukazują rozwarstwienie społeczeństwa. Opisują wieś już nie tylko jako idealną skarbnicę tradycji i wartości moralnych, ale także obszar nędzy, zapóźnie-nia cywilizacyjnego, ciemnoty, w którym panują zabobony, analfabetyzm. Pisarze przedstawiają losy wiejskich dzieci, często zdolnych, które nie mają żadnych szans rozwoju w takiej sytuacji (H. Sienkiewicz Janko Muzykant, P. Prus Antek). Piszą o ciężkiej pracy, walce o byt, o przetrwanie, ukazują emigrację „za chlebem". Także miasto ma swe dzielnice nędzy, gdzie panoszą się brud i występek (Powiśle w Lalce B. Prusa). Tymczasem bogate warstwy społeczeństwa prowadzą pełne przepychu, luksusu, pasożytnicze życie, które opisują B. Prus w Lalce i E. Orzeszkowa w Nad Niemnem. Prus tworzy w swej powieści przekrój środowisk miejskich, Orzeszkowa - wiejskich. Oprócz arystokracji i nędzarzy z Powiśla Prus przedstawia szeroką panoramę mieszczaństwa polskiego, niemieckiego, żydowskiego, zamieszkującego Warszawę. Poznajemy inteligentów: lekarza Szumana, nauczycielki, np. panią Stawską, studentów, subiektów, właścicieli sklepów, piwiarni, bogatych żydowskich finansistów itd.

Z portretu zbiorowego wyodrębnić można postacie głównych bohaterów, reprezentujących różne pokolenia i postawy: stary subiekt Rzecki to ostatni romantyk, a jednocześnie kochany, poczciwy, rzetelny człowiek, wzór prawości i pracowitości; Stanisław Wokulski w młodości był uczestnikiem powstania styczniowego, w czasie trwania akcji powieści jest bogatym finansistą, wyznawcą idei pozytywistycznych, filantropem i rzutkim przedsiębiorcą; młodzi subiekci i studenci są zwolennikami nowych idei socjalistycznych. Wyznawcy jakichkolwiek idei są w tym społeczeństwie nieliczni i osamotnieni. Coraz bardziej obcy, skomplikowany i niezrozumiały jest świat, który ich otacza. Kapitalizm wyzwolił w ludziach głównie egoizm i pragnienie posiadania, ruszyli więc do wyścigu o pieniądze. Na idee nie ma już miejsca. Idealiści są niepotrzebni. Pragnienia wolnościowe wydają się mrzonką. Rzecki z goryczą pyta: ,,/ to ma być wiek, który nastąpił po XVIII, po tym XVIII wieku, co napisał na swoich sztandarach: wolność, równość, braterstwo? Za cóż ja się, u diabła, biłem z Austriakami?".

Wokulski, człowiek epoki przejściowej, wychowany na dziełach romantyków, ma życiorys typowego pozytywisty. Posiada wiele zdolności, sił i energii, chciałby coś zrobić dla kraju, dla społeczeństwa. Świadczą o tym jego medytacje podczas wędrówek po Powiślu. Trzeźwy realista jednak rozumie, że sam niewiele może zrobić. Zdoła pomóc jednemu czy drugiemu Wysockiemu, nie dźwignie jednak z nędzy tysięcy ludzi w niej pogrążonych. Pozostaje mu filantropia, pomnażanie majątku, który nie jest mu potrzebny i miłość do Izabeli, która ostatecznie go niszczy. Prus ukazuje kryzys wielkich ideologii XIX wieku i społeczeństwo w stanie rozkładu spowodowanego brakiem idei. Najmłodszy z powieściowych idealistów - Ochocki, marzy o nowej cywilizacji, o świecie bez granic, świecie ludzi wolnych, równych i szczęśliwych. W momencie kryzysu rodzą się nowe ideologie, a ich podstawą są zawsze marzenia.

