Ocena brak

Poezja wobec rewolucji - „Krew naszą długo leją katy”

Autor /Edek55 Dodano /29.04.2011

Męczeństwo ludu i sąd nad oprawcą. W tym kręgu konstytuuje się świat wyobraźni rewolucjonisty. Prosty, klarowny model retoryki rewolucyjnej znajdujemy w starej pieśni roboczejCzerwony sztandar:

Krew nasza długo leją katy,

wciąż płyną ludu gorzkie łzy.

Nadejdzie jednak dzień zapłaty,

sędziami będziem wtedy my!

Niechaj nam słowo,

jak rad, tkanki serca przepali.

Chwała temu, co padł!

My idźmy dalej.

Dwa zdania ukazane „ludu gorzkich łez” oraznapisnaie scenariusza „dnia zapłaty” nie byłydla poetów identyczne pod względem stopnia trudności. Łatwiej piętnować zbrodnie wrogaklasowego, trudniej – składać sprawozdania z akcji odwetowych.Polska poezja rewolucyjna była w ogromnej większości poezją żałobną, martyrologiczną.Snuła się jak wielka pieśń o męczennikach („złowroga, stłumiona i głucha”), niczym elegiaupamiętniała śmierć bojowników – znanych i bezimiennych.

Zwłaszcza w twórczości Bro-niewskiego dzieje ruchu rewolucyjnego są zwielokrotnionym nekrologiem. Zagłada państwakomunardów (poemat Komuna Paryska), ciężka choroba w więzieniu i zgon założyciela partii„Proletariat” (Elegia o śmierci Ludwika Waryńskiego), stracenie Stanisława Okrzei, roz-strzelanie młodego robotnika – komunisty, Naftalego Botwina (Na śmierć rewolucjonisty) – ztakich cierpień i klęsk składał się jego obraz rewolucji.W 1925 roku wraz ze Stanisławem Ryszardem Standem i Witoldem Wandurskim wy-dał drukiem almanach (nazywany „biuletynem poetyckim”) Trzy salwy.

Publikacja ta ukazałasię po wykonaniu wyroku śmierci na trzech komunistach, Władyslawie Hibnerze, Władysła-wie Kniewskim i Henryku Rutkowskim. Uzasadnione jest (zdaniem Ryszarda Matuszewskie-go) odczytywanie w słowach Trzy salwy „aluzji do egzekucji wykonanej na tych trzech bo-jownikach”Epitafia dominuja także w (nielicznych) wierszach Broniewskiego o tematyce radzieckiej:tren na śmierć Jesienina, Majakowskiego. Majakowski zginął śmiercią samobójczą 1930 roku(odtracona miłość, wyczerpanie upiorną atmosferą krzepnacego stalinizmu). Samobójstwowielkiego poety w wierszu  14 kwietnia Broniewski przedstawił jako śmierć poniesiona wwalce:

Niechaj nam słowo, jak rad,

tkanki serca przepali.

Chwala temu, co padł!

My idźmy dalej.

Ton martyrologiczny w polskiej poezji rewolucyjnej nasilił się w 1936 roku, gdy w Hisz-panii ginęła – wspierana przez lewicę całego świata – republika: zwyciężali faszyści (Bro-niewskiego Cześć i dynamit, No pasaran, Przybosia Na granicy, Stefana Flukowskiego Naupadek Madrytu).

Podobne prace

Do góry