Ocena brak

Poezja wobec religii - Futuryści w ataku

Autor /Edek55 Dodano /29.04.2011

Polemikę z religią i Kościołem podejmowano w kręgu rozmaitych „izmów”. Najdalej wmanifestacji postaw antyreligijnych szli – jakże by inaczej? –  futuryści. „Precz z waszą reli-gią”, wołał w Rosji ich mistrz i przywódca duchowy, Włodzimierz Majakowski, w komen-tarzu do poematu Obłok w spodniach. Wedle futurystów religia to zamaskowana ideologia,która nigdy nie stanowiła własności ogółu, zawsze była i jest „czyjaś”, zresztą – mówili –dobrze wiadomo, czyja: panów, wyzyskiwaczy.

W Słowie o Jakubie Szeli Brunona Jasieńskiego Chrystus powtórnie zastępuje na Ziemię,gdyż trwożą go wieści o rzezi galicyjskiej, w której „ponoś chłopy panów biją / piłami ichkrają”. Spotyka Szelę, a ten Panu Jezusowi rzecze:

„Nie biegałeś, jak się naszych

krzywd przelała kwarta!

Widać garnca pańskiej kaszy

Chłopska krew niewarta.

(...)

Nie ceniłeś ty krwi chłopskiej

za złamany szeląg!–

Czemużeś się. Panie Jezu,

tak o pańską przeląkł?”

Bóg szlachecki z wyglądu przypomina szlachcica, a to, ostrzega  Szela, niebezpieczne,„Dzisiaj chłopcy takich wiążą / tylko gdzie zobaczą”. Chrystus zawraca do nieba.Inny, znamienny dokument futurystycznego ateizmu to wiersz Aleksandra Wata Policjant(1924). Rozpoczyna się jak opis nieprzyjaznej poecie sylwetki funkcjonariusza organów po-rządkowych. Wydaje się zrazu satyryczną groteską – chwytem zwyżkującej przesadni (hiper-boli), gdyż z każdą kolejną zwrotką policjantowi przybywa grozy i wielkości, najpierw śledzipoetę spod oka, pobrzękuje orderami i kajdankami, a już za chwilę widzimy, jak „rozwalił sięw jamach Europy”, by wkrótce opanować cały świat, okładać go „śmigłą gumą...”

Wreszciesię okazuje, że to nie policjant, lecz Bóg (starotestamentowy). Wszystkie akty składające sięna stworzenie świata, a także wypadki późniejsze, aż do zgody na ukrzyżowanie Syna, są wtym wierszu przedstawiane konsekwentnie jak działania represyjne – wobec ciał niebieskich,ryb, ludzi... Zbuntowany ateista nie daje Panu Bogu żadnej szansy, oskarża Go o złe zamiarybezustannie, nawet w akcie oddzielenia światła i mroku widzi cel „policyjny”:

oddzielił światło od mroku

by widzieć jasno i naraz

kogo ma karać mrokiem

kogo ma światłem karać.

Wiersz kończy się  a n a r c h i s t y c z n ą  u t o p i ą (świat bez przemocy) i przepowied-nią dnia, w którym znikną Bóg i stójkowy: „policjant z góry i policjant z rogu”.

Podobne prace

Do góry