E. Orzeszkowa także stworzyła szeroką panoramę społeczeństwa polskiego żyjącego na wsi w okolicach Korczyna i Bohatyrowicz nad Niemnem. Ukazała przedsta-wicieli arystokracji, średniej szlachty i, bytującej jak chłopi, szlachty zaściankowej. Obraz zawarty w powieści jest dość obiektywny. Autorka przedstawiła konflikt między starszym pokoleniem popowstaniowym, rozgoryczonym i zawiedzionym, borykającym się z wieloma trudnościami, by zachować ziemię, nie stracić jej na rzecz obcych, a młodymi, widzącymi w pracy u podstaw sens życia i działania. Przedstawicie-lem starszego pokolenia jest Benedykt Korczyński. zapracowany, nie rozumiany przez nikogo, nawet przez własną żonę. Młode pokolenie to jego syn Witold, Justyna, Janek Bohatyrowicz. Młodych Orzeszkowa wyraźnie idealizuje, wyposaża ich w cechy, które chciałaby widzieć w młodym pokoleniu, bo uważa je za kamień węgielny przyszłości. Pisarka dzieli bohaterów na pozytywnych i negatywnych. Pozytywni to ci, którzy pracują rzetelnie, zachowują polskość, tradycję. Negatywnymi bohaterami są kosmopolityczni arystokraci prowadzący luksusowe, pasożytnicze życie, trwoniący majątki, traktujący pracę jako coś poniżającego, upokarzającego. To trochę uproszczony podział, ale jest on zgodny z panującym w powieści kodeksem moralnym, w którym za najwyższe wartości uznaje się pracę i patriotyzm. Pisarka stara się więc być obiektywna i zwykle jej się to udaje, choć w obrazie malowanym przez nią przeważają czarne i białe kolory. Wynika to z dydaktycznego charakteru powieści. Autorka, tworząc obraz społeczeństwa polskiego końca XIX w., ukazując kryzys idei powstańczych, załamanie się nadziei na niepodległość oraz problemy gospodarcze ziemiaństwa polskiego, wskazuje też sposób na egzystowanie w tej trudnej sytuacji. Tworzy kodeks moralny oparty na kulcie pracy i szacunku do przeszłości. Orzeszkowa wyraźnie idealizuje nosicieli tych wartości - Bohatyrowiczów. Opisy przyrody nadniemeńskiej i optymizm płynący z powieści łączą ją z Panem Tadeuszem. Realistyczna powieść upodabnia się do epopei, obiektywny portret społeczeństwa końca XIX w. przechodzi w idealny, sielankowy obraz wsi, w której żyją wolni, pracowici, kochający ojczyznę Polacy. Natomiast z wyraźną mitologizacją przeszłości narodowej mamy do czynienia w powieści historycznej H. Sienkiewicza Potop (zresztą jak i w całej Trylogii). W warstwie realistycznej jest to powieść o zdarzeniach dziejowych - walkach Polaków z najazdem szwedzkim w XVII w. Zgodne z prawdą historyczną są miejsca bitew, ich wyniki, przebieg walki i rokowań. Te rzeczywiste fakty przedstawia jednak pisarz tak, by wyolbrzymić zwycięstwa Polaków a pomniejszyć ich klęski. Bohaterowie tacy jak Wołodyjowski, Skrzetuski, Kmicic stają się mitycznymi herosami, niepokonanymi, nie znającymi strachu, a przy tym bezgranicznie poświęcającymi się ojczyźnie. Ważne z punktu widzenia moralnego zdarzenia, np. obrona Częstochowy, też są wyolbrzymiane i porównywane z mitologicznymi (Troja). Heroizacja i mitologizacją przeszłości służą krzepieniu serc, budzeniu nadziei. Zbiorowy portret Polaków wyłaniający się z tej powieści to obraz jasny, krzepiący, podnoszący na duchu. Nasi przodkowie byli krewcy, zdatni do szabli i do szklanki, często kierowali się emocjami, serca mieli na dłoni, byli szczerzy, prostolinijni, a zwłaszcza gotowi poświęcić wszystko, nawet życie, gdy ojczyzna była w potrzebie. Błądzili, to prawda, ale umieli też naprawiać swoje błędy. Zdarzali się zdrajcy, ale było ich niewielu i byli to magnaci nie szlachta. Taki optymistyczny portret szlachty polskiej bliski jest obrazowi wyłaniającemu się z Pana Tadeusza. Obydwa utwory łączy zwłaszcza motyw przemiany bohatera z nicponia i warchoła (Kmicic, Jacek Soplica) w gorącego patriotę (Babinicz, ksiądz Robak). Nawiązanie to jest celowe i służy podbudowaniu mitu przeszłości narodowej stworzonej przez Mickiewicza. Obaj pisarze mieli na względzie umęczony naród, który trzeba pokrzepić.

