Ocena brak

Poglądy życiowe Horacego w wybranych odach

Autor /emilcia Dodano /07.03.2011

Horacy (ur. W 65 r. p.n.e.) to poeta rzymski epoki augustowskiej, propagujący ideały moralne i polityczne cesarza Oktawiana Augusta, wspierający jego dążenia do odnowy moralnej społeczeństwa. Twórczość Horacego, bogata i różnorodna, obejmuje Epody, dwie księgi Satyr, cztery księgi Carmina zwanych odami, dwie księgi Listów.

W stanowiących trzon jego twórczości odach nawiązywał poeta do liryki greckiej (Alkajosa, Safony, Anakreonta) i hellenistycznej. W utworach tych stał się Horacy wyznawcą i propagatorem doktryny moralnej Epikura, który za główny cel życia uznawał umiar, złoty środek, głosił kult przyjaźni, kult wartości duchowych, podkreślał, że człowiek może osiągnąć pełnię szczęścia przez nieustanne doskonalenie się wewnętrzne. W poglądach na życie Horacego pojawia się też pesymistyczna refleksja, u źródeł której leży tragiczne odczucie ludzkiego losu.

Filozofia życiowa Horacego jest eklektyczna, stanowi połączenie elementów epikurejskich, stoickich, cyrenajskich. Bliskie poecie są idee stoicyzmu, zgodnie z którym najwyższym dobrem jest cnota:

„... gdy ci ciężko żyć, bądź pełen ducha,

Bądź mężny, a gdyć szczęście zajaśnieje,

Nie dmij pychą, ale ściągaj wzdęte żagle i reje”.

(Carmina II)

Człowiek powinien być jednakowo przygotowany na dobry i zły los. Musi wobec nich zachować się „godnie” – mężnie znieść nieszczęście, z umiarkowaną radością przywitać uśmiech losu. Taka postawa może uchronić i uniezależnić człowieka od zmiennej Fortuny.

Własne pragnienia przeciwstawia poeta temu, o co ubiega się w pocie czoła tłum: bogactwo, władzę. Pragnie żyć spokojnie i beztrosko, pragnie swobody i niezależności oraz spokojnej starości, osłodzonej pieśnią:

„Dla mnie oliwki, sałata, ślaz lekki,

Wystarczą aż nadto, byle

Swej im Apollo nie skąpił opieki

I chował w zdrowiu i sile.

Synu Latony, pozwól mi wesoło

Żyć na tej, co mam, chudobie,

Daj starość znośną i pogodne czoło

I lutnię o każdej dobie”.

(Carmina I, 31)

Według słów Horacego każdy, kto trzyma się w życiu „złotego środka”, ten w szczęściu zachowa miarę, zawsze będzie przygotowany na zmianę fortuny, a w chwili nieszczęścia nie upadnie na duchu. Nie należy też sięgać myślami daleko w przyszłość, lecz cieszyć się tym, co niesie każdy dzień, każda chwila:

„Mknie rok za rokiem, jak jedna godzina.

Więc łap dzień każdy, a nie wierz ni trochę

W złudnej przyszłości obietnice płoche”.

(Carmina I, 11)

W cytowanym fragmencie wykłada Horacy naczelną zasadę, którą powinien kierować się szczęśliwy człowiekcarpe diem (chwytaj dzień). Według poety każda chwila życia jest piękna i droga, każdą należy

docenić, bo jest niepowtarzalna i nigdy już nie powróci. Najważniejsza jest teraźniejszość i trzeba umieć się nią cieszyć, a nie oczekiwać przyszłości. Horacy zaleca cierpliwość i pogodę ducha, co jest gwarancją odczuwania szczęścia.

Ludzkie szczęście ograniczone jest ciasnymi granicami krótkiego życia, dlatego radość życia przelata się z myślą o nieuniknionej śmierci. Ale poeta nie czuje przed nią strachu i tym bardziej cieszy się urokami życia:

„Tymczasem mija piękność i młodość wesoła.

Spiesz się zatem, gdy bowiem przyjdzie wiek zgrzybiały

I zmarszczkami pokryje pochylone czoła,

Sen lekki i miłosne zginą wnet zapały”.

(Carmina II, 11)

Poeta zaleca wykorzystanie w pełni każdego okresy życia. Wie, że swoje prawa ma wiek dziecięcy, młodość, wiek dojrzały i starość. Umiejętne czerpanie radości życia w każdym wieku daje optymizm i pogodę ducha. Pozwala cieszyć się młodością, czerpać satysfakcję z dojrzałości, nie obawiać się smutnej i nudnej starości.

Ody Horacego są przykładem wiary starożytnych w potęgę i nieśmiertelność pieśni:

„Cześć dla mnie budzi moja sztuka:

Natchnienia zdrój, poety talent”.

(Carmina II, 18)

Artysta jest dumny ze swego talentu, uważa się za wyróżnionego spośród ludzi. Wie, że innym obce jest poetyckie natchnienie, nie znają satysfakcji z tworzenia wartościowej sztuki. Nieśmiertelność swej poezji przepowiada Horacy w ostatniej, dwudziestej odzie księgi drugiej:

„Niezwykle i potężne uniosą mnie skrzydła,

Mnie, poetę – łabędzia w powietrzne przestworze.

Już mnie na tym padole nic wstrzymać nie może,

Lecz porwany, gdzie zawiść nie sięga obrzydła,

Porzucę ziemskie grody. Bo wiedz, że ja wcale,

Chociaż jestem z ubogich ojców urodzony

A twą przyjaźnią, Mecenasie, wywyższony,

Nie umrę i Styksowe nie skryją mnie fale”.

Horacy w niektórych odach przedstawia się jako gorący patriota. Daje w nich wyraz troski o losy narodu wstrząsanego wojnami domowymi; znajdujemy w nich również radość ze zwycięstw, jakie Italia odnosiła nad wrogami. W napisanej po zwycięstwie pod Akcjum Odzie I, 37 uznaje Oktawiana za zbawcę zesłanego z nieba.

Horacy to także piewca miłości. W swych odach przedstawiają w sposób lekki, żartobliwy. Miłość to u niego zabawa, igraszka; należy dbać o to, żeby nie popaść w niewolę u jednej kobiety, na co najlepszym lekarstwem jest inna miłostka. Wiele erotyków Horacy poświęcił miłości cudzej, zwykle brak w nich motywu zazdrości. Horacy wie, że nie można liczyć na dozgonną wierność, cieszy się z tego, że sam uniknął mąk zazdrości:

„Co za chłopiec w róż wieku, wysmukłej postaci,

Wonnym zroszon kadzidłem głowię dla cię traci

(...)

Dal kogo puszczasz włos płowych warkoczy,

Prosta w stroju? Hej stokroć opłacze odmianę

Wiary twojej i przysiąg, jak na rozhukane

Wichurą morskie wały

Poglądać na cię będzie on zdumiały (...).

(I, 5)

Horacy w swych odach głosił pochwałę radości, nakazywał cieszyć się każdą chwilą (carpe diem), jednocześnie zalecał złoty środek (aurea mediocritas). Uważał, że należy pamiętać o śmierci, ale nie obawiać się jej. Jego poezja jest świadectwem życia człowieka umiejącego cieszyć się życiem, akceptującego siebie i świat. To pogodny i mądry filozof, ceniący ziemskie przyjemności, znający wartość sztuki, pamiętający o wieczności, w którą kiedyś będzie musiał odejść. To wreszcie genialny artysta wierzący, iż jego dzieła będą cieszyć następne pokolenie ludzi, którzy z niech będą czerpać pogodę ducha, optymizm i radość życia.

 

 

 

Do góry