Ocena brak

Poezja wobec religii - Mistyka ateizmu

Autor /Edek55 Dodano /29.04.2011

Ateizm przytrafiał się także poetom awangardy krakowskiej. Oto Julian Przyboś i jego po-emat Bogi (1932). Czternastolatek chce dowodu na istnienie Stwórcy. Jeżeli Bóg jest, niechda znak. Za to warto zapłacić życiem. Ale jeżeli Go nie ma...

Nade mną błyska i grzmi.

Sam – nagim ciałem – pod grozą.

Hardą głowę jak gromnik – w niebo.

– Zabij!

Grom.

– Trwam.

– Boga nie ma.

Zarazem ateizm porywczy, drapieżny bywa często ukrytym  p r a g n i e n i e m  B o g a. Zlirycznym zapisem takiego pragnienia spotykamy się w innych wierszach Przybosia, na przy-kład w Notre – Dame (z Równania serca, 1938). Najpierw narzuca się tu uwadze czytelnikaateistyczna interpretacja świata. Oto w gotyckiej przestrzeni paryskiej katedry rozgrywa siędramat materii. Natura przeistacza się w arcydzieło sztuki, które „pamięta”, skąd pochodzi.

Apochodzi z kamienia, z ciemności, z „odrąbanych skał”. Głazy są teraz murami, ponurą prze-paść odrzucono w górę i wypełniono lazurem, całe wnętrze katedry wydaje się otchłanią od-wróconą do góry dnem.A Bóg, religia, krzyże? To elementy architektury, twierdzi „Ja” liryczne utworu Przybosia.Krzyże zostały „wyostrzone w piony budowniczych drabin”, wizerunki Syna Bożego zawie-lokrotniono po to, by „Obciążone Jezusami krzyże” odnosiły triumf nad siłą przyciąganiaziemskiego...A jednak materialistyczny światopogląd Przybosiowi nie wystarcza. Kto stworzył katedręNotre Damę? Jaka siła wzniosła tę budowlę? To pytanie pojawia się w środkowej części wier-sza:

Kto wstrząsnął tą ciemnością, nagiął –i ogarnął?

– i powraca w zakończeniu:

Kto pomyślał tę przepaść i odrzucił ją w górę?

Skoro wiersz kończy się pytaniem, czy to znaczy, że poeta uchyla się od odpowiedzi? Otóżnie. W tekstach awangardzisty odpowiedź mogła wyprzedzać pytanie. Właśnie tak dzieje sięw Notre – Dame, w i e r s z  z a c z y n a  s i ę  o d  o d p o w i e d z i: pierwszy wers infor-muje nas o tym, iż arcydzieło architektury gotyckiej podźwignęła w górę wiara, modlitwa.Katedra paryska to jest –

Z miliona złożonych do modlitwy palców wzlatująca przestrzeń!

Problem poety polega na tym, że znajduje się na zewnątrz wiary, poza modlitwą. Czuje sięobcy, „Wyszydzony i opluty śród poczwar rozdziawionych deszczem” (mowa o chimerach na

wieżach katedry Notre Dame). A przecież jego wiersz to hołd złożony sile wiary. J e s t  t o  wi e r s z  a g n o s t y c z n y, a l e  n i e  j e s t  a n t y r e l i g i j n y.Przyboś do końca życia trwał między negacją religii a pragnieniem wiary. Inaczej poto-czyło się życie Aleksandra Wata. Ten były futurysta, były komunista, we Lwowie w czasiewojny został aresztowany przez radziecką służbę bezpieczeństwa, poznał więzienia stalinow-skie, w celi przeżył nawrócenie, uwierzył w Boga i, z równą mocą, w istnienie Szatana; powojnie stał się autorem liryków pełnych mistyki i teologii.

Podobne prace

Do góry