Wnioski: l. W przeważającej części literatura pozytywizmu jest realistyczna, przedstawiono w niej portrety Polaków z dużą dozą obiektywizmu. 2. Tendencja do mitologizacji łączy się z dążeniami moralizatorskimi, dydaktycznymi, krzepiącymi ducha, których celem jest wskazanie sposobów na przeżycie.

3. Literacki portret współczesnych Polaków Literatura współczesna rozwija się na naszych oczach, trwa, nie przyszedł jeszcze czas na syntezę, dlatego trudno szukać w niej ocen, podsumowań. A i rzeczywistość dzisiejsza jest skomplikowana, społeczeństwo podzielone, panujące w nim postawy, stanowiska różnorodne. Powstaje więc pytanie czy istnieje lub może istnieć utwór, w którym można doszukiwać się portretu współczesnych Polaków? Czy są postacie literackie, które można uznać za typowe dla grupy, pokolenia? I wreszcie czy są to portrety obiektywne, czy też pisarze tworzą mity na użytek ogółu?

Obiektywne portrety najłatwiej znaleźć w powieści realistycznej. Takim utworem miała być powieść J. Andrzej ewskiego Popiół i diament, w której zostało ukazane społeczeństwo polskie zaraz po wojnie. Autor przedstawia w niej podziały polityczne: nielicznych zwolenników nowej komunistycznej władzy, jej przeciwników, żołnierzy Armii Krajowej, reprezentantów przedwojennej arystokracji i burżuazji. Naciski polityczne spowodowały zafałszowanie obrazu. Polska wojna domowa sprowadzona została do terroryzmu, strzelania zza węgła. Problemy akowców, aresztowanych, oskarżanych o współpracę z okupantem, torturowanych i zabijanych, związane z postacią Maćka, przedstawione zostały jako wybór między miłością, studiami, a zabiciem niewinnego człowieka. Śmierć bohatera staje się niepotrzebną ofiarą, ponieważ nie wybrał słusznej drogi, a więc zginął na śmietniku historii. Komuniści w powieści przedstawieni są jako ludzie dobrzy, szlachetni, którzy ubolewają, że muszą jeszcze ginąć niewinni, by nastał sprawiedliwy ustrój. Jako powieść polityczna Popiół i diament nie jest utworem obiektywnym, bo autor umieszcza racje wyraźnie po stronie komunistów, przyznając im słuszność. Dzięki temu powieść nabiera charakteru interwencyjnego, celem pisarza staje się kształtowanie opinii publicznej, przekonywanie jej o słuszności nowego ładu.

