Ocena brak

Poezja wobec katastrofy - Solidarność

Autor /Wincent Dodano /29.04.2011

Zaimek „my” („nas”) w modlitwie żałobnej odnosi się także do reguły solidarności. „My,cywilizacje, wiemy już, że jesteśmy śmiertelne” – pisał Paul Yalery. „Zbliżamy się do końcaz matematyczną dokładnością” – oświadczał bohater Nóg Izoldy Morgan Jasieńskiego. „Wstuku ciężkich serc / nam ani wiosna już, ani kochanie” – czytamy w Świtach Miłosza. Kata-strofa jest przewidywana z perspektywy „my”, z punktu widzenia zbiorowości, z którą twórcasię identyfikuje.

Autor utworu katastroficznego mógł dostrzegać, i zazwyczaj dostrzegał, wady skazanegona zagładę świata. Często przedstawiał idące na zatracenie narody – bez łez, nie szczędziłujęć karykaturalnych, groteskowych (Witkacy). Ale istota  k a t a s t r o f i z m u  w ł a ś c i we g o  wymagała solidarności z ginącymi. Była to albo solidarność z wyboru, albo wymuszo-na, niechciana, wynikająca z tożsamości losu (skazańców). Jakże sugestywnie i trafnie, zpunktu widzenia psychologii katastrofizmu, oddał tę sytuację Czechowicz w wierszu przed-świt:

najbliżsi nienawistni na koniach smolistych i rydzych

chcesz czy nie chcesz zaliczonyś do nich

widzisz

w świtaniu pałającym przewala się tłum jeźdźców

a oddalając się rosną

o klęsko

dno

Podobne prace

Do góry