Ocena brak

Poezja wobec rewolucji - Zraniony patriotyzm

Autor /Edek55 Dodano /29.04.2011

W ideologii rewolucyjnej pojawiały się sądy deprecjonujące sens wysiłków narodowowy-zwoleńczych. Wszak „robotnicy nie mają ojczyzny”, pisał Marks,  a powtarzał za nim Maja-kowski w dramacie Misterium – buffo (1918). Niektórzy przedstawiciele polskiej skrajnejlewicy kwestionowali sens odrodzenia polskiej państwowości. Nie odnosi się to do poetów!(Na pewno nie do najlepszych).

Życiorysy autorów wierszy rewolucyjnych mieszczą się wmodelu typowej biografii polskiego inteligenta tamtych lat. Ich edukacja patriotyczna miałaróżne źródła. Przyboś swoje miejsce na Ziemi oswajał w obcowaniu z ludową baśnią, z oby-czajowością religijną polskiej wsi. Jasieński uczył się Polski od ojca i z dzieł Wyspiańskiego.Ojciec, otoczony legendą społecznik, wcielał w życie idee pozytywistyczne. Początkującypoeta od dzieciństwa obserwował przeplatanie się spraw domowych ze sprawami najbliższe-go środowiska; w Klimontowie, w założonym przez siebie teatrzyku wyreżyserował Wesele.Z kolei dla Broniewskiego, a także dla Wata, szkołą polskości były rodzinne tradycje po-wstańcze.

Dziadek Władysława Broniewskiego walczył o niepodległość Polski w 1831 i 1863roku; dziadek Wata (wedle słów poety) „w swojej hucie w Kuźnicach kuł broń dla powstań-ców 1863 roku”. Wszyscy oni bardzo dobrze znali historię ojczystą, rozczytywali się w ro-dzimych arcydziełach.Gdy wybuchła wielka wojna 1914 roku, drogi życiowe Polaków mocno się pogmatwały,ludzie przenosili się z kraju do kraju, tracili dobytek. Jasieński wraz z rodziną znalazł się wMoskwie. Na front, by uczestniczyć w zbrojnej walce narodowowyzwoleńczej, poszli Bro-niewski i Przyboś. Najpierw w legionach Piłsudskiego, potem obaj w 1920 roku brali ochot-niczo udział w wojnie polsko – bolszewickiej.

Broniewski w randze oficera, Przyboś jakoszeregowy (był żołnierzem o wielkiej woli bojowej i mizernych warunkach fizycznych).W czasie walk niepodległościowych można było wierzyć, że polski solidaryzm pozostanieniezniszczalny – wyrósł pod ciężarem zaborów, które wszystkich  Polaków, niezależnie odpozycji socjalnej, jednoczą w marzeniach o suwerenności. Po 1918 roku Polska, podobnie jakcała Europa Środkowa i Zachodnia, wybrała kapitalizm. Nastroje  rewolucyjne były u nassłabsze niż w Rosji czy Niemczech, lecz prędko pojawiły się powody, dla których nad Wisłązaczęła dojrzewać myśl rewolucyjna.Była  b u n t e m  z r a n i o n e g o  p a t r i o t y z m u.

Śnieg w zamieci kołował jak biały orzeł.

Batalion broń nabił.

Wątły chłopak – jak natchniony przez prawdziwy karabin

szedłem w pierwszej linii,

w Honorze.

– pisał Przyboś w wierszu Droga powrotna (1931). Walce o niepodległą ojczyznę towarzy-szyła żarliwa radość nadziei, że odzyskana i ocalona po odparciu bolszewików suwerenność pań-stwa stanie się świętem wszystkich Polaków. Tak wyobrażał sobie zwycięstwo bohater Drogipowrotnej, „wątły chłopiec – z Polską w ciężkim tornistrze”. Takie były nadzieje powszechne.Czytamy w wierszu Broniewskiego Róża:

Idziemy pod mur cytadeli

otworzyć zapadłe mogiły,

odwiązać z ojcowskich gardzieli

wisielczy powróz przegniły.

(...)

Odgarniemy ziemię cmentarną,

odnajdziemy ojcowskie kości.

Wydało śmiertelne ziarno

dostojne zboże wolności.

A tymczasem? Koniec wojny okazał się końcem solidarności towarzyszy broni. Prostyczłowiek zrobił swoje. Teraz już był potrzebny tylko Jako siła robocza.

nikt ci nie plunie kulą w twarz

nikt ci już żeber nie połamie – –

cóż taką głupią minę masz

mój nieodrodny bracie – chamie?

– pytał z wyzywająco prostacką, przecież uzasadnioną ironią Jasieński W Psalmie powo-jennym(1924). Powtarzał się dramat Kordiana i chama (pod tytułem Kordian i cham LeonKruczkowski opublikował powieść, której akcja rozgrywa się co prawda w czasach po-wstania listopadowego, ale jej wymowa była aktualna dla Dwudziestolecia).

W 1923 roku światkiem krwawej rozprawy z manifestantami był Jasieński. Represje siępowtarzały, gniew narastał. W latach trzydziestych stłumiono strajk chłopski, w akcji pacyfi-kacyjnej zginęło około 50 osób. Mówi o tym Odjazd z wakacji Przybosia:

Tamten widokprzestrzelonych pleców

rani

i bije we mnie serce buntu:

Pięćdziesięciokrotna śmierć

zabitych w Rzeszowskiem.

Znów muszę z rozpaczy nienawistnej drżeć.

Wolność państwa nie przyniosła wolności wszystkim ludziom. Bohater Drogi powrotnejPrzybosia „chłopiec zwycięski w roku osiemnastym”, z przerażeniem stwierdza, żę na wy-zwolonej ojczyźnie „Purpuraty, / Jaśni, / brzuch i zady/ siadły”. Wolność państwa zostałaodzyskana, ale „stężała w mury”, czytamy w tym wierszu. Nie są  to mury „szklanych do-mów” z Przedwiośnia Żeromskiego, lecz mury więzienia... Znów rozlegają się odgłosy strza-łów. Tym razem Polacy strzelają do Polaków. Teraz to jest „huk / salwy w tłum robotników”.Poezja rewolucyjna zwracała się wprost do chłopów i proletariuszy. Broniewski przypo-mniał im w wierszu Do towarzyszy broni: „umiecie umierać na frontach, / umiecie zdobywaćBelweder”. Uświadamiał im, jaką rolę odegrali w wyzwoleniu Polski.

Nie dostaliście Polski za darmo,

krwią spłaciliście wolność i sławę,

wy spod kopyt carskim żandarmom

wydzieraliście wolną Warszawę

A dziś?

Dziś Warszawa zuchwała, prawdziwaznów się budzi w trzasku mitraliez.

Dlaczego znów dziś przy waskrwią się i tuczą te same kanalie?

Podobne prace

Do góry