Ocena brak

Poezja wobec religii - Niebo zniżone ku ziemi

Autor /Edek55 Dodano /29.04.2011

W znanym nam już wierszu Peipera Czyli jest taki fragment:

Czyli: bez naszych zbrodni nie ma naszych cnót; kryminałjest boczną nawą kościoła.

Czyli: bóg bez wrzodów mami.

Czyli: idę ulicą, a pod pachą łaskocze mnie gwiazda.

Peiperowi nie zależy na tym, by podważyć wiarę w Boga lub dać do zrozumienia, iż w ko-ściele dzieją się rzeczy wymagające interwencji prokuratora. „Kościół” i „bóg” są tu znakamiwartości wysokich, pozytywnych, takich jak dobro, prawda, piękno. Peiper ocala znaczeniatradycyjnie przypisywane obu słowom. Ale tylko na moment. Natychmiast łączy je ze sło-wami „kryminał” i „wrzody” – znakami wartości negatywnych, niskich. Spotykają się one poto, by utrwalić główną tezę wiersza, która brzmi:

bez naszych zbrodni nie ma naszych cnót.

Na tym tle zdanie „bóg bez wrzodów mami” należy czytać jako  o m ó w i e n i e (p e r y fr a z ę) tej tezy: oszukuje nas ktoś, kto twierdzi, iż możliwa jest wartość wysoka w stanie czy-stym, nie złączona z wartością niską. Im dokładniej wczytujemy  się w ideę wiersza, tymmniej nas zajmuje religijny Wymiar semantyczny „boga” i „kościoła” – słowa te wchodzą wobszar myślenia areligijnego.Sekularyzacja symboliki religijnej dzieje się najczęściej jakby mimochodem, przy okazji,jest skierowana bardziej ku podświadomości niż ku świadomości odbiorcy.

Czytamy w CzyliPeipera: „pod pachą łaskocze mnie gwiazda”. Jak to rozumieć? Nie każdy się domyśli, że, jakzwierzał się autor, dał on w tym obrazie upust swym „ateuszowskim nawyczkom, które zni-żają niebo ku ziemi na wysokość naszych pach”. Takie intencje – uporczywie ponawiane wniezliczonej ilości podobnie konstruowanych wizji poetyckich zniżały niebo ku ziemi nie-zauważalnie, lecz skutecznie.

Podobne prace

Do góry