Dużo lepiej wypadł w powieści ogólny, satyryczno-groteskowy obraz powojennego społeczeństwa. Jest on pesymistyczny. Ideowych komunistów jest niewielu. Władzę sprawują karierowicze tacy jak Weychert i Świecki. Arystokracja to ludzie bez idei, bez celów, marzą tylko o wyjeździe za granicę, trwonią czas na błahe rozrywki. Panuje chaos, zamęt polityczny, społeczny i moralny. Symbolicznym obrazem tego społeczeństwa staje się bankiet w „Monopolu", gdzie razem bawią się arystokratka i ubek, prezydent miasta i pijaczyna-dziennikarz, akowiec i komunista. Kończący bankiet polonez jest nawiązaniem do chocholego tańca z Wesela i ma podobną wymowę, tyle że ukazany jest w sposób komiczny i satyryczny. Tańczący to ludzie nieodpowiedzialni, nieświadomi swoich zadań i obowiązków, bierni i zdemoralizowani, tańczący tak jak powieje wiatr historii i myślący tylko o tym, jaką postawę przyjąć, by wygodnie żyć. W tym miejscu Andrzejewski jest chyba najbardziej obiektywny. Później, by tworzyć obraz polskiej współczesnej rzeczywistości, pisarz uciekał się, jak inni, do paraboli, gdzie pod maską historyczną, w postaci uogólnionego uniwersalnego obrazu, ukazywał wynaturzenia systemu totalitarnego, podporządkowującego ludzi jedynej słusznej idei (Ciemności kryją ziemię. Bramy raju). Polityka zdominowała literaturę, nie mogła więc powstać prawdziwa powieść realistyczna, będąca obrazem społeczeństwa. Czekamy na taką powieść do dziś.

Jeden z najbardziej obiektywnych obrazów polskiej rzeczywistości powojennej stworzył M. Hłasko w swoich opowiadaniach. W minipowieści Następny do raju ukazał kierowców pracujących w górskiej bazie w Karkonoszach i sekretarza przysłanego z Centrali, by ich ideowo wspierał. Hłasko zmienił schemat powieści socrealistycznej w antyschemat. Ukazał obiektywnie, że kierowcy to nie robotniczy kolektyw, a zbiorowisko pijaków, kryminalistów i wyrzutków społecznych, którzy znaleźli się z bazie, bo nigdzie nie mogli dostać pracy. Sekretarz, zamiast ich uświadamiać, sam traci wiarę, gdy poznaje ciężkie warunki życia i pracy, a na dodatek opuszcza go żona. Jego mocodawcy są daleko, a tu są koledzy i codzienne zagrożenie życia, a to łączy bardziej niż hasła propagandowe. Hłasko pokazuje ciężkie życie kierowców, ich prymitywizm, ale i heroizm. Ci życiowi rozbitkowie stają się bohaterami. Gdy siadają za kierownicą, wykazują się imponującą odwagą, siłą, witalnością. Kochają swoje samochody i pracę. Marzą o nowych wozach, o szczęściu, uczuciach, jak wszyscy ludzie. Partia zamiast wozów przysyła im agitatora - to symbol systemu. Zakłamanie systemu ujawnia pisarz także w opisie święta l Maja: brudne miasteczko, pijani ludzie i kłamstwa sączące się z głośników. Nawet Zabawa dał się w to wciągnąć i mówił na trybunie o pracy dla lepszego jutra. Oprócz warstwy realistycznej powieść ma wymowę moralną, uniwersalną. Staje się przypowieścią o ludzkim losie, o zmaganiu się z nim. Bohaterowie utworu, jak stary Santiago z powieści E. Hemingwaya Stary człowiek i morze, mimo przeciwności pracują, nie poddają się, walczą do końca. To stanowi o ich wartości, godności, sile.

