Ocena brak

Pojęcie tradycji

Autor /Ivan Dodano /28.07.2011

Zawartość, treść wszystkiego, co dziedziczymy z przeszłości, wszystkiego, co jest nam przekazywane w kumulatywnym, narastającym procesie historycznym, składa się na dziedzictwo społeczeństwa. Na poziomie makro wszystko, co społeczeństwo otrzymuje w spadku po wcześniejszych fazach procesu-dziejowego, składa się na jego „dziedzictwo historyczne”; na poziomie mezzo wszystko, co wspólnota lub grupa otrzymuje w spadku po wcześniejszych fazach życia grupowego, składa się na „dziedzictwo grupowe”; na poziomie mikro wszystko, co jednostka otrzymuje w spadku po wcześniejszych fazach jej biografii, składa się na „dziedzictwo osobiste”.

Jeżeli będziemy się rygorystycznie trzymać idei, iż procesy społeczne mają charakter ciągły, toczą się w długich odcinkach czasu, wtedy każdą fazę, włączając w to obecną, musimy traktować jako ukształtowaną, pozostającą pod wpływem wszystkich poprzednich faz, poczynając od samego początku procesu. W tym sensie, cokolwiek zdarza się w społeczeństwie dzisiaj, musi być uznane za złożony, skumulowany wynik tego, co działo się od początku ludzkości, za rezultat całej ludzkiej historii. Przechodząc na inny poziom ogólności, to, czym jest wspólnota lokalna dziś, skrystalizowało się za sprawą wszystkich zdarzeń rozgrywających się w niej od chwili powstania. Kim jestem teraz, wynika że wszystkich moich przeszłych doświadczeń, całej mojej biografii.

Można twierdzić, że na każdym z wymienionych poziomów odnajdziemy takie przyczynowe powiązanie, choć w miarę cofania się w czasie systematycznie by ono słabło, nigdy jednak zupełnie nie znikając. Jednakże sam związek przyczynowy nie wystarcza, żeby można było mówić o tradycji. Sumy nagromadzonych w czasie przyczyn obecnego stanu społeczeństwa nie nazwiemy tradycją, ale raczej jego pochodzeniem, genealogią. Sumy nagromadzonych skutków przeszłych stanów społeczeństwa również nie nazwiemy tradycją, jest ona bowiem po prostu społeczeństwem w chwili obecnej, jego obecnym stanem. Ujmowane tak szeroko, pojęcie tradycji traci sens.

Aby móc mówić o tradycji, związek między przeszłością a teraźniejszością musi być bliższy, ściślejszy, Musi wiązać się z trwałym istnieniem przeszłości w teraźniejszości, a nie wskazywać jedynie na to, że teraźniejszość ma źródła w przeszłości. Jak pamiętamy, takie trwałe istnienie może przybierać dwie formy: materialną i idealną, obiektywną i subiektywną. Przez tradycję, w pierwszym, bardziej generalnym sensie tego słowa, będziemy rozumieć ogół obiektów i idei, które wywodzą się z przeszłości, ale są możliwe do odnalezienia w teraźniejszości, czyli te, które nie zostały zniszczone, uszkodzone, zarzucone lub zapomniane. „Tradycja” oznacza tu po prostu dziedzictwo, czyli wszystko, co faktycznie pozostało z przeszłości. Jak zauważa Shils: „W podstawowym, najbardziej elementarnym sensie [tradycja] oznacza po prostu traditum; wszystko to, co jest transmitowane lub przekazywane z przeszłości do teraźniejszości (1981: 12).

Możemy jednak zastosować jeszcze bardziej restrykcyjne kryterium, zawężając zakres tego pojęcia. Przez tradycję – w drugim, węższym ujęciu tego terminu – będziemy rozumieli tylko specjalnie wybrane fragmenty dziedzictwa, a mianowicie te, które nie tylko przetrwały i są obecne w teraźniejszości, ale również pozostają z nią w silnym, bliskim związku. Jeżeli chodzi o obiekty, to muszą one być rzeczywiście zauważane, wskazywane, obdarzone specjalnym znaczeniem ze względu na to, że pochodzą z przeszłości. Zamki królewskie, średniowieczne mury miejskie, starożytne ruiny, królewskie karety, wozy osadników z prerii Dzikiego Zachodu i pierwsze modele Forda T w oczywisty sposób należą do tej kategorii razem z nieprzebraną liczbą innych obiektów. Jeżeli chodzi o idee (w tym wierzenia, symbole, normy, wartości, reguły, systemy przekonań i ideologie), to ludzie muszą je sobie naprawdę uświadamiać i je wyznawać, muszą one wpływać na myślenie i działanie, a także, podobnie jak obiekty materialne, czerpać swoje szczególne znaczenie lub legitymację tego, że są ,,odwieczne”.

Pochodzące że starożytności pojęcia demokracji, sprawiedliwości, wolności, a także mity opisujące narodziny narodów, wspomnienia o chwale państwa, metody medycyny ludowej i stare przepisy kucharskie to pierwsze z brzegu przykłady, jakie przychodzą do głowy. Mogą także istnieć obiekty lub idee stworzone zupełnie niedawno, które jednak uważa się za stare i z tego powodu traktuje że szczególnym szacunkiem. Mowa tu o pozorowanej lub skonstruowanej tradycji. Hugh Trevor-Roper przedstawia zadziwiającą historię tradycji szkockich górali, zawierającą szeroki wachlarz strojów, symboli, herbów, melodii ludowych – wymyślonych nie wcześniej niż w XIX wieku przez parę znudzonych arystokratów. „Cale pojęcie odrębnej kultury i tradycji szkockich górali jest retrospektywną konstrukcją” (1985: 15). Inny historyk pokazuje, w jaki sposób celowo stworzono tradycje wielu ceremonii brytyjskiej monarchii. „Nowym instytucjom przydano staroświecki urok prastarego, choć przecież wymyślonego widowiska” (Cannadine, 1985: 138).

Kluczową sprawą dla zrozumienia tradycji jest zatem postawa, nastawienie współczesnych wobec obiektów i idei z przeszłości. Za sprawą takiej szczególnej postawy czy nastawienia dokonuje się wyboru określonej części dziedzictwa historycznego i podnosi ją do rangi tradycji. Znaczenie, szacunek lub podziw, jakimi cieszy się wszystko, co jest społecznie uznawane za tradycję, pozwalają wyjaśnić interesujące zjawisko naśladowania tradycji. Jako ilustracje można wskazać domy w stylu kolonialnym, meble á la Ludwik XIV, starożytne dywany perskie produkowane w Honkongu i niezliczone inne przedmioty. W skrócie: „Tradycje nie reprodukują się ani nie rozwijają samodzielnie. Jedynie żyjące, świadome, mające pragnienia istoty ludzkie mogą je tworzyć, przywracać do życia i modyfikować” (Shils, 1981: 14-15). Tradycje są tworzone przez ludzi.

Do góry