Ocena brak

Pojęcie osoby, pojęcie „ja” - Persona

Autor /Stefan Dodano /03.08.2011

Rzymianie, poprawniej mówiąc Latynowie, w przeciwieństwie do Hindusów i Chińczyków, jak się zdaje ustalili już częściowo pojęcie osoby — persona. [...] Wy-daje mi się, że pierwotny sens słowa oznaczał wyłącznie „maskę”. Post factum poja-wiło się wyjaśnienie  łacińskich etymologów, stwierdzające,  że, persona  pochodzi od per/sonare, maska, przez (per), którą przechodzi głos (aktora). [...] Benveniste powie-dział mi, że być może wywodzi się ono (tj. słowo persona) z zapożyczenia przez Etru-sków z greckiego πρóσωπον (perso). Jakkolwiek by było, zasadniczo sama instytucja masek, a w szczególności masek przodków, pochodzi z Etrurii. Cywilizacja Etrusków była cywilizacją masek. [...]

Samnici, Etruskowie, Latynowie tak naprawdę  żyli jeszcze w atmosferze, którą dopiero co opuściliśmy: personae, maski i imiona, przywileje i jednostkowe uprawnie-nia do obrzędów. Stąd do pojęcia osoby jest tylko jeden krok. Nie został on może wykonany od ra-zu. Sądzę,  że legendy takie, jak legenda o konsulu Brutusie i jego synach, o wyga-śnięciu prawa ojca do zabijania synów, do zabijania sui, oznaczają uzyskanie przez syna persona, nawet za życia ojca. Myślę, że decydująca była rewolta plebsu i uzyskanie — po synach rodzin senatorskich — pełni praw miejskich przez wszystkich plebej-skich członków  gentes.  Gdyby wszyscy obywatele rzymscy byli wolnymi ludźmi, wszyscy mieliby persona cywilną, niektórzy uzyskaliby personae religijną. [...]

Obywatel rzymski ma prawo do nomen, do praenomen  i cognomen, które mu zo-staje nadane przez jego gens. Imię oddaje np. porządek narodzin przodków, którzy je nosili: Primus, Secundus itd. Nazwisko  (nomen-numen)  uświęcone przez  gens. Co-gnomen, przydomek (surname), na przykład Naso, Cicero itd. Senatus-consulte posta-nowił (zdarzały się na pewno nadużycia), że nie wolno pożyczać, przywłaszczać sobie imienia cudzej  gens. Cognomen ma inną historię, doszło do tego,  że mieszano  co-gnomen,  przydomek, który może nosić, z imago, maską z wosku, odlewu twarzy nieżyjącego przodka  πρóσωπον i przechowywaną w skrzydłach rodzinnego domu. Używanie tych masek i statuetek przez długi czas było zarezerwowane dla rodzin pa-trycjuszowskich i w rzeczywistości tylko formalnie zostało rozszerzone na plebs. To uzurpatorzy, cudzoziemcy przywłaszczyli sobie cognomina, które do nich nie należa-ły. [...]

Senat rzymski aż do końca uważał, że składa się z określonej liczby patres  repre-zentujących osoby, wizerunki ich przodków. Własność simulacra i imagines jest atry-butem persona. Obok tego, słowo persona, sztuczne indywiduum, maska  i rola w komedii i tra-gedii, chytrość i hipokryzja, obce „ja” — rozwijało się w odrębnym kierunku. Ustalo-no jednak osobowy charakter prawa i persona stała się synonimem prawdziwej natury jednostki. Ustaliło się także prawo do persona. Tylko niewolnicy nie byli nim objęci. Servus non habet personam. Niewolnik nie ma osobowości. Nie ma swojego ciała, przod-ków, nazwiska, cognomen, własnych dóbr. [...]

Do góry