Obraz społeczeństwa polskiego lat 70., tym razem w konwencji groteskowej, stworzył T. Konwicki w powieści Mała apokalipsa. Razem z bohaterem-narratorem odwiedzamy w niej różne miejsca, poznajemy wielu ludzi, reprezentujących wiele środowisk. Oczami bohatera obserwujemy stosunki polsko-radzieckie, mechanizmy działania reżimu, stosunek rządzących do jednostki i społeczeństwa, a także opozycję demokratyczną. Narrator ocenia społeczeństwo polskie, zwłaszcza inteligencję, jego stosunek do systemu, zniewolenie, obojętność, bierność. Rzeczywistość totalitarnego państwa to powszechna szarość, brud, zniszczenia, ruiny, rozkład. Nikogo to nie obchodzi, nikt się niczym nie przejmuje. Tramwaje jeżdżą jak chcą, w szpitalach nie ma salowych i pielęgniarek, potrawy w barze są nieświeże i niesmaczne. Władcy państwa, dygnitarze, nie są groźni, raczej śmieszni i pokraczni, marzą o wypoczynku w rządowej klinice psychiatrycznej i dlatego przez lata przygotowują protestacyjne przemówienia. Jedynie służby bezpieczeństwa działają sprawnie, podsłuchiwane są rozmowy telefoniczne, sprawdza się przechodniów, przesłuchuje znienacka zatrzymanych. Jak stwierdza narrator, reżim „zbabiał", jego przedstawiciele „puszczają oko" do opozycji. Wyświetla się opozycyjne filmy pod pozorem, że grany jest film radziecki. Wszyscy o tym wiedzą, przychodzą do kina, biją brawo. Milcząca większość narodu trwa w letargu, w zobojętnieniu. Ludzie jakoś się urządzili i żyją dzięki łapówkom. Zdaniem bohatera ludzie ogólnie jakoś zbrzydli, jak jaskiniowcy uganiają się za tym, by zdobyć rzeczy niezbędne do życia. Stracili indywidualność, zatraciła się różnorodność fizjonomii ładnych i brzydkich, ale zawsze ciekawych i pociągających. Cały ten obraz jest mocno przejaskrawiony. Chodzi o stworzenie wrażenia rozkładu, chaosu, upadku, nędzy. Wizerunki ludzi też są uproszczone, karykaturalne, by wydobyć tylko niektóre negatywne cechy. Najbardziej uwydatniającą się cechą postaci jest nieokreśloność i niejednoznaczność. Bohaterowie, czy to należący do opozycji, czy związani z reżimem, są jednakowo groteskowi, komiczni i tragiczni zarazem - bez szansy ocalenia. Tłum jest szary, bezwolny, zdeprawowany i zniewolony. Pozbawione indywidualności tłumy biorą udział w manifestacjach, bez sprzeciwu ustawiają się w kilometrowych kolejkach i słuchają partyjnych przemówień. Wszystko to pozwala nam zaliczyć powieść do tzw. antyutopii, utworów, w których ukazuje się rzeczywistość przerysowaną w kierunku negatywnym, utworów pesymistycznych, których autorzy w czarnych barwach ukazują przyszłość, do której zmierza świat. Problem wizerunku Polaków na pewno nie został wyczerpany w omówionych powieściach. Portret współczesnych Polaków jest zbyt skomplikowany. Można jeszcze wspomnieć utwory tzw. nurtu wiejskiego, którego pisarze ukazują przemiany w powojennej wsi polskiej, a także liczne teksty zawierające portrety jednostkowych bohaterów, będących reprezentantami grup społecznych lub pokoleń, jak np. bohater Kartoteki T. Różewicza, Tanga S. Mrożka. Wspomniane utwory pozwalają już jednak wyciągnąć wnioski dotyczące tematu.

Wnioski: l. Nie spotykamy się we współczesnej literaturze z próbami mitologizowania wizerunku współczesnych rodaków. 2. Obraz społeczeństwa jest raczej pesymistyczny, posępny, negatywny. Pisarze podkreślają powszechny upadek wartości, spowodowany wojną i wpływami systemów totalitarnych. Przedstawiciele społeczeństwa utracili indywidualność, przestali się różnić. Główne cechy ludzi to: „miazgowatość", plastyczność, obojętność, bezwzględność, egoizm, niechęć do działania, a w najlepszym razie emigracja wewnętrzna. 3. Czy jest to obraz obiektywny? Raczej przejaskrawiony. Literatura współczesna zawiera ostrzeżenie, pisarze biją na alarm grożąc zagładą, chcą ratować przed nią świat. 4. Pisarze współcześni odchodzą coraz bardziej od spraw narodowych.

Do góry